PhobiaSocialis.pl
Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html)
+--- Dział: Szkoła, studia, praca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-20.html)
+--- Wątek: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) (/thread-3717.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - Luna - 03 Sie 2010

Jednak się dostałeś :Stan - Uśmiecha się: Wiesz, ja też doradzam spróbowanie, a nuż studia Ci się spodobają? Bo jeśli chcesz zostać rok w domu tylko po to, żeby myśleć co dalej, to trochę kiepsko. Ja zrobiłam tak samo po licencjacie i tylko niepotrzebnie siedziałam w domu...


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - Zosia - 03 Sie 2010

Masz rację Luna.
Zapisując się do szkoły nie podpisujesz żadnego paktu, więc jeśli nie będziesz chciał możesz zrezygnować.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - stap!inesekend - 03 Sie 2010

No tak nie do końca, są uczelnie, na których podpisujesz umowę. Ale w większości przypadków to raczej tylko taka umowa formalna.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - gośćx - 09 Wrz 2010

Zawsze możesz pić sok :Stan - Niezadowolony - Martwi się:mt002


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - LonLuvois - 09 Wrz 2010

Tośka napisał(a):Może oni mają jeszcze większe problemy ze sobą niż ja, skoro nie wyobrażają sobie integracji bez piwka?

Każdemu brakuje pewności siebie, tylko jedni żyją na niższych obrotach i jakoś sobie radzą, a inni bez "pomocy" nie wyobrażają sobie nawet najprostszej, socjalnej egzystencji. [/code]


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - shalafi - 09 Wrz 2010

LonLuvois napisał(a):Każdemu brakuje pewności siebie

No chyba nie każdemu. Ja u siebie na studiach widzę niemal samych pewnych siebie ludzi, a przecież nie wszyscy przez cały czas chodzą wstawieni.

Dla większości ludzi których widuję funkcjonowanie w społeczeństwie jest czymś tak normalnym jak oddychanie. A że alkohol sprzyja dobrej zabawie, to wiadomo.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - LonLuvois - 09 Wrz 2010

shalafi napisał(a):No chyba nie każdemu. Ja u siebie na studiach widzę niemal samych pewnych siebie ludzi, a przecież nie wszyscy przez cały czas chodzą wstawieni.

Ale są inne sytuacje, w których może nie są już tacy pewni siebie i przydałoby się im "wzmocnienie". Ludzie są tylko ludźmi, nie demonizujmy że są fobicy i niefobiczna reszta społeczeństwa. Znałem np. świetnych podrywaczy, bardzo pewnych siebie, którzy też sobie popijali przed baletami, by szło im jeszcze lepiej. A o fobię społeczną to ich nie podejrzewam :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - soulja - 09 Wrz 2010

...


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - magik - 09 Wrz 2010

Bardziej by pasował tytuł: Zbliża się najgorszy okres w życiu (studia)


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - stap!inesekend - 09 Wrz 2010

Jasne, jeśli będziesz sobie tak wmawiać, to na pewno tak będzie.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - stap!inesekend - 09 Wrz 2010

Ale czasem na studiach zdarzają się cuda :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - shalafi - 09 Wrz 2010

Nie chcę tu dołować osób, które dopiero zaczynają, ale to właśnie na studiach odizolowałem się od ludzi. Mimo tak pięknego początku, jak obóz adaptacyjny i poznanie ludzi z wielu wydziałów i kierunków na nim...

Choć to może kwestia danej uczelni, studentów na niej, braku "pokrewnej duszy" itp. Albo kwestia mojej osobowości.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - dante - 10 Wrz 2010

ale czemu się tak nastawiać od razu? różnie może być..
socjalnie czy towarzysko ułomnych też może ktoś polubić.. ważne chyba, żeby nie starać się na siłę, być sobą i być w porządku wobec innych, a wszystko jakoś się tam poturla do przodu

co uczelnia to obyczaj.. ale u nas, gdyby nie współpraca wewnątrz grupy, między grupami, a nawet, między rocznikami, to mogło by być goszko


od października ląduję w nowej grupie, z tylko dwoma kolegami.. chlipu chlip
no tak, i przypomniałem sobie że w tym semestrze będę miał 9 laboratoriów..... *idzie się powiesić*


