- Od dawna nie mam dziewczyny!
#1
Jakieś 4-5 lat temu miałem jedną jedyną i na niej się skończyło. Poznałem ją z neta i widziałem się z nią 2 razy. Wtedy poznała mnie, że jestem dziwnym człeniem zimnym jak lód i zerwała. Od tamtej pory byłem i jestem sam. Pragnąłem i pewnie nadal pragnę miłości no, ale najwidoczniej nie mi ona była pisana. Jestem też świecie przekonany, że każda dziewczyna ze mną umarłaby z nudów i nie potrafiłbym jej odpowiednio traktować więc ośmieszałbym się tylko    :Smuci się:
Odpisz
#2
Na brak dziewczyny się nie umiera. Obawiam się, że możesz mieć cokolwiek irracjonalne wyobrażenia na temat miłości (powszechna dolegliwość).
Mit romantycznej miłości (PDF)
Odpisz
#3
panie, 2 razy spotkales sie z jakas dziewczyna i nazywasz to, że ją miałeś    :Wystawia język: ?
Odpisz
#4
chudy2001 napisał(a):panie, 2 razy spotkales sie z jakas dziewczyna i nazywasz to, że ją miałeś    :Wystawia język: ?
Tak mi się przynajmniej wydawało gdyż rzekomo mnie kochała. Zresztą o czym ja tu rozmawiam skoro ja nawet niewiem jak miłość wygląda i pewnie nigdy się nie dowiem z moim podejściem do wszystkiego    :Smuci się:
Odpisz
#5
no coz, niektorzy rzeczywiscie sie zakochuja przez internet, ale nie uwazam tych ludzi za zbyt madrych. w koncu kochala Cie, spotkaliscie sie i odkochala sie. co to za milosc? ; d smieszne    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#6
Faktycznie śmieszne jest to moje życie. Teraz się nie dziwię, że mnie zostawiła bo co ja mógłbym jej zaoferować - dziewczyny nie chcą być z zamulasami itp. bo będą cały czas znużone. Chudy ja tak samo uważam, że związek przez neta to nic fajnego tyle, że ja byłem do tego zmuszony przez swoją fobię. Poprostu bałbym się, żeby moi kochani znajomi widzieli, że jestem z dziewczyną która znają. W dodatku to mogłoby się skończyć tak, że ludzie którzy bardzo mnie uwielbiają powiedzieli by parę zdań na mój temat i związek byłby skończony bo dziewczyna zdała by sobie wtedy sprawę z kim jest
Odpisz
#7
nie napisałem ,że śmieszne jest Twoje życie, tylko śmieszne jest zakochanie na odległość. infantylne. ale to jest jednak naiwność z Twojej strony i brak zasad, które sam powinienes wyznaczać.

wiesz, jak chce sie stworzyc powazny zwiazek, to nie mozna niczego ukrywac, w tym "mułowatości" jak to nazywasz    :Wystawia język: to nie ma tak, że dostajesz związek czy miłość z niczego, że napiszesz komuś nieznajomemu o tym na gg - bo tak samo możesz to wszystko stracić w mgnieniu oka, a potem zdasz sobie sprawę że byłeś tylko pionkiem w grze. a gdzie akceptacja wad, gdzie zachwycanie się zaletami? gdzie sztuka kompromisów? gdzie ucieleśnienie związku? ten związek trwał tylko w głowie i w nierzeczywistych wyobrażeniach (bo tak samo na miejscu tej dziewczyny mogło być 1000 innych i nie poczułbyś różnicy - ona też nie). może chęci do związku były, ale uczucia nie mogło być. przeciez nie trzeba sobie nawet mowic ze sie kocha. to sie widzi, to sie czuje. z resztą jeśli ona zerwałaby tylko dlatego, że coś od kogoś usłyszała na twój temat, to czy ona była warta Ciebie ; ) ? i tak się to skonczylo i tak. to nie jest granie na czas i czekanie aż wybuchnie bomba. a zanim bomba wybuchnie, to dziewczyna zbiera informacje ; D

