- Pomysł na siebie
#51
(22 Mar 2018, Czw 18:30)Kra_Kra napisał(a): Jak myślicie, czy w wieku 25 lat można zbudować swoje życie zawodowe od zera w całkiem nowym kierunku, odciąć się od przeszłości?
Oczywiście, że można. Mnóstwo ludzi dopiero w wieku 30-40 lat zaczyna długie studia medyczne, to co za problem zostać księgową?
(22 Mar 2018, Czw 18:30)Kra_Kra napisał(a): martwi mnie, czy w tym wieku jeszcze warto zaczynać?
Nawet za 20 lat będzie warto.

Nie rozumiem, skąd w ogóle myśl, że to kiepski pomysł?
[Obrazek: pAqPaeZ.jpg]
Odpisz
#52
(22 Mar 2018, Czw 20:22)Kylar napisał(a): @Szary źle mnie zrozumiałeś, ja nie mówię, że można się opierdalać i to samo wchodzi do głowy, ale nie jest to taka czarna magia, że tylko geniusze 200 iq ogarną o co w tym chodzi. Jak ktoś się systematycznie uczy i chociaż trochę to lubi, to da sobie radę    :Wystawia język:

Nie o to mi chodziło. To miał być żart dla kumatych odnośnie pewnego wątku który się pojawił parę tygodni temu.
Miłego dnia!
Odpisz
#53
No zrozumiałem follow-upa    :Uśmiecha się puszczając oko:
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Odpisz
#54
Pomysł?!
A zresztą, tutaj pewnie też się już wpisywałem, tylko nie chce mi się sprawdzać...

Mam pomysł na siebie, wygrana w Lotto. Ale wiem, że nie wygram, także ten...
Dziś potrzebny mi ktoś nowy - taki ktoś jak Ty,
Kto w korowodzie czarno-białych dni będzie jak nagły dopływ świeżej krwi - na stałe!
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Zas:
  • Szary, orzeszkowa_wdowa
Odpisz
#55
Gorzej jak pomysły brak. Teraz jestem na etapie szukania "siebie" i nie jest to wcale takie proste. Parę lat żyłam w moim kloszu. I wydobycie się z niego, choć oczywiście wykonalne, nie jest takie łatwe.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Christine:
  • Szary, Ash
Odpisz
#56
Planuję kiedyś wygrać w Lotto. Może się uda.
Odpisz
#57
W sumie to nie mam jakiegoś sprecyzowanego pomysłu za bardzo. Po skończeniu szkoły średniej, studiowałem pól roku, i miałem 4 prace (dwie po pół roku, jedna rok i jedna 3 miesiące), pomiędzy tymi pięcioma aktywnościami były oczywiście roczne lub pół roczne przerwy (bo po co pracować, skoro i tak nigdzie nie podróżuję czy nie mam nałogów, i ogólnie nie korzystam z życia). Czyli pracuje pól roku zwalniam się i, pół roku nic nie robię i tak w kółko. W Sferze zawodowej/pracowania, towarzyskiej i miłosnej u mnie kompletnie nic się nie dzieje, a nawet jeśli chciałbym w jakimś kierunku się rozwinąć, to nawet nie wiem w jakim.
Odpisz
#58
Właśnie może nie o pomysł chodzi chociaż sa ludzie, którzy taki mają, mają plan i go konsekwentnie realizują. Problemem jest gdy nie trafi się na to co się w życiu lubi.Ja się odniosłam akurat do pracy ale temat mozna potraktować bardziej ogólnie.
Odpisz
#59
(22 Mar 2018, Czw 20:41)Mżawka napisał(a): Oczywiście, że można. Mnóstwo ludzi dopiero w wieku 30-40 lat zaczyna długie studia medyczne, to co za problem zostać księgową?
To chyba hobbystycznie już raczej    :Zaskoczony:

(22 Mar 2018, Czw 20:41)Mżawka napisał(a): Nie rozumiem, skąd w ogóle myśl, że to kiepski pomysł?

Z powodu starości
Odpisz
#60
   :Smuci się: No, niestety, starość jest do niczego...
Dziś potrzebny mi ktoś nowy - taki ktoś jak Ty,
Kto w korowodzie czarno-białych dni będzie jak nagły dopływ świeżej krwi - na stałe!
Odpisz
#61
Aha xD,czyli w wieku 25 lat nie warto się kształcić w upragnionym zawodzie,bo to już taka starość i jest za późno?
Za 10 lat możesz tego żałować.
[Obrazek: giphy.gif]
Odpisz
#62
Nieważne już. Tak ogólnie to warto, ale ja już nie mam sił na nic. Szukałam jakiejś motywacji czy coś, ale to wszystko na nic.
Odpisz
#63
Po prostu nie przemówił do mnie argument "z powodu starości" brzmiało to jak wymówka, tym bardziej,że teraz wyjaśniło się w czym leży rzeczywisty problem.

