Praca  - Marazm, mobbing(?)
#1
Witam. Mam totanie już dosyć .. pracuję 2 i pół roku w jednej firmie. Ogónie jak apikowałam to obiecali mi taki ukad: 4 godzin sprzątanie, 3 godziny pracy biurowej.. zależało mi, żeby się czegoś nauczyć.

Przyszło co do czego to wyszo jak zawsze - sprzątam powiedzmy przez 3 godzin, a dalej mało kto chce coś ode mnie. Prosiłam wielokrotnie, żeby dali mi coś, czasami coś mam, ale większość czasu siędzę bezsensu.

Popadam w marazm, mam pracę, na której mi nie zależy.. no bo na czym skoro się nie rozwijam? Jak każdy fobik, nie jestem rozmowna, póki ktoś mnie o coś nie zapyta.

Jeden starszy pan od półtora roku ciągle gada na mój temat, ludzie mnie obgadują za plecami, ale rzadko kiedy w twarz. Mi się już nic nie chce, nie mam motywacji.

Od duższego czasu zastanawiam sie czy by ich nie poprosić, by mnie zwonili(zasiek)..jednak zanosi się na to, ze w końcu to zrobią.
Ten pan ciąge nadaje na mój temat, nastawia innych przeciwko mnie, wytyka innym każdy mój bąd.

Nie wiem jak mam to rozegrać, zwolnienie tak naprawdę jest mi na rekę, bo się męcze.. ale nie mogę znieść tego uczucia szykanowania..nie wiem jak im powiedzieć to co myślę, bo drażni mnie takie skreśenie mojej osoby bez rozmowy ze mną. Boli mnie to, ze zamiast ze mną pogadać to robią wszystko za plecami...
Jak wyjść z tego z twarzą? Miał ktoś podobne probemy?
Odpisz
#2
Nie miałam ale powiedz czemu ten starszy dziad ma z tobą problem??
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#3
Moim zdaniem gadanie tam z kimkolwiek już nie ma sensu. Jak sobie towarzystwo wyrobiło zdanie na Twój temat to teraz tego nie zmienisz. Ja na Twoim miejscu szukał czegoś nowego. Jak coś znajdziesz to złóż wypowiedzenie, widać że nie Cię nie traktują poważnie. Ja miałem w sumie to samo co Ty, zgodziłem się pracować na swoim sprzęcie, co miało trwać tydzień, a zmieniło się w 3 miesiące. Moja dobra wola została przez pracodawcę odebrana jako frajerstwo i myślał że może mnie wykorzystywać. No i w końcu podziękowałem mu za współpracę. Także znajdź sobie coś nowego i mykaj stamtąd, nie męcz się.
Odpisz
#4
Czy zechciałabyś przybliżyć, o co chodzi temu dziadowi?
Odpisz
#5
Najlepiej po prostu odejdź. Idiocie i tak nie wytłumaczysz, albo usłyszysz jakiś niemiły komentarz, który pewnie Ciebie zaboli.
.
Odpisz
#6
Kiedyś gadałam z tym człowiek, potem zaczął się mnie o wszystko czepiać. Zaczął mi robić jakieś akcje w stylu przyprowadzał kobiety na moje miejsce, kombinuje, żeby mnie zwolniono. Cały paradoks poega na tym, że ja chcę, żeby mnie zwolniono natomiast boli mnie sposób w jaki mnie traktują, bo by się obeszło bez tego cyrku.
Odpisz
#7
Nie czekaj aż sami Cię zwolnią, aplikuj do innych firm i jak coś znajdziesz to będziesz mogła rzucić papierami.
[Obrazek: 406px-Twiggy_Tree_Stages.png]
Każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko że każdy go po swojemu nazywa.
- L.M. Montgomery, Błękitny Zamek
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Golden:
  • Sybil
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.