- Pieniądze - najważniejsza rzecz w życiu. Koniec kropka.
#1
To co napiszę, nie jest kierowane do hipokrytów i innej maści pokręconych pseudoromantyków, ktorzy to krzyczą na cały świat(ze miłosc wazniejsza). Natomiast w pracy daliby się opluć za podwyżkę.

Czy to się komuś podoba, czy nie pieniądze są, i bedą najwazniejsze w zyciu, przynajmniej do czasu, kiedy wymyślane nowe końce świata nie nadejdą. Kiedy nadejdzie koniec swiata, to może faktycznie rozumna małpa(homo sapiens) przemysli czy są mu teraz tak bardzo potrzebne.

A więc pieniądze dają:
- wyżywienie, zamieszkanie
-znajomości, kontakty, przyjaźń, a nawet jak nie przyjaźć to pseudoprzyjaźń(i tak pod względem psychiatryczno-psychologicznym lepsze niż spanie w przytułku albo biednym domu i nie wychodzenie nigdzie)
- podroze, zwiedzanie, zaplanowanie czasu
-a nawet zajęcie, pracę(bogaty łatwiej znajdzie pracę, zajęcie aniżeli biedak z opieki dla bezdomnych)
- bezpieczeństwo
-niepodległość, niezaleznosc od nikogo
- na wypadek choroby leczenie przez najlepszych specjalistów
-czesty kontakt z najlepszymi specjalistami
- najlepsze lekarstwa

Mądry Bogaty może być:
- bisnesmenem
-pracownikiem
-pisarzem
-politykiem
-producentem fimowym
-prawie każdym
Biedny będzie prawie zawsze:
- nikim
- ewentualnym robolem za 1000zlotych
- niewolnikiem
- skazanym na zagładę
- słabo leczonym na wypadek choroby
Napisałem ze prawie zawsze, bo są wyjątki.

Ktoś, kto sądzi, że jest inaczej, jest zwykłym idiotą albo jakimś psedowierzącym katolem z bozią na szyi, niedzielną zdrowaśką na mszy, a w tygodniu jazda po ludziach bez trzymanki. Napisałem prawdę i nie życzę sobie komentarzy przez hipokrytów.
"Liebowitz test > 125"
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis panpanpan:
  • verti
Odpisz
#2
ja sie zgadzam, pieniadze sa najwazniejsze, mozna miec dzięki nim praktycznie wszystko.
Odpisz
#3
jejku jejku, ile jadu..
zauważ tylko, że nie żyjemy w Indiach, nie należymy do kast, i nikt ci nie zabrania robić pieniędzy. jeśli ci się nie udaje, to możesz mieć pretensję tylko do siebie. możesz też przestać psioczyć.
Odpisz
#4
Ja bym tutaj dał pewien cytat z książki "Byłem księdzem":

"Niby dobrze wiemy, że sława, władza czy bogactwo nie dają szczęścia. Świadczą o tym chociażby samobójstwa bogatych, sławnych i wielkich tego świata. Mimo wszystko jednak wydają się nam one przeważnie głupie i niezrozumiałe. Wszyscy wiedzą, że pieniądze szczęścia nie dają, ale każdy chce się o tym przekonać na własnej skórze."
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz
#5
Za pieniądze szczęścia nie kupisz. Ale możesz dobrać nieszczęście wedle własnego gustu.    :Wystawia język:

Ogólnie w sporej części zgadzam się z postem, pieniądze są w życiu konieczne i wiele od nich zależy, ludzie biedni mają mniejsze szanse wybicia się.
Ale to, że te szanse są mniejsze, nie oznacza jeszcze, że żadne. To, że rodzice nie przekazali Ci rodzinnej firmy wartej 2 miliardy nie oznacza, że przy dużej dozie samozaparcia sam nie możesz do tego dojść. Każdą fortunę ktoś musiał kiedyś tworzyć, często od zera.
Łeb na karku i ręce do roboty są równie ważny, jak startowy kapitał. Jeśli masz dobry pomysł na biznes, to sponsor się znajdzie.    :Uśmiecha się puszczając oko: (Owszem, będziesz musiał się dzielić swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi z pasożytem, ale coś za coś.    :Wystawia język:)

Fakt, że taka np Paris Hilton przez całe życie nie musi kiwnąć nawet palcem, ale takich ludzi nie ma znów tak dużo.

