- potrzebne nagłe wsparcie i pomoc!
#1
Moi kochani Fobicy,
Problem jest następujący. Obiecałam chłopakowi, że przyjadę do niego w najbliższy weekend, dzieli nas jakieś 130km. Ogólnie problemem dla mnie jest sam przyjazd do niego, bo jakiś lęk się mimo wszystko budzi, ale staram się go stłumić i racjonalnie wytłumaczyć sobie, że nie mam czego się obawiać. Ok. Dałam radę. Tylko, że parę chwil temu dowiedziałam się, że w jego mieszkaniu będą też jego współlokatorzy (miałam nadzieję, że się zmyją, bo podobno zazwyczaj gdzieś na weekendy wybywają), a co gorsza, do nich też przyjeżdżają drugie połówki. Zdaję sobie sprawę z tego, że to paranoja, że wpadam z tego powodu w panikę, ale chyba większość z Was wie o czym mówię. Nie wiem co robić, ale jeśli na samą myśl o tym, że przyjeżdżam i nikogo tam nie znam się stresuję, co dopiero jak już nadejdzie ta sytuacja. Nie chcę Jemu robić przykrości i po prostu powiedzieć, że jednak nie dam rady przyjechać. Nie chcę też uciekać od sytuacji, których tak nienawidzę, ale boję się, że będzie ze mną źle. Czasem wpadam w panikę lub łapię agresora wtedy, płaczę z byle powodu i mam ochotę schować się przed światem. Co robić, co robić?   :Smuci się: pomóżcie.
Panicznie boję się odrzucenia, braku akceptacji, wstydzę się siebie i nie chcę pokazywać się jego znajomym. Pewnie będę się czuła jak piąte koło u wozu...
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#2
Będzie tam co najmniej jedna osoba, która Cię akceptuje taką jaka jesteś więc chyba warto się jednak przemóc i pojechać. (Kraków, czy Rzeszów?    :Uśmiecha się: )
Odpisz
#3
Ale nie jedziesz do owych współlokatorów, tylko do chłopaka, prawda? Nie będziecie musieli wcale z nimi siedzieć    :Uśmiecha się:
Na pewno wyjazd będzie fajny! Zawsze najgorzej jest "przed" i się w ogóle do takiego wyjazdu zebrać, ale potem się okazuje, że nie było czym się denerwować, a nawet wychodzi dużo lepiej, niż się spodziewaliśmy.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.
Odpisz
#4
Chociaż zaraz, czy Ty nie masz 16lat, nie za młoda na takie wyjazdy jesteś?    :Uśmiecha się:
Odpisz
#5
Tak, masz rację.. gdyby to było tylko takie proste uwierzyć w to. Łatwo jest oszukać swój mózg, ale trochę ciężej wrócić do logicznego myślenia. Nie chcę zepsuć swoimi napadami agresji i paniki wieczoru nikomu. Kraków.

gdyby mój wiek był wyznacznikiem "można, nie można" za dużo pięknych chwil by mnie ominęło. Dla mnie to tylko liczba na formalnym papierku. Zresztą niejedna podróż za mną i niejedna przed..
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#6
"Chociaż zaraz, czy Ty nie masz 16lat, nie za młoda na takie wyjazdy jesteś?"

I dobrze, wcześniej zaczyna, coś przeżyje. Nie tak, jak nie przymierzając, ja.
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#7
Można uczyć się panowania nad emocjami i to pewnie mogłaby być do tego okazja, ale kiedy zaczynają buszować w głowie bez opamiętania to nie wiem czy warto przełamywać się tak bardziej na siłę (jeśli nie ma 'bezpiecznego' wsparcia z zewnątrz).
A może pogadać z chłopakiem, przyznać się do paniki i oswoić opcję pozostania w domu jako akceptowalny możliwy wybór. Pewnie pomogło by to rozładować napięcie do znośnego poziomu. Myślę, że po takiej operacji 'decyzję' łatwiej byłoby ewentualnie jeszcze raz przemyśleć.
Wydaje mi się, że podstawa to jednak umiejętne komunikowanie/rozpoznawanie stanów emocjonalnych bliskich osób dlatego raczej nie warto ukrywać ich za bardzo.
Odpisz
#8
Cytat: Można uczyć się panowania nad emocjami i to pewnie mogłaby być do tego okazja

Pewnie i by była. Unikanie stresujących sytuacji powiększa lęk, zresztą dobijający jest fakt, że taka banalna rzecz jest dla mnie problemem.

