- "nowe" liceum
#1
Witam, otóż oświadczam że po 2 latach depresji oraz ciągłego siedzenia w domu i nie chodzenia do szkoły odważyłam się zrobić krok naprzód i wrócić do szkoły. Niestety jest pewien problem, należę do rocznika, który jako ostatni idzie starym programem nauczania. Zdecydowałam już do jakiej szkoły chcę iść i szykuję się na dzień otwarty ale chciałam uprzednio sprawdzić czy w ogóle mam szanse na przyjęcie mnie do tej szkoły. Niestety zauważyłam że jest coś nie tak w podliczaniu punktów z egzaminów gimnazjalnych, wtedy przypomniałam sobie że w gimnazjum mówili nam iż roczniki idące nowym programem nauczania będą miały całkowicie inne egzaminy gimnazjalne (chyba 4 a nie 3 i inaczej będą wyglądały, że jeszcze będą jakieś prezentacje czy coś) i w liceum będą się uczyły też tym nowym programem nauczania (nie jestem pewna czy tak mówili, to było dawno).Mam 17 lat i w grudniu kończę 18 lat, w sam raz by załapać się na zwykłe liceum tylko że ja przerwałam naukę będąc w 1 klasie więc oczywiście trafię do pierwszych klas, na dodatek okazuje się że jestem nieprzygotowana na to co będą uczyli w liceum ponieważ wszystko jest już "nowe". Nie wiem co robić, czy mam iść do tego zwykłego liceum czy jednak pójść do szkoły wieczorowej? To liceum jest fajne i chyba w sam raz dla fobika takiego jak ja, jest to szkoła z wysokim poziomem nauczania a ja zawsze byłam "średniakiem" czyli zawsze 3 4 czasami 5 ale nie same 5 czy 6 :shock:. Jestem również starsza i boję się że jeśli jakimś cudem mnie przyjmą to inni będą inaczej do mnie podchodzić albo w ogóle ze mną nie rozmawiać    :Smuci się: zwłaszcza że to mała szkoła jest więc mało uczniów, wszyscy będą wiedzieć że już prawie pełnoletnia a do 1 klasy chodzi    :Smuci się: Nawet nie wiem czy mnie przyjmą ze względu na wiek albo czy w rekrutacji będę szła w kolejce do tyłu ustępując każdemu kto od razu idzie z gimnazjum i trafia do tego liceum i wreszcie nie będzie miejsca dla mnie i pożegnam się z ta szkołą    :Smuci się:
Jeśli jest tu ktoś kto ma podobny problem albo jeśli zna się na tym to proszę o odpowiedź.
Zapiszę tutaj pytania tak żeby było trochę poukładane:
Czy mogę iść do zwykłego liceum mając już 17 lat i ucząc się w gimnazjum starym programem nauczania? Czy to ma jakieś znaczenie i czy jednak nie powinnam się tak tym martwić? A może powinnam iść do szkoły wieczorowej? Myślicie że inni będą mnie gorzej traktować przez to że jestem od nich starsza? Czy to że nie idę prosto z gimnazjum i że mam tyle lat wpłynie jakoś na kolejność na liście kandydatów oraz czy warto iść do szkoły która jest w Szczecinie (muszę dojeżdżać) oraz ma wysoki poziom nauczania zważając na to iż mam fobie społeczną, chorobę lokomocyjną, muszę dojeżdżać oraz nie uczę się na celujący?
Bardzo proszę o odpowiedź, drzwi otwarte są 20 kwietnia czyli już za kilka dni :shock: nie wiem czy warto tam jechać bo nie wiem jak to wszystko wygląda.

Jeśli powinnam założyć wątek gdzieś indziej to bardzo przepraszam i proszę o przeniesienie.

Odpisz
#2
To kiedy skończyłaś gimnazjum nie ma żadnego znaczenia, dokument ten jest ważny dożywotnio bez względu na przyszłe zmiany w szkolnictwie. Tak samo jest ze starą maturą, osoby które ją zdawały mogą kandydować na studia tak samo jak osoby z jej nowa wersją. Podczas rekrutacji wszyscy są równi, tylko inaczej przeliczane są punkty.

Jeśli zamierzasz iść na studia to lepiej wybrać się do dziennego liceum, solidniej przygotujesz się do matury a tak jak wiadomo ta jest potrzeba przy rekrutacji na uczelnie. Jeśli chcesz zdobyć tylko wykształcenie średnie to polecałbym zrobić zaocznie, dla pracodawcy i tak nie ma to znaczenia a później możesz zrobić jakąś szkołę policealną.

Niezależnie od tego co wybierzesz życzę powodzenia    :Uśmiecha się:
Normal is not the norm.
Odpisz
#3
Cytat:Myślicie że inni będą mnie gorzej traktować przez to że jestem od nich starsza?

Nie. Ale ale na wszelki wypadek się nie przyznawaj  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

Cytat:czy warto iść do szkoły która jest w Szczecinie (muszę dojeżdżać) oraz ma wysoki poziom nauczania zważając na to iż mam fobie społeczną, chorobę lokomocyjną, muszę dojeżdżać oraz nie uczę się na celujący?

