- [oddzielony] Refluks i inne problemy
#1
(24 Lip 2018, Wto 2:41)spoon2017 napisał(a):
(24 Lip 2018, Wto 0:42)Promyk napisał(a): No cóż bywa i tak. Nie zawsze można mieć to, czego się chce. Ja np. nie mogę mieć niczego z tego co chcę. Tobie pozostało jeszcze próbować dalej.

Co ty byś chciała, czego byś mieć nie miała?


Ech, w moim przypadku przez choroby fizyczne podstawowe sprawy są nieosiągalne (takie jak jedzenie i picie), choroby wpływają też na wygląd, więc mamy komplet ;/

Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#2
@Promyk, jakie Ty w końcu masz te choroby? Nigdy nie chciałaś powiedzieć.
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
#3
(24 Lip 2018, Wto 16:06)klocek napisał(a): @Promyk, jakie Ty w końcu masz te choroby? Nigdy nie chciałaś powiedzieć.

Refluks, żołądek się nie opróznia, wiec nie czuję głodu, a nie chudnę bo organizm przechodzi w stan bycia głodzonym przez to i wszystko magazynuje ;/ do tego jeszcze zastawki dwie się nie domykają i mam dodatkowe skurcze serca, to ogranicza znacznie aktywność jakąkolwiek ;/
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#4
I dlaczego to jest nieuleczalne?
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
#5
(24 Lip 2018, Wto 16:16)klocek napisał(a): I dlaczego to jest nieuleczalne?

No bo nie jest, nie ma na to lekarstw skutecznych ani nic.    :Płacze: Żeby chociaż jedna rzecz była, ale tyle na raz u jednej osoby? ech ;/
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#6
(24 Lip 2018, Wto 16:22)Promyk napisał(a):
(24 Lip 2018, Wto 16:16)klocek napisał(a): I dlaczego to jest nieuleczalne?

No bo nie jest, nie ma na to lekarstw skutecznych ani nic.    :Płacze: Żeby chociaż jedna rzecz była, ale tyle na raz u jednej osoby? ech ;/

Tyle? Niektórzy mają gorzej i żyją. Ja jestem po zakrzepicy w nodze i zatorowości płucnej. Mam żylaki i refluks żylny. Po badaniach genetycznych okazało się, że mam wrodzoną trombofilie (nadkrzepliwość). I nie mam zamiaru użalać się nad sobą    :Uśmiecha się:
Zanim się poddasz - spróbuj!
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis huhmhmhyh:
  • spoon2017, Ajka, Placebo
Odpisz
#7
Mniejsza o użalanie. Ja uważam, że czasami mamy prawo do użalania    :Uśmiecha się:.

Ale ważniejsze pytanie: leczyłaś się, czy tak po prostu się poddałaś?
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
#8
(24 Lip 2018, Wto 16:48)huhmhmhyh napisał(a):
(24 Lip 2018, Wto 16:22)Promyk napisał(a):
(24 Lip 2018, Wto 16:16)klocek napisał(a): I dlaczego to jest nieuleczalne?

No bo nie jest, nie ma na to lekarstw skutecznych ani nic.    :Płacze: Żeby chociaż jedna rzecz była, ale tyle na raz u jednej osoby? ech ;/

Tyle? Niektórzy mają gorzej i żyją. Ja jestem po zakrzepicy w nodze i zatorowości płucnej. Mam żylaki i refluks żylny. Po badaniach genetycznych okazało się, że mam wrodzoną trombofilie (nadkrzepliwość). I nie mam zamiaru użalać się nad sobą    :Uśmiecha się:
Przepraszam za offtop, ale muszę się wtrącić. Co to licytowanie się i bagatelizowanie problemów innych? Dla niektórych osób to co określiłaś poprzez "Tyle" może być AŻ tyle. Jeśli by porównywać kto ma subiektywnie gorzej lub lepiej, to raczej do niczego byśmy nie doszli, bo przecież każdy inaczej znosi różne trudności w swoim życiu, prawda? Skąd wiesz, że dolegliwości @Promyk‍ są rzeczywiście tak mało znaczące? @Promyk‍ może nie dramatyzować i nie wyolbrzymiać swoich problemów, ale uważam, że umniejszanie jej chorób jest bardzo powierzchownym podejściem do sprawy.
I żeby nie było, że nie mam wglądu w sytuację: Też mogę wziąć udział w licytacji, bo mam na co narzekać, ale wolę tego nie robić publicznie na forum.
Weźmy przykładowo taką sytuację: Którą rękę lepiej mieć odciętą: prawą czy lewą? - Wszystko pewnie głownie zależy czy od tego, czy ktoś jest lewo czy praworęczny.    :Wystawia język:

