- Prawictwo, sinlowstwo, lęki
#1
Powiem wam ze dzisiaj dopadl mnie dół
Pomyslalem sobie, ze moje ciagle nieprzerwane singlowanie i prawictwo moze wynikac z mojego ciagle lęku przed zagadaniem kobiety, przed dotykaniem kobiet, zapraszaniem na randki, przed zaprowadzaniem ich do lozka... czyli boję sie kluczowych zdarzen, ktore prowadza do zwiazku... Jako facet jestem kompletnym zerem , bo miekna mi nogi gdy pomysle, ze bede musial dana dziewczynę rozniecic, rozebrać i skusić na seks
Juz bardzo wiele wiele lat zmagam sie z tym problemem... WIadomo, ze problem ten wymaga profesjonalnej opieki...Zadne rady typu " wez sie w garsc" , " przestan sie rozzalac " nic tu nie daja
Od 3 lat biore leki przeciwlękowe - staram sie je brac w jaknajmniejszej dawce --> Ale jednak nie wiem czy mi to wychodzi na korzysc -- > Biorę obecni 10 mg i mam dylemat czy gdybym brał 20 mg to czy nie bylbym bardziej odwazny w kontaktach z kobietami... Z drugiej strony chcialbym w ogole przestac brac, bo juz nie chce faszerowac sie chemią... Tymczasem niektorzy lekarze kaza mi nie tylko wrocic do starej dawki leku , ale dodac jeszcze lek przeciwpsychotyczny!1!
Co do psychoterapii to probowalem przez 1,5 roku platna terapie behawioralno-poznawcza -- malo mi co pomogla , gdyz psycholog okazal sie konowalem... Obecnie od roku sam na sobie prowadze psychoanalize, bo nie stac mnie na psychoanalityka...
Zastanawiam sie czy nie sprobowac NLP-coachow... Albo pojsc do prostytuki - moze wtedy przelamie pierwsze lody... Gdy bede wiecej zarabial pojde do psychoanalityka, ale on tez moze okazac sie konowalem
I tak tkwie kilka lat w swojej chorobie psychiczenj, nie moge z kobietami stowrzyc zadnej relacji erotycznej, zmiany w mojej glowie sa ciagle niewystarczajace,,, i pytanie brzmi czy kiedykolwiek beda wystarczajace?

Czy ktos mi moze cos tu doradzic... bo mam wrazenie ze cale zycie spedze na wudywaniu pieknych kobiet na ulicy i w otoczeniu albo szczesliwych par, a sam pozostane singlem az po grob
Odpisz
#2
nlp-coachowie sa drodzy jak cholera, poza tym nie udowodniono naukowo, że to działa. przez lata próbowałem nlp, eft itp. ale nie pomogało. dopiero cbt (terapia kognitywno-behawioralna) przełamał niemoc. choć widzę, że tobie nie pomogło, szkoda, może to nie wina terapii, tylko 'konowała'. może spróbuj acceptance commitment therapy? nie wiem czy po polsku jest jakaś książka.
warto żebyś przeczytał jakąś książkę o relacjach damsko-męskich, poznałbyś pewne mechanizmy, które się nimi rządzą. moje ulubione to 'magic bullets' savoy'a i 'The New and Improved Art of Seduction' ale nie ma raczej tłumaczeń. jest za to inna książka o której piszą (tylko w PL) że wykorzystuje NLP co jest kompletnie nieprawdziwe, ja bym nie kupił po przeczytaniu okładki. nazywa się 'Zwab piękną kobietę do łóżka' (sorry dziewczyny), wiem niemoralne, ale mimo wszystko, polecam, zrozumiesz, że podrywanie na 'siłę' jest nieskuteczne. nie musisz się wkręcać w społeczność 'uwodzicieli' (chyba nawet nie warto, chyba nie byłbyś gotowy do 'masowego' podrywu, zbyt stresujące dla fobika).
oprócz tego warto zapisać się na siłownie i przestać oglądać pornosy (jeśli je oglądasz oczywiście). będziesz lepiej wyglądał i dostaniesz większą motywację żeby rzeczywiście zacząć rozmawiać z kobietami, ryzykować, gdyż wiesz że straciłeś swój wirtualny harem i nie ma wyboru - celibat albo prawdziwa kobieta.
tak swoją drogą to bierzesz 10mg ale czego?
Odpisz
#3
Paroksetyny 10 mg
Odpisz
#4
A co z tą dziewczyną z niepełnosprawną ręką? Utrzymujecie kontakt czy jak to teraz jest?
Odpisz
#5
ZgarbionyFred napisał(a):A co z tą dziewczyną z niepełnosprawną ręką? Utrzymujecie kontakt czy jak to teraz jest?

No to juz raczej stara przeszlosc
Odpisz
#6
o jeez, sluchaj 10 mg paroksetyny to nic, jeszcze mialbys dostac psychotropowe leki. wez sobie zoloft jesli co, ma mniej skutkow ubocznych, choc mi duzo nie pomogl, zwiekszaj dawki jesli nie bedzie dzialac. poza tym warto poprosic o alprazolam, tylko na prawde stosowac go 1-2 razy w tygodniu max (uzależnia, tolerancja rosnie), na randke w sam raz
Odpisz
#7
w tej kwestii siłownia nic nie pomoże jeśli się czegoś nie poprzestawia w głowie. Wiem po sobie   :Uśmiecha się 2:
już chyba lepiej brać te psychotropy czy co to jest
ale ćwiczyć, wiadomo, warto dla siebie
Odpisz
#8
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko potwierdzić to co napisał Elliott - wbrew pozorom siłownia Ci nie da pewności siebie, przynajmniej na mnie to nie działa a ćwiczę regularnie od 3 lat. Jakoś tam wyglądam, ale co z tego jak w głowie nadal tkwi problem.

Dodam jeszcze, że mam podobnie jak Ty w kontaktach z kobietami, nie wyobrażam sobie podejścia do nieznajomej osoby i zapoznania się z nią. Różni mnie to, że byłem 2 poważnych związkach, które trwały po 3 i 5 lat. Ponoć dobry sposób to pójść na imprezę, ale dla fobika to raczej kiepski pomysł. Aktualnie próbuję kogoś poznać na jednym z portali społecznościowych i Tobie też polecam. Spróbuj do tego podejść inaczej, nie myśl od razu o seksie i nie wiadomo czym. Umów się z kimś, ale nie myśl, że to randka tylko zwyczajne spotkanie bez zobowiązań, mi to trochę pomaga.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziewictwo/prawictwo Placebo 227 15 481 09 Maj 2018, Śro 20:56
Ostatni post: Skorupek
  Na prawictwo lekarstwem prostytutka? Materia 64 6 218 24 Kwi 2016, Nie 14:02
Ostatni post: Sugar


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.