To już zależy od tego jak Ty się czujesz na siłach. Z materiałem na pewno sobie poradzisz ale wszelkie utrudnienia dla kogoś kto ma problemy wewnętrzne nie są mile widziane. Ale być może warto dla lepszej szkoły i poważniejszego towarzystwa.
Stay away from my vodka
Odpisz
#4
Właśnie. cZy to wykorzystasz, to inna kwestia, no i pamietajmy, z i tak nie zaakceptuje cie tam 100% poważnego towarzystwa, ale mimo wszystko, dla tego o czym pisze Misio chyba warto. Choć, powtarzam, to nie gwarantuje sukcesu. Wiem coś o tym, nawet za duzo...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#5
Myślę, że w sprawie rekrutacji najlepiej będzie, jeśli o szczegóły dopytasz w sekretariacie, tam powinni Ci wszystko wyjaśnić    :Uśmiecha się: Poza tym, jeśli przekroczysz próg, to ja nie widzę powodu, dla którego szkoła miałaby Cię nie przyjąć.
Odpisz
#6
Jestem Wam bardzo wdzięczna za odpowiedzi    :Uśmiecha się: Bardzo się cieszę że nie zignorowano mojej prośby    :Uśmiecha się z humorem:
Raven - ulżyło mi gdy napisałeś że będą tylko inaczej przeliczać punkty i że nie zostanę tam przyjęta z pewnością nie przez mój wiek    :Uśmiecha się: Dziękuję
Misio1990 - pewnie się dowiedzą, jestem bardzo szczera i otwarta jeśli chodzi o mówienie o mnie, więc pewnie im wypaplam albo gdy odważę się pójść do sekretarki to jej powiem a ona przekaże to jeszcze komuś innemu itd. ale sama nie wiem, może trochę przesadzam  :Stare - Niepewny:
Sama nie wiem, możliwe że dam radę ale będzie trudno zwłaszcza że będę dojeżdżać a że będę musiała bardzo przykładać się do nauki to ie będę miała dużo czasu na odpoczynek ale myślę że chyba warto. Ta szkoła stoi akurat blisko mieszkania mojego najstarszego brata i blisko domu mojej cioci więc nie będę się czuła sama w tym wielkim mieście, niedługo i tak przeprowadzam się z mamą do Szczecina tylko jeszcze nie wiadomo kiedy ale z pewnością wcześniej niż za 2 lata także bym tylko przez jakiś czas dojeżdżała   :Uśmiecha się i puszcza oko:. jeśli chodzi o chorobę lokomocyjną to mogłabym dojeżdżać pociągiem ale nie wiem czy to nie jest ryzykowne bo przecież coraz mniej pociągów jeździ i jeszcze może się spóźnić. Bo to jest katolickie liceum i wybrałam je głównie dlatego że nauczyciele oraz uczniowie jako wierzący będą pewnie (zwłaszcza że sami wybrali liceum katolickie) działali według nauk Jezusa a Jezus uczy miłości i chyba akceptacji więc pomyślałam że będą bardziej uprzejmi i tolerancyjni niż w każdym innym liceum na dodatek chętnie dowiedziałabym się jak naucza Kościół bo zauważyłam ostatnio że trochę inaczej już uczą, zresztą wszyscy (tak nawet napisane jest na stronie internetowej tej szkoły) idą według nauk Jezusa a nie Kościoła i że tam Bóg jest na pierwszym miejscu więc i miłość również tak myślę a że ja jestem ochrzczona i miałam 1 komunie i jeszcze bierzmowanie i wierzę w Boga i Jezusa tylko że nie w Kościół to mogę się wpasować w otoczenie zwłaszcza że nie ma obowiązkowego aktywnego uczestnictwa na mszy św. a jedynie obowiązkowe to modlitwy i pewnie spowiedź św. więc jedynie muszę się spowiadać przed księdzem (na to bym się godziła ponieważ i ksiądz może być pośrednikiem) a w razie potrzeby spowiadać się później przed samym Bogiem (bo właśnie tak się spowiadam    :Uśmiecha się:) a modlić się mogę bo i tak się modlę tylko że ja normalnie to rozmawia z Bogiem a nie wypowiadam wyuczone formułki ale to również mogę pogodzić bo w tym i w tym jest Bóg.Jak myślicie? Bo tak myślę że to dobry pomysł (dlatego właśnie napisałam że to "chyba dobre miejsce dla fobika takiego jak ja". Zresztą tam piszę że tam nie ma ciągłych modlitw i chodzenia codziennie do kościoła, to jest zwykłe liceum tylko że cytuje: "nauczycielem jest Jezus" i tyle żadnego narzucania komukolwiek czegoś i widać ze nauczyciele nie są tacy źli no i są mundurki, tylko że są na wzór mundurków przedwojennych ale to i tak lepiej, widać że tam nie będzie ludzi, którzy są źli a że jest tam przedmiot filozofia to również są tam mądrzy ludzie którzy na pewno nie będą nietolerancyjni (mam taką nadzieje)    :Uśmiecha się: Na tej stronie również piszę że jest tam bardziej "rodzinna" atmosfera ponieważ jest to mała szkoła i to nie jest jakiś zwykły budynek, to jakiś zabytek chyba, willa nie za mała nie za duża z pięknym wnętrzem. Jestem pewna że nie jest to prywatna szkoła dla niedojrzałych dzieci szczycących się pieniędzmi (tak wnioskuję po tym co przeczytałam i zaobserwowałam).
Zas - dziękuję będę o tym pamiętać, najlepiej podejść do tego ostrożnie bez złudnych nadziei i właśnie dlatego zamierzam wszystko po prostu przeanalizować by mieć pewność a nie nadzieje i właśnie mam tą pewność że nie zostanę aż tak źle potraktowana z powodu który napisałam wyżej    :Uśmiecha się: Jednakże wzięłam pod uwagę również to że mogą mnie nie zaakceptować ale mnie to nie boli chyba, jakoś nie wiem czy mi aż tak zależy na tym by zdobyć jakieś znajomości czy być lubianym, mogą mi dać spokój ja nawet będę szczęśliwsza ponieważ będę miała więcej na naukę czy odpoczynek    :Uśmiecha się: Zresztą przez te dwa lata poznałam ludzi którzy są blisko mego serca i oni są dla mnie najważniejsi, jest ich mało ale mi wystarczy nawet jedna osoba byle tylko ją mieć, wtedy mogę ją pielęgnować i kochać najlepiej jak potrafię nawet przez wieczność    :Uśmiecha się: Są to niektórzy ludzie których poznałam na tym forum, poznałam ich a oni mnie i uważam to za piękne ponieważ są dla mnie jak diamenty nawet jeśli ja dla nich nie jestem tak ważna jak oni dla mnie.
Chomik - masz rację najlepiej dopytać się o szczegóły w sekretariacie, problem w tym że będę musiała rozmawiać z obca osobą w obcym miejscy i chyba bym nie dała rady albo pewnie bym zapomniała o czymś dlatego najpierw wolę się zapytać Was ponieważ to miejsce jest mi znane i ludzie z którymi tu rozmawiam są dla mnie jak rodzina    :Uśmiecha się: Ale może się odważę, zobaczę. Mogą mnie nie przyjąć z powodu moich ocen z gimnazjum, mogę mieć za mało punktów by się przedostać i będę za daleko w kolejce i nie będzie już dla mnie miejsca właśnie tego się najbardziej obawiam    :Smuci się:

Raven napisał(a):Jeśli zamierzasz iść na studia to lepiej wybrać się do dziennego liceum, solidniej przygotujesz się do matury a tak jak wiadomo ta jest potrzeba przy rekrutacji na uczelnie. Jeśli chcesz zdobyć tylko wykształcenie średnie to polecałbym zrobić zaocznie, dla pracodawcy i tak nie ma to znaczenia a później możesz zrobić jakąś szkołę policealną.