Trochę mi się przypomniało XD

https://www.youtube.com/watch?v=mjEIaE85dU8

Tak czy inaczej współczuję @Promyk i @huhmhmhyh. Życzę zdrowia.    :Uśmiecha się pogodnie:
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis Ketina:
  • Ona38, Fearless, Szary
Odpisz
#9
(24 Lip 2018, Wto 16:14)Promyk napisał(a): Refluks, żołądek się nie opróznia, wiec nie czuję głodu, a nie chudnę bo organizm przechodzi w stan bycia głodzonym przez to i wszystko magazynuje ;/ do tego jeszcze zastawki dwie się nie domykają i mam dodatkowe skurcze serca, to ogranicza znacznie aktywność jakąkolwiek ;/
Przepraszam z góry za kontynuację offtopu, ale przecież to się leczy i to dobrze. Refluks sama posiadam(jak i masa innych ludzi, to bardzo popularne schorzenie), objawy dają się kontrolować dobrymi nawykami żywieniowymi a w zaostrzeniach farmakologicznie. W uporczywym jest nawet leczenie operacyjne. Więc nie rozumiem. Skuteczne leki antyarytmiczne też są. Więc czemu tego nie leczysz?(chyba, ze leczysz ale coś źle zrozumiałam)
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis youthless:
  • huhmhmhyh, Ketina
Odpisz
#10
Ja akurat bym się cieszył, gdybym miał refluks. Subiektywnie wolałbym refluks, niż moje akcje z przewodem pokarmowym.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#11
(25 Lip 2018, Śro 17:51)youthless napisał(a):
(24 Lip 2018, Wto 16:14)Promyk napisał(a): Refluks, żołądek się nie opróznia, wiec nie czuję głodu, a nie chudnę bo organizm przechodzi w stan bycia głodzonym przez to i wszystko magazynuje ;/ do tego jeszcze zastawki dwie się nie domykają i mam dodatkowe skurcze serca, to ogranicza znacznie aktywność jakąkolwiek ;/
Przepraszam z góry za kontynuację offtopu, ale przecież to się leczy i to dobrze. Refluks sama posiadam(jak i masa innych ludzi, to bardzo popularne schorzenie), objawy dają się kontrolować dobrymi nawykami żywieniowymi a w zaostrzeniach farmakologicznie. W uporczywym jest nawet leczenie operacyjne. Więc nie rozumiem. Skuteczne leki antyarytmiczne też są. Więc czemu tego nie leczysz?(chyba, ze leczysz ale coś źle zrozumiałam)
Ja również przepraszam za offtop, ale muszę odpisać. Oj tak, tak, takie skuteczne leczenie jest, że wszystko o kant d*py potłuc. Leczę, ale to nic nie daje. Nie jestem jakimś lajtowym przypadkiem refluksu, gdzie dietka, dietka i czasem można sobie nawet zjeść i pić co się chce. Mam od tego zapalenie przełyku i żołądka. Od dwóch, trzech lat nie czuję wcale głodu, jem znikomą ilość pożywienia a tyję, większość ludzi przy refluksie traci sobie na wadze, a ja mam jeszcze tę skazę na dokładkę, bo żołądek się nie opróżnia i organizm przechodzi w stan bycia głodzonym, więc mogę sobie narzekać i załamywać się. Operacja daje tylko 50% szansy na polepszenie. leki (betablokery na arytmię) wcale nie pomagają. Albo jesteś wyjątkową optymistką, albo ignorantką (bez obrazy).

