- Otyłość
#1
Wraz z fobią społeczną mam to oraz nadmierny apetyt.
Czy ta otyłość może być wynikiem fobii społecznej albo wcześniej zaabsorbowanej nerwicy i depresji?
Odpisz
#2
Rany, jak ja chciałbym być gruby.
Też jestem wiecznie głodny, efektów obżarstwa niestety kompletnie nie widać.
Kocham Polaków i komunistów     :Uśmiecha się:
Odpisz
#3
Clint Ruin napisał(a):Rany, jak ja chciałbym być gruby.
Też jestem wiecznie głodny, efektów obżarstwa niestety kompletnie nie widać.

bierz leki (psychiatra), na mnie seronil + deprexolet podziałał tak, że przytyłem 15-20 kg :shock:
Odpisz
#4
O to musze poprosić psychiatrę o recepte na to    :Uśmiecha się szeroko: bo jednak parę kg by mi się przydało    :Uśmiecha się:
Odpisz
#5
Ja może nadmiernego apetytu nie mam ale siedząc w domu przez kilka lat przybyło mi kilkadziesiąt kilo.
Odpisz
#6
Mi niestety też się trochę przytyło    :Złości się do czerwoności: od leków.
Jednak od jakiegoś czasu chodzę na siłownię i są efekty ... lepsza sylwetka i chyba zbiłam parę kilo   :Uśmiecha się 2:.
"W tej chwili jest 6 525 170 264 ludzi na świecie. Mniej więcej. Ale czasami potrzebujesz tylko jednej z nich. Na dobre i na złe"
Odpisz
#7
Wydaje mi się, że każdy przypadek trzeba rozpatrzyć osobno ale generalnie nie zgadzam się z tym. Otyłość to skutek siedzenia w domu, złych nawyków żywieniowych, braku aktywnego wypoczynku itp. a nie FS czy nerwicy .
Wiadomo, że FS czy nerwica powoduje, że unikamy ludzi ale przecież w samotności też można biegać, jeździć na rowerze a w skrajnych przypadkach biegać wokoło domu więc proszę nie zwalać wszystko na FS.

Co do leków to nie wiem ale jeśli chudy2001 tak od nich przytył to nieźle mocne muszą być...
Sprawdź czy masz depresję: test na depresję Wg skali Becka
Odpisz
#8
Bo chory na FS nie będzie się przecież bał sąsiadów patrzących z okien jak biega wokół domu, znajomych przypadkiem w nieszczęściu przechodzących tam gdzie biega ("napewno sobie coś o mnie pomyśleli! Więcej tędy nie pobiegnę żeby ich nie spotkać!") obcych ludzi "dziwnie patrzących bo robię coś nienormalnego!" albo głośnych reakcji "biegnij biegnij bo się spóźnisz"
Odpisz
#9
Cytat:Bo chory na FS nie będzie się przecież bał sąsiadów patrzących z okien jak biega wokół domu

no to może kupić sobie stepper lub robić ćwiczenia aerobowe w swoim pokoju / mieszkaniu / domu...

Można też kupić sobie rowerek ...

Cytat:albo głośnych reakcji "biegnij biegnij bo się spóźnisz"
heh... widzę, że komuś utkwiło w pamięci takie zdanie . Prawda Kritya ?    :Uśmiecha się:
Sprawdź czy masz depresję: test na depresję Wg skali Becka
Odpisz
#10
Ja np. boję się zmienić dietę na bardziej bogatą\kaloryczną w strachu przed tym, co pomyśli rodzina. Wolę dalej chudnąć, niż dążyć w kierunku przeciętnej sylwetki.
NORMALNE, NIE?
Kocham Polaków i komunistów     :Uśmiecha się:
Odpisz
#11
Kritya napisał(a):Bo chory na FS "
Wymówka na poziomie "nie chce mi się"
Odpisz
#12
Chudy przytyłes najprawdopodobniej po deprexolecie- te leki wzmagają apetyt. sernil odwrotnie. na samym prozacu mogłam nic nie jeść  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Chudy to teraz tłuszczyk pora przerobic na mase mięśniową  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#13
ja zaczynałem biegając w domu, w miejscu, w kuchni, to było jeszcze w polsce, wstydziłem się wyjść na zewnątrz, potem zacząłem biegać wieczorami i nocami, dziś biegam w zależności od nastroju, sił, czasem w dzień, czasem jak już jest ciemno. Ale też nie muszę nikomu imponować, bo w uk nikt na nie nie patrzy, jak patrzyli na nie w polsce.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#14
Ja tyłem zarówno po Sertlalinie (Asentra) jak i po Paroksetynie (Parogen, Paromerc) i nie dlatego ,że zwiększały apetyt bo jadłem tyle samo ,ale dlatego ,że po prostu serotonina tak wpływa na mój metabolizm, czyli go spowalnia. A co do twierdzeń typu ,można biegać w samotności itd. to potwierdza się po raz setny teza o tym ,że ludzie rozumieją tylko te problemy ,które dotyczą ich samych. Tak jak ja nie rozumiem agorafobików, ataków paniki, myszofobii i arachnofobii ,tak jak nikt nie zrozumie tego ,że biegając mam wrażenie ,że zwracam na siebie uwagę x100 w porównaniu ze zwykłym chodzeniem po ulicy, czyli w ogóle sobie takiego biegania nie wyobrażam. Podpisuję się pod tym co napisała Kritya ,reszty nie komentuję bo szkoda, selektywna empatia ,albo jej brak i tyle.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#15
&chimera napisał(a):Chudy przytyłes najprawdopodobniej po deprexolecie- te leki wzmagają apetyt. sernil odwrotnie. na samym prozacu mogłam nic nie jeść  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Chudy to teraz tłuszczyk pora przerobic na mase mięśniową  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

a ja nawet po prozacu miałem apetyt i senność
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#16
Od 4 lat nie jem wieprzowiny , śmietany , majonezu , masła. Biegałem jakieś 1,5 roku ok 8km dziennie. Wydaje mi się że w tym okresie dokonał się we mnie przełom. Stałem się jakby innym człowiekiem , no i oczywiście mam teraz idealne wyniki. Wydaje mi się że jest bezpośrednie wprost proporcjonalne przełożenie stany zdrowi fizycznego na stan zdrowia psychicznego. Żyje mi się obecnie powiedziałbym bardziej zaradnie niż przedtem.
Odpisz
#17
bieganie jest super sprawą, jak się nawet ma długą przerwę to można w przeciągu paru dni dojść do jako takiej formy, żeby biegać bez wysiłku po 30 minut, a po paru tygodniach maximum po godzinie.
Są miejsca, które za dnia są oblegane przez masę ludzi, a nocą świecą pustkami. Podobnie jest z ludźmi. Za dnia są duszami towarzystwa, a w nocy ich jedyną towarzyszką jest samotność.

Odpisz
#18
insomnia83 napisał(a):Mi niestety też się trochę przytyło    :Złości się do czerwoności: od leków.
Jednak od jakiegoś czasu chodzę na siłownię i są efekty ... lepsza sylwetka i chyba zbiłam parę kilo   :Uśmiecha się 2:.