Doskonale rozumiem brak chęci do działania,ale może zmotywuje Cię sam fakt,że to może być stracona szansa na coś lepszego,skoro to jest właśnie to czym chciałabyś się zajmować.
Szkoda byłoby gdybyś zrezygnowała ze swoich aspiracji i dalej męczyła się w robocie ,której nie lubisz. Myślę,że powinnaś chociaż spróbować,ale łatwo powiedzieć.    :Wystawia język:
[Obrazek: giphy.gif]
Odpisz
#64
Kiedyś miałem pomysł iść na studia informatyczne, zrobić licencjat w 3 lata, potem magistra w 2 lata, a potem pracować jako twórca programów, które będą pomagać ludziom na całym świecie albo gier, które zostaną okrzyknięte dziełami sztuki albo animacji, które będą kształtować światopoglądy milionów Polaków.

Licencjat robiłem 5 lat, z magistrem szykuję się na trzeci rok, pracuję za pensję minimalną jako wsparcie w korporacji. Czuję, że bardzo zmarnowałem swoje (biologicznie) najlepsze lata życia. Oczywiście nawet jako "wieczny student" bynajmniej nie spędzałem wolnego czasu z ludźmi (w końcu wiadomo na jakiej grupie jesteśmy). Ach, i jeszcze dwa razy próbowałem kandydować do Wyższej Szkoły Teatralnej, sam nie wiem co ja sobie myślałem. Z pracy nad swoją fizycznością też nic nie wyszło.

Jak śpiewał Marlon Roudette, teraz marzę o prostych rzeczach. Poprzeczka leży na ziemi - teraz chcę tylko osiągnąć stabilizację i dopiero wtedy zastanawiać się nad pomysłem na życie.
Odpisz
#65
Mam jeden pomysł, która da mi hajs i splendor i konsekwentnie go realizuję.

Odpisz
#66
Mam mnóstwo pomysłów, które dałyby mi hajs i splendor gdyby nie to, że konsekwentnie ich nie realizuję.
Odpisz
#67
Nie mam i nigdy nie miałam pomysłu, na każdym etapie jakiegoś wyboru idę w kierunku kompromisu pomiędzy zainteresowaniami/czymś, co mnie jakoś pociąga a moją fobiczną naturą i skłonnością do unikania. Mam wrażenie, że za każdym razem ten wybór dokonuje się sam i jest oczywisty. Życie sobie płynie samo, ja się tylko unoszę na falach i robię to, co mi podsuwa.
Odpisz
#68
Był ktoś kiedyś u doradcy zawodowego? Takiego prywatnego, a nie w urzędzie pracy (tam mi powiedzieli, że nie mają dla mnie ofert i żebym szukała na własną rękę)
Odpisz
#69
(22 Mar 2018, Czw 20:27)Kra_Kra napisał(a): zostać dobrym programistą, takie poglądy są szerzone przez osoby, które to lubią i sięw tym odnalazły - ale takie osoby nie

Zgadzam sie na 100% . Ktos chcial kiedys zebym go nauczyl jak robie cos co mozna bylo okreslic programowaniem. Nie da sie nauczyc sposobu myslenia. Trzeba miec autystyczny mozg ktory notabene odpycha kobiety. Tak przynajmniej sobie tlumacze...    :Smuci się: Zwlaszcza ze miejscami czuje sie jakbym tworzyl dziela sztuki.



Cytat:To tak, jakby próbowały wytłumaczyć osobom niewidomym od urodzenia, jak widzieć kolory. "No jak to nie możesz zobaczyć, że to jest czerwone? No patrzysz i widzisz, proste".
O! O TO! TO TO!