@youthless @huhmhmhyh @paranormal987 ja bym się tak nie załamywała, gdyby te choroby nie stanowiły zagrożenia dla życia, niestety stanowią i gdyby aż tylu ograniczeń nie wywoływały, i gdyby chociaż była jedna przypadłość, a nie dwie, takie ciężkie, to jest niesprawiedliwie. paranormal987 gdybyś wiedział z czym dokładnie refluks się wiąże, to z pewnością nie chciałbyś się zamienić. Przecież to wszystko może zrakowieć itd. Ja jestem osobą bardzo lękliwą, więc wyobrazcie sobie co muszę czuć codziennie, gdy przypominam sobie o tych zagrożeniach. Co rano myślę o tym, że lepiej byłoby nie żyć niż tak się męczyć i bać.
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#12
Tak się składa, że miałem zdiagnozowany refluks i wolałem jego, niż inne akcje z przewodem pokarmowym. Akurat DLA MNIE refluks to słaby problem. Nawet go nie leczyłem, bo leki nasilały inne problemy gastryczne. No ale i tak po paru latach sam z siebie znacząco osłabł.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#13
(26 Lip 2018, Czw 20:17)Promyk napisał(a): Mam od tego zapalenie przełyku i żołądka.
tesz mam, pjona! od bardzo dawna

I nie przesadzaj z tą śmiertelnością, od zapalenia do raka bardzo długa droga.

(26 Lip 2018, Czw 20:17)Promyk napisał(a): jem znikomą ilość pożywienia a tyję
Nie ma czegoś takiego, jak się ma ujemny bilans kaloryczny to się nie utyje, nie tyje się z powietrza tylko z dostarczonych kalorii, to jest fizycznie niemożliwe. Wielu osobom się wydaje, ze jedzą mało, to chyba wynika z polskiej kultury, tego karmienia wszystkich na siłe od dziecka przez babcie i ciocie i potem się nam wydaje że to jest normalne. Ja np. mam podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne 1300, czyli tyle co jeden zwyczajny obiad u mojej babci xDD

(26 Lip 2018, Czw 20:17)Promyk napisał(a): żołądek się nie opróżnia i organizm przechodzi w stan bycia głodzonym,
To już gruba bzdura, nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, ale po prostu nie ma takiego zjawiska. Gastropareza nie powoduje tycia. Nie tyje się przy właściwej podaży kalorii i tyle

Leków antyarytmicznych jest multum, warto spróbować czegoś innego zamiast się z góry załamywać.

Pisałam poprzedni post, myśląc, że Twoje narzekanie jest tożsame z klasycznym forumkowym 'nie bede sie leczył bo internet pisze, że leki nie działają a psycholodzy kłamią', ale widzę, że chyba problem jest gdzie indziej. Bardzo się przejmujesz tymi co prawda uciążliwymi, ale niezbyt groźnymi przypadłościami, sporo o tym piszesz chyba w co drugim swoim poście. Myślę, że warto zaczerpnąć rzetelnej wiedzy i nie załamywać się, to są rzeczy do ogarnięcia.

Zakończmy ten offtop, to jest wątek o uczuciach dziewczyny z naprzeciwka.

Gdybyś potrzebowała jakichś informacji, tekstów w temacie z rzetelnych źródeł służę pomocą na PW.
[-] 4 użytkowników polubił(o) wpis youthless:
  • huhmhmhyh, chory na nieśmiałość, dziewczyna z naprzeciwka, Ketina
Odpisz
#14
@youthless
"tesz mam, pjona! od bardzo dawna
I nie przesadzaj z tą śmiertelnością, od zapalenia do raka bardzo długa droga."

No ta, "długa", czytam różne fora dla osób cierpiących na refluks i niektóre z nich bardzo szybko miały stan przedrakowy, więc nie jest to wyssane z palca.

"Nie ma czegoś takiego, jak się ma ujemny bilans kaloryczny to się nie utyje, nie tyje się z powietrza tylko z dostarczonych kalorii, to jest fizycznie niemożliwe."