Mnie się nie chce ćwiczyć, ale też chyba muszę zacząć bo dramat.
Odpisz
#19
<ciach>
Odpisz
#20
Ja tego zupełnie nie rozumiem. Przecież Ty nie powinnaś zmieniać absolutnie nic w swoim wyglądzie :hamster_inlove:
[Obrazek: signature1zd.jpg]
"Smutno cieszyć się w samotności." - Gotthold Ephraim Lessing
"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć." - Napoleon Bonaparte
Odpisz
#21
podobnie, tez mam ten problem...
Jeśli szukasz psychologa w Warszawie to polecam: www.psychoterapia-romaniuk.com
Odpisz
#22
Temat upadł, jak widzę. Szkoda, otyłość w moim wypadku tylko powoduje, że na samą myśl o wyjściu gdzieś w dzień, kiedy jest jasno, wrzucam w głowie "wsteczny".
Moja otyłość niestety jest bardzo średnio zależna ode mnie, bo dopiero teraz mogę próbować coś z nią zrobić - nadmiar problemów hormonalnych, zaniedbanych przez złą diagnozę. Powiem tylko tyle: z natury jestem człowiekiem aktywnym, nie było dnia bez chociaż godziny na rowerze albo marszu, tygodnia bez pójścia na basen. Nie miałam też tendencji do otyłości, więc mogłam jeść, co mi się żywnie podobało, a i tak nie przeginałam. I co? Jajco, bo wystarczyło mieć ten nieszczęśliwy układ genów, pecha albo inną cholerę.
Przy wzroście 156 cm ważę już grubo ponad 90 kilo - ropucha. Na spacer sama nie pójdę, bo fs; muszę mieć przy sobie kogoś, przy kim zapomnę o innych i nie będę się bać. Znowu idąc z kimś się męczę, bo teraz wszyscy chodzą szybciej ode mnie, a o rozmowie można zapomnieć, bo zmęczę się szybciej. Na siłownię nie pójdę, bo pomijając fobię społeczną jest tam dla mnie po prostu nudno. Basen - zmęczę się i utonę, poza tym na basenie też są ludzie, a małe, grube stworzenie zwróci uwagę niestety.
Zastanawiam się, czy już sięgnęłam dna. Na chwilę obecną nawet nie wiem, co - poza spacerami - mogę robić, by próbować zrzucić ten balast. Dieta - truizm, wiadomo. Tylko sama nie pomoże, a mnie znów wkurza to wszystko, bo chcę się ruszać, a jak przesadzę, to wykituję...
:Cebulak - Brak słów:
...ponieważ bułka.
Odpisz
#23
Ja też mam problem ale myślę że to od leków jak myślicie ?? biorę depakine chrono pernazinum i coś jeszcze na depresje czy to może być spowodowane od tego waże jakieś 99 na 185 stram się biegać z jedynym kolega z tego forum który też ma problem z wagą ja z natury zawsze szczupły byłem ale teraz jakoś po tych tabletkach cięnszko schudnać a jak się pytałem psychiatry to zapszeczał że to ot tego może być a jak chciałem żeby zmniejszy mi dawkę to też się nie zgodził chciał by już wogóle nie brać tych leków bo jestem po nich tylko śpiący może ktoś ma jakomś rade dobrą ?? przydała by mi się    :Uśmiecha się:
Zaślubieni tej jedynej gdy ruszali w walki wir
Darowali swoje serca, obiecali swoje dni
W swych ostatnich tchnieniach życia, gdy odejścia wstawał świt
Nieskalanej swej ojczyźnie poświęcali swoje łzy
Odpisz
#24
Tak wilku, to od leków. Leki te zwiększają łaknienie i człowiek je więcej. Ja kiedyś byłam przerazliwie chuda, o posturze wręcz anorektycznej. Podczas leczenia nabrałam w miarę prawidłowych proporcji. Gdzieniegdzie nawet z górką się przytyło.
Wszystko spadło w momencie gdy rozpoczęłam pracę na etacie. Myślę, że jest to dla mnie tak duży wysiłek psychiczno-fizyczny, że to tutaj poszła cała ta energia zgromadzona, jak i ta dostarczana na bieżąco z pożywieniem.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#25
Ale co ja mam zrobić tłumacze temu psychiatrze ale on mnie wogóle nie chce słuchać a sam od ctawić nie mogę a biegam 3 razy w tygodniu a waga wogóle nie schodzi w dół    :Smuci się: nie wiem już co mam robić chciał bym tych leków wogóle nie brać .
Zaślubieni tej jedynej gdy ruszali w walki wir
Darowali swoje serca, obiecali swoje dni
W swych ostatnich tchnieniach życia, gdy odejścia wstawał świt
Nieskalanej swej ojczyźnie poświęcali swoje łzy
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.