Tym, co masz w głowie możesz poprawić stan konta, w drugą stronę to nie działa.    :Uśmiecha się puszczając oko: (Chociaż najlepiej mieć tu i tu)
Alfabetycznie być powinny słowa ułożone w zdaniu.
Odpisz
#6
Pieniądze dają przede wszystkim bezpieczeństwo i możliwość rozwijania się.
Człowiek wiecznie martwiący się o przetrwanie toczy bój o to, by przezyć kolejny beznadziejny dzień. Nic tylko się pochlastać.

Natomiast sama sie zastanawiam, czy lepiej mieć umiarkowanie wypchany portfel czy megawypchany portfel. Nawet jeśli mądra osoba przeznaczy pieniądze na coś rozwijającego, to jej wygórowane ambicje sprowadza jej życie do wyścigu.

Pieniądze nie dają bezpośrednio szczęscia, ale mądry człowiek może je uczynić źródłem szczęscia. Ale może też przez te pieniądze całkiem się stoczyć. Trzeba znaleźć złoty środek.
Odpisz
#7
Wyluzuj trochę, panpanpan, strasznie się spinasz, kolego.

Cytat:Pieniądze nie dają bezpośrednio szczęscia, ale mądry człowiek może je uczynić źródłem szczęscia. Ale może też przez te pieniądze całkiem się stoczyć. Trzeba znaleźć złoty środek.
Bardzo ładnie to napisałaś.
Admin na urlopie
Odpisz
#8
Koniec kropka ? Jeśli tak, to może jakiś moderator zamknie ten temat. Przynajmniej żaden hipokryta się nie wpisze i panpanpan będzie mógł spać spokojnie.
Odpisz
#9
pieniądze są ważne, rzekłbym nawet MEGAważne. jak powiedziała przybyszewska dają bezpieczeństwo, a ja bym nawet rzekł wolność.
stać cię na podróże, drogie alkohole   :Uśmiecha się:, duży przytulny dom, lekcje tenisa itp.
możesz mieszkać gdzie chcesz. ale rodzina i znajomi mogą być gdzie indziej - a to oni są tymi którzy ciebie akceptowali z kasą czy bez.
zainteresowanie pięknych kobiet z pewnością się pojawi, ale czy ta kobiety będą ciebie prawdziwie kochać?

jak nie możesz znaleźć przyjaciół, pomimo braku kasy, to źle o tobie świadczy. w ogóle jak kasa może implikować nowych przyjaciół? na pewno nie bezpośrednio, może pośrednio przez przyjęcia, podróże, ale nie z faktu posiadania dużej gotówki. chyba, że mówisz o pseudoprzyjaciołach ale tacy ludzie są bezwartościowi.

na pewno są ludzie, którzy ciebie polubią jak zaczniesz bardziej przyjaźnie patrzeć na świat. jak patrzysz na innych z pogardą to się nie dziw, że inni nie mają w stosunku do ciebie pozytywnych odczuć. pamiętaj, że pomimo fobii możesz być dobrym człowiekiem   :Uśmiecha się: ja mimo fobii zawsze miałem i mam z kim pogadać(może nigdy nie było takich osób wiele, ale mogłem i mam na kim polegać).

podsumowując pieniądze to środek do celu, a nie cel sam w sobie.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis mehow:
  • Czarny5
Odpisz
#10
panpanpan napisał(a):Ktoś, kto sądzi, że jest inaczej, jest zwykłym idiotą albo jakimś psedowierzącym katolem z bozią na szyi, niedzielną zdrowaśką na mszy, a w tygodniu jazda po ludziach bez trzymanki.

ten fragment najlepszy    :Śmieje się aż łzy lecą:
[Obrazek: 244ph5c.gif]
W białym stroju na mokradłach spaceruje już od rana,
uciekają przed nim żaby, bo się boją tego pana.
(Incel
)
Odpisz
#11
zyx napisał(a):Za pieniądze szczęścia nie kupisz.

nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem
decyzje swą uzasadniam własnym doświadczeniem
przykład :
jak mi jest źle i czuje się zdołowany
to włączam kompa wchodzę na sklepy internetowe i kupuje vinyle

czuje się wtedy szczęśliwy znajdując coś co mi się spodoba
czuje się szczęśliwy czekając na przesyłkę
jestem najszczęśliwszy na świecie jak przyjdzie przesyłka i położę moja nowa płytę na gramofon i będę skakał śpiewał i nuci pod nosem słuchając jej pierwszy raz

wiec moim zdaniem coś w tym jest ...
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością,nawet wtedy kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć.
Odpisz
#12
Cytat:przykład :
jak mi jest źle i czuje się zdołowany
to włączam kompa wchodzę na sklepy internetowe i kupuje vinyle

czuje się wtedy szczęśliwy znajdując coś co mi się spodoba
czuje się szczęśliwy czekając na przesyłkę
jestem najszczęśliwszy na świecie jak przyjdzie przesyłka i położę moja nowa płytę na gramofon i będę skakał śpiewał i nuci pod nosem słuchając jej pierwszy raz
Po czym się nudzi i tyle szczęście widzieli.
Oczywiście możesz kupować dalej, ale im więcej kupujesz tym mniej radości to daje.

Z innej bajki, ktoś nie ma kasy i zbiera na płytę przez trzy miesiące, oszczędzając na żarciu, po czym kupuje płytę i WRESZCIE JĄ MAM. I słucham jej przez trzy miesiące w kółko czerpiąc z tego przjemność.
Więc biedniejszy jednak jest szczęsliwszy.

Przykład również jak najbardziej z życia.

Cytując nie pamiętam kogo: "Ile pieniędzy trzeba ludziom do szczęścia? Zawsze tylko odrobinę więcej."
Dzisiaj dostałem list od papieża. Pisze, że jestem niezły.
Odpisz
#13
patrykpatryk napisał(a):
zyx napisał(a):Za pieniądze szczęścia nie kupisz.

nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem
decyzje swą uzasadniam własnym doświadczeniem
przykład :
jak mi jest źle i czuje się zdołowany
to włączam kompa wchodzę na sklepy internetowe i kupuje vinyle

czuje się wtedy szczęśliwy znajdując coś co mi się spodoba
czuje się szczęśliwy czekając na przesyłkę
jestem najszczęśliwszy na świecie jak przyjdzie przesyłka i położę moja nowa płytę na gramofon i będę skakał śpiewał i nuci pod nosem słuchając jej pierwszy raz

wiec moim zdaniem coś w tym jest ...
Kupujesz sobie środki do osiągnięcia szczęścia, nie samo szczęście.    :Uśmiecha się puszczając oko:
W dodatku też chwilowe, bo jak masz nieskończoną ilość pieniędzy, to kupujesz coraz więcej i więcej i w końcu przestaje Cię to cieszyć.
Alfabetycznie być powinny słowa ułożone w zdaniu.
Odpisz
#14
akuku napisał(a):jejku jejku, ile jadu..
zauważ tylko, że nie żyjemy w Indiach, nie należymy do kast, i nikt ci nie zabrania robić pieniędzy. jeśli ci się nie udaje, to możesz mieć pretensję tylko do siebie. możesz też przestać psioczyć.

Jak kończy się zdanie "kropką", to wypadałoby zacząć z "dużej litery".
Jak nie powstają ci w głowie w miarę merytoryczne myśli, to zamilcz, bo pogłębiasz moją nienawiść, niechęć, fobię do ludzi.
"Liebowitz test > 125"
Odpisz
#15
nie z "dużej", a z "wielkiej".
i to chyba nie była merytoryczna uwaga.

chcesz na temat, to ci powiem, że od czterech lat chodzę w jednej kurtce. ale nie robię z tego tragedii, i nie zwalam na brak pieniędzy swoich niepowodzeń.

a twoja niechęć do ludzi i tak jest już chyba spora.
Odpisz
#16
Wiele osób rozpoczyna ciężką pracę już w przedszkolu. Po co? Czyż naszym rodzicom nie chodzi o to, by w tym i tak trudnym życiu nie mieć przynajmniej problemów finansowych, by na podstawowe potrzeby starczało. Nawet chorując możemy leczyć się tylko wtedy, gdy mamy za co. Nie żyjemy na terenie, gdzie natura wystarcza nam do życia i zabezpiecza nasze potrzeby.
Odpisz
#17
......
dolnyslask
Odpisz
#18
...
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#19
Wbrew pozorom pieniądze są ważne również przy zawieraniu przyjaźni (niestety)
I wcale nie chodzi tu o kupowanie sobie przyjaciół.
Niewiele osób osób chce przyjaźnić się z zaniedbanym, biednym człowiekiem.
Ludzie którzy mają pieniądze podróżują, zdobywają nowe doświadczenia i wykształcenie. Są atrakcyjni fizycznie i interesujący. I przez to przyciągają do siebie innych.
   :Smuci się:
Odpisz
#20
za kase nie da się kupić tylko uczuć, za wszystko inne zapłacisz kartą master card    :Śmieje się:

ale uczucia można budować Z pieniędzmi i jest to duzo łatwiejsze(większe możliwości)
Odpisz
#21
Ja sobie zadaję od pewnego czasu innego rodzaju pytania: czy koniecznie trzeba dążyć do tego by być zawsze na szczycie? Czy koniecznie trzeba mieć kasę i pokazać się? Czy tylko wtedy można siebie nazwać człowiekiem spełnionym? Czy koniecznie trzeba udowadniać innym, że jest się w porządku? Do tego służą pieniądze. Wcale nie zawsze do tego, żeby zawsze mieć masę zupełnie niepotrzebnych gramotów i żeby móc się dostać w całą masę miejsc, gdzie się chodzi tylko dlatego, że inni też tam chodzą. Każdy chce mieć pieniądze, bo to przede wszystkim daje poczucie bezpieczeństwa. Ludzie się wiecznie boją i chcą czegoś, co ukoi strach, uspokoi, kiedy w nocy się obudzą przerażeni, że wszystko stracą. Dopóki opieramy się wyłącznie na tym co materialne i widzimy tylko coraz to nowe potrzeby, które tak naprawdę nie są wcale takie pierwszorzędne, dopóty będziemy się bać.

Cytat:bo pogłębiasz moją nienawiść, niechęć, fobię do ludzi


Ano, właśnie...
Odpisz
#22
Cytat:Czy tylko wtedy można siebie nazwać człowiekiem spełnionym?
Jasne, że nie. Ludzie, niestety, lubią robić sporo rzeczy na pokaz.

Znalazłam cytat Arystotelesa Onassisa "Bogaty mężczyzna może być biednym mężczyzną z bardzo dużą ilością pieniędzy". Chyba ten miliarder nie był do końca szczęśliwy.
Admin na urlopie
Odpisz
#23
Hoho, założyciel tematu to niezły frustrat.

Jak to było w piosence do jakiegoś polskiego tasiemca: najważniejszy w życiu jest ZŁOTY ŚRODEK 8)

Zanim znalazłam pracę, też myślałam, że posiadając swoje pieniądze będę szczęśliwsza. Po wypłacie kupiłam sobie co chciałam, przyjemność niesamowita, ale, no właśnie. Przyjemność i szczęście to dwie zupełnie inne rzeczy. Przyjemność jest krótka, płynie z tego, co dzieje się teraz. Właśnie piję sobie kawę i jest mi przyjemnie. Ale szczęście to całokształt. Składa się na nie wiele rzeczy. Te rzeczy rzekomo można kupić za pieniądze. Ok, są rzeczy, na które trzeba mieć kasę, lecz to, jaką jakość i wartość one będą dla nas miały zależy od naszej osobowości. Od tego, co wchłonęliśmy jako dzieciaki. Od tego, czy jesteśmy cierpliwi i potrafimy doceniać drobne rzeczy. Od tego, czy wiemy czego chcemy i czy mamy szacunek do samego siebie.

Jak ktoś słusznie zauważył, czasy są obecnie takie, że trzeba mieć przede wszystkim głowę na karku. To jest największe bogactwo, jakie może posiadać człowiek. Z głową można osiągnąć prawie wszystko, czasy błękitnej krwi już dawno minęły.
Pieniądze powinny być środkiem do osiągnięcia prawdziwych potrzeb człowieka. W piramidzie Maslowa nie widziałam takiej potrzeby jak "pełen portfel". Widziałam za to inne potrzeby, jak no. poczucie bezpieczeństwa, ale aby je mieć nie trzeba być bogatym. Zresztą, zbyt duże zasoby pieniężne nigdy nie były czymś bezpiecznym. Pieniądze mogą pomóc w zaznaniu wielu przyjemności, ale mogą przysporzyć i wielu przykrości, a nawet stać się przekleństwem. Codziennie ktoś zabija kogoś dla pieniędzy i to ze zwykłej pazerności.