Cytat: A może pogadać z chłopakiem, przyznać się do paniki

Coś tam wspominałam już, że mam wrażenie, że będę przeszkadzać i czuć się jak "wproszona na siłę", na co on stwierdził, że to bzdura i tak dalej.
Boję się, że emocje jednak wezmą górę i rzeczywiście stanę się problemem, kiedy nie będę umiała nas sobą panować i będę marzyć jedynie o tym, aby zniknąć. Gdybym umiała wypracować w sobie jakąś metodę, która pomoże mi zredukować ten lęk..
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#9
weirdie napisał(a):... na co on stwierdził, że to bzdura i tak dalej.
Dobrze, że tak mówi a jeszcze lepiej jakby dobrze rozumiał jak się czujesz, umiał to sobie jakoś wyobrazić, samemu jakby to poczuć..
Odpisz
#10
Pamiętam,że był taki czas,że bałem się i miałem problemy z podróżowaniem autobusami.Do tego stopnia,że miałem problem z pojawieniem się w miejscach,w których byłem z kimś umówiony.Potem musiałem się jakoś z tego tłumaczyć.Któregoś dnia uświadomiłem sobie,że tak dłużej być nie może...,kupiłem sobie cały bloczek biletów jednorazowych i jeździłem po całym mieście autobusami    :Uśmiecha się:.Powiedziałem sobie co będzie to będzie,najwyżej zemdleję,upadnę i ktoś będzie mnie miał na swojej głowie.Ale nic się takiego nie stało.

Chcesz bardzo jechać do chłopaka...,no to jedź.Kogo to tam będzie obchodziło o czym gadacie itd.Zresztą inni też będą ze swoimi połówkami z tego co piszesz.Każdy ma swoje sprawy.Poza tym pewnie nie raz będziesz chciała pojechać...
Odpisz
#11
masterblaster, cieszy mnie to, że on rozumie, że mam problemy ze sobą, ale mimo wszystko jest mi wstyd za siebie.


Cytat: Pamiętam,że był taki czas,że bałem się i miałem problemy z podróżowaniem autobusami.

Ja do tej pory nienawidzę kupować biletów i zawsze staram się mieć wyliczoną kwotę, aby nie stać długo przy kasie.
Dobra, mam nadzieję, że pojadę, bo wiecznie zachowywać się tak nie mogę. Pewnie odezwę się po przyszłym weekendzie co w końcu zrobiłam
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#12
Zdaje się, że zdolność odczuwania wstydu wyróżnia człowieka spośród innych gatunków. Co prawda mamy wspaniałe umysły, ale większa zdolność nauki niesie ze sobą również ryzyko, że gdy pójdzie coś nie tak nauczymy się czegoś irracjonalnego i stąd takie usterki w samoświadomości jak uczucie wstydu..
Odpisz
#13
Łatwo się niektórym mówi. Zdrowi sobie myślą - o spotkamy się 'im więcej ludzi tym lepiej', a dla nas fobików to ciężka sprawa. Nie wiem co doradzić. Może powiedz chłopakowi, ze wolałabyś spędzić czas z nim. Może posiedźcie z resztą godzinkę i jeśli będzie źle to namów go na spacer czy jakieś odłączenie się od reszty.
Trzymam kciuki!

masterblaster zgadzm się z Tobą - zawsze fascynują mnie psy, kiedy srają gdy na ulicach pełno ludzi - mają wstyd gdzieś    :Wystawia język:    :Wystawia język:    :Wystawia język:
Próbuję otworzyć oczy ...
Odpisz
#14
Gdybym na samą myśl o spotkaniu ze znajomymi chłopaka dostawała ataków paniki, to nie pojechałabym. Przeprosiłabym go, wyjaśniła dlaczego nie przyjadę, obiecałabym, że następnym razem jakoś mu to wynagrodzę i że od tej pory zacznę nad sobą pracować, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła. Jestem zdania, że nie należy rzucać się na głęboką wodę, jeśli nie umie się pływać. Osobiście wolę metodę małych kroczków. Ale gdybym przed spotkaniem czuła jedynie lęk, stres, zdenerwowanie, to pojechałabym. Przed stresujacą sytuacją staram się patrzeć na nią, nie jak na zagrożenie, a szansę na... Staram się też racjonalizować swoje myśli - czy nie było wczesniej podobniej sytuacji, w ktorej dałam sobie radę? Czy moje przewidywania sprawdzają się zawsze? Czy mam jakieś racjonalne dowody, że bedzie tak i tak? A jesli powiem/zrobię coś głupiego i wszyscy będą się śmiać - to spróbuję śmiać się z nimi (hahaha, głuptas ze mnie    :Uśmiecha się szeroko:, hahaha, przepraszam pogubiłam się, powiem jeszcze raz    :Uśmiecha się szeroko:) czy muszę być duszą towarzystwa, może wystarczy, że będę miła itp. Mnie troche to uspokaja.
Odpisz
#15
Nieprzyjaciel napisał(a):Może powiedz chłopakowi, ze wolałabyś spędzić czas z nim. Może posiedźcie z resztą godzinkę i jeśli będzie źle to namów go na spacer czy jakieś odłączenie się od reszty.

Chyba sam zauważył, że rzeczywiście nie za bardzo mam ochotę na inne towarzystwo i sam zaproponował podobne rozwiązanie do Twojego. Tylko mimo wszystko boję się nawet sekundowego spotkania z tamtymi ludźmi. Może bym się nie przejmowała, gdyby to nie byli jego dobrzy znajomi, boję się, że sprawię złe wrażenie. Do tego mam strasznie niską samoocenę i czasem zastanawiam się czy ludzie się nie wstydzą ze mną siedzieć/pokazywać.
Nieprzyjaciel napisał(a):masterblaster zgadzm się z Tobą - zawsze fascynują mnie psy, kiedy srają gdy na ulicach pełno ludzi - mają wstyd gdzieś    :Wystawia język:    :Wystawia język:    :Wystawia język:

haha, true!    :Uśmiecha się szeroko:

Chomik napisał(a):Gdybym na samą myśl o spotkaniu ze znajomymi chłopaka dostawała ataków paniki, to nie pojechałabym. (...) Jestem zdania, że nie należy rzucać się na głęboką wodę, jeśli nie umie się pływać.

Przyznam Ci rację, chociaż czuję jednocześnie, że mogę wiele stracić, jeśli się nie przełamię i będę takim tchórzem. Próby racjonalnego wytłumaczenia sobie lęku i zredukowania go zazwyczaj kończą się na "aaa do d*py z tym wszystkim, wciskam sobie kity, które i tak mi nie pomagają"    :Uśmiecha się: Ale może rzeczywiście nie będzie tak źle jak sobie to wyobrażam, ostatecznie doświadczę totalnej kompromitacji i odrzucenia, i już nigdy więcej nie odważę się na taki czyn    :Uśmiecha się pogodnie:

Ciekawa jestem skąd się taka fobia w człowieku wzięła i dlaczego tak skutecznie utrudnia życie.. Nie chcę być kaleką społeczną przez całe życie czy chociaż nawet przez pół. Zwłaszcza w tak młodym wieku, kiedy powinnam docenić najlepszy swój czas, a on staje się dla mnie udręką i jedynie walką ze sobą i światem.
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#16
Kity to są właśnie myśli typu "Aaa! Będzie źle!" ;]
Odpisz
#17
weirdie polecam terapie dr. richards'a powinna Ci pomóc wyłapywać i pokonywać negatywne myśli    :Uśmiecha się puszczając oko: zastanów sie może jak zaczniesz już dziś to za kilka tygodni sama bd urządzać takie spotkania?    :Wystawia język: nie zaszkodzi spróbować jak bd zainteresowana to Ci ją wyśle, można ją robić w zaciszu domu który tak kochamy.
Widzę dziś ile potraciłem oczekując zmian
Tutaj nic się nie zmienia jeśli nie zmienisz się sam
Piszę list, sam do siebie, te litery to mój krzyk
Jeśli nie dam sobie szansy, to nie da mi jej nikt!
Odpisz
#18
Muszę przyznać, że od momentu napisania tego tematu, zmieniłam zdanie i stosunek do tego wyjazdu już kilka razy. Łapią mnie stany kompletnego braku wiary w siebie, ale za jakiś czas powracam do stanu, w którym umiem siebie zaakceptować. I tak w kółko.

EmanuelPablo, chętnie spróbuję, problemem jest to, że mogę szybko zrezygnować przez brak motywacji, ale może tak łatwo się nie poddam    :Uśmiecha się: Jeśli masz możliwość, możesz podesłać.
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#19
Nie poddawaj sie    :Uśmiecha się puszczając oko: ja sie poddałem i żałuje bardzo... Tą terapie napisał człowiek który sam na to chorował wiec cieżko o kogoś lepszego hehe    :Uśmiecha się puszczając oko:

Co do wysłania terapii napisałem na priv    :Uśmiecha się:
Widzę dziś ile potraciłem oczekując zmian
Tutaj nic się nie zmienia jeśli nie zmienisz się sam
Piszę list, sam do siebie, te litery to mój krzyk
Jeśli nie dam sobie szansy, to nie da mi jej nikt!
Odpisz
#20
Pojechałam. I oczywiście nie było tak źle jak przewidywałam. Strasznie się cieszę, że się odważyłam. Kiedy poznałam jego znajomych, akurat byli w trakcie imprezowania (o tyle dobrze!), źle się czułam na początku i miałam ochotę posiedzieć sama, ale to była tylko kwestia czasu, a potem udało mi się panować nad sobą i złymi emocjami.
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz
#21
To fajnie...,również się cieszę...   :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#22
ja bym znalazła jakąś wymówkę i nie jechała.A potem pojechała w innym terminie
What's real can't die.
Odpisz
#23
całe życie nie będę wymyślała wymówek, poza tym w innym terminie byłaby dokładnie taka sama sytuacja
"I always wonder why birds choose to stay in the same place, when they can fly anywhere on the earth.. and then, I ask myself the same question"
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak pomóc dziewczynie ? Smart 23 2 153 02 Lip 2014, Śro 23:09
Ostatni post: Zasió
  Pomoc dla dziewczyny piccolo 8 1 375 04 Lut 2014, Wto 0:14
Ostatni post: masterblaster
  Jak pomóc :) 14 2 068 12 Lis 2012, Pon 13:21
Ostatni post: :)
  Proszę o korepetycje w temacie "jak pomóc osobie z FS.. empatia 49 2 859 08 Wrz 2009, Wto 15:30
Ostatni post: joannadominika89


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.