PhobiaSocialis.pl
Dysmorfofobia - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html)
+--- Dział: Inne zaburzenia psychiczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-42.html)
+--- Wątek: Dysmorfofobia (/thread-540.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Dysmorfofobia. - Boomshaka - 20 Lis 2017

Ja też mam straszne kompleksy na punkcie mojego wyglądu. Jestem zresztą cały czas przekonany, że cała fobia społeczna wyrosła z powodu tych kompleksów i przezywania w szkole + dokładając do tego introwertyczny charakter = przerąbane od urodzenia. Też mi się często wydaje, że ludzie mają jakiś problem żeby na mnie patrzyć. Ci którzy widzą mnie na co dzień są do mnie przyzwyczajeni,  natomiast nowo poznane osoby szybko zaczynają unikać kontaktu wzrokowego ze mną. Nie wiem czy to jest spowodowane moim wyglądem czy tym, że widzą moje przerażenie w oczach :Stan - Uśmiecha się: Zazwyczaj starzy znajomi mnie oceniają niestety negatywnie, że łysieje, że wyglądam średnio, także lipa straszna :Stan - Uśmiecha się: Aktualnie na żywo słabo z moim powodzeniem, w necie mam niezłe fotki więc panny klikają matche, ale co z tego jak i tak na spotkaniu będzie tragedia. Niestety ciężkie jest życie jak się człowiek za przystojny nie urodził. Jedyne co mi daje nadzieje, że leki sprawią że wezmę się za siebie, coś schudnę, będę miał bardziej pozytywny wyraz twarzy, więcej uśmiechu to by  poprawiło moje notowania.


RE: Dysmorfofobia. - MsMadeleine - 09 Sty 2018

Od dzieciństwa mam straszne kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Ktokolwiek by mi powiedział, że jestem ładna/śliczna/piękna - uważam, że sobie ze mnie żartuje. Nie wiem jak z tym walczyć.


RE: Dysmorfofobia. - Radek - 10 Sty 2018

Jak w ogóle odróżnić zaburzenia od "zwyczajnych" kompleksów czy po prostu trzeźwego spojrzenia na samego siebie, skoro wymaga to porównania własnych odczuć z obiektywną oceną - skąd ją wziąć? Samego siebie ciężko jest ocenić. Słyszałem gdzieś na przykład, że jedni bardziej się sobie podobają w lustrze niż na zdjęciach, a inni zupełnie przeciwnie.
Nawet nie podejrzewam u siebie dysmorfofobii pomimo, że mam duże kompleksy i wstydzę się siebie. Próbując na przykład oceniać na podstawie doświadczeń życiowych i reakcji ludzi stwierdziłbym, że z twarzy jestem chyba nie tyle paskudny co po prostu niemęski, nie przystojny itp. - bardzo nijaki. Tak bym wnioskował z faktu, że nigdy nie zauważyłem aby ludzie odwracali wzrok czy unikali patrzenia na mnie (ale może po prostu tego nie zauważam, a ludzie z natury próbują być uprzejmi), nigdy w życiu też mnie nikt nie obrażał mówiąc brzydal albo coś podobnego, ale też i nigdy nie doświadczyłem jakiegokolwiek zainteresowania ze strony kobiet ani komplementów.

@MsMadeleine jeśli wielokrotnie chwalą Twój wygląd a ty nie możesz tego zaakceptować i uwierzyć, to zostają chyba tylko terapie, albo po prostu z tym żyć.


RE: Dysmorfofobia. - MsMadeleine - 21 Sty 2019

@Radek Tak, przerabiam to właśnie na terapii.


RE: Dysmorfofobia. - vesanya - 21 Sty 2019

Nie mam dysmo, staram się być w miarę obiektywna. Myślę, że wiem, kiedy wyglądam źle, kiedy przeciętnie, a kiedy dobrze.


RE: Dysmorfofobia. - Acj - 21 Sty 2019

Mój obiektywizm jest bardzo, bardzo krytyczny.;p Łudzę się czasem, że się to zmieni, kiedy ktoś mnie zaakceptuje takim, jakim jestem.


RE: Dysmorfofobia. - ult - 21 Sty 2019

Też patrzę na siebie mocno krytycznie, ale nie uważam tego za dysmorfofobię, ale za obiektywną ocenę, po prostu tak jest. :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język 2: Myślę, że miało to jakiś wpływ na rozwój fobii u mnie, na pewno lepszy wygląd pomógłby mi poczuć się pewniej i tym powinienem się w miarę możliwości zająć równocześnie z pokonywaniem fobii.