Najbardziej zasmuciło mnie to:

"-znajomości, kontakty, przyjaźń, a nawet jak nie przyjaźć to pseudoprzyjaźń(i tak pod względem psychiatryczno-psychologicznym lepsze niż spanie w przytułku albo biednym domu i nie wychodzenie nigdzie)"

Kwestia osobowości, nie pieniędzy. Nie zauważyłam, żeby ludzie biedni mieli mniej przyjaciół. W zasadzie, to często mają ich więcej niż bogaci. Ci mniej kasiaści z domu są z reguły bardziej zaradni i otwarci. Pseudoprzyjaciele? Czy ktoś, kto nie uważa siebie za frajera, szanuje samego siebie, chciałby mieć wokół siebie takie sępy? Ty pomożesz, a taki pseudoprzyjaciel w razie gdybyś go potrzebował odwróci się od ciebie dupskiem i jeszcze będzie z ciebie kpić. Zgadza się, że pieniądze zajmują wysoką pozycję w życiu, ale to smutne, że czasem stoją wyżej, niż godność, niż własne "ja". Jak można stawiać coś wyżej od samego siebie? :shock:


"- podroze, zwiedzanie, zaplanowanie czasu"

Zaradność, zaradność i jeszcze raz zaradność. Ilu masz ludzi tkwiących na dnie tylko dlatego, że nie wykorzystali tego, co dostali jak na tacy. Obserwuję takich ludzi na codzień i z jednej strony wiem, że takie podejście wyssali z mlekiem matki. Olewactwo. Pieniądze to tylko środek. Żeby je mieć, musi być jakaś podstawa, musisz mieć inteligencję, odpowiednie nastawienie itd itd. Tak więc najważniejsze jest doświadczenie, które zbierasz. Możesz mieć kasę od urodzenia, ale nie zwiedzisz świata, bo wszytsko przechlejesz, umartwiając się np. nad fobią społeczną. Bo żeby cieszyć się pieniędzmi i mozliwościami z nich płynącymi musisz czuć komfort także w innych dziedzinach życia. CO z tego, że pojedziesz na podryw na Karaiby jak na miejscu nie będziesz umiał zarwać żadnej laski. Myślę, że można popaść w ten sposób w jeszcze większą frustrację. A to już sprzyja uzależnieniom itd.

Tak, zdecydowanie, najważniejsza w świecie jest ludzka psychika, bo to od niej wszystko zależy.

Dlatego chyba nowobogaccy sa tacy agresywni w swoich dążeniach, bo od dzieciństwa widzieli zmagania rodziców z brakiem pieniędzy i dostali cynk w ten sposób, ze trzeba walczyć o swoje. Myślą, że pieniądze zastąpią im brak uwagi, że dadzą im uwagę i podziw innych, których nigdy nie mieli. Dla kogoś, kto ma ich pod dostatkiem i nie musi o nie walczyć, pewnie nie będą tak wiele znaczyć. Dlatego starsi często mówią, że tym młodym to się teraz w dupskach poprzewracało. bo mają wszystko a i tak są nieszczęśliwi. dziwne, nie?

Podam jeszcze jeden przykład, pewni znajomi pojechali do Egiptu, bo w końcu było ich stać i co? Wrócili niezadowoleni, bo najpierw złapała ich sraka, a potem okazało się, że Egipt jest brudny, syfiący i tłoczny a oni przecież oczekiwali, że wszystko będzie wyglądać jak w katalogach z biura podróży. A człowiek spodziewałby się raczej, że będą opowiadać, jakie wrażenie zrobiły na nich piramidy. O naiwności. Uważam, że tych ludzi nie zadowoliłby nawet skarbiec sknerusa.

"-a nawet zajęcie, pracę(bogaty łatwiej znajdzie pracę, zajęcie aniżeli biedak z opieki dla bezdomnych)"
prawda, że biedny, który nigdy nie widział komputera może mieć cięższy start. ale niekoniecznie. I tu kłania się psychika. Jedni wychowali się w biednej, ale normalnej rodzinie, drudzy w biednej i patologicznej rodzinie. Ci drudzy rzeczywiście mogą mieć bardzo ciężko, ale też raczej z tego względu, że zostali nauczenia życia w patologii a nie dlatego, że nie mają pieniędzy.

"-niepodległość, niezaleznosc od nikogo"

pseudoprzyjaciele? żona/mąż udający kochającego a w rzeczywistości dosypujący ci czegoś do obiadów, żebyś szybciej zdechł? a bogacze zastraszani przez mafie? Może to skrajny przykład, ale bardzo realny.


"Mądry Bogaty może być:
- bisnesmenem
-pracownikiem
-pisarzem
-politykiem
-producentem fimowym
-prawie każdym"

tak samo jak i mądry biedny. Z tymże, biedny będzie miał ogromną satysfakcję, jeśli do czegoś dojdzie, bo będzie wiedział, że osiągnął to dzięki swoim zdolnościom. Te wszystkie "aktorki" też piszą teraz książki, ale to, ze ktoś je wydaje, nie znaczy, że jest się tak naprawdę czym pochwalić.

"Biedny będzie prawie zawsze:
- nikim
- ewentualnym robolem za 1000zlotych
- niewolnikiem
- skazanym na zagładę
- słabo leczonym na wypadek choroby"

nie wiem, jak definiujesz "nikim". czy bogacz wyzyskujący, pomiatający innymi jest kimś?
niewolnikiem w tym kraju jest w sumie każdy.
skazanym na zagładę? to zależy od siły charakteru. bogaty z fs też jest skazany na zagładę, jeśli nie ma chęci jej przezwyciężyć.
leczenie ok, lekarstwa są drogie.
w dzisiejszych czasach biedny nie musi być robolem. wystarczy, ze ma pomysł i samozaparcie. za to cwaniaczkiem może być każdy bez względu na status społeczny.

Podsumowanie: tak, pieniądze są ważne, ale jako środek, dzięki któremu możemy kupic coś co pomoże zrealizować nasze pragnienia, ale to, czy je zdobędziemy czy nie zależy przede wszystkim od podejścia i psychiki, od tego, co mamy w główce i czy wykorzystamy ten cały drzemiący w nas potencjał. Najważniejsze są podstawy, a pieniądze tą podstawą nie są.
Odpisz
#24
Rozumiem frustrację autora wątku, jednak nie zgodzę się ze wszystkimi stwierdzeniami.
Pieniądz są ważne - jak już ktoś powyżej podkreślił - do tego, by się rozwijać. Pewnie, że kasa jest ważna, ale bez przesady. W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Na pewno od tego, czy ktoś jest bogaty, czy biedny, nie zależy posiadanie lub nie przyjaciół (choć dla niektórych może to być istotny czynnik). Nie przeceniałabym wartości pieniądza, gdyż można czerpać wiele radości w życiu z niewielkich rzeczy.
Nie zgadzam się również z krzywdzącym twierdzeniem, jakoby ludzie chodzący do kościoła i prawdziwie wierzący w Boga tak bardzo gonili za kasą, że w niedzielę są w kościele, a w poniedziałek wyzyskują ludzi. Owszem, tak się zdarza, ale znowu - prymitywne uogólnianie jest co najmniej niedorzeczne.
Chcę również powiedzieć, że w XXI wieku nadal żyją ludzie, którzy mają idealistyczne podejście do rzeczywistości.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#25
A ja właśnie niedawno doszedłem do wniosku, że w zasadzie pieniądze są jedynym sensem życia, który mógłbym uznać za obowiązujący. To jedyna rzecz, której posiadanie jeszcze nigdy nie przyniosło mi niczego złego    :Uśmiecha się szeroko:

Zresztą... Kto nie chciałby wygrać iluś-tam milionów? No kto? Jedynie jakiś minimalny odsetek prawdziwie szczęśliwych i przy tym myślących dalekowzrocznie, bądź nieźle szajbniętych, jak mniemam.

Oczywiście, można się rozwodzić nad filozoficzno-społecznymi podstawami istoty pieniądza, który w końcu został sztucznie wytworzony przez człowieka, by wkrótce stać się fundamentem funkcjonowania świata. Ale skoro już tak jest i zmienić się tego nie da (można się co najwyżej izolować, funkcjonując jak praludzie w środku dziczy), to czemu się nie dostosować...?
ภ๏๒๏๔א เร קєгŦєςt.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szkoła, studia  Dziwna rzecz Czarny5 10 472 17 Lip 2018, Wto 17:45
Ostatni post: radjo
  koniec nietrafionych studiów nonamehe 35 4 671 09 Gru 2015, Śro 21:24
Ostatni post: Cocooochannelka
  Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) stap!inesekend 458 45 355 11 Lis 2014, Wto 17:45
Ostatni post: iLLusory
  Czy fobik może coś w życiu osiagnąć? ruda_hipiska 10 2 204 04 Lip 2013, Czw 5:57
Ostatni post: doTheyKnowItsChristmas?
  Co można w życiu robić z fs? Użytkownik_nr_3873 8 2 292 28 Sty 2011, Pią 10:42
Ostatni post: Cyklop
  Marnuję najważniejsza okazję w swoim życiu... alessandro_nesta 16 2 465 06 Lip 2010, Wto 0:10
Ostatni post: Empty Space


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.