W tym rzecz że sama nie wiem jaką szkołę wybrać. Jak poszłam do liceum to nie wiedziałam że matura będzie a co dopiero w którym roku, nikt mi tego nie wyjaśnił, pamiętam jak wszyscy rozmawiali o jakiś dodatkowych egzaminach z np. biologii na poziomie rozszerzonym a ja nie miałam pojęcia o co im chodzi. Nadal bardzo mało wiem na te tematy i nie mam do kogo zwrócić się o poradę    :Smuci się: Bo widzicie zamierzam iść do tej szkoły ponieważ jako jedyna najbardziej mi pasuje, a jest to liceum dzienne. Zamierzam wybrać klasę humanistyczno-prawną ponieważ nie widzę siebie w klasie biologiczno-medycznej czy w matematyczno-ekonomicznej. Chciałabym iść na studia ale wiem że będę się bardzo stresować, wiem że dałabym radę gdybym ostro wzięła się do nauki ale ja już nie mam siły by wytrzymać taki stres, mimo iż wyszłam z depresji to wciąż jestem słaba, nie dałabym rady psychicznie albo wytrzymałabym i ukończyła studia ale to by się odbiło na mojej psychice i zdrowiu w przyszłości. Ale gdybym siebie popchnęła w tą stronę to i tak nie wiem co robić, na jakie studia iść i czy to się opłaca zważając na sytuacje w Polsce oraz na to ile mam lat.
Nie mam zielonego pojęcia jaka szkoła najbardziej się opłaca w tych czasach i w tych warunkach, nie wiem nawet do jakiej pracy się nadaję bo we wszystkim jestem w połowie dobra i nie wiem, które umiejętności mam wyszlifować by były więcej niż "w połowie dobre", mam za duży wybór by móc wybrać. Jedyne co mi najlepiej wychodzi to bieganie a wiem że nie mogę iść do szkoły sportowej ponieważ moje zdrowie mi na to nie pozwala, mam za słaby organizm to by mnie wyniszczyło. Ta klasa humanistyczno-prawna jest fajna bo są tam takie przedmioty jak filozofia czy łacina oraz mogę się nauczyć trochę o prawie co by mi się bardzo przydało w przyszłości zważając na to jak trzeba działać by nie być wykorzystanym przez urząd i inne instytucje. Ale nie wiem czy to dobry kierunek, czy będzie mi trudniej znaleźć pracę po ukończeniu tej szkoły.
Gdy zapytałam si mojej mamy o zaoczne to powiedziała że nie dam rady bo "tam trzeba się bardzo dużo uczyć i twojemu bratu się nie udało więc najlepiej żebyś poszła do technikum". Nie mam pojęcia czy Technikum jest dobrą drogą co dalej. Proszę o porady, jest tutaj wielu ludzi którzy mają doświadczenia i wiedzę na te tematy, byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś mi to wyjaśnił, pomógł mi wybrać ponieważ od tego zależy moje przyszłe życie. Nie zależy mi już na tym czy będzie wygoda, potrafię dostosować się do najgorszych warunków i czerpać z tego przyjemność, chodzi mi bardziej o to jaka jest najlepszy kierunek, który mogłabym wybrać. Ale jakoś i tak nie wiem czy praca za biurkiem jest dla mnie, czułabym się jak w klatce, gdy myślę o pracy w jakimś wieżowcu to wie że ja tam bym umarła, moja dusza pragnie wolności a to by mnie chyba zabiło. Ech gdybym mogła to bym pracowała na uprawie roli za darmo tylko żeby mieć dach nad głową oraz jedzenie i picie i żeby traktowano mnie jak siostrę a nie jak parobka, tyle mi wystarczy albo mieszkać w lesie i prawdziwie pracować tylko że w tych czasach to chyba niemożliwe    :Obraził się: No cóż koniec z marzeniami, teraz muszę wybrać mądrze, tak by później nie żałować i przyszedł czas w którym mogę wybrać mądrze i świadomie tylko potrzebuję rady, potrzebuję osób które nabrały doświadczenia i wiedzą co najlepsze by było.
Jeszcze raz dziękuję za Wasze odpowiedzi, pomogliście mi i daliście nadzieję ale również wiele pytań a to jest dobre dlatego Wam dziękuję    :Uśmiecha się:

Odpisz
#7
Co do technikum - bardziej praktyczne od liceum, bo jego ukończeniu masz już konkretny zawód. Nie wydaje mi się, żeby w technikum było mniej nauki niż w liceum. To pewnie zależy od konkretnej szkoły, ale przecież w technikum dochodzą jeszcze przedmioty zawodowe.
Ale jeśli bardziej ciągnie Cię do liceum, to okej, nawet jeśli nie pójdziesz na studia, to zawód można zdobyć w szkole policealnej : )

Obecnie lepiej jest być ścisłowcem niż humanistą, no ale trudno. Zresztą, takie czasy, że żadna szkoła nie gwarantuje dobrze płatnej pracy.