RE: Dysmorfofobia. - argo - 24 Sty 2019

Pod dysmo jeszcze nie podpadam, ale naprawdę nienawidzę swojego wyglądu. Takie błędne koło - nieatrakcyjny wygląd sprawia, że się nienawidzę, a to, że się nienawidzę sprawia, że patrzę na swój wygląd wyjątkowo krytycznie. Jak widzę siebie na zdjęciach to pierwsze co przychodzi mi do głowy to to, że jestem żałosna. Najgorsze jest uczucie wstydu, kiedy jestem między ludźmi, nawet jeżeli nikt nie patrzy na mnie bezpośrednio. Ustępuje to dopiero jak jestem zupełnie sama.


RE: Dysmorfofobia. - Szary - 24 Sty 2019

U mnie dysmo objawia się raczej tym, że czuję pewien dysonans między swoim wewnętrzem a zewnętrzem. Nienawidzę patrzeć w lustro, bo odczuwam wtedy lekki stres. Z drugiej strony nie dbam o siebie jakoś przesadnie, wręcz mam tendencję do olewania tego, bo i tak czuję się :Ikony bluzgi grzybek:. Choć w sumie większe dysmo mam, gdy zadbam o siebie, bo wtedy jestem przekonany, że to wygląda jakoś dziwnie i nienaturalnie. Patrzenie na swój wygląd wiąże się też często z nastrojem. Największym problemem jest moje przekonanie, że mój wygląd demaskuje moją wewnętrzną s+:Ikony bluzgi pierd:ę.

PS. Nie wiem czy to dysmo. Tak tylko napisałem by było zwięźlej.


RE: Dysmorfofobia. - Piesek - 26 Sty 2019

U mnie dysmo ma związek z nadwagą. Kiedy ważyłem te 88kg, to był ze mnie całkiem ładny chłopak, szczególnie gdy się jakoś ubrałem, uczesałem itd.
Wiele razy dostawałem komplementy. Natomiast teraz ważę prawie 110kg i zaczynam czuć do siebie wstręt. Mam męskie piersi, których na szczęście zbytnio nie widać, brzuch, który zaczyna stawać się wydęty... Czuję wstręt do siebie. Mam czasami wrażenie, że nawet śmierdzi ode mnie, bo się bardziej pocę. Oprócz tego moja twarz zaczyna nabierać nienaturalnych kształtów - jest niesymetryczna.

Wszystko to zasługa wybitnie siedzącego trybu życia oraz leków psychotropowych.


RE: Dysmorfofobia. - Szary - 26 Sty 2019

(26 Sty 2019, Sob 19:24)Piesek napisał(a): U mnie dysmo ma związek z wagą. Kiedy ważyłem te 88kg, to był ze mnie całkiem ładny chłopak, szczególnie gdy się jakoś ubrałem, uczesałem itd.
Wiele razy dostawałem komplementy. Natomiast teraz ważę prawie 110kg i zaczynam czuć do siebie wstręt. Mam męskie piersi, których na szczęście zbytnio nie widać, brzuch, który zaczyna stawać się wydęty... Czuję wstręt do siebie. Mam czasami wrażenie, że nawet śmierdzi ode mnie, bo się bardziej pocę. Oprócz tego moja twarz zaczyna nabierać nienaturalnych kształtów - jest niesymetryczna.
A dawno temu ważyłeś te 88 kg? Może warto rozpocząć jakąś aktywność. Wiem, że to ciężkie, ale gra warta świeczki


RE: Dysmorfofobia. - Piesek - 26 Sty 2019

Jakieś 4 lat temu tyle ważyłem. Próbowałem ćwiczyć, udawało się kiedyś, ale potem dopadła mnie apatia z anhedonią, że ruch normalnie mnie brzydzi. Przez trzy ostatnie lata, praktycznie leżałem.

Z resztą ja się odchudzałem zawsze metodą "mniej żreć" oraz "zero słodyczy" - zawsze traciłem te kilka kilogramów, więc przez dłuższy czas udawało mi się trzymać wagę.

Teraz jakoś ta metoda niezbyt działa, a może za krótko ją stosuję, bo się zniechęcam.