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - alice.s - 14 Wrz 2010

Ja niedawno skończyłam studia. Niestety pod względem towarzyskim był to dla mnie okres dużo gorszy niż liceum. Nie umialam znaleźc sobie bratniej duszy, więc studiowałam trzymajac sie z boku. Mimo wszystko uważam że warto studiować ( jeśli ktos choc minimalnie lubi się uczyć). Ale ten brak znajomych jest straszny.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - eric - 15 Wrz 2010

Czy jest jakiś kierunek który jest łatwy (brak matmy itp. w moim przypadku też chemii) i wymaga najmniejszego kontaktu z ludźmi? Idę na prywatną uczelnię na zaoczne rzecz jasna. Rodzice zmuszają mnie do uzyskania wyższego wykształcenia, także nie jest istotne na co pójdę. I tak zamierzam pracować na tirach być może w firmie kumpla. Dzięki zaocznym bede miał więcej czasu i jak skończą się wakacje i zaczynam robić potrzebne prawka. To jest mój cel, więc nie chce włożyć w te studia więcej wysiłku niż jest to potrzebne. Nie chcę mieć tony praktyk w wymyślnych miejscach, nauki pracy w zespole itp. Myślałem o turystyce i rekreacji bo chyba jest to jeden z łatwiejszych kierunków, ale z tego co wiem jest to dla ludzi otwartych kontaktowych itp. czyli moje przeciwieństwo. Więc znalazłem taki kierunek stosunki międzynarodowe i specyfikacja logistyka miedzynarodowa. Mysle ze to mogloby mnie chociaż odrobine interesować. Warto sie porywać?

Aha kumpel do którego mam jako takie zaufanie idzie na bezpieczeństwo wewnętrze ale wydaje mi sie że to raczej beda masakryczne studia dla fobika i nie mam co sie nawet zastanawiać żeby iść z nim.
A może warto iść z kumplem z którym chodziłem do liceum i którego mogę określić jako "bratnia dusza"? Gość nie ma na bank fobii, ale też ma jakieś problemy w kontaktach z innymi, do puki ja nie przyszedłem do liceum i nie zakumplowaliśmy się to on zdążył zrobić z siebie pośmiewisko całej klasy. Potem olał wszystkich tak jak ja i trzymaliśmy sie razem przez te 3 lata.

Prosze doradźcie coś bo rodzice wyrzuca mnie na ulice jak zaraz sie gdzieś nie zapiszę


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - stap!inesekend - 15 Wrz 2010

może jakaś filologia?
bo generalnie te uważane za prostsze studia wymagają w przyszłości kontaktu z ludźmi...


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - alice.s - 15 Wrz 2010

Eric
Najłatwiejsze są kierunki humanistyczne, np. socjologia, pedagogika itp. Oczywiście pod warunkiem że choc minimalnie Cię to interesuje. Stosunki miedzynarodowe to kierunek raczej wymagający solidnej pracy, a tematyka nudna ( jak dla mnie).
Jednak myślę że nie powinienes w ten sposob podchodzić do studiow. Teraz piszesz, ze chcesz pracowac jako kierowca - a co, jeśli z jakichs przyczyn okaże się to niemożliwe ( np. popsuje ci sie wzrok i nie dostaniesz zgody lekarza medycyny pracy...). Żeby być kierowcą zawodowym musisz mieć bardzo dobre zdrowie i przejść sporo testow. Trzeba się w życiu nastawic na każdą ewentualność, a nie ma studiów, na ktorych nie trzeba się w ogóle uczyć. Dlatego ja bym wybrała jednak coś, co w razie czego da mi możliwośc pracy w innym zawodzie niż to sobie wymarzyłeś.
Dla kogoś o charakterze samotnika wymarzona się wydaje informatyka. Możesz potem pracować zdalnie i nie kontaktować sie z ludźmi. Ja bym tez pomyślała o fizjoterapii, dietetyce, czymś "okolomedycznym". Na ludzi po tych kierunkach zawsze będzie zapotrzebowanie. Pomyśl, że jesteś w dobrej sytuacji - nie każdy ma możliwość wyboru dowolnego kierunku na prywatnej uczelni. Skoro masz taką szansę, to ją wykorzystaj i skończ coś, co zapewni Ci potem pracę - bo życie nie zawsze sie uklada tak jak sobie tego życzymy. A uczyc się musisz WSZĘDZIE, bez wyjątku. Skoro juz wkladasz w coś pracę to przynajmniej miej z tego jakiś pożytek na przyszlość.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - eric - 15 Wrz 2010

Myślałem o filologii, nigdy nie kulałem z języków ale zdałem jedynie angielski na poziomie podstawowym. Na uczelni na którą chciałbym iść jest jedynie język angielski w biznesie i administracji, nie wiem czy to nie przekroczy moich możliwości.

