- Patrzenie ludziom w oczy, kontakt wzrokowy
#1
Ma Ktoś wgl jakikolwiek z tym problem? Wydaje się to naturalną rzeczą kontakt wzrokowy - niestety nie dla mnie...

A może ktoś miał coś podobnego i po prostu wykasował to ze swojego "twardego dysku"  :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#2
Bardzo różnie. Czasami nie potrafię patrzeć komuś w oczy, ale zdarza się to rzadko, jak lęk jest na prawdę bardzo silny. Przeważnie częściej patrzę komuś w oczy jak go słucham niż jak mówię.
Odpisz
#3
Mam tak jak Hektor jak słucham to patrzę w oczy,a jak mówię to już gorzej...
Odpisz
#4
Nie potrafię jeszcze, bo bardzo szybko zauważam takie rzeczy jak: łzawienie oczu, zdenerwowanie, jakieś negatywne emocje u innych i się wtedy obwiniam za to i zamykam.
Odpisz
#5
lili napisał(a):Mam tak jak Hektor jak słucham to patrzę w oczy,a jak mówię to już gorzej...
No wiadomo jak się mówi do kogoś to on ocenia to co mówisz. A wtedy stres i spuszczanie oczu..
Odpisz
#6
Kiedyś wogóle nie patrzyłam ludziom w oczy a teraz jest wręcz przeciwnie   :Stan - Uśmiecha się: Nawet to polubiłam, szkoda tylko, ze tak późno  :Stan - Zastanawia się:
Odpisz
#7
lili napisał(a):Mam tak jak Hektor jak słucham to patrzę w oczy,a jak mówię to już gorzej...
Mam tak samo, ale np w autobusie zawsze staje do "pojedynków" na wzrok   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#8
Hektor napisał(a):Czasami nie potrafię patrzeć komuś w oczy, ale zdarza się to rzadko, jak lęk jest na prawdę bardzo silny. Przeważnie częściej patrzę komuś w oczy jak go słucham niż jak mówię.
Tak, i ja też tak mam.   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Zauważyłam, że łatwiej zapanować mi nad lękiem przed "kontaktem wzrokowym", gdy nie siebie stawiam na pierwszym miejscu.
Gdy "wychodzę do ludzi" - zastanawiam się co mogę im "dać z siebie", jak pomóc... I czasem spojrzenie może być darem i wystarczy za tysiąc słów.
Staram skupić się na rozmówcy, słuchać słów, które wypowiada nie tylko ustami, ale całą swoją osobą.
Odpisz
#9
A ja od jakiegoś czasu mam taką korbe, że jak zdam sobie sprawę że patrzę się komuś w oczy to muszę spóścić wzrok.I wtedy tylko tak patrzę w oczy od czasu do czasu tak żeby jakoś to wyglądało.Poprostu mam śiuwadomość że patrzę w oczy i muszę to jakoś kontr0olować.Najlepiej jak o tym nie myślę.Wtedy w miarę normalnie utrzymuję kontakt wzrokowy, tak mi się przynajmniej wydaje.
Odpisz
#10
Bardzo lubie patrzeć na ludzi zwlaszcza komus w oczy bo jestem obserwatorem.. ale czasmi czuje sie glupio jak na kogos dlugo patrze i spuszczam wzrok rumieniac sie.. ciagle sie rumienie koszmar!
Odpisz
#11
  :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#12
chodziłam kiedyś na takie zajęcia pod tytułem 'trening umiejętności prospołecznych'. ciągle nam powtarzali, jaki to kontakt wzrokowy jest ważny, dlatego staram się patrzeć ludziom w oczy. z marnym skutkiem.
przeważnie mam tak, że gdy nie patrzę rozmówcy w oczy, łatwiej mi się gada.
Odpisz
#13
Patrzysz drugiemu człowiekowi w oczy, kiedy nie masz żadnych barier, czujesz się w stosunku do niego równym. Nie powinniśmy się zajmować usilnym próbowaniem patrzeć komuś w oczy, tylko budowaniem swojej siły.
Odpisz
#14
mam dziwną manię patrzenia w oczy obcym ludziom na ulicy, nie wiem, po co to robię, chyba z ciekawości, kim ta osoba jest, jak bym chciała przeniknąć wzrokiem jej wnętrze. Gorzej w sytuacji z kimś sam na sam, wiem, ze trzeba utrzymywać kontakt wzrokowy i mając tego świadomość za bardzo się gapię, ciągle patrzę na siebie z boku i myślę, jak druga strona odbiera mnie w rozmowie, to powoduje zbytnie napięcie mięśni twarzy. W rozmowie z kimś, kogo bardzo dobrze znam, nie kontroluję się tak tylko zachowuję się naturalnie, ale ta kontrola jest męcząca.
Odpisz
#15
aneczka36 napisał(a):mam dziwną manię patrzenia w oczy obcym ludziom na ulicy, nie wiem, po co to robię, chyba z ciekawości, kim ta osoba jest, jak bym chciała przeniknąć wzrokiem jej wnętrze. Gorzej w sytuacji z kimś sam na sam, wiem, ze trzeba utrzymywać kontakt wzrokowy i mając tego świadomość za bardzo się gapię, ciągle patrzę na siebie z boku i myślę, jak druga strona odbiera mnie w rozmowie, to powoduje zbytnie napięcie mięśni twarzy. W rozmowie z kimś, kogo bardzo dobrze znam, nie kontroluję się tak tylko zachowuję się naturalnie, ale ta kontrola jest męcząca.
Mam tak samo dokładnie to samo co opisane przez Ciebie.. zjadam wzrokiem..
I ciągle nie wiem co powiedzieć jak z kimś rozmawiam.
Odpisz
#16
  :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#17
Yh, kiedyś miałem z tym spory problem, dochodziło nawet do tego, że nie potrafiłem za bardzo patrzeć w oczy rodzicom. Teraz już to jakoś znormalniało, czasem tylko uciekam wzrokiem, spuszczam wzrok, udaję, że patrzę się na coś za rozmówcą, albo oglądam się/rozglądam w trakcie rozmowy. Pewnie sprawia to wrażenie manii prześladowczej i nerwowości, ale mam to gdzieś, tak mi wygodniej   :Stan - Uśmiecha się:
Dobrze mi się słucha, kiedy nie patrzę w oczy, podczas patrzenia czasem jestem tak zaabsorbowany żeby patrzeć, że zdarza mi się gubić wątek.
No i mówi mi się też lepiej bez kontaktu   :Stan - Uśmiecha się:
Ale jeśli chcę, to potrafię i oczy w oczy
Najgorsze są brązowe   :Stan - Uśmiecha się:
Kiedyś bardzo lubiłem rozmawiać o późnym zmierzchu, kiedy z rozmówcą ledwo się widzieliśmy. Lubię też rozmawiać podczas wspólnego spaceru, kiedy patrzy się mniej więcej przed siebie i jest to zupełnie naturalne
Odpisz
#18
Jedna z niewielu rzeczy z którą nigdy nie miałam problemu : P