Ta, to ciekawe dlaczego mój problem z wagą zaczął się dokładnie w tym samym momencie, w którym przestałam odczuwać głód. Dodam, że byłam wtedy na diecie od dietetyka na refluks, ścisła ilość kcal, na początku na tej diecie od razu schudłam dwa kilo, mimo że miałam dobrą wagę, potem nagle przestałam odczuwać głód w trakcie brania ipp i waga poszła w górę, mimo że nadal pozostawałam na diecie od dietetyczki, przypadek? Po drugie są grupy dla osób z gastroparezą, gdzie nawet wydzielono specjalną podgrupę dla "gainers", lekarze tak tam tłumaczą przybieranie na wadze, więc ja sama tego nie wymyśliłam. Teraz moja waga już nie wzrasta, bo dostarczam bardzo małą ilość kcal, nie mam już nadwagi, ale chciałabym ważyć mniej, tyle że nie jest to możliwe, bo skoro już teraz przyjmuje tak niewielką ilość kcal (1100, 1200 kcal, czasem mniej, wyliczone), to nie wiem w jaki sposób pozbyć się kilogramów. Zmuszam się do jedzenia, bo żołądek wciąż jest pełny. Kiedyś czułam głód, żołądek szybko się nie napełniał, a ja potrafiłam chudnąc po kilka dniach bez kolacji, więc nic dziwnego, że problem z wagą wiążę z powolnym opróznianiem żołądka, skoro obie rzeczy pojawiły się w tym samym momencie.

"Leków antyarytmicznych jest multum, warto spróbować czegoś innego zamiast się z góry załamywać."

Ta, lekarz proponuje mi tylko betablokery, są inne, ale trzeba by było je brać już przez cały czas, po drugie lekarz nie chce mi ich przepisać, bo mówi, że mają zbyt dużo skutków ubocznych.

"Bardzo się przejmujesz tymi co prawda uciążliwymi, ale niezbyt groźnymi przypadłościami,"

Umówmy się, jakby były niezbyt grozne, to bym się nie przejmowała, niezbyt groźna to może być niedoczynność tarczycy, ale nie to co ja mam i nic dziwnego, że piszę o tym w co drugim poście, skoro te choroby zniszczyły mi życie, fobia to przy tym pikuś. Jak mam biegać, chodzić gdziekolwiek czy ćwiczyć z rozklekotanym, nierówno bijącym, szarpiącym sercem? Jak mam jeść czy pić alkohol z refluksem? Co mi zostaje? siedzenie na d*pie przed kompem i ćpanie leków.

"Myślę, że warto zaczerpnąć rzetelnej wiedzy"

Wiedzę posiadam od lekarzy albo od osób, które borykają się z tymi przypadłościami i które również czerpią ją od lekarzy.

@paranormal987 Jakbym miała taką lajtową wersję refluksu jak Ty, to może też bym mówiła, że wolę to od czegoś innego.
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#15
Cytat:Jakbym miała taką lajtową wersję refluksu jak Ty, to może też bym mówiła, że wolę to od czegoś innego.
A może Ty jakbyś miała moje problemy gastryczne, to pragnęłabyś powrócić do refluksu? Pytanie retoryczne
Odniosłem wrażenie, że uważasz, że Twój refluks jest najgorszy na świecie, nikt nie ma/nie miał tak poważnego, jak Ty. Albo uważasz, że refluks to jest megapoważne schorzenie i każdy kto ma silny, będzie go uważał za "największe zło". Refluks nie jest błahym schorzeniem, ale nie jest to też "największe zło świata"

