- Niska samoocena
#1
Ja mam niską samoocenę i pesymistyczne myśli dotyczące przyszłości, zawsze siebie uważałam za gorszą, brzydszą. Podobno mam ładną twarz i młodo wyglądam, nawet niektóre osoby mówiły że jestem piękna (matka i jej znajoma oraz starsza znajoma i starszy facet z terapii) ale wyglądam jak szara myszka i jestem gruba, smuci mnie to, że tak mało jest grubych osób, bo przynajmniej bym miała jakieś pocieszenie, próbowałam się malować i odchudzać, ale nigdy nie będę wyglądać tak jak szczupłe dziewczyny i nawet nie chcę. Mam w głowie jakiś ideał, którego nie mogę dosięgnąć. Ciągle siedzę w domu. Moja siostra wyszła za mąż i ona jest tą ładniejszą, ma czarne włosy i ciemną karnację, ja mam jasną karnację i piegi, moja druga siostra miała już kilku chłopaków a ja nie, ale mniejsza z tym. Dowiedziałam się, że moja przyjaciółka z dzieciństwa ma 10 - letnie dziecko i pewnie jest dobrą matką. Życie przecieka mi przez palce, przespałam swój najlepszy czas. Ja żyję w jakimś letargu, jakimś dziwnym śnie, czasem myślę o śmierci, ale nie mam odwagi się zabić.
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
"Cierpienie daje prędką dojrzałość"
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
"Ludzie są wie­cznie nieza­dowo­leni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy to już osiągną, tęsknią za pros­tym, skrom­nym życiem."
"Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach? Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. [...] Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli."
Odpisz
#2
Cytat:mam jasną karnację i piegi

Lubię.    :Wystawia język:

Tym się akurat nie przejmuj, jest masa facetów, którzy wyjątkowo lubią ten element.
Odpisz
#3
Piegi są ok. Do piegów chyba najbardziej pasują rude albo kasztanowe włosy. Z tym że kolor kasztanowy jest dużo bardziej szlachetny niż rudy. Rude kolory włosów pasują szczególnie do skóry, która ma w sobie żółte tony. Ja co prawda nie jestem zwolenniczką farbowania włosów farbami chemicznymi, ale jeśli nie masz nic przeciwko nim (tym farbom) to może sobie pomyślisz coś na ten temat. Może to Ci poprawi jakoś samopoczucie i wskoczy Ci trochę energii.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#4
No i problem w tym że my myślimy jacy to nie jesteśmy kiepscy i brzydcy a pewnie w rzeczywistości nie jedna osoba o nas mysli ale ładna/przystojny    :Wystawia język:
Tak jak Usiebie pisał są tacy którzy lubią taki wygląd    :Wystawia język:

Zreszta przecież nie tylko wyglad sie liczy, a jak masz problem z nadwagą to zacznij cwiczyc... cwiczenia fizyczne są bardzo zdrowe i pomagają na lęk i depresje, do tego może jeszcze schudniesz to już wgl. kilka rzeczy na raz, za troche wysiłku    :Uśmiecha się puszczając oko:

Też nigdy nie miałem dziewczyny... ale to chyba normalne dla takich jak my    :Uśmiecha się szeroko:
Ludzie z mojego najbliższego otoczenia też nie są zbyt dobrzy w te sprawy... chociaż niektórzy koledzy juz tam maja jakies dziewczyny    :Uśmiecha się: a dalsi znajomi tez juz po slubach... itp. a ja "mam tylko komputer"    :Smuci się: Zabawne jest to że nawet "zdrowi" maja problemy ze zwiazkami...    :Uśmiecha się:

Zreszta nie martw sie faceci maja trudniej... trzeba najpierw jakas znaleźć co juz jest trudne... potem zagadać i zbajerować co jest duzo bardziej wymagajace dla fobika, potem ona jeszcze musi zaakceptowac problemy takiego i wgl. (bo dla niektorych taki sie nie nadaje do zwiazku)... i szereg innych trudnych rzeczy... hardcore    :Uśmiecha się puszczając oko:



No ale nic trzeba pracować nad sobą i swoim życiem, bo użalanie się i martwienie nic nie daje, oprócz bólu!... ja tam wierze żę mi sie uda i moze czeka mnie coś lepszego    :Uśmiecha się:
"This is end of side A, please turn tape over and continue on side B" xD
Odpisz
#5
dużo dziewczyn narzeka tu na brak drugiej połówki, czemu się nie umówicie z jakimś kolegą z forum?    :Wystawia język:
Odpisz
#6
mokebe napisał(a):dużo dziewczyn narzeka tu na brak drugiej połówki, czemu się nie umówicie z jakimś kolegą z forum?    :Wystawia język:

Dlaczego zamiast siedzieć na forum dla fobików po prostu nie wyjdziesz z domu i otworzysz się na ludzi?  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#7
Forumowiczka napisał(a):Dlaczego zamiast siedzieć na forum dla fobików po prostu nie wyjdziesz z domu i otworzysz się na ludzi?  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
nie interesują mnie związki, do ludzi wychodzę, nawet napisałem w dziale "Miasta" że jestem chętny na spotkanie. widzę że wielu fobików i fobiczek narzeka na samotność to czemu mieliby nie dać sobie szansy?
Odpisz
#8
mokebe napisał(a):
Forumowiczka napisał(a):Dlaczego zamiast siedzieć na forum dla fobików po prostu nie wyjdziesz z domu i otworzysz się na ludzi?  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
nie interesują mnie związki, do ludzi wychodzę, nawet napisałem w dziale "Miasta" że jestem chętny na spotkanie. widzę że wielu fobików i fobiczek narzeka na samotność to czemu mieliby nie dać sobie szansy?

Skoro nie masz problemów z ludźmi z realnego świata, to po co szukasz kolejnych kontaktów z ludźmi z problemami psychicznymi? Jeśli nie masz żadnych kłopotów ze sobą to co Cię ciągnie ku temu forum z dość określoną tematyką? Pytam na poważnie, bo trochę mi się to kupy nie trzyma.
Odpisz
#9
Forumowiczka napisał(a):Skoro nie masz problemów z ludźmi z realnego świata
po czym wnioskujesz, że nie mam? wchodzę w interakcję z innymi m. in. w celu walki ze swoją fobią. tym forumowiczom co są w związkach/chodzą do pracy też "zarzucisz" brak problemów? ja też na poważnie pytam co jest złego w związku dwóch fobików, znałem parę z wieloletnim stażem, która się poznała na spotkaniu grupy wsparcia.
Odpisz
#10
mokebe napisał(a):po czym wnioskujesz, że nie mam? wchodzę w interakcję z innymi m. in. w celu walki ze swoją fobią. tym forumowiczom co są w związkach/chodzą do pracy też "zarzucisz" brak problemów? ja też na poważnie pytam co jest złego w związku dwóch fobików, znałem parę z wieloletnim stażem, która się poznała na spotkaniu grupy wsparcia.

Po fragmencie "Czemu się nie umówicie (...)" . Zabrzmiało to tak, jakby dla fobika spotkanie towarzyskie było czymś bajecznie prostym. Wydaje się oczywiste, że skoro ktoś jest samotny to powinien szukać drugiej połówki, ale każda fobia ma to do siebie, że wywołuje irracjonalny strach i nawet jeśłi ktoś czegoś chce i wie, że będzie dla niego dobre, to i tak z lęku tego nie zrobi.
Praca nikogo nie uniknie, więc to, czy ktoś się czegoś boi nie ma znaczenia. Bez związku można przeżyć i całe życie, więc tak, forumowicz mający drugą połówkę jest pewnym ewenementem.
Na ostatnie pytanie chyba nie muszę już odpowiadać, bo odpowiedź będzie związana z poprzednimi. Tak w skrócie - nie ma nic złego, ale jest mało realistyczne
Odpisz
#11
Nie kazdy szuka do związku osoby z problemami, niektórym wystarczają swoje za dwóch ; P

Odpisz
#12
Ja tez jestem zdania ze jedna osoba z problemami wystarczy    :Wystawia język:
A wyobraźcie sobie dziecko takich dwóch... kalectwo do konca zycia    :Uśmiecha się szeroko:
Zreszta ja uwazam ze lepiej przebywac wsrod normalnych bo z kim sie zadajesz takim sie stajesz i mysle ze oboje moglibysmy sie sciagac w dół    :Wystawia język:
Nie mówie ze pewnie w nie jedna taka dziewczyne bym polubil czy pokochał... no ale wole zrowe, no chyba ze taka juz wyleczona    :Uśmiecha się puszczając oko:
"This is end of side A, please turn tape over and continue on side B" xD
Odpisz
#13
Słuchaj, myśl optymistycznie to wyzwoli Cię od lęku. Będzie Ci dużo łatwiej w życiu. A wystarczy mysleć tylko optymistycznie .
Odpisz
#14
ceem napisał(a):Słuchaj, myśl optymistycznie to wyzwoli Cię od lęku. Będzie Ci dużo łatwiej w życiu. A wystarczy mysleć tylko optymistycznie .
To jest za proste, co wtedy, gdy myśli się optymistycznie, a rzeczywistość te myśli druzgocze na kawałki i wyrzuca z 9 piętra na beton? Ile czasu można zaklinać rzeczywistość, zanim prawda przebije się przez optymistyczne myśli?