Cytat:Ech gdybym mogła to bym pracowała na uprawie roli za darmo tylko żeby mieć dach nad głową oraz jedzenie i picie i żeby traktowano mnie jak siostrę a nie jak parobka, tyle mi wystarczy albo mieszkać w lesie i prawdziwie pracować tylko że w tych czasach to chyba niemożliwe
Właściwie... nigdy nic nie wiadomo    :Uśmiecha się: Może np. wyjdziesz za mąż za rolnika. Właśnie też przypomniało mi się, że jedna z byłych Forumowiczek studiowała leśnictwo z nadzieją, że będzie pracować jako leśniczy.
Admin na urlopie
Odpisz
#8
Luna napisał(a):Zresztą, takie czasy, że żadna szkoła nie gwarantuje dobrze płatnej pracy.
Kierunki medyczne gwarantują    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Luna zawsze mogę zmienić zdanie    :Uśmiecha się: zwłaszcza że nie podjęłam jeszcze decyzji odnośnie szkoły, w liceum będę miała 3 lata na zastanowienie się jaki zawód chcę wybrać a żeby móc iść do technikum muszę właśnie wybrać w jakim zawodzie chcę się specjalizować a to już jest poważna decyzja dlatego przychodzi strach i niezdecydowanie i jak patrzę właśnie na te technika które są w Szczecinie to nie mam pojęcia jakie wybrać bo nie wiem czego chcę i czy dam sobie radę oraz czy będę miał później pracę. A liceum-studia jest lepsze niż liceum-szkoła policealna? Oczywiście patrząc na to jaka jest sytuacja w Polsce bo teraz to już nawet studenci nie mogą znaleźć pracy. A wiem że szkoła policealna też jest dobra bo po niej będę miała zawód a po studiach nie.

Luna napisał(a):Właściwie... nigdy nic nie wiadomo    :Uśmiecha się: Może np. wyjdziesz za mąż za rolnika. Właśnie też przypomniało mi się, że jedna z byłych Forumowiczek studiowała leśnictwo z nadzieją, że będzie pracować jako leśniczy.

Hm o leśnictwie nie pomyślałam. Poszukałam w internecie na czym dokładnie polega praca leśniczego i znalazłam min. to: "Leśniczy musi cechować się skrajnie różnymi umiejętnościami. Z jednej strony musi umieć współpracować i współdziałać w grupie, z drugiej - radzić sobie samodzielnie. Organizując pracę innych powinien łatwo nawiązywać kontakty z ludźmi. Zawód ten wymaga dobrej sprawności fizycznej. Leśniczy powinien dobrze widzieć i słyszeć, choć możliwe jest też zatrudnienie osób niedosłyszących. W pracy tej poradzi też sobie osoba z dysfunkcją kończyn górnych. Konieczny jest dobry stan zdrowia, gdyż praca ta często wiąże się z długotrwałym wysiłkiem."
Jak chcę to chyba potrafię współpracować i współdziałać w grupie, radzić sobie sama potrafię ale zważając na to że strach jest moim chyba największym problemem to nie wiem czy dam radę. O i dobra sprawność fizyczna jest potrzebna więc to coś dla mnie bo wiem że dałabym radę wrócić do stanu za czasów regularnych treningów, jestem uparta więc i wytrzymała będę jeśli się uprę ale najgorzej jest z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi ale może jak będę pracować nad sobą to jak ukończę szkołę to nie będzie tak źle jak teraz    :Uśmiecha się: Wzrok jest chyba dobry no i jestem dobrym obserwatorem i ostatnimi czasy jestem wrażliwsza na dźwięki także wszystko da się wyćwiczyć (tak myślę). Fajnie by było pracować w lesie, bardzo dużo obowiązków i ciężka praca ale nie za biurkiem i natura jest   :Śmieje się radośnie: Zawsze chciałam mieszkać w lesie, byłoby fanie pracować jako leśniczy. No Luna dałaś mi temat do rozmyślania    :Uśmiecha się z humorem:

OtoJa napisał(a):
Luna napisał(a):Zresztą, takie czasy, że żadna szkoła nie gwarantuje dobrze płatnej pracy.
Kierunki medyczne gwarantują    :Uśmiecha się:

Medycyna to ciężki kierunek, zresztą zdaje mi się że ludzie którzy tam są, nie są zbytnio uprzejmi i często słyszałam że "ci lekarze to jacyś dziwni i chamscy są" ale pewnie nie wszyscy. Ale też się zastanowię nad tym, może jednak medycyna to jest to...wiem ze kiedyś chciałam zostać weterynarzem    :Uśmiecha się z humorem: Szkoda że mi się odwidziało, praca weterynarza nie jest zła.
A co myślicie o pracy psychologa? Myślicie że to dobry kierunek? Bo chyba psycholodzy też dużo zarabiają.
Tak się zastanawiam czego tak naprawdę chcę, bo nie wiem czy zależy mi na dobrze płatnej pracy. Myślę że byłoby najlepiej gdybym zarabiała tyle żebym mogła żyć i tyle bez zbędnych drobiazgów i żeby mnie nie wyrzucono z tej pracy po jakimś czasie. Czyli tylko żeby móc przeżyć i żeby nie było tam wykorzystywania drugiego człowieka, no wiecie żeby była miła atmosfera gdzie nie ma nienawiści czy gnębienia drugiego człowieka bo właśnie tak mi się zdaje że w takich pracach za biurkiem jest tego więcej, tej nienawiści i chęci zniszczenia kogoś. Ale chyba tak może być wszędzie a ja po prostu tak bardzo nie lubię pracy w zamkniętym pomieszczeniu że wyolbrzymiam tylko po to by tam nie pracować    :Wystawia język:

Odpisz
#10
Joanna95 napisał(a):A liceum-studia jest lepsze niż liceum-szkoła policealna?
Tak, według mnie liceum-studia to lepsza opcja.

Joanna95 napisał(a):Oczywiście patrząc na to jaka jest sytuacja w Polsce bo teraz to już nawet studenci nie mogą znaleźć pracy.
No tak, z pracą ciężko, ale jak pracodawca ma wybrać czy zatrudnić osobę po studiach, czy bez nich to wybierze tą po studiach(jeśli oczywiście pozostałe kwalifikacje mają jednakowe). Jednym zdaniem mówiąc studia nie gwarantują pracy ale po nich masz dodatkowe "punkty" przy szukaniu jej.

Joanna95 napisał(a):A wiem że szkoła policealna też jest dobra bo po niej będę miała zawód a po studiach nie.
Jak to nie, studia dają zawód, licencjat, czy inżynier to są tytuły zawodowe.
Odpisz
#11
"A co myślicie o pracy psychologa? Myślicie że to dobry kierunek? Bo chyba psycholodzy też dużo zarabiają."