@stap!inesekend - "w przyszłości" tzn. w przyszłej pracy czy w późniejszym okresie studiów? Bo pracować "w zawodzie" to na pewno nie będę, tak jak pisałem chcę być kierowcą zawodowym i myślę od tym już od bardzo dawna, poza tym mój najlepszy kumpel ma ojca który prowadzi firmę transportową, co daje mi duże możliwości przyszłego zatrudnienia "po znajomości".

Nie chcę brać najprostszego kierunku, dlatego odrzucam turystykę i rekreację, właśnie ze względu na to dla jakich osób taki kierunek jest przeznaczony.

Chciałem się dowiedzieć czy logistyka międzynarodowa, czy w ogóle stosunki międzynarodowe wymagają intensywnych kontaktów z ludźmi, łatwości ich nawiązywania itp.? Nie chciałbym się męczyć na tych studiach i zostać kompletnym psychicznym wrakiem.
Czytałem trochę w internecie i w informatorze który uzyskałem na uczelni na którą chcę iść i raczej opis nie wydaje się "wrogi", ale chciałbym mieć większą wiedzę na ten temat, przynajmniej byłbym spokojniejszy.


@Alice.s - jest jeszcze jedna uczelnia którą jestem zainteresowany i jest tam kierunek edukacja techniczno-informatyczna i specjalność grafika komputerowa i techniki medialne. Na komputerach jako tako się znam, kiedyś miałem do tego większe zacięcie, ale grafika raczej mnie nie interesuje i nigdy nie interesowała, mimo to jednak myślę że nie zanudziłbym się na śmierć. Tylko nie mam pojęcia czy jest tam matematyka, jeśli tak to ja raczej muszę spasować.

edit: No i wszystko jasne jeśli chodzi o edukację techniczno informatyczną
Cytat:"matematyka, fizyka, chemia"
figurują na początku listy. Pasuję...


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - alice.s - 15 Wrz 2010

Na każdych studiach masz kontakt z ludźmi - przede wszystkim z innymi studentami. Tego się nie da uniknąć.
Ilosć tych kontaktów jest raczej podobna niezależnie od kierunku studiów.
Obecnie większość zajeć na uczelniach to teoria, na praktykę poświecane jest bardzo mało czasu ( nawet na tych kierunkach, gdzie wydaje się to niezbędne). Więc nie sugeruj się tym, bo może się okazać, że na jakimś ścislym przedmiocie będziesz miał więcej kontaktów z ludźmi niż np. na socjologii. Zależy od uczelni.
PS. Na informatyce w prywatnej uczelni wątpię, by matematyka byla nie do przebrnięcia. Moj kolega skończył bez problemu ze średnia 4,0, a był totalną nogą z matmy :Stan - Uśmiecha się - LOL:


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - eric - 15 Wrz 2010

Żeby ten kontakt ograniczyć idę na studia zaoczne rzecz jasna, to jedyne co mogę zrobić żeby sobie trochę ulżyć. Niestety nie będę w stanie pójść z kumplem z którym chodziłem do liceum na ten sam kierunek, ponieważ fobik i bezpieczeństwo wewnętrzne to chyba mieszanka wybuchowa. A może się mylę? Jeśli tak to chciałbym o tym wiedzieć, to dla mnie bardzo ważne.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - alice.s - 15 Wrz 2010

Jak juz pisalam wszelkie studia wygladaja podobnie. Praktyka ograniczona do minimum. Czy to bezpieczenstwo wewnetrzne czy każdy inny kierunek, zajęcia to bedzie głównie nauka teorii. Jeszcze Ci się teorii odechce, zobaczysz :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Ale jednak jak juz masz poświęcic 3 lata życia na studia i na naukę, to lepiej wybierz cos, co w razie czego przyda Ci sie choc trochę w pracy. To bezsens isć na kierunek, ksztalcący w zawodzie w ktorym na 100% wiesz, że pracowac nie będziesz. Kolegę podobnego do siebie znajdziesz, nie idź na coś, co Cie nie interesuje tylko dla kolegi z LO. Może sie okazać, ze on sobie znajdzie swoich znajomych a Ty zostaniesz "na lodzie".


