- Obraziłam się czyli wszystko zbyt poważnie
#1
Czy Wy również macie problem z braniem wszystkiego do siebie :?: U mnie niestety często jest tak że jak ktoś mnie skrytykuje to biorę to bardzo poważnie.Obrażam się nie zawsze umiem odróżnić żarty od złośliwości innych.Głupio mi to przyznać,ale w moim towarzystwie trzeba uważać co się mówi,bo łatwo mnie zranić.Nawet jak ktoś mi mówi za chwilę,że nie miał nic złego na myśli ja się przejmuję.A jak się przejmuję to jest mi dodatkowo przykro,że jestem taka wrażliwa  :Stare - Przewraca oczami 2: Mam pretensje do siebie,że nie umiem mieć do krytyki większego dystansu...
Odpisz
#2
Też mam z tym problem... Nie wiem nigdy czy ktoś robi sobie jaja ze mnie, czy ze mną... O każdej najmniejszej pierdole potrafię myśleć nawet przez tydzień... Jak ktoś mnie obrazi, to najczęściej udaję, że nie słyszę, a potem tłamszę to w sobie i myślę, co zrobiłem źle, co muszę poprawić... Nie jest tak łatwo nabrać do siebie dystansu na zawołanie, to się samo wykształca...
Pozdrawiam
"I wanna run away
Never say goodbye
I wanna know the truth
Instead of wondering why
I wanna know the answers
No more lies
I wanna shut the door
And open up my mind!
"

Linkin Park, Runaway
Odpisz
#3
Po mnie to jeszcze od razu widać,że coś jest nie tak.Nie lubię kłamać i dlatego nawet jak chcę udawać,że nic się nie stało to każdy może zauważyć,że ściemniam    :Uśmiecha się: Również pozdrawiam
Odpisz
#4
ja też nie umiem kłamać    :Uśmiecha się szeroko: o widzę jesteś z Łodzi to tak jak ja   :Uśmiecha się 2:
" W życiu piękne są tylko chwile"
Odpisz
#5
Milenka, zmien towarzystwo!!
".....Gdy idę ciemną doliną, to zła się nie ulęknę. bo sam jestem największym skurwysynem w całej dolinie!!!..."   :Uśmiecha się puszczając oko:   :Uśmiecha się puszczając oko:   :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#6
 :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#7
Milena19 napisał(a):.Obrażam się nie zawsze umiem odróżnić żarty od złośliwości innych.Głupio mi to przyznać,ale w moim towarzystwie trzeba uważać co się mówi,bo łatwo mnie zranić.Nawet jak ktoś mi mówi za chwilę,że nie miał nic złego na myśli ja się przejmuję.A jak się przejmuję to jest mi dodatkowo przykro,że jestem taka wrażliwa  :Stare - Przewraca oczami 2:
A to jest bardzo ciekawe w kontekscie mojego dzisiejszego dnia. Bo to ja byłam stroną żartującą i najwyraźniej zostałam źle odebrana, i to ja mam teraz wyrzuty sumienia i nie moge przestać o tym myśleć, a nie ta druga osoba, choć to kompletne głupstwo było...a jednak mnie to męczy.
Nienawidze swojego przewrażliwienia na punkcie 'co kto o mnie myśli' / 'jak mnie odbiera'.
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
Odpisz
#8
Nienawidzę siebie za to właśnie, że wszystkim się tak przejmuję.
Odpisz
#9
To jest dziwne, bo ja czasami nie mogę się uwolnić od negatywnych myśli, od tego katastrofizowania, bo obawiam się, że wtedy "coś" się właśnie stanie. Że powinienem to robić, powinienem się katować. Bo na to w jakiś sposób zasługuje. Gdybym tego nie robił to wtedy ludzie myśleli by dopiero o mnie źle. Że on się nie przejmuje i nic sobie nie robi. To jest chore. Zupełny brak poczucia własnej wartości tutaj się kłania.
Odpisz
#10
To wszystko przez brak zaufania do ludzi, pamiętam tylko złe chwile, dobre momenty szybko wybaczam. A w drugą stronę to nawet zażartować się boję, bo myślę, że zawsze przegnę, a tłumacząc się jeszcze bardzo sie pogrążam. W końcu to tylko i aż słowa. U mnie osobiście jest juz lepiej z dystansem do siebie, ale czasem po wyrazie twarzy, nawet drobna złośliwość dla mnie jak wypowiedzenie drugiej wojny światowej.
Odpisz
#11
hmm, trudne i denerwujące, kiedyś w każdym geście, mrugnięciu okiem, położeniu akcentu na inną sylabe niż zwykle, doszukiwałem sie czy czasem ktoś nie chce mi dć do zrozumienia, że coś zwaliłem czasem ...

