Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 10 105
» Najnowszy użytkownik: GretchenHu
» Wątków na forum: 10 177
» Postów na forum: 410 170

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 25 użytkowników online.
» 10 Użytkownik(ów) | 8 Gość(i)
CCBot, SemrushBot, AhrefsBot, Bing, trendictionbot, Google, DotBot, Karol1991, Aion, gabrys83

Nadchodzące wydarzenia
Dzie... - 25 Aug 2019 (Sun 0:...
Świa... - 08 Sep 2019 (Sun 0:...

Ostatnie wątki
Fotografia (cyfrowa).
Forum: GRAFIKA, FOTO
Ostatni post: Mike
1 godzinę temu
» Odpowiedzi: 618
» Wyświetleń: 53 260
Jak się dzisiaj czujecie?
Forum: Gry, zabawy i inne tasiemce
Ostatni post: vesanya
1 godzinę temu
» Odpowiedzi: 19 361
» Wyświetleń: 625 551
W co ja się wpakowałem X_...
Forum: Relacje międzyludzkie
Ostatni post: Empty box
2 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 186
Co Cie dzisiaj zmartwiło ...
Forum: Gry, zabawy i inne tasiemce
Ostatni post: damiandamianfb
6 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 3 051
» Wyświetleń: 84 124
Jak długo śpicie, ile kaw...
Forum: Lifestyle, zdrowie, kuchnia
Ostatni post: Fabiana
8 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 33
» Wyświetleń: 940
Czego tak naprawdę pragni...
Forum: Gry, zabawy i inne tasiemce
Ostatni post: Fabiana
8 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 3 645
» Wyświetleń: 145 765
Miec czy nie miec, oto je...
Forum: Hyde park
Ostatni post: Miia
9 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 37
Fobia społeczna vs. zespó...
Forum: Zaburzenia neurorozwojowe
Ostatni post: paranormal987
9 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 19
» Wyświetleń: 4 510
Pasta la vista
Forum: Śmietnik
Ostatni post: Niered
9 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 19
» Wyświetleń: 121
K-pop
Forum: MUZYKA
Ostatni post: Chorong
10 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 192
» Wyświetleń: 5 048

 
  Miec czy nie miec, oto jest pytanie
Napisane przez: Szinuja - 9 godzin(y) temu - Forum: Hyde park - Odpowiedzi (1)

Wiem ze to moze sie wydawac blahy problem bo nie zwiazany z fobia ale z drugiej strony jednym z moich problemow jest niezdrowe podejscie pod tytulem sama sobie poradze, sama cos wymysle. Rzadko dziele sie problemami i nie latwo mi to przychodzi wiec ten post pisze tez w ramach przelamywania sie i zmiany podejscia. Decyzji za mnie nikt nie podejmie , wiem o tym ale moze Wasze rady beda pomocne w podjeciu decyzji. Zastanawiam sie czy wziasc dwa psy na dom tymczasowy, dopoki nie znajda sie dla nich rodziny adopcyjne. Psy sa w bardzo ciezkich warunkach, dostaja jesc raz dziennie, nie sa leczone jesli cos im dolega, nie maja odpowiednich pomieszczen, musza walczyc z innymi psami o przetrwanie, w sensie ze zdarzaja sie pogryzienia przez inne psy, no ogolnie kicha, jeden ma chore oczy. I teraz taka sytuacja jest ze mieszkam ze wspolokatorka ktorej nie ma od rana do wieczora, ja sama czesto tez jestem poza domem i zastanawiam sie czy powinnam je przygarnac na dom tymczasowy. Jesli chodzi o kwestie finanowe tobeda pokrywane przez kogos innego wiec to akurat nie jest problemem. Jesli chodzi o to ze dwa, a nie jeden to dlatego ze wyobraznia mi podpowiada, ze jeden moze czuc sie znudzony, smutny, samotny bo tak jak pisze nie bede dla nich miala zbyt wiele czasu. Dwa jakos wydaje mi sie w tym wypadku lepszym rozwiazaniem.

Wydrukuj tę wiadomość

  W co ja się wpakowałem X_x
Napisane przez: Mariusz92 - 10 godzin(y) temu - Forum: Relacje międzyludzkie - Odpowiedzi (7)

Hejka
Zacznę od tego że nie jestem dobry w pisaniu dłuższych wiadomości na forum ale spróbuje to jakos logicznie napisać.