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - gośćx - 15 Wrz 2010

alice.s napisał(a):PS. Na informatyce w prywatnej uczelni wątpię, by matematyka byla nie do przebrnięcia. Moj kolega skończył bez problemu ze średnia 4,0, a był totalną nogą z matmy :Stan - Uśmiecha się - LOL:


To też zależy czy to są studia inżynierskie czy licencjackie.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - eric - 16 Wrz 2010

Jak on sobie znajdował znajomych to ja już w LO widziałem. 3 lata przesiedzieliśmy i przegadaliśmy razem ze sobą a do reszty ani mnie ani jego nie ciągnęło, mnie z powodu tego że byłem świeżo po gimnazjum i fobia sięgała zenitu, a jego już potem także po tym jak go potraktowali. A jak się skumplowaliśmy to z niego też przestali robić pośmiewisko, bo już nie był sam, druga osoba to zawsze jakieś "plecy".

Co do mnie to zdecydowałem się jednak na tą edukację techniczno informatyczną z dwóch powodów - na uczelni na którą idę nie widzę w przedmiotach matematyki fizyki czy innych takich rzeczy. Specjalność to grafika komputerowa i techniki medialne, powinienem sobie jakoś dać radę i się nie zanudzę, bo zawsze mniej lub więcej interesowałem się komputerami. Teraz mam co prawda omioty na widok komputera, ale jako taką wiedzą powiedzmy ponadprzeciętną mogę się chyba spokojnie pochwalić, mimo że nie robiłem liceum informatycznego. I ostatnie najważniejsze - mój wujek ma firmę w której mogę chyba bez żadnych problemów odbyć praktyki na tym kierunku i specjalizacji. Nie mam z nim jakichś super stosunków, ale najgorszych też nie, właściwie to on mnie wprowadził kiedyś w komputery.

Po tych studiach powinienem móc pracować w domu, np. pisać strony internetowe itd. W każdym razie odkładam to jako plan awaryjny gdyby mi nie wyszło na kierowcy, bo po pierwsze chcę być kierowcą, to jedyna praca w której się "widzę", o której już sporo wiem dzięki znajomemu i mam też perspektywy na łatwe zatrudnienie "po znajomości". Na pewno nie spędzę całego życia przed komputerem bo wypruję sobie flaki. Od września zaczynam robić prawko na C i potem C+E, kursy na przewóz rzeczy i te inne sprawy, poszukam być może też jakiejś pracy na ciężarówkach (bo na tirach można dopiero od 21 roku życia a poza tym kilkudniowe trasy trudno byłoby pogodzić z nauką). Byleby nie trzeba było rozładowywać samemu, bo taką pracę znalazł ten mój znajomy w te wakacje ale zrezygnował bo nie dał rady. W każdym razie zaproponowali mu 2000zł miesięcznie, a ja bym wolał zarobić cokolwiek, nawet mniej niż 1000zł. W każdym razie praca na kierowcy byłaby dobrą odskocznią od studiów, przy okazji zarobiłbym coś i chyba najważniejsze - zdobywałbym doświadczenie. Zobaczę jak to będzie.

W każdym razie podchodzę do tego tak - idę na zaoczne, liczę tylko i wyłącznie na siebie, kontakty z ludźmi ograniczone do absolutnego niezbędnego minimum. Tylko i wyłącznie nauka.


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - Luna - 16 Wrz 2010

Eric, myślę, że podjąłeś bardzo dobrą decyzję. Najważniejsze, żeby iść na coś, co minimalnie Cię interesuje, a jak będziesz miał gdzie zrobić praktyki, to w ogóle fajnie. Powodzenia.

Niedługo rozpoczęcie roku, jeszcze to do mnie nie dociera. Nie chce mi się pisać pracy, szkoda, że lepiej nie przemyślałam tematu. No ale nic, trzeba wszystko zrobić, żeby te studia skończyć :Stan - Uśmiecha się:


Re: Zbliża się rzekomo najpiękniejszy okres w życiu (studia) - alice.s - 16 Wrz 2010

Eric, tez myślę że to świetna decyzja :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Powodzenia.


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.