Ja w oczy patrze się zawsze ...można nawet powiedzieć że robie to obsesyjnie : D
Myślę ,że właśnie w oczach można zobaczyć wszystko to co czuje osoba w danym momencie ; ) ... i jak tu się nie wgapiać ; ]
Odpisz
#19
Unnecessary napisał(a):Myślę ,że właśnie w oczach można zobaczyć wszystko to co czuje osoba w danym momencie ; ) ... i jak tu się nie wgapiać ; ]
No właśnie, to jest najgorsze. Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy i coś w tym jest. Kiedy utrzymuję z kimś kontakt wzrokowy odnoszę głupie wrażenie, że ta osoba wie o mnie wszystko, a przynajmniej sporo, zagląda aż do samego dna duszy, widzi prawdziwego mnie. Nienawidzę tego, nie chcę żeby ktoś -mnie- widział.
Nie wgapiaj się :c Pomyśl jakie to straszne dla innych
Odpisz
#20
  :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#21
a dla mnie właśnie ciężko jest patrzeć komuś w oczy i mówić to co myślę... sama nie wiem czemu. szczególnie jak mi na tym kimś naprawdę zależy... co on może odebrać za niezainteresowanie czy nieszczerość...
Odpisz
#22
Czasem słowa są niepotrzebne, spojrzenie może być dopełnieniem rozmowy, może więcej wyrazić niż słowa. Tak bywa przy spotkaniu osób myślących podobnie, wyznających podobne wartości, posiadających te same zainteresowania, nadających "na tych samych falach", czy po prostu zakochanych...
Zwłaszcza w tym ostatnim przypadku   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:. Tak myślę...
Odpisz
#23
masz rację, ale czasem cisza może być źle zinterpretowana, dlatego czasem najlepsze są słowa... a spojrzenia, gesty... wyrażają mnóstwo emocji, ale czym jest związek bez rozmowy?
Odpisz
#24
Ależ przecież! No oczywiście, że bez rozmowy, to można zapomnieć o związku!
W najlepszym wypadku przerodzi się on w grę niedomówień...

Najgorzej jest, gdy obie strony lękają się rozpocząć rozmowę...   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#25
"Na szczęście" u nas to tylko ja mam taki problem, on zaczyna i wiem, że chce rozmawiać, tylko że ja często nie umiem tej rozmowy kontynuować...

A Ty też masz taki problem? Jak sobie radzisz?
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.