Mam 26lat jestem osoba bardzo nieśmiałą może nazwałbym to nawet fobią (u żadnego specjalisty nigdy nie byłem). No i tak się złożyło że w wyniku tej nieśmiałości nigdy nie miałem dziewczyny...ba raczej żadnej dobrej koleżanki jako takiej nie miałem. Mam troche kompleksów (np troszke gruby xD). No i to by było tyle na starcie.
A więc tak, przez jakiś czas tylko przeglądałem to forum ale wczoraj stała sie dziwna rzecz także postawnowiłem sie zarejestrować i napisać.
Od poczatku tego roku postanowiłem że zmienię coś w swoim życiu, czyli znaleść jakąś dziewczyne, albo chociaż koleżankę, mam 26 lat a nie chce być kawalerem do końca życia, jestem samotny także to nie dla presji tłumu chce znaleść ta jedyną.
Na początku tego roku założyłem na kilku portalach randkowych profil, bo raczej w realu nikogo nie znajdę, więc postanowiłem poszukac kogoś w internecie. W opisach swoich profli pisałem że jestem niesmiały że nigdy nie miałem dziewczyny bo w sumie chciałem znaleść taką która to zrozumie. Tydzień po tym jak założyłem profile dostałem pierwszego matcha, jakież było moje zdziwienie kiedy dziewczyną tą okazała się hmm "koleżanka ze szkoły" z która do klasy chodziłem w szkole policealnej w weekendy (rok temu ją skończyliśmy). Ale o tej koleżance później.
Tak więc nie pisałem do niej wiadomości bo uznałem że dała mi lajka bo znajoma twarz czy coś, ona też mi żadnej wiadomości nie napisała, a ja nie miałem śmiałości do niej pierwszy napisac.
Mijały miesiące, przez pół roku dostałem 2 wiadomości od pań ale przy samej rozmowie bardzo sie nie kleiło, niebyły w stanie zrozumiec że ktoś moze miec tyle lat i nigdy nie miec dziewczyny, takze chwilke z taka osoba popisałem i jakoś po dniu juz jakos tak niepisaliśmy ze soba ja nie pisałem ona tez nie więc klapa.
Na początku miesiąca mysle sobie a co tam, mam jeszcze w "parach" ta koleżanke ze szkoły, z tego co pamietałem że mieszka ona jakieś 100km od mojej miejscowości, myśle sobie a napisze do niej. Napisałem do niej wiadomośc w stylu czy mnie pamięta ze chodziliśmy razem do klasy blablabla. Mijały dni pomyślałem sobie albo nie odpisuje bo nie chce albo już poprostu nie uzywa tego konta trudno...
A teraz wracamy do tej koleżanki....hmmm szczerze bardzo ją lubiłem znaczy się...jakby to opisać raczej ze sobą nie rozmawialiśmy byłem nieśmiały więc raczej trzymałem dystans mimo ze mi sie podobała, była piękna ( takie 9/10 ) miła bardzo mądra i wogóle. Gdybym nie był niesmiały napewno bym chociaz ja spróbował gdzies zaprosic mimo że z wygladu jestem jakies 3/10 xD. Nie wiem czy to można było nazwać tą słynna miłościa od pierwszego obejrzenia.
Odpisała mi żebym napisał do niej na FB. To było wczoraj pisaliśmy ze sobą na messengerze, i powiem że jestem zdziwiony jak fajnie i łatwo mi się z nią pisało w porównaniu do tych poprzednich pań gdzie czułem takie skrepowanie przy pisaniu z nimi i kilka razy musiałem sie zastanawiać co odpisac...tutaj tego nie było, pisaliśmy luźno z 2 godzinki.
Zapytała się mnie czy mam kontakt z kimś z naszej klasy, ja odpisałem że nie. Ona odpisała że ma kontakt z Bartkiem.....jakimś tam i zapytała czy go pamiętam, ja napisałem że mam słabą pamięć do imion i nazwisk i że nie kojarzę. Ona odpisała że jej miło że jej nazwisko pamiętałem ( na stronie randkowej było tylko imię, wiec jak napisała żebym odpisał na fb to musiałem wiedzieć jakie ma nazwisko żeby ja znaleść i zaprosic do znajomych, a nazwisko miała bardzo trudne jednak je pamietałem) wtedy też se pomyślałem a co mi tam mieszka ode mnie jakieś 200km więc nie bedzie przypału. Odpisałem coś w stylu że najładniejsza dziewczynę w klasię sie pamięta. Ona się zaśmiała a ja odpisałem że pamiętam jak mi tłumaczyła jakieś zadanie bo mnie nie było na wcześniejszych zajęciach. Ona odpisała że musiałbym sie jej za to jakos z odwdzięczyc. Ja jej wtedy odpisałem że zaprosiłbym ja na kawę ale mieszka tak daleko a ja jestem bardzo nieśmiały. Ona była zdziwiona że byłem niesmiały wydawało sie jej że "normalnie sie zachowuje". A ja znowu mysląć że jest tak daleko odemnie i co mi szkodzi odpisałem jej cos w stylu, że gdybym nie był niesmiały to juz wtedy spróbował bym ja gdzies zaprosić bo mi sie wtedy bardzo podobała. Była zaskoczona i troche zmieniła temat. Wypytywała mnie o to co miałem napisane na profilu ze nigdy niemiałem dziewczyny, pytała czy sie całowałem, czy przytulałem czy chociaż trzymałem sie za ręce, ja oczywiście odpisywałem ze nic   :Stan - Niezadowolony - Obraża się:, więc ona obróciła to w żart pytając sie czy chociaż w autobusie otarłem sie o jakąs kobiete xD, odpisałem że w tym wypadku w tłoku mogło sie tak zdarzyć, więc odpisała w żartach że bedą ze mnie ludzie. Potem jeszcze przez chwile pisalismy ze sobą i napisała że w ten weekend będzie w moim mieście i że da się zaprosić na tą kawę...ja w szoku i się zgodziłem i ją zaprosiłem heh chwile jeszcze porozmawialiśmy pożartowała w stylu żebym nie był spięty bo bedzie musiała ze mna isć na piwo żeby mnie rozluźnic xD.