chyba że ona coś chciała z Tobą, bo jej nagadałeś niestworzonych rzeczy. udawać czy okłamywać całe życie nie możesz. ba, nie możesz od początku, bo jak prawda wyjdzie na jaw (a zawsze wychodzi) to jeszcze bardziej zniechęcisz drugą osobę. powiem tak, nawet w samym udawaniu jest coś z naszego prawdziwego "ja". dlatego im częściej udajesz, tym łatwiej Ci się w tego kogoś zmienić. ale to nie w trakcie trwania związku, tylko to jest praca nad sobą, a potem eksponowanie tego. przecież jeśli potrafisz rozmawiać przez internet, jest wszystko cacy, to wystarczy to przenieść do rzeczywistości. i tutaj znowu musisz zauważyć, że jest w Tobie pewna wartość, którą musisz docenić. nie możesz dawać sobą manipulować. musisz podejmować własne wybory. nie możesz brać wszystkiego co dają, tylko samemu coś wymagać. a czemu nie? jesteś też człowiekiem! i masz problemy z którymi radzisz sobie już 20 lat! bo jakbys sobie nie radził, to byś już nie zył, tak? zdrowi ludzie tego nie mają, więc tym bardziej powinieneś sie cieszyć z tego, że jesteś od wielu silniejszy (mimo że na zewnątrz wcale to tak nie wygląda). i kolejna sprawa. jak chcesz być z jakąś dziewczyną, to musisz nauczyć ją cierpliwości. musisz tego wymagać. zobaczysz z czasem, że bardziej dojrzałe dziewczyny dadzą Ci kilka szans by się wykazać, jeśli nie będziesz strasznie marudził i narzekał. w innym przypadku jest to dziecinne lub niepowazne (czlowiek - zabawka).

nasze zycie wcale nie jest smieszne, jest tragiczne. ale trzeba szukac sobie momentow w ktorych jestesmy szczesliwi, robimy coś co sprawia nam przyjemność i jesteśmy z tego zadowoleni. byle nie popadać w nałogi ; p
Odpisz
#8
Ja miłość swojego życia poznałam nieoczekiwanie przez grę internetową. Bardzo dobrze sie nam rozmawiało, mogliśmy pisać ze sobą całą noc i było mało   :Uśmiecha się puszczając oko: Ale traktowaliśmy się tylko jako znajomych. Z czasem coś się zaczeło dziac miedzy nami, rosła ciekawość jakby to było się spotkać i po pół roku postanowilismy to zrobić, a niebyło to łatwe bo dzieliło nas wiele kilometrów. Spotkaliśmy się pare razy i zakochaliśmy w sobie i naprawdę wiem ze to moja druga połowa jabuszka   :Uśmiecha się puszczając oko: Kiedys tak jak Ty myslalam ze moją połówkę albo wpierdzielił robak, albo zgniła.
Miłość najczęsciej spotyka się wtedy kiedy najmniej się jej oczekuje, trzeba tylko przestac jej szukac i czekac na nią, a wtedy moze przypadkowo poznana koleżanka może okazac sie kimś wyjątkowym.
Odpisz
#9
Tiril
prawda
a później orientuję się że jestem gruszką a nie jabłkiem i nic już do niczego nie pasuje
śmieszne jest nasze życie. szkoda że to nie my się śmiejemy.
Odpisz
#10
ehhh no
super mi sie przypomnialo - moja peirwsza "dziewczyna" tez poznalismy sie przez internet, chyba przez gg (wtedy to bylo dosc popularne) zreszta niewazne

nie dosc ze nigdy sie nie spotkalismy
to jeszcze
k***
nawet mi zdjecia nie pokazala

ja p........

jedynie raz chyba gadalismy przez telefon.
Trzymaj się z dala i szybko uciekaj
Szukaj za rogiem innego człowieka
Bo egoista w zanadrzu ma żmiję
W serce ukąsi i krew Ci wypije
Odpisz
#11
Tiril... napisał(a):Miłość najczęsciej spotyka się wtedy kiedy najmniej się jej oczekuje, trzeba tylko przestac jej szukac i czekac na nią, a wtedy moze przypadkowo poznana koleżanka może okazac sie kimś wyjątkowym.
Wydaję mi się, że przypadkowo poznana koleżanka nie będzie tobą zainteresowana jeśli dowie się, że jesteś psychiczny    :Obraził się:
A w moim przypadku poznanie kogoś a tym bardziej dziewczyny nawet przez neta to nieporozumienie.
Co do szukania, to nawet już nie myślę o szukaniu. Jedynie zakochuję się w dziewczynach ze szkoły u których niemiałbym szans, a na takich jak ja nawet nie spojrzą. Najwidoczniej pisane mi było bycie samotnym.
Odpisz
#12
flamme im wind, trochę mniej wulgaryzmów, gdybyś dał radę. Właściwie w ogóle najlepiej bez. Wydaje mi się, że masz upodobanie do ich używania. Można przymykać oko, ale gdy ktoś nie nadużywa.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#13
Postaraj się nie skupiać na tym, że nie masz dziewczyny i nie załamuj się tym, bo naprawde nie warto, dziewczyna jest wazna ale sa nie najwazniejsza w tej chwili.

Potraktuj ten czas kiedy jestes sam jako inwestycje w siebie i rozwijanie swoich zainteresowan. Musisz znaleźć sobie zajęcie które Cie pochłonie, oderwie od takiego myślenia, (a potem będziesz mógł opowiadać o tym swojej dziewczynie). Niewiem zacznij czytać, sklejać modele, zostań wolontariuszem w schronisku, stwórz album miejsc które chciałbys odwiedzić, próbuj wszystkiego co Ci przyjdzie do głowy. Jak będziesz zadowolony, będzie to widac po Tobie i będziesz przyciągać laski jak magnez   :Śmieje się: I pozbędziesz się tego myślenia ze kogoś mozesz odstraszac tym ze jest nudny. Tak naprawde nikt nie jest nudny, tylko trzeba znalezc sposob na siebie. Musisz poznac siebie i uwierzyc w siebie, jesli chcesz by ktoś sie w Tobie zakochał.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#14
Ja mam 29 lat i pół i nie miałem nigdy dziewczyny ani kontaktów intymnych. Nie wiem jaki jestem oprócz tego że jestem brzydki.
Odpisz
#15
Można być brzydkim, ale pociągającym i ciekawym, co kręci dziewczyny. (znam - a raczej znałem... takie osoby) Cała rzecz w tym żeby znaleźć w sobie siłę i odwagę do egzystowania z drugim człowiekiem. Ja może i jestem brzydki, chociaż sam tak nie uważam, mam 24 lata i też nigdy nie miałem dziewczyny. Zdażyło się, że jedna wyznała mi miłość. Ale ja tego po prostu nie mogłem przyjąć, bo jestem słaby. Bałem się tego, tak samo jak każdego kontaktu z innymi ludźmi. Przez jakiś czas udawało mi się z nimi "koegzystować", ale działałem wtedy w ten sposób, że nakładałem na siebie "maskę" i udawałem kogoś, kim nie jestem. Po pewnym czasie wydało mi się to naiwne i bezproduktywne. Dlatego teraz jestem sobą - mam depresję, siedzę w chacie 24h na dobę, boję się wyjść, nie odbieram telefonów od znajomych, unikam wszystkich, ćpam i chleję...
[Obrazek: signature1zd.jpg]
"Smutno cieszyć się w samotności." - Gotthold Ephraim Lessing
"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć." - Napoleon Bonaparte
Odpisz
#16
Ja też nie mam dziewczyny. Jakiś czas temu przyczepiła się do mnie jedna, nawet zerwała ze swoim chłopakiem z mojego powodu, mimo że specjalnie byłem dla niej chamem, izolowałem się przed nią, unikałem jej ale nie dała za wygraną i w końcu dopięła swego.
Okazała się mieć jeszcze bardziej zrytą banię niż ja, a jej emocjonalny chłód mógłby zamrozić Morze Bałtyckie. Koszmarne doświadczenie, zastanawiam się ile związków wygląda w ten sposób: na pozór szczęśliwa para a gdy się bliżej przyjrzeć jeden wielki szit.
When night falls
she cloaks the world
in impenetrable darkness.
A chill rises
from the soil
and contaminates the air
suddenly...
life has new meaning.
Odpisz
#17
Myślę, że masęęęęę.
Odpisz
#18
Miłość przyjdze sama z czasem, albo nigdy! W moim przypadku się ona nie pojawiła!
[Obrazek: birthday.gif][Obrazek: google-dedektyw.gif] Tylko święty spokój, może nas uratować! [Obrazek: donkeykongnes.gif]
Odpisz
#19
Cytat:zastanawiam się ile związków wygląda w ten sposób: na pozór szczęśliwa para a gdy się bliżej przyjrzeć jeden wielki szit.