   :Uśmiecha się szeroko:

To fakt. Osiem godzin pracy - tzn terapia grupowa - i 1200 netto jest. Niemal najniższa krajowa za jeden dzień, w tym przypadku, "pracy". Na moim zadupiu, w małej grupie    :Wystawia język:

Psychologia i medycyna chyba faktycznie są najlepsze, zęby sie drobić. Zawsze sie śmieję, że mój okulista wyrabia pewnie prywatnie średnią ze 600zł na godzinę    :Uśmiecha się szeroko: Ale gościowi sie anleży za samo podejście do pacjentów. Nie tylko do tych prywatnych.
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#12
OtoJa napisał(a):Jak to nie, studia dają zawód, licencjat, czy inżynier to są tytuły zawodowe.
Oj pomyliłam się, miałam na myśli doświadczenie ale chyba znów się mylę   :Śmieje się nerwowo: Mówiłam że mało wiem na te tematy  :Stare - Przewraca oczami 2:
Więc mam iść na studia? Długo się trzeba uczyć a jak ukończę już te studia to będę już miała trochę lat a nie wiem jak to będzie w przyszłości czy będzie mnie stać na utrzymanie a pracować i jeszcze się uczyć to chyba bym nie mogła, nie dałabym rady. Zresztą po studiach będę musiała jeszcze na coś iść żeby dostać doświadczenie, pewnie na staż jakiś (chyba, znów nie jestem pewna)

OtoJa napisał(a):No tak, z pracą ciężko, ale jak pracodawca ma wybrać czy zatrudnić osobę po studiach, czy bez nich to wybierze tą po studiach(jeśli oczywiście pozostałe kwalifikacje mają jednakowe). Jednym zdaniem mówiąc studia nie gwarantują pracy ale po nich masz dodatkowe "punkty" przy szukaniu jej.
Rozumiem, dziękuję    :Uśmiecha się:

Więc jeśli pójdę do technikum, będę miała konkretny zawód i szybciej znajdę prace niż gdybym miała papierek z ukończenia studiów ponieważ będę miała również doświadczenie a to też daje trochę "punktów" przy szukaniu pracy. Jeśli to prawda, to chyba więcej niż te dodatkowe "punkty" po ukończeniu studiów tak?

Hm ale to pokręcone. Żeby iść na studia i dostać większą szansę na znalezienie pracy (mimo iż pracy nie gwarantuje) najlepiej ukończyć liceum, które jest gorsze niż technikum ponieważ w technikum dostaje się konkretny zawód a w liceum nie. Jednakże dobrze byłoby ukończyć studia bo po technikum uzyskuje się wykształcenie średnie a po studiach licencjat itp. Na dodatek po studiach będę musiała uzyskać doświadczenie więc będę musiała iść na staż czy ukończyć szkołę policealną co dodaje mi następne lata nauki a zważając na to iż muszę jak najszybciej znaleźć stałą prace gdyż chcę się usamodzielnić i wspierać pieniężnie moją mamę, to nie bardzo mogę to zrobić. Ale dobrze by było gdybym poszła do technikum ponieważ po nim będę miała konkretny zawód i doświadczenie, które jest tak bardzo ważne dla pracodawców a którego po studiach nie dostanę. A więc żeby móc znaleźć dobrą stałą prace, muszę iść do liceum a później na studia, później do szkoły policealnej a i tak nie będę miała zagwarantowanej pracy, pewnie będę musiała iść jeszcze na jakiś staż i robić cokolwiek by mieć jak najwięcej doświadczenia a raczej żeby mieć to na papierku bo chyba to jest najważniejsze w tych czasach, zwykły papierek :? . Czyli musiałabym spędzić w liceum 3 lata, później na studiach 6 lat dodatkowo jeszcze w szkole policealnej 2 lata (chyba) więc będę się uczyć przez 11 lat więc ukończyłabym szkołę w wieku 28 lat nie licząc jeszcze stażu jeśli będzie potrzebny :shock: (Błagam powiedzcie że się pomyliłam). Jeśli jednak pójdę do technikum a później pójdę na studia (tylko że będzie mi trudniej na studiach gdyż jak powiedział Raven najlepiej jest pójść na dzienne liceum bo będę wtedy lepiej przygotowana na studia), to będę miała i wyższe wykształcenie, konkretny zawód oraz doświadczenie tak? Bo jeśli tak to chyba najlepiej taki kierunek wybrać. Przeczytałam jeszcze że po technikum mogę iść na politechnikę ale nie wiem czy dam radę ponieważ jak przeczytałam w internecie, "nie zajmuje się humanistyką" a więc rozumiem że są tam tylko przedmioty ścisłe (chyba) a że ja mam umysł bliżej humanistycznego niż ścisłego to jednak bym nie dała sobie rady. A więc gdybym uczyła się w technikum przez 4 lata i zaprzestała naukę to ukończyłabym szkołę w wieku 21 lat ale wciąż nie miałabym zagwarantowanej dobrej pracy albo poszła do technikum a później na studia to uczyłabym się 10 lat więc skończyłabym szkołę w wieku 27 lat. (jeśli się pomyliłam to proszę o poprawkę).
A więc najlepszym dla mnie rozwiązaniem jest technikum albo technikum-studia. Jak myślicie?

Zas napisał(a):"A co myślicie o pracy psychologa? Myślicie że to dobry kierunek? Bo chyba psycholodzy też dużo zarabiają."
   :Śmieje się:
No co, lubię pomagać ludziom i wiem czym jest depresja i brak wiary w siebie czy wiary w "lepsze jutro" więc pomyślałam że może jednak to nie jest taki zły pomysł. Ej fobik nie może sobie pomarzyć o pracy psychologa?    :Wystawia język: Zresztą i tak uważam ze pomoc bezwarunkowa a pomoc za pieniądze to dwie inne sprawy dlatego jak będę pomagać ludziom to normalnie a nie zawodowo    :Uśmiecha się:

Ech już 14 kwietnia, za 6 dni dzień otwarty a ja nawet nie wiem czy tam iść, warunki są świetne ale jak widać przyszłość nie taka dobra po tej szkole. Sama już nie wiem co wybrać...

Odpisz
#13
Nie mam na razie czasu czytać całego posta dokładnie więc skomentuje tylko fragment
Joanna95 napisał(a):Ech już 14 kwietnia, za 6 dni dzień otwarty a ja nawet nie wiem czy tam iść, warunki są świetne ale jak widać przyszłość nie taka dobra po tej szkole. Sama już nie wiem co wybrać...
Idź tam, dowiesz się trochę jak tam jest.
Moja rada jest taka, że jeśli interesują Cię kierunki techniczne to nie ważne czy wybierzesz liceum czy technikum bo i tak najważniejsze są studia w tym kierunku.
Jeśli natomiast bliżej Ci do kierunków humanistycznych to tylko liceum i później odpowiednie studia.