Nie mam pojęcia czemu sie zgodziłem...Ona jest piękna to zupełnie inna liga. Oczywiście bardzo chce sie z nią spotkać, ale nie ukrywam ze sie boje że wyjde na frajera, że z mojej winy będzie niezręcznie i wogóle...teraz mnie to stresuje a co dopiero dzień przed spotkaniem czy chwile przed nim. Szczerze nie wiem co robić, odwołanie spotkania nie wchodzi w gre bo potem do końca życia bede sobie wypominał ta chwile   :Stan - Niezadowolony - Obraża się:.
Mój przypadek jest tak tragiczny jeżeli chodzi o niesmiałośc ze nawet boje sie co powiem rodzicom jak bede wychodzil na spotkanie ( mieszkam z rodzicami i od kilku lat gdzie wychodze z domu to na chwile do sklepu lub do pracy xD a teraz mam urlop 2tyg) w sensie powiem że ide sie spotkac z kolezanka to zaczna sie krepujące pytania, jak wróce to to samo ahhh
[size=small] Jakies rady ? ktos bym w podobnym przypadku? [/size]
Jeszcze raz przepraszam za dlugi opis i ew błędy.

Wydrukuj tę wiadomość

  Niska samoocena/lęk przed mediami społecznościowymi
Napisane przez: Bettace - 18 Sie 2019, Nie 17:57 - Forum: Relacje międzyludzkie - Brak odpowiedzi

Nie potrafie wstawić swojego zdjęcia do internetu i mam strasznie niską samoocenę. Kiedy już zmuszę się do zrobienia sobie zdjęcia to myślę, że wyglądam okropnie i usuwam natychmiast. Nie umiem powiedzieć czy wyglądam dobrze albo chociaż znośnie. Założyłem fb tylko dlatego, że każdy inny to zrobił, nigdy nic nie opublikowałem i jedynym plusem był messenger. Mam mało znajomych i w porównaniu ze znajomymi czuje się jak przegryw. Próbowałem zakładać twittera, instagram, zakładałem nawet konto na portalu randkowym. Nikt nie zwraca na mnie uwagi i utrzymuje mnie to w przekonaniu, że jestem nie interesujący i nie atrakcyjny. Rozwinąłem swego rodzaju lęk lub obsesje, kiedy opublikuje coś na forum czy coś w tym rodzaju co minute patrzę czy ktoś polubi, odpisał, często usuwam posty bo nikt mi nie odpowiada. Myślałem, że w internecie będę kimś, podbuduje choć troche samoocene. Niestety tylko upewniłem się w przekonaniu, że jestem mdłym nic nie znaczącym śmieciem który nie ma nic do zaoferowania. Czuję, że ludzie wokól mnie wyśmiewają, nie wiem co zmienić.

Wydrukuj tę wiadomość

  Pasta la vista
Napisane przez: mardybum - 18 Sie 2019, Nie 14:52 - Forum: Śmietnik - Odpowiedzi (19)

............