Sosen napisał(a):Myślę, że masęęęęę.

Albo są ze sobą, mimo, że w ogóle do siebie nie pasują. Bo boją się żyć samotnie, albo coś tam innego jeszcze.
Odpisz
#20
Chyba związki są przereklamowane. Czujecie presję otoczenia żeby sobie kogoś znaleźć?
When night falls
she cloaks the world
in impenetrable darkness.
A chill rises
from the soil
and contaminates the air
suddenly...
life has new meaning.
Odpisz
#21
Jakąś tam na pewno i powiem szczerze że mnie to okropnie wk*****. Nie pojmuje co to kogo obchodzi, ja się innym nie wpierniczam w życie to niech inni się łaskawie zajmą sobą  :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#22
Niech każdy se żyje jak chce i po swojemu najlepiej!
[Obrazek: birthday.gif][Obrazek: google-dedektyw.gif] Tylko święty spokój, może nas uratować! [Obrazek: donkeykongnes.gif]
Odpisz
#23
A ja szczerze mówiąc, takiej presji nie czuję. Kiedyś (w latach szkolnych)usłyszałam od matki, że mam się skupić tylko na nauce    :Uśmiecha się pogodnie: A potem nigdy nie słyszałam nic na ten temat, mam wrażenie, że rodzinka już dawno temu zrozumiała, że nie mam szans : /
Admin na urlopie
Odpisz
#24
Moja z kolei uważa, że jak będę miał dziewczynę to wszystko mi przejdzie. A ja uważam, że obowiązki i stres, który pojawi się wraz z wychodzeniem na jakieś głupie wesela, imprezy, spotkanie z rodzicami tej dziewczyny będą dużo gorsze niż samotność.    :Uśmiecha się szeroko:
When night falls
she cloaks the world
in impenetrable darkness.
A chill rises
from the soil
and contaminates the air
suddenly...
life has new meaning.
Odpisz
#25
Ale czasami mówią, że jak nie masz swojej 2 połówki (mówię o facetach) to "dupa" jesteś, a później przychodzą kolejne plotki bardziej wredne. Miałem parę przypadków, w których (głównie jak chodziłem do szkoły) bym się nie spodziewał, że tej dziewczynie się podobam. Niestety były 2 takie przypadki, ponieważ stwierdziłem, że jestem niedojrzały ( 1-szy przypadek to jak miałem ok 6-7lat, drugi zaś przeszkodziła mi nauka, gdyż nadopiekuncza "mamusia" wymyślała kolejne rzeczy do nauki).
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy są dziewczyny które akceptują zachowanie fobików bobmarley 98 4 704 08 Maj 2018, Wto 21:19
Ostatni post: Niered
  Mam 20 lat i nie miałem dziewczyny Batman 445 69 105 24 Paź 2017, Wto 14:07
Ostatni post: forac
  Jak mam się przełamać? Duszek_Kacperek 6 910 25 Cze 2017, Nie 18:22
Ostatni post: lambet
  Wstydzę się fajnej dziewczyny Problematyczny 50 7 227 15 Sty 2016, Pią 1:33
Ostatni post: Pm Cool Lee
  Nieśmiałośc - brak dziewczyny? Koleś 1 072 78 523 23 Lis 2015, Pon 2:38
Ostatni post: mocart
  Pomoc dla dziewczyny piccolo 8 1 287 04 Lut 2014, Wto 0:14
Ostatni post: masterblaster
  Ładne dziewczyny ten który jest 30 5 018 02 Sty 2014, Czw 2:52
Ostatni post: Fobiczny777
  Niesmiałość = brak dziewczyny = brak seksu... Tyler 704 12 594 14 Mar 2013, Czw 12:37
Ostatni post: chmurka
  Dziewczyny z fotka TV jakiego to plemienia ludzie? Amandil 27 6 712 11 Gru 2012, Wto 16:55
Ostatni post: Rybaa
  Problem z zagadaniem do dziewczyny .nieśmiały. 388 42 159 14 Paź 2012, Nie 17:07
Ostatni post: Riverside


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.