Praca  - Czy odpowiada wam wasza praca?
#26
(20 Maj 2019, Pon 11:54)Strachliwy napisał(a): Wiem, że to zabrzmi jakbym był próżny, ale dla mnie taka praca byłaby hańbiąca.

Dla mnie hańbiące byłoby sprzątanie, takiej pracy nigdy bym się nie podjęła. Ale koszenie trawy? Pamiętam z dzieciństwa, że to frajda była. Na kasie bym nie chciała, bo to takie uczucie jakbyś musiał bronić twierdzy, a te robaki przychodzą bez końca, jeden za drugim, ale dlaczego miałaby to być upokarzająca praca?

Generalnie to jest polska mentalność, polecam pożyć np. w Niemczech, tutaj zupełnie inaczej się do tego podchodzi, normalniej moim zdaniem.
Osobiście też miałam kiedyś takie podejście jak ludzie w Polsce, ale wieczne bóle pleców od siedzenia sprawiły, że zmieniłam zdanie co do pracy biurowej. Praca w ruchu okazała się wybawieniem dla ciała, a może i trochę dla duszy.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis dziewczyna z naprzeciwka:
  • Szary
Odpisz
#27
(20 Maj 2019, Pon 11:54)Strachliwy napisał(a): Czy podjęlibyście pracę poniżej waszych kwalifikacji, albo taką która nie cieszy się poważaniem społecznym?
Pomijając nic obecnie nie warte papierki, każda praca jest powyżej moich faktycznych kwalifikacji, bo nic nie umiem, dosłownie. No poza portierem w małym budynku o małym ruchu, ta praca byłaby mniej więcej na równi z moimi faktycznymi kwalifikacjami, ale nie łatwo o taką ofertę, przynajmniej w mojej okolicy

(20 Maj 2019, Pon 22:54)Diffident napisał(a): wylądowałem w pracy na produkcji gdzie taką pracę może wykonywać każdy.
Bez kija lepiej nie podchodź z takim tekstem do osoby niepełnosprawnej manualnie
"Każdy", to może być portierem w budynku o małym ruchu
Odpisz
#28
(20 Maj 2019, Pon 11:54)Strachliwy napisał(a): Nie chcę zakładać niepotrzebnie nowego tematu, dlatego zapytam tutaj. Czy podjęlibyście pracę poniżej waszych kwalifikacji, albo taką która nie cieszy się poważaniem społecznym? Np. Zamiatanie ulic, koszenie trawników, odśnieżanie, sprzątanie w różnych placówkach, wykładanie towaru w sklepie, obsługa kasy fiskalnej itp. Pragnę zaznaczyć, że ja absolutnie nic nie mam do osób które zajmują się tym, mało tego - szanuję ich pracę, uważam, że są potrzebni, bo jak nie oni, to kto by się tym zajmował? Jednak patrząc na nich np. ekipę która właśnie kosi trawniki obok miejsca zamieszkania, zastanawiam się, co w ich życiu poszło nie tak. Nie słyszę w ich mowie żadnych przekleństw, nie obijają się, nie robią sobie przerwy na papierosa co 15 min. kobiety wyglądają na zadbane, mężczyźni z resztą też.
Wiem, że to zabrzmi jakbym był próżny, ale dla mnie taka praca byłaby hańbiąca. Słyszę rozmowy tych ludzi i zastanawiam się, dlaczego zajmują się tym? Czy to brak wykształcenia, czy może akurat są w takiej sytuacji życiowej, że praca jest im niezbędna, bo mają na utrzymaniu rodzinę i pod presją wzięli to co było dostępne, czy może są z zawodu ogrodnikami i po prostu odpowiada im takie zajęcie.
Pamiętam słowa mojej matki "ucz się, bo jak nie to będziesz sprzątał ulice, albo kopał rowy"
Wyobrażam sobie sytuację, w której zamiatam ulicę, idzie jakaś znajoma mi osoba, widząc co robię, z szyderczym uśmieszkiem mówi mi cześć (albo nawet nie, tylko prowokuje wzrokiem), po czym gasi papierosa i wyrzuca peta na dopiero co pozamiataną ulicę, sygnalizując mi w ten sposób, że jest wyżej w hierarchii społecznej ode mnie, a ja jestem tylko żukiem gnojarzem.

Zdenerwowales mnie. Wybacz, ze sie uniose ale ludzie pracujacy w wyzej wymienionych zawodach maja czesto niska samoocene a'la smiec przez wlasnie takie myslenie jakie ty prezentujesz. Niby piszesz, ze szanujesz ludzi, ktorzy sprzataja, czy ulotki roznosza ale slychac w tym pogarde, jakbys wolal z glodu zdechnac niz narazac sir na "pogarde" gownianego spoleczenstwa. Byc moze troche osobiscie to odbieram bo sama jako student wykladam towar, studia sie koncza, a jedyny pomysl jaki mam na siebie to wyjazd za granice do kolejnej takoej "gowno roboty". Z tym, ze takiej mentalnosci nienawidze cholernie, bo mam wrazenie, ze ludzie myslacy w tych kategoriach predzej szanowac beda jakiegos sebka, ktory zalozyl "fyrme" i dorabia na kradzionych czesciach badz lipnych autach sprowadzanych z zagranicy, jednoczesnie w godzinach nocnych handluje dragami, niz uczciwa kasjerke. Nie, wazne jest to, ze ow sebus kupil sobie dom za gotowke i jezdzi najnowsza audica, takiemu to kazdy by rowa lizal bo ma "wyzszy status spoleczny". A ja powoem tyle. Zadna praca nke jest zla, zli sa jedynie ludzie zarwono w formie klientow jak i przelozonych. Mniej "hanbiaca" bylaby praca kasjerki, gsyby nie musiala piec razy dziennie ogladac wykrzywione mordy starych sapiacych bab gardzacych czlowiekiem ze wzgledu na status, albo sluchac od mamusiek watpliwej jakosci komentarzy na temat poziomu swojego wyksztalcenia (o ktorym de facto nawey nie wiedza). Pinadto, mniej hanbiace bylybu takie zawody gdybu przelozeni nie wylewali frustracji na pracownikow bo "moga", bo "jestes na dnir hierarchi". W Polsce inteligencja zostala wybita, zostalo chlopstwo z dostepem do edukacji i mozliwsci wybocia sie na rynku pracy, wiec owo chlopstwo, wstydzac sie swojego pochodzenia zgrywa paniska w wielkim swiecid jak tylko troche zielonych sie nachapie. Ale pytasz skad sie bierze, ze lidzie trafoaja do takich prac? Coz.. pomijajac studentow i emerytow to z grubsza rynek pracy mozna podzieloc na taki, gdzie istnieja: zawody wymagajacr doswiadczenia lub wyksztalcenia kierunkowego jak lekarz, prawnik, programista ale tez fryzjerka, kucharz czy spawacz. W skrocie, jak nie spelniasz pewnych wymagan, nke masz fachu i wiedzy to mozesz sobie pomarzyc. Dalej, sa zawody gdzie nie wymagaja od ciebie super doswiadczenia czy umiejetnosci, nastawionr sa raczej na umiejetnosci miekkie, spolecne, ewentualnie znajomosc jezyka lub pakietu office. Czesto sa to prace biurowe, korporacje, gdzie siedzisz w ciepelku i bywa, ze mozesz dobrze zarobic. W koncu, mozesz otworzyc wlasna firme bo tez jest taka opcja. Na smaym koncu mamy zawody, do ktorych przyjmuja kazdego jak wlasnie kasjerka czy sprzataczka. Niewymagajace doswiadcznia, slabo platne. Pytasz jak to jest, ze niektorzy laduja w tej ostatnoej grupie? Coz, a duzym skrocie, zeby dostac prace na stanowisku z pierwszej grupy jak wspomnialam, musisz moec wyksztalcenie kierunkowe na studiach, ktore pracr zapewniaja albo miec zawodowke o okreslonym profilu lub technikum. Inaczej nie ma bata, ze jakiegos szaraczka z ulicy firma zatrudni, zeby programowal (chyba, ze jest samoukiem i jakos ich przekona), gdyz w niektorych takich zawodach nauka zajmuje lata, w niektorych krocej,ale firma nje bedzie czekala.laskawie kilku miesoecy az ktos zalapie jak sie gotuje czy spawa. Do drugiej grupy zazwyczaj jest wielu chetnych, ale ze praca najczesciej jest z klientem biznesowym to zatrudniani sa zwykle ludzie na podstawie urody, prezencji, magicznej pewnosci siebie i innych takich, a to i tak przy dobrych wiatrach bo jeszcze czesciej sie zdarzaja pociotki, zatrudnianie po rodzinach, znajomosci. Firme swoja zakladaja z regulu osoby z odpowiednim kapitalem, pomyslem na biznes i odpowiednia osobowoscia. Dla calej reszty, czyli ludzi bez wyksztalcenia, bez fachu w reku, po studiach, ktore pracy nie daja za bardzo, albo po takich, gdzie jest praca ale student sobie z zagadnieniami totalnie nie radzi, bez znajomosci pozostaja zawody z grupy ostatniej. Oczywiscie mozna awansowac wyzej i zadbac o swoj rozwoj, kursy, jezyki, pytanje tylko czy jak ktos pracuje po 8-10 godzin fizycznie 5 dni w tygodniu za najnizsza to czy ma sily, czas i pieniadze na to wszystko.
[-] 8 użytkowników polubił(o) wpis Ciasteczko:
  • argo, Kra_Kra, Ataraxa, melonowa, Szary, kapcie, Niered, kartofel
Odpisz
#29
@Strachliwy
Cytat:[size=xx-large]zastanawiam się, co w ich życiu poszło nie tak[/size]

Stawiam na niewłaściwy wybór studiów
Cytat:[color=rgba(0, 0, 0, 0.45)][size=xx-large]Wyobrażam sobie sytuację, w której zamiatam ulicę, idzie jakaś znajoma mi osoba, widząc co robię, z szyderczym uśmieszkiem mówi mi cześć (albo nawet nie, tylko prowokuje wzrokiem), po czym gasi papierosa i wyrzuca peta na dopiero co pozamiataną ulicę, sygnalizując mi w ten sposób, że jest wyżej w hierarchii społecznej ode mnie, a ja jestem tylko żukiem gnojarzem.[/size][/color]

Wówczas sygnalizujesz takiej osobie, że ma 5 srkund6na podniesienie tego papierosa albo osobiście dopilnujesz aby znalazł się w dup*e tej osoby.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Niered:
  • Szary, Mike
Odpisz
#30
Ja jedyną prace jaką miałam to dawałam korepetycje dzieciom i w sumie nie była to najgorsza praca, trwała tylko godzinę i chociaż niektóre dzieci były po prostu chamskie i nie przyjemne to jakoś się zawsze dało tą godzinę wysiedzieć, w przeciwieństwie kiedy ludzie pracują 8 godzin i mają styczność z takimi osobnikami, to ja nie narzekam.
Odpisz
#31
Ja miałem staże w różnych urzędach i jedną pracę w sektorze prywatnym
Staży nie lubiłem przede wszystkim ze względu na poganianie, poza tym chyba bym lubił (poza stażem w wydziale informatycznym, ten był ogólnie okropny). Na jednym ze staży byłem w archiwum, tam nie było poganiania, ale przeszkadzał mi cały czas lęk, że poganianie się pojawi.
Praca bardzo ciekawa, brak obowiązków, ale przeszkadzało mi, że musiałem 2:30 w nocy wstawać, przez co byłem jak zombie przez cały czas poza weekendami.
Odpisz
#32
Jedyne prace jakie miałam to przy pakowaniu na produkcjach i to nie jest rodzaj pracy jaki chciałabym wykonywać, bo to jest dla mnie zbyt monotonne i bolą mnie ramiona przez ciągłe mikroruchy. Wolałabym spróbować pracy umysłowej, tylko spokojną, bez telefonowania i głównie przed komputerem, albo w laboratorium.
Odpisz
#33
mi pasuje i mógłbym w niej zostać jeszcze kilka lat. Aż szkoda się robi, że trzeba odejść :Stare - Kwaśny:
Odpisz
#34
(02 Cze 2019, Nie 19:59)kfiatek napisał(a): Jedyne prace jakie miałam to przy pakowaniu na produkcjach i to nie jest rodzaj pracy jaki chciałabym wykonywać, bo to jest dla mnie zbyt monotonne i bolą mnie ramiona przez ciągłe mikroruchy. Wolałabym spróbować pracy umysłowej, tylko spokojną, bez telefonowania i głównie przed komputerem, albo w laboratorium.

To tak jak ja
Odpisz
#35
Ja muszę się pochwalić. Posiadam prace idealną dla fobika. Cała firma liczy 7 osób. Przez 7 z 8 godzin jestem sam, do nikogo nie muszę się odzywać i robię rzeczy, których nauczałaby się średnio rozgarnięta małpa. Już trzy lata minęły, a wcześniejsze prace rzucałem po 3-4 miesiącach. Wynagrodzenie proporcjonalne do włożonego wysiłku czyli minimalna krajowa. Także polecam każdemu kto chce w wieku 30 lat mieszkać z rodzicami i być społecznym odrzutkiem.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis jeremiaszek:
  • Kaspar Hauser
Odpisz
#36
Star 
Nie wiem czy to kwestia tego, że nienawidzę tej pracy, czy nienawidzę pracowania ogólnie.

Co noc mi się śni, że tam jestem i robię najgorsze ... rzeczy, a potem muszę wstać, pojechać i robić to jeszcze raz.

Śni się Wam praca?
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Kiwi:
  • qaz21122, Szary
Odpisz
#37
Regularnie śni mi się praca - głównie, że mnie z niej wywalają po jakimś audicie.

A czy mi odpowiada? Cóż, mogłam trafić znacznie gorzej, więc nie powinnam narzekać. Nie zmienia to faktu, że kompletnie nie nadaję się na korpoludka I jak słyszę o staff meetingach, asapach, kejsach i KPI-ach, to krwawią mi uszy.
Generalnie ja udaję, że pracuję, a fabryka udaje, że mi za to płaci.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis kartofel:
  • Szary
Odpisz
#38
(21 Sie 2019, Śro 16:27)Kiwi napisał(a): Nie wiem czy to kwestia tego, że nienawidzę tej pracy, czy nienawidzę pracowania ogólnie.

Co noc mi się śni, że tam jestem i robię najgorsze ... rzeczy, a potem muszę wstać, pojechać i robić to jeszcze raz.

Śni się Wam praca?



No to tobie powinni podwojnie placic   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Agnostyk1976Niemcy:
  • L1sek
Odpisz
#39
(22 Sie 2019, Czw 7:57)Agnostyk1976Niemcy napisał(a):
(21 Sie 2019, Śro 16:27)Kiwi napisał(a): Nie wiem czy to kwestia tego, że nienawidzę tej pracy, czy nienawidzę pracowania ogólnie.

Co noc mi się śni, że tam jestem i robię najgorsze ... rzeczy, a potem muszę wstać, pojechać i robić to jeszcze raz.

Śni się Wam praca?



No to tobie powinni podwojnie placic   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Nie płacą mi źle, mało kto w pierwszym roku po studiach ma takie warunki.
Rzecz w tym, że chyba wolałabym robić mniej, za mniejsze pieniądze.
Odpisz
#40
(26 Sie 2019, Pon 16:33)Kiwi napisał(a):
(22 Sie 2019, Czw 7:57)Agnostyk1976Niemcy napisał(a):
(21 Sie 2019, Śro 16:27)Kiwi napisał(a): Nie wiem czy to kwestia tego, że nienawidzę tej pracy, czy nienawidzę pracowania ogólnie.

Co noc mi się śni, że tam jestem i robię najgorsze ... rzeczy, a potem muszę wstać, pojechać i robić to jeszcze raz.

Śni się Wam praca?



No to tobie powinni podwojnie placic   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Nie płacą mi źle, mało kto w pierwszym roku po studiach ma takie warunki.
Rzecz w tym, że chyba wolałabym robić mniej, za mniejsze pieniądze.
Ja tez probuje by praca byla jak najbardziej prosta I jak najmniej odpowiedzialna, z jak najwiekszym zarobkiem...
Odpisz
#41
praca bywa stresująca, ale tak w sumie to nie ma co narzekać, w końcu nie siedzę w kopalni cały dzień, tylko za biurkiem. gdybym zarabiała trochę więcej to może nawet powiedziałabym, że ją lubię.

największym minusem jest brak perspektyw na rozwój. przyznaję, że przez pierwszy rok nauczyłam się wielu nowych rzeczy, ale teraz czuję, że stoję w miejscu. awans jest niemożliwy, na podwyżkę też nie mam co liczyć.
Odpisz
#42
Atmosfera taka se wsrod personelu, ale o dziwo prace tak lubie, ze wlasciwie to mysl ze w Pon znow do pracy wywoluje usmiech na mojej twarzy.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Szinuja:
  • vesanya
Odpisz
#43
Nie odpowiada. Za mało płacą i koszmarnie słabe zarządzanie oraz zbyt duży wysiłek spowodowany brakami w siłach ludzkich.
Poza tym by mi bardzo odpowiadała, a tak niestety wylądowałem na l4 i na oddziale dziennym bo nie dałem rady.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Praca z dziećmi dla fobika melancolie 10 516 23 Maj 2019, Czw 14:09
Ostatni post: Noele
  Praca na maszynach przemysłowych AerodynamikaKrowy 0 204 14 Kwi 2019, Nie 12:46
Ostatni post: AerodynamikaKrowy
  Praca a kilkudniowy wyjazd w góry inferno 6 420 01 Kwi 2019, Pon 23:00
Ostatni post: damiandamianfb
  Praca  Praca jeden dzień bez umowy Marcinzg 13 533 01 Kwi 2019, Pon 12:33
Ostatni post: Marcinzg
  Praca - niewykorzystane okazje inferno 6 596 26 Mar 2019, Wto 19:39
Ostatni post: Wrzos
  Praca jako kierowca C + E Xxxyyy 9 540 16 Sty 2019, Śro 21:29
Ostatni post: Xxxyyy
  Zasiłek a praca na 0,5 etatu inferno 10 615 03 Sty 2019, Czw 0:32
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Praca na produkcji inferno 19 880 29 Gru 2018, Sob 17:58
Ostatni post: Piesek
  Moja pierwsza praca - moje pierwsze problemy Gacek 21 2 741 02 Paź 2018, Wto 19:36
Ostatni post: Gacek
  Praca z ludźmi a lęki społeczne? Wasze doswiadczenia Milka001 7 853 03 Sie 2018, Pią 20:50
Ostatni post: blair


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.