- niskie poczucie własnej wartosci,duzo przezywam i analizuje,spadek formy..
#1
Hejka Wam    :Uśmiecha się:


Prywatna terapie skonczylam [PB], niespecjalnie mi pomogła,może troche zmobilizowała do działania...Chodzi o to,że zwyczajnie boje sie ludzi,unikam ich..Chciałam sobie isc po perfumy do pewnego sklepu,ale tam pracuje sasiadka i unikam tej drogerii bo bede odczuwać dyskomfort, bede spięta, nie bede umiec sie zachować,bede sie stresowac,a jak sasiadka to i jakos zagadac trzeba    :Dumny: ..Raz jakis facet dziwnie sie na mnie popatrzył to zaczełam przezywac pół dnia, ''pewnie mu sie nie spodobałam'', ''pomyslał,że brzydka i dziwna jestem'' bla bla..
Umówiłam sie z pewnym facetem przez pewna aplikacje [ale wczesniej zapaliłam sobie jointa i wypiłam jakieś mocne piwo] bez wspomagaczy,bym sie chyba nie odważyła a jak już to mega bym się denerwowała,bardziej peszyła,a jak sie czymś wspomoge to az tak nie przezywam i można powiedzieć,że czuje się nieco luźniej [eh jakie to przykre    :Smuci się bardzo: ]...

No i ten facet zaproponował drugie spotkanie a ja sie wymiguje bo boje sie,że jak blizej mnie pozna,to zobaczy,że jednak nie jestem taka fajna,i  zniechceci sie, mną ,przestanę podobać...,zobaczy,ze nudna jestem i za bardzo przewrazliwiona,ze zbyt strachliwa,nie warta jego... Przed drugim spotkaniem bardziej sie stresuje,bo przeżywam ,analizuje i chciałabym się zaprezentować od najlepszej strony a czasem kończy się to róznie.. Zawsze spotkania z facetami konczyły sie po drugim spotkaniu,dlatego jestem niemalże pewna,że i tym razem tak bedzie..że juz nie bedzie tyle pisał i nalegał na kolejne spotkanie...Ciągle przeżywam i skupiam sie na swoim wyglądzie,zamiast skupiać sie na zaletach to skupiam sie na wadach,ze jak nie bede ''idealna'' to nie mam szans by zatrzymać faceta na dłuzej...że jak patrze facetowi w oczy to dostrzeże moje wady,dlatego unikam kontaktu wzrokowego i uciekam wzrokiem,[boję się,że pomyśli,że jestem brzydka,że zobaczę w jego oczach niechęć,grymas].Jak wiadomo faceci to wzrokowcy...    :Smuci się bardzo:

Ajak facet nie oddzywa sie po spotkaniu to analizuje i myśle,że pewnie mu sie nie spodobałam...Do tego jak w tytule,denerwuje sie przy ludziach,mało mówie,stresuje,mam zaniki pamieci,jestem taka zamyślona i bez zycia,..Nie wiem czy powinnam iść po jakieś leki? bo to lęki społeczne nie są normalne...mam dość

Co robić?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ewelona123:
  • gzzz
Odpisz
#2
Jakbym czytała o sobie.

Nie bylas dotychczas u psychiatry?
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#3
(10 Mar 2018, Sob 18:03)smutna00 napisał(a): Jakbym czytała o sobie.

Nie bylas dotychczas u psychiatry?

oczywiście i to u niejednego,ale niestety,żadne leki nie podziałały na mnie specjalnie,nadal czułam lek i spięcie w kontaktach z ludźmi
...A brałam juz rózne leki [nie wazne jakie,zreszta nie pamietam nazw] ,takze juz troche sie ich przewinelo a mimo wszystko brak efektów
:[ ..czasami mysle ze na mnie działa tylko alkohol..Ale nie chce iśc tą drogą...przecież wiecznie nie bede piła czy paliła przed ''randką''
Odpisz
#4
Ja też brałam już trochę ich i nadal nic ale wierzę że niebawem trafimy na właściwy.
Co do alkoholu to ja w swoim 23letnim życiu pilam go z cztery razy w śmieszych ilościach.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#5
Alkohol działa bo wyłącza myślenie, zwłaszcza to negatywne
Spróbuj przenieść akceptację Siebie i wyrazanie NAD akceptację innych względem Ciebie, nie żeby się ciągle podpasowywac dla innych, zniszczylabys sobie tak tylko życie
Spróbuj zaakceptować że nie masz wpływu na to co inni myślą i poza tym to tylko oni myślą, w ich głowie to jest nie w Twojej więc Ty tego nie odczuwasz i nie musisz tego przeżywać
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis damiandamianfb:
  • Ash
Odpisz
#6
(10 Mar 2018, Sob 16:49)Ewelona123 napisał(a): No i ten facet zaproponował drugie spotkanie a ja sie wymiguje bo boje sie,że jak blizej mnie pozna,to zobaczy,że jednak nie jestem taka fajna,i zniechceci sie, mną ,przestanę podobać...,zobaczy,ze nudna jestem i za bardzo przewrazliwiona,ze zbyt strachliwa,nie warta jego... Przed drugim spotkaniem bardziej sie stresuje,bo przeżywam ,analizuje i chciałabym się zaprezentować od najlepszej strony a czasem kończy się to róznie.. Zawsze spotkania z facetami konczyły sie po drugim spotkaniu,dlatego jestem niemalże pewna,że i tym razem tak bedzie..że juz nie bedzie tyle pisał i nalegał na kolejne spotkanie...Ciągle przeżywam i skupiam sie na swoim wyglądzie,zamiast skupiać sie na zaletach to skupiam sie na wadach,ze jak nie bede ''idealna'' to nie mam szans by zatrzymać faceta na dłuzej...że jak patrze facetowi w oczy to dostrzeże moje wady,dlatego unikam kontaktu wzrokowego i uciekam wzrokiem,[boję się,że pomyśli,że jestem brzydka,że zobaczę w jego oczach niechęć,grymas].Jak wiadomo faceci to wzrokowcy...  
A może spróbuj to odwrócić i zastanów się czy on jest wart Ciebie i czy on Ci się podoba. 
Może zrób takie postanowienie, że gdy będą się pojawiały u Ciebie negatywne myśli na Twój temat będziesz przypominała sobie swoje zalety, możesz je wypisać na kartce. Ja robiłam takie zadania na terapii i mi trochę pomogły. Ludzie nas postrzegają często inaczej niż my siebie. Szkoda, że nie pamiętasz nazw leków, to napisałabym Ci jakie mi pomogły ale z drugiej sytony na każdego też dziala co innego.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć? 
Odpisz
#7
Witaj    :Uśmiecha się: ,