RE: Dysmorfofobia. - evergreen - 26 Sty 2019

ja odczuwam dyskomfort bycia sobą ze względu na to, że mam nieprzyjemną mordkę i mnóstwo razy słyszałam teksty typu "czemu masz taką minę", "czemu pani zawsze taka niezadowolona" "weź się usmiechnij"  I irytuje mnie to do tego stopnia, że od niedawna odpyskowuję "ja mam po prostu taką twarz'.
na szczęście działa
nie będę się uśmiechać jak nie mam ochoty, bo komuś przeszkadza moja twarz
inaczej jak czuję się w miarę komfortowo, nie czuję przytłoczenia, to nawet sama wiem, że mój wyraz twarzy jest inny


RE: Dysmorfofobia. - nika32 - 04 Lut 2019

Matka mi zawsze mówiła, że jestem ładna, więc nie wiem dlaczego mi nie przechodzi przez gardło, żeby powiedzieć, że jestem ładna, mam niską samoocenę i jestem skromna, ale muszę uwierzyć w to, że jestem ładna, żeby mieć właściwą samoocenę.


RE: Dysmorfofobia. - PMCL - 04 Lut 2019

Przez retrogenię lub tyłozgryz z profilu wyglądam jak niedorozwinięty zarówno w lustrze jak i aparacie.Patrzenie na mnie to nic przyjemnego, nawet często obaczajam kątem oka że się na mnie gapią


RE: Dysmorfofobia. - nika32 - 01 Cze 2019

jest szansa, że się wyleczę z tego zaburzenia dzięki temu, że cały czas chodzę na terapię, nie mam już tak dużej obsesji na punkcie swojego wyglądu, tylko czasami jak jestem w łazience zerknę w lustro, ale to nic przyjemnego. Załamuje mnie to jak wyglądam, być może mam też zaburzenia odżywiania. Na terapię chodzą różni ludzie, jest wielu, którzy bardzo źle wyglądają np. faceci z piwnym brzuchem, jak patrzę na takich facetów to rzygać mi się chce, nawet często boję się spojrzeć w ich stronę, żeby nie widzieć ich brzydoty, nie dość że brzydcy to jeszcze chorzy psychicznie. Nie ma z nimi kontaktu. Budzą strach. Jak ja bym tak wyglądała to bym popełniła samobójstwo.


RE: Dysmorfofobia. - orzeszkowa_wdowa - 01 Cze 2019

Nie ma to jak traktować ludzi tak powierzchownie samemu mając kompleksy.
Piwnego brzucha można się pozbyć,ale prościej samobójstwo popełnić(?) xd.


RE: Dysmorfofobia. - U5iebie - 09 Cze 2019

(01 Cze 2019, Sob 19:37)orzeszkowa_wdowa napisał(a): Piwnego brzucha można się pozbyć,ale prościej samobójstwo popełnić(?) xd.
Z reguły mam wrażenie, że dokładnie tak jest. xD


RE: Dysmorfofobia. - ult - 09 Cze 2019

Jak mi zaczyna od+:Ikony bluzgi pierd:ć i na przykład czuję się dobrze to wystarczy że spojrzę w lustro i mi przechodzi, polecam  :Stan - Różne - Zaskoczony:k:


RE: Dysmorfofobia. - Ketina - 07 Lip 2020

Odkopuję. Znacie jakieś dobre metody na pozbycie się dysmorfofobii lub stłumienie jej?


RE: Dysmorfofobia. - Szary - 07 Lip 2020

(07 Lip 2020, Wto 17:28)KA_☕☕☕_WA napisał(a): Odkopuję. Znacie jakieś dobre metody na pozbycie się dysmorfofobii lub stłumienie jej?

Może oswojenie się ze swoim wyglądem poprzez częste patrzenie w lustro i strzelanie sobie miliona samojebek. Nie wiem, tak mi teraz przyszło do głowy. Myślę jednak, że nienawiść do swojego wyglądu może mieć trochę związek z tym, że nie patrzymy na siebie na co dzień i nie jesteśmy dostatnio przyzwyczajeni do tego, jak wyglądamy, podczas gdy ludzie wokół - współlokatorzy, rodzina - już tak. Patrząc w lustro lub na zdjęcie przeżywamy dysonans - to przecież nie ja, ja wyglądam inaczej. Warto zauważyć, że zdjęcia nie oddają naszego wyglądy w 100% tak jak to jest w rzeczywistości, ponieważ są one płaskie i dwuwymiarowe. W rzeczywistości jesteśmy trójwymiarowi i tak nas widzą inni. Różnica jest.


RE: Dysmorfofobia. - Karol1991 - 07 Lip 2020

O nie znalem takiego pojęcia jak dysmorfofobia. Nie mam tego, zwyczajnie wiem ze źle wyglądam : P


RE: Dysmorfofobia. - bajka - 07 Lip 2020

(07 Lip 2020, Wto 17:28)KA_☕☕☕_WA napisał(a): Odkopuję. Znacie jakieś dobre metody na pozbycie się dysmorfofobii lub stłumienie jej?

Jeśli to obsesyjne myślenie to dla mnie spoko fluoksetyna, o ile nie koliduje np. z innymi lekami, albo o ile przyjmujesz taką opcję w ogóle. Akurat robienie sobie zdjęć to słaba opcja, ja na każdym wyglądam inaczej, zresztą tak samo z lustrami. Jest też książka "jak pokochać swój wygląd" to w formie treningu, ja nie byłam w stanie przebrnąć przez pierwsze ćwiczenia (za dużo emocji), ale może warto zajrzeć K? (Ja spróbuję zajrzeć jeszcze raz)


RE: Dysmorfofobia. - Kra_Kra - 09 Lip 2020

O tak, też polecam tę książkę, bo chociaż sama nie mam dysmo, to odebrałam ją jako rzetelnie napisaną.


RE: Dysmorfofobia. - Ketina - 10 Lip 2020

(07 Lip 2020, Wto 17:40)Szary napisał(a):
(07 Lip 2020, Wto 17:28)KA_☕☕☕_WA napisał(a): Odkopuję. Znacie jakieś dobre metody na pozbycie się dysmorfofobii lub stłumienie jej?

Może oswojenie się ze swoim wyglądem poprzez częste patrzenie w lustro i strzelanie sobie miliona samojebek. Nie wiem, tak mi teraz przyszło do głowy. Myślę jednak, że nienawiść do swojego wyglądu może mieć trochę związek z tym, że nie patrzymy na siebie na co dzień i nie jesteśmy dostatnio przyzwyczajeni do tego, jak wyglądamy, podczas gdy ludzie wokół - współlokatorzy, rodzina - już tak. Patrząc w lustro lub na zdjęcie przeżywamy dysonans - to przecież nie ja, ja wyglądam inaczej. Warto zauważyć, że zdjęcia nie oddają naszego wyglądy w 100% tak jak to jest w rzeczywistości, ponieważ są one płaskie i dwuwymiarowe. W rzeczywistości jesteśmy trójwymiarowi i tak nas widzą inni. Różnica jest.

Nah, jak przesadzam w jedną lub w drugą stronę w jedną i w drugą stronę(albo ciągłe przyglądanie się sobie albo unikanie), to to wcale nie pomaga. U mnie jednak problem polega na czymś innym niż opisałeś. Długa i skomplikowana historia. Tak czy inaczej dziękuję za rady. :Stan - Uśmiecha się:

(07 Lip 2020, Wto 21:44)bajka napisał(a):
(07 Lip 2020, Wto 17:28)KA_☕☕☕_WA napisał(a): Odkopuję. Znacie jakieś dobre metody na pozbycie się dysmorfofobii lub stłumienie jej?

Jeśli to obsesyjne myślenie to dla mnie spoko fluoksetyna, o ile nie koliduje np. z innymi lekami, albo o ile przyjmujesz taką opcję w ogóle. Akurat robienie sobie zdjęć to słaba opcja, ja na każdym wyglądam inaczej, zresztą tak samo z lustrami. Jest też książka "jak pokochać swój wygląd" to w formie treningu, ja nie byłam w stanie przebrnąć przez pierwsze ćwiczenia (za dużo emocji), ale może warto zajrzeć K? (Ja spróbuję zajrzeć jeszcze raz)

Na ten moment ani ja ani moja psychiatra, do której chodzę, nie zdecydowałyśmy się na wznowienie terapii polegającej na regularnym zażywaniu leków - myślę, że na ten moment nie jest mi to potrzebne. Jeśli chodzi o te zdjęcia - mam dokładnie tak samo jak Ty! Nawet chyba kiedyś o tym rozmawiałyśmy. :Stan - Uśmiecha się: Czy chodzi o tę książkę autorstwa Pedrick Cherry? Dziękuję za polecenie. Postaram się zainteresować tematem. ^_^ Czy mogłabyś napisać, na czym polegają te przykładowe ćwiczenia?


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.