- Praca w wakacje, jak sobie poradzić
#1
Witam
W wakacje chce pójść zarobić do pracy. Wiadomo że dla mnie to będzie duże wyzwanie ..   :Śmieje się nerwowo: jak się zachowywać i jak sobie radzić?
Odpisz
#2
...
Odpisz
#3
Dla fobika w początkowej fazie kariery zawodowej najlepszą radą będzie to co ja od jakiegoś czasu uskuteczniam - totalna olewka    :Uśmiecha się: Tylko żeby Ci to w krew nie weszło jak pójdziesz za kilka lat do "normalnej pracy".   :Diabeł: Poza tym stres w pierwszej pracy jest największy, potem jest już coraz łatwiej. Dla mnie pójście do wakacyjnej pracy kilka lat temu to była masakra, stresowałem się nią niesamowicie. Teraz po pracy w różnych miejscach nabyłem więcej pewności siebie i żadna praca mi niestraszna.
Odpisz
#4
Mama mogła mi załatwić robotę na wakacje. Na początku nawet mi to odpowiadało ale im bliżej wakacji tym bardziej się boję. Teraz już za późno na załatwianie także będę się obijał
Odpisz
#5
Jeśli ktoś ma możliwość, to dobrze pierwszą pracę w jakimś znajomym mniej więcej środowisku znaleźć. Żeby było z kim czasem słowo zamienić, albo żeby ktoś nas innym przedstawiał. Oczywiście tym z ciężką fobią nie polecam pracy jako formy przełamania się. Najpierw wypadałoby się wzmocnić, zwiększyć pewność siebie. Terapia Richardsa jak znalazł np.
Odpisz
#6
Ja się zdecydowałam iśc do pracy w wakacje. Mam niezłego stracha, ale co tam najwyżej zrezygnuje.
Odpisz
#7
Malutka - a tę pracę znalazłaś sama czy ktoś Ci w tym pomógł? Bo też chciałabym iść gdzieś pracować, ale nie wiem jak rozpocząć te poszukiwania, albo pójście na jakąś rozmowę, to jak na razie, dla mnie blokada nie do przejścia...    :Smuci się:
Odpisz
#8
chce zarobić    :Smuci się:    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Safona napisał(a):Malutka - a tę pracę znalazłaś sama czy ktoś Ci w tym pomógł? Bo też chciałabym iść gdzieś pracować, ale nie wiem jak rozpocząć te poszukiwania, albo pójście na jakąś rozmowę, to jak na razie, dla mnie blokada nie do przejścia...    :Smuci się:


No właśnie nie sama. Kuzynka mojej koleżanki, w zeszłym roku pracowała w takim tam barze nad morzem i nas wkręciła.
Odpisz
#10
ja będę musiał sobie sam radzić
Odpisz
#11
A to miałaś szczęście Malutka    :Uśmiecha się:.
Ja raczej też będę musiała sama sobie coś zorganizować... Chociaż jest jakaś tam szansa, że ktoś mi coś załatwi...
Odpisz
#12
Nie wyobrażam sobie jak miałbym sam załatwić sobie pracę... nie potrafiłbym np wejść do knajpy i spytać czy jest jakaś praca
Odpisz
#13
ja znalazłam sobie pracę w McDonaldzie ,lecz po podpisaniu umowy w pierwszym dniu pracy zrezygnowałam bo byłam świadoma tego już ,że sobie nie poradzę ,teraz znalazłam pracę w hotlu jako pokojowa byłam na pierwszym dniu próbnym nie zabardzo mi się tam podoba ale muszę zostać od 3 dni nie chodze bo udaje że jestem chora ,odwlekam z dnia na dzień byle jak najdłużej siedzieć w domu .W piątek muszę już iść i tak się boję że aż mnie brzuch boli i znowu mam ten ciągły niepokój ducha .Jestem do niczego tylko usiąść i płakać
Odpisz
#14
BojęSię (swoją drogą, depresyjny nick...), i tak Cię podziwiam, że jednak miałaś siłę spróbować. I idąc do McDonalda, i do tego hotelu. Radzę Ci, idź do hotelu, trzymaj pracę, przynajmniej na razie, skoro ją masz. Byłaś na dniu próbnym, więc wiesz, czego się z grubsza spodziewać. Nie odwlekaj dłużej pójścia do pracy, bo z tego nic dobrego nie przychodzi.
Życzę powodzenia w piątek    :Uśmiecha się:
Odpisz
#15
Ja bardzo chętnie poszedłbym do pracy, ale jakoś nigdzie nie potrzebują prezesów    :Wystawia język:
Odpisz
#16
Jedyna praca jakiej się dotychczas podjęłam to było statystowanie w serialu. Poszłam tam ze znajomymi osobami i tylko dzięki nim w ogóle tam trafiłam. Było nas dużo więc nie stresowałam się, że ktoś zwróci na mnie uwagę i będzie czegoś ode mnie konkretnie chciał. Ujęcia też były takie, że kamera mnie nie przeraziła śmiertelnie, chociaż stresowałam się oczywiście i miałam nadzieję (w przeciwieństwie do reszty statystów) że mnie nie będzie widać    :Wystawia język: Taka praca na planie filmowym wśród znajomych osób to nawet dobra zabawa chociaż nie powiem bo kosztuje mnie to trochę nerwów i stresów, z pewnością większych niż innych. Ale jest to zawsze jakaś przygoda    :Uśmiecha się puszczając oko:

Teraz znowu planuje iść statystować bo chce coś zarobić przez wakacje a to mi się wydaje być najłatwiejszym sposobem, praca bez większych zobowiązań i jak za 'nic nie robienie' to całkiem dobrze płacą. Na dzień dzisiejszy bałabym się jeszcze podjąć sama pracę szczególnie że większość takich wakacyjnych prac wymaga bliskiego kontaktu z ludźmi czy to w sklepie czy przy barze. Krępowałoby mnie to gdyby ktoś patrzył mi się na ręce :?

A jak to wygląda u Was podejmujecie się jakiejś pracy wakacyjnej?
Odpisz
#17
Myślę nad dwoma pracami na wakacje, ale ogranicza mnie czas, bo pod koniec lipca ruszam na terapię. Czekam aż zwolni się miejsce u miejscowego rolnika(tylko z nazwy, uprawia masę ziemi i ma kupę kasy z dopłat), co dzieje się bardzo często. Kolega zamówił mi miejsce.

No i u drugiego kumpla, który robi u kolesia na działce wykończenia, kopie rowy, kręgi itp., praca fizyczna. Też możliwe, że będzie potrzebna 3 osoba, czekam. Poza tym w mojej mieścinie ciężko o pracę w wakacje, trzeba by było gdzieś wyjechać, a to jeszcze dla mnie za wcześnie i narazie bezcelowe.
Odpisz
#18
Wakacyjna praca to fajna sprawa. Wiadomo, że nikt nie obciąża was nie wiadomo jaką odpowiedzialnością, a co najważniejsze - w każdej chwili możecie z niej zrezygnować.
Ja nie miałam takiego szczęścia... Jako nastolatka byłam takim mega tchórzem, że szok... A potem... potem przyszła od razu pierwsza poważna praca... Skok na głęboką wodę bez przygotowania i jakiegokolwiek doświadczenia.. Pracuję tam do dziś. W tym roku minie 5 lat. Oprócz fobii mam w sobie straszną determinację. Nie chcę być ciężarem dla rodziców, poza tym nie ma nic lepszego niż własna kasa    :Uśmiecha się puszczając oko: To motywuje    :Uśmiecha się puszczając oko:
Życzę wam wiele determinacji i odwagi do walki z własnym strachem    :Uśmiecha się:
Odpisz
#19
malamutek napisał(a):Ja nie miałam takiego szczęścia... Jako nastolatka byłam takim mega tchórzem, że szok... A potem... potem przyszła od razu pierwsza poważna praca... Skok na głęboką wodę bez przygotowania i jakiegokolwiek doświadczenia..

Mnie również strach zatrzymał w domu. Teraz żałuję tamtego czasu, który mogłam spędzić pożyteczniej.
Wydaje mi się, że wakacyjna praca to dobra rzecz dla fobika. Pomijając kwestie korzyści finansowych i zdobywania doświadczenia, taka praca to duży krok w radzeniu sobie z FS.

Będzie dobrze    :Uśmiecha się: ! Powodzenia    :Uśmiecha się: !
Odpisz
#20
Ja się wczoraj dowiedziałem, że kumpel sprzedaje truskawki obok mojego bloku    :Uśmiecha się szeroko:
Teraz chyba też tam jest. Może pójdę na zakupy    :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Praca - niewykorzystane okazje inferno 5 241 21 Mar 2019, Czw 12:41
Ostatni post: Kylar
  Matura - jak wyglądała i jak sobie poradziliście ze stresem? WinterWolf 43 1 864 23 Lut 2019, Sob 19:01
Ostatni post: jasiojas
  Nie wyobrażam sobie iść do pracy i pracować ;( ... Milka001 63 2 700 14 Lut 2019, Czw 18:26
Ostatni post: Pan_S
  Praca jako kierowca C + E Xxxyyy 9 301 16 Sty 2019, Śro 21:29
Ostatni post: Xxxyyy
  Czy fobik dałby sobie radę na emigracji? TotalnaPadaka 6 675 09 Sty 2019, Śro 13:03
Ostatni post: Mike
  Zasiłek a praca na 0,5 etatu inferno 10 321 03 Sty 2019, Czw 0:32
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Praca na produkcji inferno 19 484 29 Gru 2018, Sob 17:58
Ostatni post: Piesek
  Studia. Prezentacje. Jak sobie z nimi radzicie? zielonooka 48 3 699 04 Gru 2018, Wto 18:11
Ostatni post: mala92
  Moja pierwsza praca - moje pierwsze problemy Gacek 21 2 352 02 Paź 2018, Wto 19:36
Ostatni post: Gacek
  Praca z ludźmi a lęki społeczne? Wasze doswiadczenia Milka001 7 606 03 Sie 2018, Pią 20:50
Ostatni post: blair


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.