![]() |
Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: ZNAJOMI (https://www.phobiasocialis.pl/forum-63.html) +---- Wątek: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. (/thread-350.html) |
RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Mżawka - 09 Cze 2018 Od początku gimnazjum zero. W liceum i na studiach zawsze były jakieś dwie, trzy osoby, które się do mnie odzywały, ale znajomości te nigdy nie wyszły poza mury szkoły. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - bajka - 10 Cze 2018 (09 Cze 2018, Sob 15:41)Kra_Kra napisał(a): Ciekawa jestem ile tych zapewnień, że macie po zero znajomych jest prawdą... bo już kilka razy widziałam na facebooku takie żale - a na profilach pierdyliard znajomych, fotki z imprez itp. Może to są nawet płytkie relacje, ale zawsze jakieś to jednak SĄ. Ja nie wiem, co ci ludzie, czy mają chwilowe zaćmienia umysłu, czy szukają na siłę uwagi i pocieszycieli w internecie?mam znajomych paru, grupę, z tego forum, spotykamy się raz, dwa razy w roku. raz do roku z racji na naciski, spotykam się także z dwiema dzieczynami, które znam od podstawówki, aczkolwiek kontakt/spotkania z nimi zawsze kończą się tym, że mnie wyśmiewają, a ja, żeby nie psuć atmosfery, przytakuję (śmieją się z wyglądu i zaradności życiowej/społecznej). poza tym nie posiadam żadnych innych znajomości, w swoim mieście rodzinnym jestem pośmiewiskiem i dziwadłem raczej, więc kto by się z takim chciał zadawać. na studiach nie poznałam nikogo na tyle, żeby z kimś pisac na fb, wychodzić razem gdzieś itd. nikt też specjalnie nie zabiegał o poznanie mnie, ani ja w ogóle nie zabiegałam o poznanie kogokolwiek. czasem mi z tym źle, a czasem sobie myślę, że mam zbyt wiele wstydliwych rzeczy, takich zarówno materialnych, życiowy, jak i emocjonalnych, historii itd. żeby zbudować jakąś relację, nawet na zasadzie znajomości. szybko się męczę, no i nie ufam ludziom, przynajmniej jeśli chodzi o zawieranie znajomości. zdecydowanie wolę pisać, ale nie mam kont na innych forach (bo pisanie w społeczności niefobicznej mnie naprawdę stresuje). przenoszenie pisanych znajomości w rzeczywistość było dla mnie ogromnym stresem, ponad dwa lata pisania, żeby w końcu się przemóc. teraz jest trochę lepiej. czasem zdarzało mi się chodzić na takie forumowe spotkania, ale tam też, jak być może większość uczestników, dopadało mnie przekonanie, że za mało mówię i jestem dziwna/odpychająca albo co najmniej niezachęcająca do kontaktu. może fajnie byłoby mieć jakąś koleżankę na żywo, z którą można byłoby wyjść na kawę, na zakupy, ale raczej przez poprzednie znajomości, które zawsze były katastrofą, postrzegam takie znajomości, jako zagrożenie. wolałabym psa chodzącego na dwóch łapach, w kapeluszu i świnię do kompletu. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - L1sek - 10 Cze 2018 (10 Cze 2018, Nie 20:50)bajka napisał(a): raz do roku z racji na naciski, spotykam się także z dwiema dzieczynami, które znam od podstawówki, aczkolwiek kontakt/spotkania z nimi zawsze kończą się tym, że mnie wyśmiewają, a ja, żeby nie psuć atmosfery, przytakuję (śmieją się z wyglądu i zaradności życiowej/społecznej).A nie lepiej powiedzieć im po prostu "s+ ![]() ![]() W sensie, że się z nimi więcej nie zadawać. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - bajka - 11 Cze 2018 taki mam zamiar RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - USiebie - 11 Cze 2018 Nie mam znajomych. : P Ostatni raz w celach towarzyskich spotkałem się z kimś 7 lat temu, czasem jak mam gorszy dzień, to bym się nie obraził na powtórkę. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Odmieniec - 11 Cze 2018 Mam jednego kumpla z pracy, z którym dwa razy na miesiąc chodzę na piwko na rynek, ale przyjacielem bym go nie nazwał. Dwie koleżanki z którymi bardzo rzadko utrzymuję kontakty, kiedyś miałem jeszcze trzecią i często z nią rozmawiałem na GG, ale od czasu jak wyjechała do Wrocławia to kontakt osłabł, a po pewnym czasie zniknął całkiem. Ogólnie nie wierzę w coś takiego jak przyjaźń, bo w młodości miałem kilka osób, które uważałem za przyjaciół i gorzko się na nich zawiodłem. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - klocek - 11 Cze 2018 Z dumą przyznam, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy z własnej woli odezwało się do mnie 6 osób. Może to jeszcze nie przyjaciele, ale bliscy znajomi. Ale musiałem się srogo napracować, żeby tak było, bo przez poprzedni rok były to może 3-4 osoby. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Użytkownik 9842 - 11 Cze 2018 (11 Cze 2018, Pon 2:38)Odmieniec napisał(a): Ogólnie nie wierzę w coś takiego jak przyjaźń, bo w młodości miałem kilka osób, które uważałem za przyjaciół i gorzko się na nich zawiodłem.Ja też bardzo wiele razy się rozczarowałam swoimi dawnymi "przyjaciółmi". Jednak mimo wszystko wierzę w przyjaźń. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - paranormal987 - 11 Cze 2018 łączna liczba od narodzin do teraz: znajomi - 0 koledzy/koleżanki - 0 przyjaciele - 0 RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Serena - 16 Cze 2018 Moimi przyjaciolmi, na ktorych zawsze moge liczyc, sa moi rodzice. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Hank - 16 Cze 2018 Nie mam nikogo. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - czerczesow - 16 Cze 2018 Też nie mam nikogo. Są może ze 3, max. 4 osoby w moim wieku którym powiedziałbym cześć na ulicy. Na szczęście rzadko się zdarzają takie sytuacje. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - orzeszkowa_wdowa - 16 Cze 2018 Mam jednego przyjaciela -psa i jedną ,jedyną najlepszą przyjaciółkę - siebie,lol. Poza tym zero ,no nie licząc tych internetowych znajomości....wróć,takie też już nie istnieją ,ale kij z tym,bo i tak były ![]() ![]() RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ajka - 16 Cze 2018 Wczoraj - denerwują mnie moi znajomi. Dzisiaj - nie mam znajomych lol. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - orzeszkowa_wdowa - 16 Cze 2018 @Ajka Chodziło o dawnych znajomych ze szkoły np. którzy do mnie wypisują,a później się nie odzywają. Nie mam teraz żadnych,z którymi się widuje. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Leoooo - 16 Cze 2018 Jak chodziłam do szkoły to zawsze miałam kilka bliższych koleżanek, a "przyjaciółek" w życiu miałam cztery. Obecnie nie mam ani znajomych, ani przyjaciół. Bliższy kontakt mam z rodzicami, siostrą, szwagrem, wujostwem i kuzynostwem (prawie wszyscy mieszkają w tej samej miejscowości i często się spotykamy). Nie wiem czy kiedykolwiek znajdę prawdziwą przyjaciółkę, mnie się chyba nie da lubić... RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Karu Cyborg - 16 Cze 2018 Mam w sumie jedną koleżankę, z którą zawsze spędzałam czas na przerwach. Akceptowała to, że jestem małomówna, wręcz milcząca przy innych (to właśnie z nią umiałam w miarę normalnie rozmawiać). Niestety, wczoraj się dowiedziałam, że nie przeszła do kolejnej klasy. ![]() Ogólnie to w moim słowniku nie ma pojęcia "przyjaciel" - osoba, której możesz zaufać, przy której czujesz się swobodnie. Takie coś wydaje mi się czymś niemożliwym, nawet z własną mamą nie umiem normalnie pogadać. W swoim życiu miałam w sumie dwie "przyjaciółki" za czasów podstawówki, jednak były one na tyle toksyczne, że nie nazwałabym tego jednak przyjaźnią ![]() RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Użytkownik 100618 - 10 Lip 2018 Lubię odkopywać wątki, w których dawno temu zaznaczałam opcję w ankiecie. Tu, po licznych zawirowaniach, wróciłam do stanu pierwotnego. Ciekawe kiedy 1 zamieni się w 0. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - ekstra_intro - 10 Lip 2018 (10 Lip 2018, Wto 19:28)Czereśnia napisał(a): Ciekawe kiedy 1 zamieni się w 0.Założę się, że przy odrobinie chęci nigdy. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Użytkownik 100618 - 11 Lip 2018 Chęci obu stron... No ale póki co ta osoba udowodniła, ze mogę na niej polegać. Mówią, ze prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Bolesna selekcja. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - ekstra_intro - 11 Lip 2018 (11 Lip 2018, Śro 9:45)Czereśnia napisał(a): Chęci obu stron...O ile nie ciągniesz w dół, nie pasożytujesz, nie jesteś "toksycznym" znajomym/przyjacielem to myślę, że nikt Cię z dnia na dzień nie opuści. RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Placebo - 11 Lip 2018 Przyjaciół zero, koleżanek/kolegów niewiele, w zależności od tego czy ktoś czegoś akurat potrzebuje czy nie. Połowa to koleżanki z uczelni, z którymi poza uczelnią raczej się nie widuję, a reszta faceci, którzy mają na mnie chrapkę i głównie to dlatego utrzymują kontakt. W sumie mam w pewnym sensie przyjaciela... a nie, zaraz, on też mnie chce przelecieć... RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Użytkownik 100618 - 11 Lip 2018 Trudno mi powiedzieć czy nie ciągnę w dół, ostatnio chyba tak, ze względu na okoliczności... Z dnia na dzień nie opuszcza, ale czasem tak jest, ze cos pęka, są próby reanimacji kontaktu, ale bezskuteczne. I to cholernie boli. Dziś rozmawiałam o tym z psychologiem. Jeden z moich głównych lęków. Placku, to jedyne intencje tego pana? Jesli tak, to nie lepiej uciąć tę przyjaźń? RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Placebo - 11 Lip 2018 Taki nawet mialam zamiar ale z drugiej strony to jednak osoba, ktorej moge sie wygadac, ktora stara sie mnie wesprzec i mimo wszystko zaczelo mi zalezec na tej znajomosci... RE: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - zwykladziewczyna - 05 Wrz 2018 Dobrze, że w temacie wątku jest "ilość", a nie "liczba", to można nie używać liczb naturalnych ![]() Przyjaciele=0. Dobrzy internetowi znajomi=2. Takie tam luźne znajomości -> infinity ![]() |