Odpisz
#15
niepotrzebny napisał(a):To jest za proste, co wtedy, gdy myśli się optymistycznie, a rzeczywistość te myśli druzgocze na kawałki i wyrzuca z 9 piętra na beton?

No to nie wiesz, że trzeba się nie poddawać, nigdy i nadal myśleć pozytywnie? Proste.    :Wystawia język:
Odpisz
#16
No to trzeba myslec realistycznie, racjonalnie czy tam neutralnie, z lekkim kierunkiem w strone pozytywnym    :Wystawia język:
np. Jestem zjebany -> wcale az tak bardzo nie jestem zjebany    :Uśmiecha się szeroko:    :Uśmiecha się szeroko:
"This is end of side A, please turn tape over and continue on side B" xD
Odpisz
#17
Tak też można.    :Wystawia język:

[Obrazek: 0c581e420db8dcfabf96e0ce98227472.jpg]
Albo tak.
Odpisz
#18
Grzegorz303 napisał(a):np. Jestem zjebany -> wcale az tak bardzo nie jestem zjebany    :Uśmiecha się szeroko:    :Uśmiecha się szeroko:
Jestem zjebany -> wcale az tak bardzo nie jestem zjebany -> mogę stać się jeszcze mniej zjebany
Według mnie to dobry trop, ale mimo wszystko coś "z zewnątrz" musi potwierdzać te myśli, one muszą być nawet leciutko zakotwiczone w rzeczywistości    :Uśmiecha się:
chociażby
Jestem zjebany -> (chwilę rozmawiałem z koleżanką i myślę, że całkiem dobrze sobie poradziłem) -> nie jestem aż tak bardzo zjebany -> (na zajęciach poszedłem do tablicy i rozwiązałem ciężkie zadanie, a lęk się nie pojawił) -> mogę stać się jeszcze mniej zjebany

Odpisz
#19
dlt
Odpisz
#20
Cytat:To jest za proste, co wtedy, gdy myśli się optymistycznie, a rzeczywistość te myśli druzgocze na kawałki i wyrzuca z 9 piętra na beton? Ile czasu można zaklinać rzeczywistość, zanim prawda przebije się przez optymistyczne myśli?

Tylko, że problem polega na tym, że rzeczywistość jest taka jak ją widzimy. Owszem trzeba myśleć optymistycznie, jak pojawia się jakaś sytuacja i negatywne myśli z nią związane. Warto wtedy reagować. Tylko właśnie ile można? Mam wrażenie, że co chwila musiałbym na coś reagować, tłumaczyć sobie. To zwyczajnie męczy a końca nie widać.
Odpisz
#21
A co ja mam powiedzieć ?
Chłopak z jasną karnacją ,ciemnymi włosami i piegami. Po prostu miazga.
Jestem jaki jestem, nie próbuj mnie zmieniać.
Odpisz
#22
A ja co? Jestem otępiały i zamulony. Mam szanse tylko u dziwek i to też nie wszystkich.
Odpisz
#23
Jakie są Wasze sposoby na walkę z niską samooceną?
Odpisz
#24
emptiness napisał(a):Jakie są Wasze sposoby na walkę z niską samooceną?
Spróbuj zmienić wizerunek.
Masz długie włosy? Zetnij krótko. Blond? Farbuj na ciemny. Nosisz okulary? Kup soczewki. Lubisz dżinsy? Nie zakładaj ich.

Da Ci to obraz przeciwieństwa do tego, co Ci się nie podoba, bo wizerunek ma znaczący wpływ na samoocenę. Stając się nową osobą, nowe pojawią się podejścia do różnych spraw, ponieważ zmiany ciągną zmiany i mentalność na swój sposób zmieni się adekwatnie do nowego charakteru, jaki reprezentuje ten nowy wygląd.
Odpisz
#25
"Nie każda dziwka w lateksie będzie kobietą kotem"
szukam żony
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama