- Pragniecie zemsty na osobach które wam dokuczają/li?
#1
Bardzo często miewam myśli, że chciałbym się zemścić na osobach które dokuczały mi psychicznie i fizycznie w podstawówce/gimnazjum i reszcie osób z mojej miejscowości. To samo tyczy się teraz osób których w ogóle nie znam, ale krzywo na mnie patrzą lub robią do mnie głupie uśmieszki.
Pragnę by te wszystkie osoby torturować fizycznie ale najbardziej ich śmierci. Najlepiej byłoby zrobić to przez kogoś, w ostateczności samemu tylko co z tego, gdyż zawsze byłem i jestem zwykłą ciotą która nie potrafiła się nawet do nikogo odezwać. Czasem mam wrażenie, że w przypływie emocji w końcu zrobię komuś naprawdę coś głupiego.
Też miewacie takie psychopatyczne myśli?
Odpisz
#2
Nigga, Ty lepiej sam siebie nie lekceważ, bo tak jak piszesz, możesz kiedyś wybuchnąć a wtedy biada temu przez kogo to się stanie. I dobrze, prawda? Osoby takie jak Ty kumulują w sobie cały ten gniew i nienawiść, masz siłę, tylko dla dobra innych nie rozdzielasz jej po kawałku a czekasz na czas by pieprznąć raz a porządnie. Nawet mimowolnie.
Popatrz na to w ten sposób, że jeżeli czujesz naprawdę ten gniew o którym piszesz to znaczy, że się nie poddałeś, nie pogodziłeś się z byciem ciotą, więc i ciotą nie jesteś.
Zapamiętaj to.
Odpisz
#3
Nigga napisał(a):To samo tyczy się teraz osób których w ogóle nie znam, ale krzywo na mnie patrzą lub robią do mnie głupie uśmieszki.
Przypomina mi to trochę sytuację jednego z najbardziej spektakularnych seryjnych morderców ostatnich czasów Richarda Kuklińskiego (miał polskie korzenie, ale nie ma czym się tu szczycić). Jego ofiary liczy się w setkach. Na YT można obejrzeć 2 wywiady z nim z napisami w języku polskim. W jednym z nich na pytanie dlaczego zabijał, odpowiedział że zabijał nawet wtedy kiedy ktoś się na niego krzywo popatrzył. Przerażające.
Co prawda oczywiście Tobie do takich czynów zapewne daleko, ale jak widać taka sytuacja nie jest normalna, ani do niczego dobrego nie prowadzi.
Miałem kiedyś plan oszukać własny strach
Bez okien kupić dom, pod drzwi podstawić stół
Odpisz
#4
Raczej mało prawdodpobne jest bym coś takiego zrobił, bo zdaję sobie sprawę z konsekwencji gdybym naprawdę się tego dopuścił. Bardziej chyba życzę tym wszystkim skur.... śmierci albo wszystkiego najgorszego. Tak naprawdę jedyne co mogę zrobić to tylko sobie myśleć w swoich wyobrażeniach, bo do tego wszystkiego byłbym zbyt słaby psychicznie. Choć czasami chyba nie panuję nad swoimi emocjami.
Odpisz
#5
Tosiu jestes mistrzem    :Uśmiecha się:
Odpisz
#6
Miałem tak kiedyś bardzo często, rozmyslałem o tym cały czas, ale zdałem sobie sprawę z tego, że ci ludzie są głupcami którzy nie są w stanie wyrządzić mi realnie żadnej krzywdy, a poniżając mnie publicznie bez powodu zjeżdżają po równi pochyłej. Degradują siebie do roli zwierzęcia. Jest mi ich szkoda bo skończą marnie.
[Obrazek: 1PtgiCA.png][Obrazek: 5HKY1hc.png][Obrazek: etBF8Dk.png]
Odpisz
#7
Cytat:Jest mi ich szkoda bo skończą marnie.

Chyba skończą dokładnie odwrotnie. Na wysokich stanowiskach, w pracy za normalne wynagrodzenie, bo nie będą się bać walczyć o swoje kiedy my poddajemy się już na starcie. To działa dokładnie tak samo jak u zwierząt. Najsilniejszy w stadzie wygrywa.

Ale wracając do tematu. Ja zawsze olewałem zaczepki w moją stronę. Stosowałem (jak to mój kolega nazwał) metodę stoickiego spokoju i zawsze skutkowała. Owszem, czasem wracają te wspomnienia, ale nie mam pragnienia zemsty wobec tych ludzi. Za to często zdarza mi się fantazjować, że bronię albo pomagam jakiejś ofierze właśnie takiego dokuczania i oprawca otrzymuje odpowiednią karę. Ciężej mi patrzeć na czyjeś cierpienia niż na swoje. Ale nie uważam, że zemsta jest czymś złym i jej nie potępiam, niektórym się należy.
Silni wygrywają, słabi odpadają
Tak się sprawy mają
Odpisz
#8
jeremiaszek napisał(a):Najsilniejszy w stadzie wygrywa.
Być może w tym chorym kraju tak jest, natomiast mottem i naczelną myślą każdego homo sapiens powinno być - ten który potrafi zrobić najlepszy użytek ze swojego umysłu wygrywa.
Siłą jeszcze nic nie zbudowano. Siłą nie podporządkujesz sobie intelektu drugiego człowieka.
[Obrazek: 1PtgiCA.png][Obrazek: 5HKY1hc.png][Obrazek: etBF8Dk.png]
Odpisz
#9
_marcin napisał(a):Siłą jeszcze nic nie zbudowano.
Gdyby nie siła naszych przodków, dzisiaj mówiłbyś po niemiecku.

Siła buduje, gdyby zostawić wszystko umysłowi, dalej byśmy byli w epoce kamienia.
Trzeba tylko wiedzieć jak ją wykorzystać.

Wracając do tematu: na każdego kozaka znajdzie się większy kozak, skoro oni tak lubią zaczepiać to kiedyś napewno zaczepią niewłaściwą osobę, tego im szczerze życzę.
Odpisz
#10
Judas napisał(a):to kiedyś napewno zaczepią niewłaściwą osobę, tego im szczerze życzę.
Takie osoby mają wybitną zdolność wyłapywania słabszych osobników a unikania silniejszych, więc mogą nigdy nie trafić    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#11
Judas napisał(a):Gdyby nie siła naszych przodków, dzisiaj mówiłbyś po niemiecku.
Może to i nawet lepiej. Nie ocenisz tego pod kątem dobrze/źle - zawsze znajdzie się ktoś kto będzie uważał inaczej i historie o wspaniałej kulturze polskiej i patriotyzmie na nic się nie zdadzą    :Uśmiecha się:

Judas napisał(a):Siła buduje, gdyby zostawić wszystko umysłowi, dalej byśmy byli w epoce kamienia.
Trzeba tylko wiedzieć jak ją wykorzystać.
To umysł wyciągnął nas z epoki kamienia, nie siła. Człowiek jest jednym ze słabszych stworzeń na ziemi. W bezpośrednim starciu z psem nie ma żadnych szans. Cały dorobek naszej cywilizacji jest wynikiem zdolności człowieka do myślenia.
Bardzo mocno się z tobą nie zgadzam. Nie ciągnijmy tego dalej bo to cholernie niezdrowe dla mnie i dla ciebie.
[Obrazek: 1PtgiCA.png][Obrazek: 5HKY1hc.png][Obrazek: etBF8Dk.png]
Odpisz
#12
Dla mnie zdrowe jak cholera.
To co umysł wymyśli - siła zbuduje.

I nawet ten Twój przykład z psem, siłą się obronisz, a umysłem?
Odpisz
#13
Judas napisał(a):Dla mnie zdrowe jak cholera.
To co umysł wymyśli - siła zbuduje.
dla mnie nie jest zdrowe, więc się wyręczę
http://www.youtube.com/watch?v=TBDPXgKYxpM
@edit wiem, że mówi o pieniądzach, ale posłuchaj
[Obrazek: 1PtgiCA.png][Obrazek: 5HKY1hc.png][Obrazek: etBF8Dk.png]
Odpisz
#14
ciul im w oko, juz jestem taka stara, ze mysle, ze im samym- przebywanie/ funkcjonowanie z quasi uposażeniem umysłowym, które posiadają, potocznie na wyrost zwanym mózgiem, musi być niczym asceza i samobiczowanie  :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#15
http://www.youtube.com/watch?v=ZJDzFGCJxSw
Ps. Nemo, znowu przeczytałem zanim usunęłaś, refleks + 10. Mogłaś tego nie robić, dobrze pisałaś i rozumiem Cię.
Odpisz
#16
Przyklad z psem akurat dobry nie jest bo znajac pewne podstawy psiej psychologii spokojnie mozna uniknac pogryzienia, a lepiej w ogole go uniknac niz obronic sie sila przed psem, ale zostac pogryzionym. Umysl to podstawa, jest wazniejszy niz wszystko inne. Chocby rozne choroby psychiczne, jak i nasz fobia jest dowodem na potege umyslu. Czasem przed obrona przed jakims niemilym towarzystwem nie jest brak sily tylko jakas bariera w glowie, ktora na skutek roznych zlych przezyc i zdarzen powstala. Fobik jest cichy, ugodowy, czesto nie raeaguje bo sie boi, a to problem glowy.
Odpisz
#17
Z umysłem jest taka sprawa, że jest niezależny od siły, a wręcz jest odwrotnie.
Odpisz
#18
Judas napisał(a):Z umysłem jest taka sprawa, że jest niezależny od siły, a wręcz jest odwrotnie.
Hej, czyli postawiłeś jednak w hierachii umysł nad siłę.
Umysł jako coś co steruje siłą, no dobra. Ale ja idę nawet dalej - spójrz na maszyny. Nie zostały wytworzone przy pomocy siły człowieka. Może są siłą, ale nie ludzką, siłą zrodzoną przez umysł.
[Obrazek: 1PtgiCA.png][Obrazek: 5HKY1hc.png][Obrazek: etBF8Dk.png]
Odpisz
#19
Wyjaśnię raz a konkretnie o co mi biega:
Umysł wymyślił maszynę. Siła tą maszynę zbudowała.
Nie może być inaczej.
Siła nie wymyśli, umysł nie zbuduje.

Umysł jednak kontroluje siłę, bo można rzucić robotę i nie robić, a siłą przecież myśli nie zatrzymasz.
Odpisz
#20
Wczoraj zakończyłem definitywnie znajomość z osobą, która od roku wprawiała mnie w depresję i traktowała mnie w taki sposób, że moja samoocena drastycznie spadła, a ja sam stałem się zgorzkniałym, wrednym mizoginistą. Zniszczyła we mnie człowieka. Nigdy nikogo nienawidziłem, nigdy na nikim nie chciałem się zemścić oprócz tej jednej osoby, która mnie wykorzystywała przez rok. I wczoraj miałem okazję uprzykrzyć jej życie, zgnoić do zera, żeby chociaż do końca tygodnia poczuła to co ja czułem przez wiele miesięcy. I nie zrobiłem tego, bo stwierdziłem, że nie chcę nikomu zadawać tego cierpienia jakiego ja doznałem. Mam się czuć z tego dumny czy raczej uważać za żałosnego?   :Smutny:
Odpisz
#21
Jeśli postąpiłeś, tak jak mówisz, zgodnie ze swoimi przekonaniami to jak najbardziej masz być z czego dumny. I nie zniżyłes się do poziomu tej osoby. A, no i przypunktowałes u Jezusa    :Wystawia język:.
Silni wygrywają, słabi odpadają
Tak się sprawy mają
Odpisz
#22
Sprawa taka tylko, czy to było rzeczywiście dobrowolne odpuszczenie zła, czy tylko maskowany tą nazwą strach i brak odwagi.
Odpisz
#23
Luctor nawet nie wiesz jak dobrze wiem co czułeś. Sama nie wiem która z tych opcji jest lepsza: zemsta (uzasadniona) czy odpuszczenie i nie zniżanie się do poziomu tej osoby. W tym przypadku przydało by się 3 wyjście.

Tak na marginesie, ja też postąpiłam tak jak ty choć bardzo kusiło mnie zniszczenie albo przynajmniej uprzykrzenie mu życia.
Nie jestem tym który zwątpił,
I tchórzem co się poddał.
Nie jestem buntownikiem,
Choć niewiele mi się tu podoba...
Krzyczy głowa...
KAŻDY NOWY DZIEŃ RODZI NOWE PARANOJE
Odpisz
#24
Nie, bo to niewykonalne. Oczywiście dałoby się prostacko i niewybrednie uprzykrzyć im życie, ale nawet to wymaga nakładów czasu i energii takich, jakich nie zamierzam poświęcać ludziom, których nie znoszę.
Odpisz
#25
jeremiaszek napisał(a):Jeśli postąpiłeś, tak jak mówisz, zgodnie ze swoimi przekonaniami to jak najbardziej masz być z czego dumny. I nie zniżyłes się do poziomu tej osoby. A, no i przypunktowałes u Jezusa    :Wystawia język:.

Tyle, że boję się, że przypieczętowałem swoją żałosność, dawałem sobą pomiatać przez cały czas i odchodzę jakby nic się nie stało. To jakby zobaczyć, że ktoś jest regularnie gnębiony w szkole. Od razu się narzuca na myśl - ofiara. To jakby być regularnie bitym przez drugą osobę i tylko wybaczyć bez żadnych konsekwencji. I właśnie jeśli o konsekwencje chodzi to obawiam się, że skoro jej tak w miarę beztrosko minęła ta znajomość to może nie dostrzec do czego się przyczyniła i zrobić to samo następnej osobie. Brak konsekwencji daje społeczne przyzwolenie na dalsze czynienie zła.

Cytat:Sprawa taka tylko, czy to było rzeczywiście dobrowolne odpuszczenie zła, czy tylko maskowany tą nazwą strach i brak odwagi.

To nie był brak odwagi, 2 miesiące temu gdy poczułem się dzięki niej jak worek na ziemniaki to wtedy zaszalałem z ripostą, fakt, że pod wpływem emocji, ale teraz również mogłem to zrobić, bo emocji nie brakowało. I efekt tego widziałem.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak sądzicie czy są osoby, które tylko po alkoholu będą mogły być w pełni sobą? EasyPeasy 26 1 508 24 Lis 2017, Pią 17:06
Ostatni post: FireSoul
  Czy maleje wam fobia z wiekiem? staruszka 46 3 999 29 Paź 2017, Nie 13:02
Ostatni post: FallenAngel
  Ciągłe sny o osobach z przeszłości... Gelo 8 4 439 16 Sty 2013, Śro 3:26
Ostatni post: slonce^^zdzirka
  co przeszkadza Wam najbardziej? befree 141 12 395 27 Maj 2010, Czw 15:32
Ostatni post: MHL


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.