niewiele już mi z tego na dzień dzisiejszy zostało, czasem jak złapie chwilowy dołek, to wtedy to wraca do mnie jak bumerang...

naszczęście już coraz rzdziej...
wanna befree? you gotta befree!    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#12
Czesto doszukuje sie krytyki w wypowiedziach innych. Czym blizej zwiazana jestem z jakas osoba, tym trudniej mi zaakceptowac, to, ze ta osoba lubi mnie taka, jaka jestem. Najczesciej, robie to wtedy, gdy sama zle sie ze soba czuje. Analizuje kazde zdanie, wyrywajac cos z kontekstu i czesto przekrecajac sens, zeby wyszlo, ze jednak jestem do niczego. Nie musze pisac, ze to nie jest przyjemne dla rozmowcy :?
"Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami. Widzi się je, jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą..."
Odpisz
#13
fistaszek napisał(a):Czym blizej zwiazana jestem z jakas osoba, tym trudniej mi zaakceptowac, to, ze ta osoba lubi mnie taka, jaka jestem.
serio? :shock: bo ja mam dokładnie odwrotnie, im bliżej z kimś jestem tym się lepiej czuje...i właśnie chciałabym bardzo aby ktoś mnie akceptował taką jaka jestem
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
Odpisz
#14
Mam to samo.    :Uśmiecha się: Co do sytuacji, kiedy ktoś mnie ewidentnie słownie obraża, ja po prostu nie umiem się "odwdzięczyć". Mam taką blokadę. Ale to dobrze.
Odpisz
#15
A ja lubie sie tak obrazac, udawac wielce obrazona, choc wcale nie jestem. Lubie jak tak sie mnie wiecznie przeprasza.
Odpisz
#16
Margot napisał(a):A ja lubie sie tak obrazac, udawac wielce obrazona, choc wcale nie jestem. Lubie jak tak sie mnie wiecznie przeprasza.
Tylko kobiety potrafią tak udawać / grać. I bądź tu mądry i się domyślaj, kiedy jest taki fake  :Stare - Przewraca oczami 2: Faceci to mają wszystko wypisane na twarzy, przynajmniej; nic to, trzeba ćwiczyć nieprzemakalność na takie fochy. Miłe słowa szybko zapominać, a przytyki zapisywać na swojej krótkiej liście.
Odpisz
#17
Mam dystans do swojej osoby, dlatego z reguły nie biorę wszystkich uwag na swój temat do siebie. Wydaję mi się też, że potrafię odróżnić jakieś chamskie zaczepki od normalnych, niezłośliwych żartów.
Odpisz
#18
Chłopaki chyba tak częściej sobie żartują    :Uśmiecha się szeroko: i dla nich to normalka i się o to nie obrażają.
Odpisz
#19
A ja właśnie wróciłem z klubu jest jeb*na 1:15 wyszedłem wku**iony byłem z moją eks kolejny raz poczułem się jak śmieć nie chce więcej.Jestem lekko wstawiony ale to nie ważne bo jutro i na zawsze moje odczucia będą takie same i się nie zmienią nie chcę jej znać!!!