Wydrukuj tę wiadomość

  Negatywna opinia o forum
Napisane przez: gabrys83 - 17 Sie 2019, Sob 12:37 - Forum: Znalezione w sieci - Odpowiedzi (2)

ktoś szkaluje forumka   :Stan - Niezadowolony - Martwi się:

Cytat:Po dość sporym czasie zarejestrowałem się na forum o nieśmiałości... później na podobne forum o fobii społecznej... Czytanie jak też innym źle czy odpowiedzi innych na moje posty jak mi źle przynosiło jakieś ukojenie... ale przyniosło też coś bardzo złego, a czego nie byłem świadomy przez bardzo długi czas... Nauczyłem się w ten sposób inicjować rozmowę i w ten sposób poznawać ludzi... Sam postawiłem sobie diagnozę (jeszcze przed pierwszą wizytą u psychologa)... a taka etykieta bardzo przeszkadza bo przez to wydaje się nam że jesteśmy w sytuacji bez wyjścia (tym bardziej że porównujemy się z ludźmi z forum... a ludzie tam przychodzą prawie zawsze tylko po to by narzekać, a nie szukać rozwiązania)
https://wawrzeckiradoslaw.wixsite.com/we...WiWmoZGZlg

Wydrukuj tę wiadomość

  Dofinansowanie na założenie działalności gospodarczej
Napisane przez: Asperaas - 16 Sie 2019, Pią 23:40 - Forum: Szkoła, studia, praca - Brak odpowiedzi

Hej, napiszę krótko bo w sumie nie ma co się zbytnio rozpisywać. Czy jest tu ktoś kto miał doświadczenie z próbą otrzymania dofinansowania na założenie własnej działalności? Od dawna o tym marzę i mam już konkretne plany co chcę robić i czego potrzebuję, nawet już rozmawiałem ze znajomymi, którym się to udało no ale nadal jest dużo stresu i nie wiem jak się za to zabrać. Chętnie wysłucham jakiś porad i porozmawiam na ten temat chociażby w wiadomościach prywatnych.

Wydrukuj tę wiadomość

  Organizacje, społeczności, strony poświęcone spektrum autyzmu
Napisane przez: Żółwik - 16 Sie 2019, Pią 9:03 - Forum: Zaburzenia neurorozwojowe - Odpowiedzi (2)

Blog „Dziewczyna w spektrum”:

https://dziewczynawspektrum.wordpress.com/

Wydrukuj tę wiadomość

  Samotne wakacje..
Napisane przez: darek099 - 15 Sie 2019, Czw 18:19 - Forum: Inne życiowe problemy i sytuacje - Odpowiedzi (12)

Bardzo lubię góry w tym roku nie byłem jeszcze nigdzie na wakacjach, już w maju planowałem sierpniowy wyjazd z kolegą w Tatry, ale on jednak nie chce jechać.. Tak się zastanawiam czy pojechać samemu.. Nigdy nie byłem sam na imprezie, basenie czy w kinie.. Pewnie nie było by nudno, ale obawiam się o swoje samopoczucie, czulbym się jak przegryw i oczywiście nie mógłbym się nikomu przyznać że pojechałem sam.. A no i jeszcze jest jedną sprawa której obawiam się najbardziej.. Podróż pociągiem.. nie chciałbym trafić do przedziału z dynamiczną zadowolona z siebie młodzieżą.. Patrzyli by się na mnie jak na debila.. Autem teoretycznie mógłbym jechać ale jest to sporo km i wydalbym dużo więcej na paliwo i opłaty. Wy odwazylibyscie się samemu na taki wyjazd?

Wydrukuj tę wiadomość

  Psychologia vs coaching
Napisane przez: karmazynowy książę - 13 Sie 2019, Wto 22:03 - Forum: Profesjonalna pomoc - Odpowiedzi (20)

Ostatnio się zastanawiam nad zainwestowaniem czasu oraz środków pieniężnych w rozwiązanie, które pozwoli mi polepszyć jakość życia, pozbyć się problemów w rozmowach z ludźmi a może nawet poznać nowych ludzi.

I teoretycznie, wszystko jest w 100% jasne: trzeba zapisać się na terapię do psychologa.

Ale czy na pewno?