Nie wiesz, jaką miałem wersję refluksu, ja akurat lajtowo znosiłem refluks, ale to nie oznacza, że refluks medycznie był słaby. Ty znosisz refluks inaczej, ja inaczej.
Mam problemy gastryczne, która akurat ja znoszę znacznie gorzej niż refluks. Każdy inaczej znosi dane schorzenie i tyle w temacie.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#16
1100-1300 to macie chyba dość mocno spowolniony metabolizm
Odpisz
#17
Okej, wystarczy tego offtopa, przeniosłam posty do innego działu, tutaj możecie pisać o Waszych chorobach do woli
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis vesanya:
  • Kiwi
Odpisz
#18
@Promyk
Czyjas relacja z jego choroby w internetach to nie jest wiarygodne info.
Szkoda gadać, żyj dalej w swoich katastroficznych wizjach jeśli chcesz i tłumacz sobie wszystko po swojemu.
Koniec tematu.
Odpisz
#19
Mi lekarz wczoraj wymacał guza pod skórą. Mam skierowanie do chirurga.
Ciekawe kiedy zdechnę.
Ten, który nie potrafi dostosować się do rzeczywistości.
Odpisz
#20
Dangerous, trzymaj się. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Daj znać, jak będzie wiadomo.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Szary:
  • dangerous
Odpisz
#21
(27 Lip 2018, Pią 7:27)youthless napisał(a): @Promyk
Czyjas relacja z jego choroby w internetach to nie jest wiarygodne info.
Szkoda gadać, żyj dalej w swoich katastroficznych wizjach jeśli chcesz i tłumacz sobie wszystko po swojemu.
Koniec tematu.

To w takim razie co stanowi wiarygodne info, hmm? Możesz mi podesłać na priv swoje materiały na ten temat, poproszę, chętnie z nich skorzystam. Z przyjemnością zrezygnowałabym ze swoich katastroficznych wizji, gdybym tylko wiedziała jak. "Tłumacz sobie wszystko po swojemu" - to nie jest po mojemu, tylko to info od lekarzy.

@paranormal987 Od samego początku chciałam Ci przekazać właśnie to, że każdy przypadek jest inny. Zdaje sobie sprawę, że są na świecie choroby, które jeszcze bardziej skracają życie, ale ja się porównuję z osobami, które są zdrowe.
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#22
Może wyolbrzymilas to co mówili lekarze ?
Odpisz
#23
(27 Lip 2018, Pią 13:27)forac napisał(a): Może wyolbrzymilas to co mówili lekarze ?

Co niby wyolbrzymiłam? Spore ryzyko zrakowienia jest, ale każdy przypadek jest inny. A z tym, że trzeba się z tą przypadłością masakrycznie męczyć, to żadne wyolbrzymienie.
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz
#24
Tak z ciekawości - na ile czujesz, że niedomykalność zastawki Cię ogranicza? Sama mam podobną wadę (aortalna + mitralna) i prawdę mówiąc rzadko odczuwam ich obecność. Owszem, przy większym wysiłku serce zaczyna mi trzepotać, no i mam trochę gorszą tolerancję na aktywność fizyczną w upale, ale poza tym mogę jeździć na rowerze, chodzić po górach, a kiedyś nawet jeździłam konno. Zakładam, że Twoja wada jest większa, stąd moje zainteresowanie.
Nawet lekarka kazała mi "iść pobiegać" oraz "zapisać się na jogę", stwierdzając, że większość moich problemów kardiologicznych wynika ze stresu.
"Czy ja tylko nie jestem przypadkiem zupełnie zwykła, mała, pospolita smutna świnia?"
Witkacy, "Pożegnanie Jesieni"
Odpisz
#25
@kartofel
U mnie serce cały czas trzepota,mam dodatkowe skurcze, przez to zrezygnowałam z siłowni. Nie jeżdżę już na rowerze, nie biegam, nie chodzę, bo nawet jak chodzę to to serce mnie wku*wia. Droga na przystanek to wyzwanie. Obecnie jedynie siedzę na d*pie w chałupie i ćpam suplementy na refluks, to moje jedyne hobby.
Moje życie już się skończyło.
[Obrazek: b80bead274f2d33d.gif]

Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Problemy z układem pokarmowym. 56 16 079 23 Sie 2018, Czw 11:29
Ostatni post: aporcik
  Problemy z oddychaniem. psychoszczescie 16 1 342 24 Cze 2017, Sob 7:31
Ostatni post: Krakers
  Niskie ciśnienie i problemy ze snem. Cell 7 5 355 14 Paź 2012, Nie 15:25
Ostatni post: Cell
  Problemy z wypróżnianiem się new one 12 2 058 29 Lip 2011, Pią 19:54
Ostatni post: Kramb
  Problemy z pęcherzem - nietrzymanie moczu ostnica 3 7 384 26 Mar 2011, Sob 11:37
Ostatni post: gp312


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.