Poza tym po szkole średniej zawsze można iść na studia zaoczne i do pracy. Tylko wtedy takie studia już musisz sobie sama opłacić, ale po to się właśnie pracuje    :Uśmiecha się:
Odpisz
#14
Strasznie długi post Joasiu - widać że mnóstwo wątpliwości kłęby Ci się w głowie    :Uśmiecha się:

Nie wiem dlaczego zakładasz, że po technikum będziesz mieć doświadczenie. Technikum to po prostu 4-letnie liceum, gdzie poza standardowymi przedmiotami jak język polski, matematyka, biologia itp. masz również przedmioty zawodowe. Na końcu o ile sie nie mylę jest egzamin zawodowy, który musisz zdać aby uzyskać tytuł technika (zawód). I chyba jest jeszcze coś jak praktyka (jakiś miesiąc czy coś około - ale tutaj już niech się wypowiedzą bardziej obeznani.)

Liceum ogólnokształcące porządnie przygotowuje do pójścia na studia (a przynajmniej w założeniu powinno), i dobrze je wybrać jeżeli chcesz iść na studia, ale nie wiesz co chcesz studiować.

Najlepsza sytuacja jest wtedy kiedy wiesz co chcesz studiować - wtedy moim zdaniem najlepiej wybrać technikum/liceum profilowane o tym samym profilu co Twój przyszły kierunek studiów.

Do szkoły policealnej możesz iść niezależnie czy skończysz liceum ogólnokształcące, profilowane czy technikum. Z reguły są one dla osób, które chodziły do liceum (ogólniak lub profilowane), a chcą uzyskać zawód.

Na politechnikę możesz pójść nie tylko po technikum. Jak na każde studia, musisz po prostu mieć zdaną maturę. A kierunki na politechnikach są przeróżne - od mechanicznych, poprzez informatyczne, budowlane, chemiczne, biologiczne po ekonomię i zarządzanie. Zgadza się, dominują przedmioty ścisłe.

Jeżeli zależy Ci na czasie i chcesz ukończyć edukację jak najszybciej, a ponadto mieć wykształcenie wyższe polecałabym ścieżkę: liceum profilowane/ogólniak (3 lata) -> studia pierwszostopniowe (3 lata / 4 lata w przypadku inżynierskich). Potem możesz zdecydować czy chcesz robić magistra (kolejne 2 lata). I popieram OtoJa - możesz studiować zaocznie/wieczorowo i pracować w międzyczasie.
[Obrazek: 406px-Twiggy_Tree_Stages.png]
Każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko że każdy go po swojemu nazywa.
- L.M. Montgomery, Błękitny Zamek
Odpisz
#15
Żeby iść na uniwersytet lub politechnikę trzeba mieć maturę, a maturę możesz zdawać zarówno na koniec liceum jak i technikum (z tym że w technikum nie przygotują Cię do matury tak dobrze jak w liceum i dojdzie do tego jeszcze egzamin zawodowy), więc wybierając szkołę kierowałabym się zainteresowaniami. Jeśli jesteś humanistką, polecam liceum, jeśli ścisłowcem - technikum    :Uśmiecha się:
Odpisz
#16
Dziękuję Wam za odpowiedzi, rady. Dzięki Wam już bardziej się orientuje i łatwiej mi jest podjąć jakąkolwiek decyzje, jesteście wspaniali i jeszcze raz dziękuję    :Uśmiecha się:


Golden - Zakładam że po technikum będę mieć doświadczenie ponieważ są tam praktyki a przecież praktyka to jest doświadczenie moim zdaniem    :Uśmiecha się: Pamiętam że mój brat, jak uczył się w technikum to miał praktyki. Pracowano chyba za darmo ale wiem że kolega mojego brata dostawał pieniądze bo dobrze sobie radził w tej pracy i szef jego był "spoko". Na dodatek miał zarezerwowaną tą prace po ukończeniu technikum także start miał dobry    :Uśmiecha się: Wiem że nie zawsze tak się udaje ale w liceum chyba nie będę miała nawet szans na tego farta bo w liceum nie ma praktyk.

Właśnie w tym rzecz że nie wiem czego chcę. Mnie takie sprawy nie interesują i jeśli chodzi o takie "ziemskie" sprawy to się trochę gubię. Edukacja w szkołach oraz praca za pieniądze nie jest moim marzeniem czy celem, więc traktuje to bardziej jako konieczność by móc przeżyć na tym świecie. Dlatego właśnie mi wszystko obojętne, wszystko da się wypracować więc mogłabym iść nawet na jakiś według mnie niemożliwy do zdania kierunek. Nie chcę być bogata ale nie chcę również nie mieć co jeść, chcę żyć skromnie ale normalnie, tak by móc się nie zamęczać całe życie i skupić się na ważniejszych sprawach. Ale nawet już sama nie wiem czy tego chcę, trochę to pokręcone    :Wystawia język:


Pokażę jak to u mnie wygląda jeśli chodzi o bycie humanistą a ścisłowcem    :Uśmiecha się:

humanista...................................................|...................................................ścisłowiec

Tam gdzie podkreślone tam ja jestem. Zresztą jak się tak zastanowię to z przedmiotami ścisłymi radziłam sobie tak samo jak z humanistycznymi tylko że nauczyciele przedmiotów ścisłych byli do...
Może nie powinnam skupiać się na tym jaką prace mam znaleźć lecz co chcę osiągnąć w życiu, jaki mam cel w życiu.

Tak czy inaczej postanowiłam ale na razie tylko jedno. OtoJa masz rację, Ty najlepiej wiesz ponieważ wiesz co to za liceum    :Uśmiecha się: także posłucham się Ciebie i pójdę na dzień otwarty do tego liceum. Jeśli chodzi o to jakie studia mam wybrać to wciąż nie wiem. Nie wiem też czy dam radę i w ogóle czy zdam maturę a co dopiero ukończyć studia. Ale to tylko wątpliwości, mogę z nimi walczyć.