Pomijajac moja odpychajaca nieskromnosc to dokladnie tak jest. Przeciez od razu widac co trzeba zrobic zeby dzialalo. A jak pierdolnie no to oczywiscie ze to zle zrobilem w ten sposob. Uwielbiam jak ludzie narzekaja na program do projektowania u mnie w pracy ze jest idiotyczny. Zawsze kiedy mi sie zdarzalo miec cos podobnego tzn jakis blad ktory wydaje mi sie byc bezsensu to na koncu docieralem do dna naprawialem i zawsze okazuje sie ze o dziwo ten blad byl calkowicie spojny logicznie i po mojej stronie. Natomiast przewijam sie w otoczeniu ludzi ktorzy uwazaja ze te bledy sa bez sensu.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis jjartist:
  • zyx
Odpisz
#70
Jaki programistyka ludzie, grafika komputerowa to jest atrakcyjna dziedzina i chciałbym się tym zajmować ale nie mam wykształcenia. Planuję pójść w końcu do zaocznej szkoły średniej. Co o tym myślicie ? Czy z tym średnim będzie łatwiej o robotę nawet jako grafik po kursach oczywiście ?
Odpisz
#71
(15 Kwi 2018, Nie 18:49)Marcin.Sobański.96 napisał(a): Jaki programistyka ludzie, grafika komputerowa to jest atrakcyjna dziedzina i chciałbym się tym zajmować ale nie mam wykształcenia. Planuję pójść w końcu do zaocznej szkoły średniej. Co o tym myślicie ? Czy z tym średnim będzie łatwiej o robotę nawet jako grafik po kursach oczywiście ?
jeśli się tym interesujesz i masz uzdolnienia estetyczno-artystyczne to czemu nie.
Crows fly black
Odpisz
#72
Ja w zasadzie nie mam pomysłu na siebie - kiedyś nawet miałem, ale szybko zaczęło mnie to nudzić i męczyć - i tak się miotam od dziedziny do dziedziny, gdzie mnie życie poniesie.
Zacząłem (dawno temu) studia na politechnice, doczłapałem się nawet do ostatniego roku, ale z zaległościami z drugiego - i ostatecznie ich nie skończyłem. Chociaż nauczyłem się tam trochę przydatnych rzeczy i złapałem nieco znajomości, które teraz powoli wygasają, bo nie umiem ich podtrzymać.
I tak od tego czasu zajmuję się wszsytkim po trochu, o ile jest to gdzieś w okolicy moich zainteresowań - czasem trochę stron internetowych (całe witryny na jakiejś joomli lub wordpressie jako podwykonawca agencji reklamowej, a czasem proste moduły do już istniejących stron w PHP), trochę grafiki (plakaty na koncerty, ulotki), trochę wideo (jakieś animacje jako części składowe do reklam, a ostatnio uczę się też montażu), a czasem pomagam nagłaśniać lub oświetlać koncerty.
Z jednej strony nie jest to za dobre, bo w niczym nie jestem i nie będę ekspertem i nie dobiję się przez to do takiego pułapu zarobków, jak część moich kolegów na stanowiskach inżynierskich (albo programistów z wąską specjalizacją), ale tak przynajmniej nie wypalam się tak natychmiast i mam siłę to ciągnąć, bo codziennie jest coś innego. No i jak jakaś branża zacznie się załamywać, to mam koła ratunkowe    :Uśmiecha się:




(15 Kwi 2018, Nie 18:49)Marcin.Sobański.96 napisał(a): Jaki programistyka ludzie, grafika komputerowa to jest atrakcyjna dziedzina i chciałbym się tym zajmować ale nie mam wykształcenia. Planuję pójść w końcu do zaocznej szkoły średniej. Co o tym myślicie ? Czy z tym średnim będzie łatwiej o robotę nawet jako grafik po kursach oczywiście ?

Trochę łatwiej będzie na pewno - ale w większości przypadków u grafika liczy się przede wszystkim portfolio. Jeśli jest dobre, to na wykształcenie i kursy nikt nie zwraca uwagi.    :Uśmiecha się: Więc trzeba tworzyć dużo i wystawiać to na ostrą krytykę, poprawiać i znów tworzyć.
Alfabetycznie być powinny słowa ułożone w zdaniu.
Odpisz
#73
Absolutny brak pomysłów zarówno w życiu zawodowym jak i towarzyskim
Odpisz
#74
Mam pomysł po śmierci; zmartwychwstanę i zostanę potężnym czarnoksiężnikiem
Psychologiczne podejście do bliskiej osoby praktykowane codziennie przez wiele lat może dać "antypsychologiczne" efekty. Niestety wielu psychologów o tym nie wie.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fobia społeczna Wolontariat, to dobry pomysł? IwillPrevail 17 749 11 Lut 2018, Nie 16:33
Ostatni post: miedziana
  Czy nauczanie indywidualne to dobry pomysł? Ver 6 857 13 Sty 2016, Śro 18:41
Ostatni post: ag25
  Studiowanie - czy akademik to dobry pomysł? Placebo 21 1 407 10 Sie 2015, Pon 17:34
Ostatni post: Kamelia


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama