![]() |
Nic nie jest warte mówienia - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Osobowość unikająca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-39.html) +--- Wątek: Nic nie jest warte mówienia (/thread-14348.html) |
Re: Nic nie jest warte mówienia - Promyk - 20 Cze 2016 Gdy ja coś mówię, to ludzie traktują mnie jak powietrze. Słuchają mnie tylko te osoby, które nie mają dominującej osobowości albo te, które mnie naprawdę lubią i dobrze znają, choć i oni czasem próbują nade mną górować. Bardzo rzadko czuję się jak partner rozmowy, zwykle jestem spychana przez swoich rozmówców do roli słuchacza. Jedna koleżanka umawia się ze mną tylko po to, żeby mogła wystawić przede mną spektakl jednego aktora pt. "Ja i moje życie". Zwykle na+ ![]() Re: Nic nie jest warte mówienia - mokebe - 20 Cze 2016 ja ciagle mialem wrazenie ze ludzie maja mnie za uposledzonego. Np jakas powazniejsza dyskusja, ja podaje argument i a tu nagle glupie usmieszki albo zmiana tematu "dobra on jest walniety, niech mu juz bedzie, szkoda z nim gadac". moze sobie dopowiadam, nie wiem. z moja matka bylo to samo cale zycie ze probowalem za malego cos opowiedziec albo po prostu jak to dziecko sie pochwalic ze cos fajnego widziale/zrobilem, to slyszalem wtedy cos w stylu "kiedy odrobisz lekcje" albo "kiedy posprzatasz pokoj". teraz rozmawiajac ze starymi uzywam w sumie jedynie slow tak/nie/nie wiem. a w pracy jak ktos mi mowi jak cos zrobic to nawet jak wiem ze mowi mi zle to przytakuje i robie po swojemu, jak cos nie wyjdzie to udaje debila za ktorego i tak kazdy mnie ma. ps pisząc że "udaje debila" miałem na myśli że to w tym przypadku, zwykle nie muszę udawać [Obrazek: cool.gif] Re: Nic nie jest warte mówienia - Promyk - 20 Cze 2016 mokebe napisał(a):ja ciagle mialem wrazenie ze ludzie maja mnie za uposledzonego. Np jakas powazniejsza dyskusja, ja podaje argument i a tu nagle glupie usmieszki albo zmiana tematu "dobra on jest walniety, niech mu juz bedzie, szkoda z nim gadac". moze sobie dopowiadam, nie wiem. z moja matka bylo to samo cale zycie ze probowalem za malego cos opowiedziec albo po prostu jak to dziecko sie pochwalic ze cos fajnego widziale/zrobilem, to slyszalem wtedy cos w stylu "kiedy odrobisz lekcje" albo "kiedy posprzatasz pokoj". teraz rozmawiajac ze starymi uzywam w sumie jedynie slow tak/nie/nie wiem. a w pracy jak ktos mi mowi jak cos zrobic to nawet jak wiem ze mowi mi zle to przytakuje i robie po swojemu, jak cos nie wyjdzie to udaje debila za ktorego i tak kazdy mnie ma. Z mamą mam dokładnie tak samo, nie dało się z nią o niczym porozmawiać, bo albo nie słuchała albo mówiła to samo, co Twoja, czyli: "No dobrze, ale idź posprzątaj pokój". Re: Nic nie jest warte mówienia - PMCL - 20 Cze 2016 mokebe mam podobnie, wydaje mi się że po otwarciu paszczy jedynie co robię to z siebie idiotę.Wielokrotnie się nad tym zastanawiałem, może mówię jakoś w dziwny sposób Re: Nic nie jest warte mówienia - Soyokaze - 20 Cze 2016 Dokładnie to samo mam co niektórzy tutaj ![]() Najbardziej to się zetknąłem z tym na komunikatorze głosowym gdy grałem. Wszyscy sobie gadali, śmiali się, dowcipkowali lub opowiadali swoje farmazony. I to jest najgorsze, ze to rozmowy net niż w real, czyli ani się znamy ani widzimy a gadamy. Jestem w szoku, że bez tego można rozmawiać. Siedzę i słucham i ani myślę co powiedzieć. Zastanawia mnie co jeszcze ludzi ciągnie na te głosowe z pominięciem gier ![]() Tak wśród swoich też się zastanawiam o czym gadać. Mam gadułę, który wręcz w trakcie jazdy wszystko opisuje i komentuje ![]() ![]() Ludzie ględzą i ględzą o wszystkim najbardziej o plotkach co u kogo jest i siedziało, obgadywanie itd. Ile to energii idzie i spalania tlenu ![]() I tak wychodzi, ze ludzie się wygadają a rozmówca ma to gdzieś. Po co? Rozmową mało co się sprawy rozwiąże tylko pracą. Więc jaki jest sens tego? Re: Nic nie jest warte mówienia - KonradM - 26 Cze 2016 Soyokaze napisał(a):Dokładnie to samo mam co niektórzy tutajJa też grając w Cs-a dziwiłem się jak gładko ludziom idzie rozmowa,że tematy biorą się dosłownie z d*py a inni je ciągną tak że prawie cały czas ktoś coś mówi bądź pisze.Ja oczywiście nic przez mikrofon może coś czasem napisałem ale nic znaczącego. Re: Nic nie jest warte mówienia - Soyokaze - 30 Cze 2016 Dokładnie ![]() Zmusiłem się znów na siedzenie chwilowe gdzie indziej na ts3. akurat to młodsze dziewczyny. Jednak brak mi tematów i w ogóle. Rozmowny w pisaniu jestem tylko na początku przez co mogę się wydawać towarzyski ale po pewnym czasie brak ochoty, motywacji i ... tematów.. Przesiedziałem cały ten czas na ts i mało co powiedziałem słuchają pierdół, głupot i zabaw. Mi ciężko jest się wyrażać w taki sposób i w normalnej rozmowie. Lepiej mi idzie pisanie. Z drugiej strony jest chęć bycia duszą towarzystwa i uczestniczyć ale z drugiej.. co ja tam na prawdę będę robił i jak? ![]() Re: Nic nie jest warte mówienia - Promyk - 19 Lip 2016 Ludzie lubią do mnie po+ ![]() ![]() Re: Nic nie jest warte mówienia - Szary - 20 Lip 2016 Też miałem jedną taką, to się w końcu wyłączałem i pozwalałem jej pierdzielić. No ale potem było oczywiście "czemu nic nie mówisz?". XD Uwielbiam takie osoby. To ta sama od "co się nie odzywasz?" po okresie, gdy sama notorycznie mi odmawiała spotkań, bo zajęta. Weź tu nie oszalej. Re: Nic nie jest warte mówienia - Anitax - 20 Lip 2016 Szlag mnie bierze na myśl o takich ludziach jak piszecie. Moja pseudo/niedoszła przyjaciółka od kilku lat nie potrafi zapamiętać jak pisze sie moje nazwisko, nie kojarzy żadnych wydarzeń z mego zycia, za to potrafi byc u mnie pierdyliard razy lub wydzwaniać jak szalona z własnymi historiami. Z mego doświadczenia wynika, ze takie osoby są najbardziej zakompleksione, nawet chyba bardziej niż fobicy. Muszą być w centrum zainteresowania bo inaczej nie mają po co żyć, bez stałego audytorium wpadają w panikę. I zawsze jadą na współczuciu, na szczęście jestem odporna na krokodyle łzy i wyśmieję albo po prostu wychodzę jak zaczynają się sceny jak z brazylijskiej telenoweli, najlepiej jeszcze w miejscu publicznym, gdzie można zrobić dobre show. brrrr, skrajny egoizm. Ale ograniczyłam kontakty o 80% i jakoś żyję, dystans to dobra rzecz, choć wymuszona fobią ![]() p.s. Poradźcie coś; tak strasznie chcę się z jedną dziewczyną zaprzyjaźnić i mi to nie idzie, nie wiem o czym mam mówić, zatyka mnie, chyba sie zblokowałam, nawet jak pyta co u mnie to mówie jednym zdaniem. Nie wiem jak sie odblokować, macie jakieś pomysły? Chyba tak bardzo nie chcę tego s+ ![]() Kurde chłopa jak próbuje poderwać to sie tak nie spinam nawet hahah Re: Nic nie jest warte mówienia - Szary - 20 Lip 2016 Spróbuj znaleźć jakiś wspólny temat, na przykład zapytaj, jakiej muzyki słucha lub jakie filmy ogląda, czym się interesuje. Ja przeważnie tak robię. Re: Nic nie jest warte mówienia - Anitax - 20 Lip 2016 Kurde mamy wspólną pasję, ale nie chcę jej zanudzać, nie wiem, uważam, ze gadanie o tym jest zbyt banalne, obie wiemy to samo, tym samym się zajmujemy i nie ma co mielić tematu. Czasem wydaje mi się ze ona chce coś do mnie zagadac, ale widząc moją fobiczną obojętną minę, daje sobie spokój, musze sie przełamać i okazać jej zainteresowanie, bo zawsze mam pokerface. Często sobie myślę ze to co innym zajmuje nanosekundy mi zajmie całe tygodnie. Wcześniej byłam do niej jakoś bardziej otwarta, teraz nie wiem co sie stało, niemniej potrzeba bliższej relacji pozostała. Zauważyłam też, ze ona jest wrażliwa na wszelkie przejawy ludzkich odruchów u mnie, tj jak sie zapomnę i szczerze do niej usmiechnę albo coś głupiego zrobię bez zastanowienia, mam natychmiastowy bardzo pozytywny odzew, wręcz widzę, że jest zachwycona. Ale nie potrafię tak non stop, choć stale sobie nakazuję luz i fajność haha Re: Nic nie jest warte mówienia - Szary - 20 Lip 2016 Jeżeli boisz się zagadać, to próbuj chociaż jak najczęściej utrzymywać kontakt wzrokowy i się przy tym uśmiechać. Może to utwierdzi ją w przekonaniu, że nie taki diabeł straszny i zrobi pierwszy krok. Re: Nic nie jest warte mówienia - Anitax - 20 Lip 2016 Tak sobie myslę, ze to wszystko tylko i wyłącznie ode mnie zależy, jesli mam dobry dzień potrafię z nią spedzic trochę czasu gdzie jest super, śmiejemy sie i widze dużo zainteresowania, aczkolwiek jednak z dystansem, ona wyłapuje moje powiedzonka, zawsze zwraca uwagę na to co mówię, zresztą zwykle mówimy to samo, jest interakcja, ale potem nadchodzi mroczny tydzien/dwa, kiedy fobia mnie tłamsi i nie potrafię się odezwać, ani nawet wytrzymać spojrzenia żeby sie nie spinać i wszystko wraca do punktu wyjścia. Ona jest w sumie gadatliwa i ma duzo znajomych, chyba boję sie zaufać bo znowu będzie jak z koleżanką co jej sie gęba nie zamyka. To jest walka z samą sobą, żeby komuś pokazać prawdziwą twarz, nie zduszoną fobią. Codziennie próbuję jak piszesz patrzeć i uśmiechnąć sie ale to trwa chyba sekundę bo juz sie spinam, dla mnie usmiech jest praktycznie nienaturalny, kuuuuuurde no Re: Nic nie jest warte mówienia - Szary - 20 Lip 2016 Myślę, że jednak warto zaryzykować i dać szansę tej znajomości. Nie musisz mówić jej na razie o swoich problemach. Jeżeli będzie chciała wiedzieć, to sama zapyta. To już chyba wyższy poziom relacji. Na razie po prostu staraj się jej nie zrażać. Kiedy nie masz ochoty, to nie gadaj. Kiedy znajdziesz ochotę, staraj się wykorzystać ten moment jak najlepiej. Re: Nic nie jest warte mówienia - iLLusory - 20 Lip 2016 Mamy taką gadatliwą sąsiadkę, a konkretniej to cierpi ta osoba na słowotok. Przychodzi ona do mojej mamy kawkować. Zawsze się wprasza i zwykle przychodzi w mało odpowiednim momencie, no ale zawsze jest podejmowana przez moją mamę tą kawą i "rozmową". "Rozmowa" wygląda tak, że moja mama nie może nijak dojść do słowa, bo ta nadaje swoje. Wczoraj jak juz wychodziła, to powiedziała: -Z tobą X (tu imię mojej mamy) tak super się rozmawia. X D A Tobie Anito, to nie wiem, co poradzić. Sama kiedyś chciałam z kimś się zaprzyjaznić, ale co raz wyrazniej dostawałam komunikaty: "idz sobie być gdzie indziej-nie chcę/nie chcemy cię tu" Chyba zaprzyjaznianie się nie może wynikać z chcenia, tylko ma pojawić się naturalnie. Re: Nic nie jest warte mówienia - Anitax - 20 Lip 2016 Na szczescie nie dostaję takich komunikatów póki co, więc jest nadzieja ![]() Re: Nic nie jest warte mówienia - Szary - 20 Lip 2016 Trzymam kciuki, Anitko, aby wszystko się udało ![]() Re: Nic nie jest warte mówienia - Rozszczepiona - 25 Sty 2017 Pamiętam, gdy byłam mała ojciec wkurzał się na mnie, że nic nie mówię. A teraz? Czasem potrafię się rozgadać jeśli jest to temat, który mnie interesuje i gdy mam coś do powiedzenia. W innym przypadku nie mówię nic i słucham. Albo i nie słucham ![]() Re: Nic nie jest warte mówienia - Nekrofil - 26 Sty 2017 Generalnie mało mówię bądź umiarkowanie. Z kolei gdy się rozgadam, potrafię mówić dziwne rzeczy bądź zwyczajnie przynudzać. Re: Nic nie jest warte mówienia - Radek - 26 Sty 2017 U mnie to jest spore źródło frustracji, z jednej strony chciałbym móc z kimś czasem rozmawiać, z drugiej nie mam ochoty o niczym gadać... zazdroszczę ludziom, którym to tak swobodnie przychodzi. Co z tego, że te rozmowy sa bezcelowe, że o pierdołach, ważne że dzięki temu można lepiej się czuć, zaspokoić potrzebę kontaktu z innymi i swego rodzaju przynależności. W sumie nawet nie mam o czym rozmawiać z osobami z mojego otoczenia (czyli w pracy bo nic innego nie mam). To są ludzie z rodzinami, dziećmi, ich zajmują głównie "życiowe" sprawy. Re: Nic nie jest warte mówienia - facehugger - 26 Sty 2017 Radek napisał(a):z jednej strony chciałbym móc z kimś czasem rozmawiać, z drugiej nie mam ochoty o niczym gadać... Jest nas dwóch, może trzeba zmienić pracę ale znowu okres bezrobocia zniszczy tą naprędce zrobioną maskę pseudo normalności. Re: Nic nie jest warte mówienia - AnimaVilis - 03 Lut 2017 W sumie z roku na rok coraz mniej mówię. Kiedyś potrafiłem marnować czas na pisanie ogromnych postów, opowiadań, powieści itp. Teraz skupiam się na realizacji swojej pasji. Myślę sobie, że i tak wszystko co miało być powiedziane, zostało już powiedziane, a jeśli nie - to zaraz ktoś to powie z wypiekami na twarzy. A poza tym to jestem nudny, śmieje się z jakiś po*e*a*y*h rzeczy i nie lubię zapachu fastfoodów. Re: Nic nie jest warte mówienia - klaramadz - 06 Mar 2017 czesc RE: Nic nie jest warte mówienia - Lonely Boy - 15 Paź 2017 Milczenie jest złotem. Czasem nie warto mówić,to co się dzieje w nas,w każdym z nas,jest czymś co możemy jedynie pokazać innym w krzywym zwierciadle.To straszne,jestem wśród ludzi którzy są w miarę szczęśliwi,''kumają'' o co chodzi w życiu,ale ja do nich nie należę... Jestem chyba tylko po to by zapychać statystykę nieudaczników.Może takie jest moje zadanie. I tak za 30 czy 40 lat będę cuchnącym ścierwem.Finalnie jest obojętnie kim byłem. |