Golden napisał(a):liceum profilowane/ogólniak (3 lata) -> studia pierwszostopniowe (3 lata / 4 lata w przypadku inżynierskich). Potem możesz zdecydować czy chcesz robić magistra (kolejne 2 lata).
A więc myślę że wybiorę ta drogę, jeszcze tylko na jakim kierunku.

Pozwolę sobie napisać moje zainteresowania, może ktoś mi doradzi jaki kierunek wybrać ponieważ ja naprawdę nie mam pojęcia jaki kierunek jest dla mnie najlepszy.

Lubię filozofie, właśnie interesuje mnie rozwój wewnętrzny (można powiedzieć że to się stało całym moim życiem), czytać też lubię i w ogóle pisać wiersze, rysować, jeśli chodzi o wysiłek fizyczny jak np. sport to też nie mam problemów, teatr też mnie bardzo interesuje (byłam nawet kiedyś w kółku teatralnym) i wiem że radziłabym sobie dość dobrze jeśli chodzi o grę na instrumentach bo kiedyś miałam styczność z instrumentami takimi jak: flet ( :Stare - Przewraca oczami 2:), pianino czy gitara i uczyłam się ze słuchu i było bardzo fajnie. Projektować też lubię np. mieszkanie, robić plany itp. kocham zwierzęta oraz naturę, męczą mnie te budynki, ten cały beton, cywilizacja bo dla mnie jest to jak klatka dlatego najlepiej by było żebym nie miała pracy za biurkiem lub przed komputerem. Kocham pomagać ludziom. Wciąż czuję że jest tego o wiele więcej, lubię wszystko co kreatywne, co jest życiem i daje miłość tak w skrócie    :Uśmiecha się z humorem:
Mam zbyt duży wybór by móc wybrać ponieważ jak mówiłam wcześniej, wszystko jest po środku (lub ledwo odchodzi od środka) i nie wiem jaką umiejętność wyszlifować tak bym w przyszłości kochała to co robię, była w tym dobra i mogła dawać innym szczęście.
Dodam że nie lubię być w centrum uwagi mimo iż moja natura temu przeczy ale i tak źle się czuję gdy kilka ludzi na raz zwraca na mnie uwagę. Lubię ciszę i spokój ale też muzykę (każdego rodzaju)która jest dla mnie pewnego rodzaju ciszą więc rożnie to bywa. Umiem się łatwo skupić i potrafię wyłączyć całe otoczenie jeśli będzie trzeba (nie będę słyszeć zbędnych dźwięków), umiem wiele zaobserwować. Lubię rozmawiać z ludźmi ale nie za często bo jak za dużo ludzi ze mną będzie rozmawiać w ciągu tygodnia to męczę się i tracę bardzo wiele energii (to moja wina ponieważ gdy z kimś rozmawiam wczuwam się w jego sytuacje, skupiam na nim całą uwagę a przez to tracę dużo energii, także jak rozmawia ze mną wiele osób to się bardzo męczę    :Obraził się:). Jestem bardzo nieśmiała także bardzo często tak bywa że ktoś musi mnie zaprosić bym mogła się odważyć cokolwiek zrobić ale i z tym różnie bywa. Tak czy inaczej wiem że w pracy ludzie nie będą zawracać sobie głowy zapraszaniem mnie, no chyba że będą mnie lubić w co trochę wątpię.
Myślałam o zawodzie psychologa ale nie mogę bo mam za mało siły i jestem za bardzo wrażliwa a wrażliwość z uporem to niezbyt dobrana para.

Załóżmy że mogłabym uczyć się w LO o profilu humanistyczno-prawnym. Jakie studia wybrać? Jaką przyszłość wybrać?

Odpisz
#17
Joanna95 napisał(a):Jakie studia wybrać? Jaką przyszłość wybrać?
O tym to teraz nie myśl, będziesz miała na to sporo czasu jak będziesz kończyć liceum    :Uśmiecha się:
Odpisz
#18
OtoJa napisał(a):O tym to teraz nie myśl, będziesz miała na to sporo czasu jak będziesz kończyć liceum    :Uśmiecha się:

No nie wiem, takiej taktyki użyłam gdy poszłam do liceum dwa lata temu. Pod koniec liceum wciąż nie będę wiedzieć czego chcę. Rozumiem że powinnam sama zdecydować a nie prosić innych by zdecydowali za mnie    :Smuci się: Gdyby to było takie łatwe...
Byłoby dobrze gdybym wiedziała na jakie studia chcę iść, wiedziałabym wtedy na jakich przedmiotach z liceum mam najbardziej się skupić. Jak będę miała cel to łatwiej będzie mi się szło bo będę wiedzieć co mnie czeka. A jak ja mam iść po ciemku i nie wiedzieć dokąd chcę iść, niepewność i to już w takim stopniu że jedynie popadnę w obłęd    :Smuci się: Nie znoszę niepewności    :Obraził się:

Odpisz
#19
No dobrze....widzę że nikt mi już nie chce pomóc bo cisza w tym wątku jak na cmentarzu w nocy    :Wystawia język: Tak sobie żartuję    :Wystawia język:

A teraz tak na serio to oświadczam iż odważyłam się i pojechałam na dzień otwarty do tego lo o którym pisałam wcześniej. Powiem że no cóż, nie wiem czy chcę chodzić do tej szkoły, moja wielka nieśmiałość dała o sobie znać i jedyne co z tego wyszło, to zobaczenie klas i dowiedzenie się paru nie aż tak istotnych rzeczy o szkole i o rekrutacji ;/ Tak jedno wiem na pewno, jeśli chodzi o rozmowy z osobami które znam od wielu lat to potrafię się otworzyć i rozmawiać normalnie i pewna siebie nawet jestem ale jak już mam rozmawiać z obcą osobą w obcym miejscu to mam pustkę w głowie, zapominam o wszystkim i jestem bardzo małomówna i na dodatek nie potrafię się normalnie uśmiechnąć i mam taki wyraz twarzy jakbym była zła czy jakaś "zimna"    :Smuci się:
Dowiedziałam się co nieco o szkołach i pomyślałam że dobre by było technikum "urządzeń i systemów energetyki odnawialnej", podobno jest to "zawód przyszłości" i fajnie by było ukończyć tą szkołę, może zrobiłabym coś pożytecznego dla tego świata. Co o tym myślicie? To dobry kierunek? Zastanawiałam się nad technikum architektury krajobrazu ale słyszałam że bardzo dużo ludzi idzie na ten kierunek więc odpada.
Z matematyki dobrze sobie radziłam a z fizyki też radziłabym sobie dobrze gdybym miała dobrego nauczyciela, z historii dałabym sobie radę gdybym się postarała bo z historii naprawdę nie miałam aż tak złych ocen ale najgorzej to z informatyką, musiałabym się bardzo przyłożyć do nauki by móc mieć dobre oceny z informatyki. A najważniejsze to żebym przełamała swoją nieśmiałość ponieważ chcę mieć dobry start w szkole i nie mieć problemów z tym fs dlatego szukam jak najszybciej psychologa by móc choć trochę być pewna siebie    :Uśmiecha się:
Fajnie by było gdyby jednak ktoś się jeszcze odezwał w tym wątku
Pozdrawiam wszystkich    :Uśmiecha się:

[Edit]
Przepraszam że tak post pod postem, jak coś to usunę poprzedni post albo edytuję i wrzucę dwa posty w jeden    :Uśmiecha się:

Odpisz
#20
Ja już sporo lat temu wybierałem szkołę średnią i powiem Ci, że teraz zupełnie inaczej patrzy się na świat. Skończyłem bardzo dobre liceum, ostro zakuwałem z przedmiotów i zdobyłem kompletnie niepraktyczną wiedzę. Gdybym drugi raz wybierał, to pewnie poszedł bym do technikum, myślę że jeśli wybierzesz dobry kierunek to ta wiedza bardziej może się w życiu przydać. Znam sporo osób po technikach i nie wydają mi się mniej rozgarnięci od absolwentów liceów.
Odpisz
#21
Cytat:Ech gdybym mogła to bym pracowała na uprawie roli za darmo tylko żeby mieć dach nad głową oraz jedzenie i picie i żeby traktowano mnie jak siostrę a nie jak parobka, tyle mi wystarczy albo mieszkać w lesie i prawdziwie pracować tylko że w tych czasach to chyba niemożliwe
Kiedyś myslałem podobnie    :Uśmiecha się puszczając oko: Mówiłem o tym rodzicom to śmiali się, że chyba zwariowałem, nie brali tego na powaznie krótko mówiąc. Koło mnie jest sąsiad który tak żyje nawiasem mówiąc, także da się    :Wystawia język: Szklarnie, handel warzywami na targu i takie tam. Oczywiście w polu trzeba robić, ale kto wie czy to nie lepsze niż 8h w jakimś biurze przed kompem    :Wystawia język: Z doświadczenia wiem, że praca fizyczna nie jest stresująca, człowiek jest co prawda zmęczony, ale tylko fizycznie, natomiast w biurze jest zawsze stres i człowiek wychodzi zmęczony w inny sposób.
Kiedyś pracowałem jak mieliśmy większą działkę na uprawę, nawet sąsiedzi kupowali u nas truskawki    :Wystawia język: Ale rodzice zlikwidowali prawie wszystko    :Smuci się:
Odpisz
#22
mc napisał(a):...Szklarnie, handel warzywami na targu i takie tam...

Z doświadczenia wiem, że praca fizyczna nie jest stresująca, człowiek jest co prawda zmęczony, ale tylko fizycznie,...
No tak ale przy jakiś zmianach pogody, burzach itp. dochodzi jeszcze stres, czy grad szklarni nie zniszczy, czy powódź nie pozalewa, słońce nie wysuszy. Tak że każda praca ma dobre i złe strony, ale najlepsza jest taka, którą lubimy    :Wystawia język:
Odpisz
#23
Jak ktoś ma 1000 ha to pewnie tak, ale mój sąsiad nie ma tego wiele, więc i w takiej sytuacji straty nieduże.Czasami wynajmnie traktor albo konia do pomocy, ale to bardzo rzadko z tego co pamiętam. Zresztą na taki stres człowiek ma większy wpływ niż gdy po prostu atmosfera w biurze jest stresująca, ciągły pośpiech, napięcie, etc.
Po prostu praca na swoim daje większą satysfakcję, człowiek jest niezależny, bardziej wolny. Generalnie można też pracować u kogoś takiego.
Nie jest to tez żaden wielki biznes, majątku się na czymś takim nie zrobi, oczywiście trzeba to lubieć.
Osobiście nie podoba mi się ten system edukacji, jakbym miał wybrać szkołę to bym nie poszedł do żadnej najchętniej, na studia też    :Wystawia język:
Odpisz
#24
mc napisał(a):Osobiście nie podoba mi się ten system edukacji, jakbym miał wybrać szkołę to bym nie poszedł do żadnej najchętniej, na studia też    :Wystawia język:
Co Wy tak wszyscy się systemu edukacji czepiacie? Jest on jaki jest a i tak wybitne jednostki wciąż się pojawiają i całkiem dobrze sobie radzą. Przecież nikt nie będzie w czymś dobry, jeśli chce się ograniczać do tego co w szkołach uczą. Ci najlepsi wypełniają program szkolny a są najlepsi bo robią coś więcej niż im się nakazuje, to ich wyróżnia.
Odpisz
#25
Właśnie w tym rzecz. Wybitne jednosti zawsze sobie poradzą i zawsze się wybiją, choćby system był ch*jowy jak nie wiem co. A my, średniaki, ciapciaki, potrzebujemy inspiracji, pomocy, i lepszego systemu, którego nei ma. I nigdy oczywiscie nie będzie, więc.... moze faktycznie, po co narzekać.

Co do "stres na polu vs stres za biurkiem" mam trochę podobne wrażenie jak na razie, ale to pewnie moja dysfunkcyjność itp...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Są tu jakieś antyspoleczne świry z liceum? Anonimowa123 16 1 783 29 Paź 2018, Pon 14:42
Ostatni post: Czarny5
  Liceum w innym mieście. Stresujące dojazdy i nowi ludzie. przerażona 3 968 04 Wrz 2015, Pią 16:38
Ostatni post: agnes1966
  liceum "normalne" czy wieczorowe ? Gosia116 42 4 945 02 Gru 2012, Nie 21:04
Ostatni post: Gosia116


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.