Tak mnie zastanawia , czy tą terapię musiałaś już skończyć ? to terapeutka tak uznała czy Ty? Bo masz niskie poczucie własnej wartości i bardzo przeżywasz opinie innych ludzi. W moim odczuciu to by było jeszcze nad czym pracować...

Mnie się wydaje, że za dużo myślisz i próbujesz do przodu przewidzieć , jak będzie. I oczywiście w głowie masz negatywny scenariusz , że na pewno coś wyjdzie źle , ktoś sobie coś złego o Tobie pomyśli etc. I często niestety w ten sposób nakręcamy trochę lawinę złych zdarzeń podświadomie. Ja też tak miałam zawsze myślałam , że będzie jak najgorszej i niestety często tak było. Bo byłam już tak nastawiona i to negatywne napięcie wychodziło ze mnie i wywoływało róźne nieciekawe sytuacje. Cięzko jest myśleć , że będzie dobrze ale mogłabyś np pomyśleć, że będzie co ma być , że dopiero się okaże i to na pewno lepsze od negatywnych myśli.

A co do faceta to nie możesz zakładać , że Ty wiesz lepiej co On myśli o Tobie , jak się z Tobą czuje itd. Bo to wie tylko On i wcale nie musi być jak Ty zakładasz. To Ty tak o sobie myślisz i niestety komuś też nieświadomie wkładasz w głowę Twoje myślenie. Pomyśl : Ty bys zaproponowała Komuś drugie spotkanie , jakbyś czuła się z Kimś żle? jakby Ci się nie spodobał ? Wątpię, więc skoro On zaproponował to chyba zainteresowałaś go swoją osobą. Wiem z autopsji , że jak człowiek nie lubi i akceptuje siebie to ciężko mu uwierzyć , ze Ktoś go polubi czy kiedyś pokocha. Tyle , że często nasze postrzeganie siebie jest dalekie od tego jak postrzegają nas inni. Każdy ma wady i zalety , nikt nie jest idealny. A jak ludzie są razem , to dlatego że cenią zalety i akceptują wady tej 2 osoby. Co oczywiście działa w 2 strony.
Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej czy więcej posiadał. Ważne jest, czy będzie mniej czy bardziej człowiekiem .....

Antoine de Saint-Exupery  Twierdza
[-] 5 użytkowników polubił(o) wpis Nerwuska:
  • piotrer09, gzzz, klapsznita, rlip, Ash
Odpisz
#8
(10 Mar 2018, Sob 16:49)Ewelona123 napisał(a): Przed drugim spotkaniem bardziej sie stresuje,bo przeżywam ,analizuje i chciałabym się zaprezentować od najlepszej strony a czasem kończy się to róznie.. Zawsze spotkania z facetami konczyły sie po drugim spotkaniu,dlatego jestem niemalże pewna,że i tym razem tak bedzie..że juz nie bedzie tyle pisał i nalegał na kolejne spotkanie...Ciągle przeżywam i skupiam sie na swoim wyglądzie,zamiast skupiać sie na zaletach to skupiam sie na wadach,ze jak nie bede ''idealna'' to nie mam szans by zatrzymać faceta na dłuzej...że jak patrze facetowi w oczy to dostrzeże moje wady,dlatego unikam kontaktu wzrokowego i uciekam wzrokiem,[boję się,że pomyśli,że jestem brzydka,że zobaczę w jego oczach niechęć,grymas].Jak wiadomo faceci to wzrokowcy...    :Smuci się bardzo:
No i na tym polega Twój problem. Myślisz, oceniasz, analizujesz, a w tym czasie życie ucieka Ci przez palce. Dopóki nie zaczniesz iść na randkę/spotkanie z nastawieniem, że chcesz spędzić miło czas, a nie dobrze wypaść, to będzie pewnie tak jak jest. Pomyśl o sobie...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Piotr:
  • Nerwuska
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Niskie poczucie własnej wartości i samotność, która niszczy Diffident 10 1 035 08 Maj 2017, Pon 23:47
Ostatni post: Divine


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.