Rozumiem emocje, ale następnym razem proszę gwiazdkować wulgaryzmy.
Sosen
Odpisz
#20
I ja tez tak mam. Biore wszystko do siebie, kazda najmniejsza krytyke, ktora zazwyczaj krytyka nie jest. Tylko ja tak to odczuwam. Dlatego czasami az boje sie odezwac. Bo potem analizuje wszystko co do mnie ktokolwiek powiedzial. Ale sie moze nie tyle obrazam, co latwiej pamietam zle chwile. Staram sie z tym walczyc, bo to niesamowicie utrudnia zycie.
Odpisz
#21
Uhh a teraz spokojniej.Ja po nawet jednej negatywnej (czy urojonej negatywnej) wypowiedzi w moim kierunku czuję jakąś urazę.Może to być coś małego nawet nieistotnego ale zaniżona samoocena powoduje właśnie to że przywiązujemy wagę do tego typu spraw.A ja jeszcze je potem rozpamiętuje jakbym nie miał większych problemów.Kiedyś po takiej "wrzucie" mało co perswadowałem takiej osobie dziś jest lepiej im mniejsza fobia i stres tym bardziej staje się asertywny.A i jeszcze jedno ludzie myślą czasem że fobika da się okłamać i nawkręcać mu bajerę (bo niby nasza postawa im to mówi że tak się da) bardzo mnie takie coś odrzuca potem w ogóle nie chce mi sie gadać z taką osobą...(jeśli już do owej rozmowy potem dochodzi he).Szybko się zrażam eh nie dobrze nie dobrze...
Odpisz
#22
Ja też często biorę wszystko do siebie, pewnie dlatego że przez cała podstawówkę i gimnazjum krytykowano mnie i potem się ze mnie nabijano, więc zwykle muszę przemyśleć każde słowo krytyki i jeśli sądzę że nie będzie można tego użyć jako powodu do drwin to mówię "trudno, taki już jestem", a jeśli jest inaczej to... no ciężko tutaj coś poradzić. Chociaż teraz chodzę do szkoły gdzie ludzie są przeciwieństwem tego co było wcześniej, dlatego np. jak ktoś mi mówi że jestem dziwny bo nie rzadko wychodzę z domu, rzadko się odzywam itp. to po prostu wzruszam ramionami i mówię że po prostu taki jestem i tyle. Szczególnie kiedy np. nie wychodzę często z domu bo po prostu nie czuję takiej potrzeby, a nawet jakby odczuwał taką potrzebę to i tak nie miałbym po co bo np. imprezować nie mam zwyczajnie z kim, więc nawet nie zawracam sobie tym głowy co by było gdyby.
Odpisz
#23
taaaa
a jak idę sobie spokojnie ulicą, i idą jacyś ludzie za mną i zaczynają się z czegoś śmiać, to ja zawsze sądzę, że ze mnie! i zaczynam się zastanawiać- może mi się kiecka zadarła i mi tyłek widać,
może idę jak pokraka,
może mam ptasie odchody na głowie,
może mam przyklejoną gumę do żucia na plecach,
może mi okres przeleciał na spodnie,

może....

i aż dostaję od tego mdłości :?
Odpisz
#24
hehe, skąd ja to znam...   :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#25
to akurat jest typowe zjawisko, Faura.
faura napisał(a):może mi się kiecka zadarła i mi tyłek widać
to nie znów takie śmieszne, prędzej powiedziałbym, że miłe dla oka 8)

Rozwiązaniem raczej nie jest tutaj wmawianie sobie, że to nie z Ciebie się ktoś śmieje, dobrze jest umieć śmiać się z samego siebie, mieć dużo dystansu do siebie, mi na ten przykład tego brakuje, tobie jak sądzę również, nad tym trzeba pracować
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Główny problem FSl, czyli jakie macie myśli automatyczne FobikSpołłeczny 3 1 153 24 Mar 2015, Wto 21:52
Ostatni post: cityofworms
  Co się zmieniło gdy się dowiedzieliście że macie fobie spo.. excelsior 27 3 370 25 Paź 2014, Sob 10:47
Ostatni post: Matias
  Moc podświadomości czyli źródło problemów. ZielonaMila 5 1 651 16 Mar 2011, Śro 22:11
Ostatni post: ZielonaMila
  Freak-out, czyli napady lęków. TheLirium 23 1 391 07 Wrz 2009, Pon 14:41
Ostatni post: TheLirium


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.