Kilka lat temu byłem na terapii poznawczo-behawioralnej i mam wrażenie, że zaprowadziło mnie to donikąd. Nie byłe w stanie uwierzyć w te wszystkie afirmacje i obiektywność, która według mnie wcale obiektywnością nie była, ponieważ nie brała pod uwagę wszystkich czynników.
Przykład:
Pracowałem wtedy w kawiarni i pamiętam, że mówiłem pani psycholog o tym, że nie za dobrze mi idzie sprzedawanie tych jebanych drogich kaw za miliony monet, co miało świadczyć o moim upośledzeniu społecznym.
W owym czasie mieliśmy coś takiego jak konkurs na "najlepszego sprzedawce" i za najlepsze wyniki sprzedażowe można było otrzymać jakieś śmieszne bonusy pieniężne na koniec miesiąca, żeby nie było , że Łomże, a akurat dalej Grolsche mogły wpaść.
I pani psycholog zapytała, jakie miejsca zajmuję w tych konkursach, bo może to stanowić dobre proxy rzeczywistej sytuacji mojej jako sprzedawcy kaw. I jak się zastanowiłem, to wychodziło na to, że szło mi naprawdę nieźle, tzn byłem w czołówce. Ale czy to naprawdę miałoby świadczyć o mnie jako dobrym sprzedawcy, a co za tym idzie, kimś kto potrafi rozmawiać, być społecznym normalsem przynajmniej jeśli chodzi o te kontakty z klientami? Wszystkie czynniki na to wskazywały, ale jestem przekonany, jakkolwiek zjebanie by to nie brzmiało, że nie, że byłem najgorszy, a to był zbiega okoliczności z tymi wynikami. I nawet jeśli obiektywne argumenty wskazywałyby na daną okoliczność, to nie byłem w stanie w nią uwierzyć.

k...a, ja nie chcę, żebyś mi mówiła że jest dobrze, bo nie jest. Chcę wiedzieć jak mam zrobić, żeby było lepiej.

I powiem szczerze, że nie wierzyłem w nic, co mówiła mi terapeutka, w żadne obiektywne myśli, ogląd sytuacji, po prostu wiedziałem lepiej jak jest. Może to kwestia "fałszywych przekonań", a może to kwestia bycia sobą przez wiele lat i po prostu dobrej wiedzy o sobie i swojej sytuacji i tego, jak inni mnie postrzegają.

W każdym razie nie jestem pewien, czy jest sens rozpoczynać nową terapię poznawczo behawioralną, skoro nie jestem w stanie zaufać terapeucie a co najgorsze, zaufać obiektywnym czynnikom.

Jednocześnie chciałbym zapłacić za jakąś pomoc, a celów tej pomocy upatrywałbym w trzech punktach:
1. Poprawienie relacji z ludźmi (bardzo ogólnikowy cel, wiadomka)
2. Powiększenie grona bliskich osób, co wiązałoby się ze stworzeniem długotrwałych relacji
3. Zwiększenie liczby rozmów z ludźmi

Czy te 3 cele można osiągnąć w inny sposób, niż poprzez ogólną terapię poznawczo-behawioralną, lub innego nurtu?
A może warto rozejrzeć się za czymś w stylu "hybrydy" psychologa i "kołcza" od relacji? Coś w stylu:

Ja: dziś rozmawiałem z W. i rozmowa wyglądała tak: xxxxxxx
Kołcz: Tu zjebałeś, tutaj było ok, tam powinieneś zrobić inaczej. Na następny zainicjuj rozmowę z W. na temat A, B i C, nagraj to gówno i przynieś do mnie, to razem przeanalizujemy.

Ale jednocześnie mógłbym też opowiedzieć o tym jak się czuję, czyli jakieś typowe psychologiczne rzeczowe pierdololo byłoby też ważnym elementem takiej terapii.

W ogóle jest coś takiego na rynku?
Miałoby to większy sens niż klasyczna terapia?
Czy to co piszę jest jakieś idiotyczne?

Wydrukuj tę wiadomość

  Kurła, Halyna, jednak okej som te muzłumany!
Napisane przez: Zasió - 13 Sie 2019, Wto 21:58 - Forum: Znalezione w sieci - Odpowiedzi (1)

https://wiadomosci.wp.pl/arabowie-rozdaj...438401665a

Zakopane i jego główny deptak może być do środy sceną nietypowych zdarzeń. Dzieci i ubodzy mogą zostać obdarowani pieniędzmi od Arabów, którzy obchodzą święto jałmużny. "Dziennik Zachodni" donosi, że egzotyczni turyści rozdają nawet po kilkaset złotych.
  :Stan - Uśmiecha się - Chichocze:

Wydrukuj tę wiadomość

PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.