![]() |
"Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Pomoc (https://www.phobiasocialis.pl/forum-3.html) +--- Dział: Inne wątki związane z wychodzeniem z nieśmiałości i leczeniem fobii (https://www.phobiasocialis.pl/forum-47.html) +--- Wątek: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... (/thread-30056.html) |
RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 16 Maj 2017 (16 Maj 2017, Wto 23:27)Divine napisał(a): nie powinno być "mam problem, ale ja jestem beznadziejny", "mam problem, poszukam kolejnego" albo "mam problem, ale udaję że go nie ma" (patrz dalsza część Twojego posta), ale raczej "mam problem i szukam rozwiązania". Bo nie da się w moim przypadku stwierdzić jednoznacznie czy mam problem czy nie mam, no chyba, że ty potrafisz po tym co napisałem, po moim temacie, w którym opisałem swoje życie i w tym post wyżej też napisałem. Poza tym jak dla mnie "mam problem, ale udaję, że go nie ma" jest dużo zdrowsze od "ale ja jestem beznadziejny", a "mam problem i szukam rozwiązania" jest równoznaczne z przebywaniem na tym forum, zadawaniem pytań, które ja zadaję, czytaniem książek, które tu są polecane i analizowanie siebie, czyli to o czym pisałeś, że jest złe. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Divine - 16 Maj 2017 Skoro coś Ci przeszkadza w taki czy inny sposób to znaczy, że masz problem. Tyle to potrafię stwierdzić zarówno ja, jak też ktokolwiek inny. Wystarczy sprawdzić definicję słowa "problem" ![]() (16 Maj 2017, Wto 23:43)EasyPeasy napisał(a): a "mam problem i szukam rozwiązania" jest równoznaczne z przebywaniem na tym forum, zadawaniem pytań, które ja zadaję, czytaniem książek, które tu są polecane i analizowanie siebie, czyli to o czym pisałeś, że jest złe. Przeczytaj jeszcze raz ostatni akapit mojego poprzedniego posta. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 17 Maj 2017 (16 Maj 2017, Wto 23:53)Divine napisał(a): Skoro coś Ci przeszkadza w taki czy inny sposób to znaczy, że masz problem. Tyle to potrafię stwierdzić zarówno ja, jak też ktokolwiek inny. Wystarczy sprawdzić definicję słowa "problem" Chyba oboje dobrze wiemy, że nie chodzi tu o to czy coś mi przeszkadza czy nie i o taką definicję problemu, a o to czy jestem "nieśmiały" czy nie czy mam jakąś "fobię społeczną/osobowość unikającą" czy nie, bo z taką definicją problemu, to wynikałoby, że to o czym pisałeś, że ludzie czytają różne rzeczy i odnajduje w sobie kolejne fobie/lęki, i tak to by wyglądałoby gdybym pisał o problemie, w sensie którym podałeś "jeśli coś mi przeszkadza to mam problem", ale nie w tym sensie to napisałem, a w tym czy mam fobię społeczną/osobowość unikającą/nieśmiałość czy nie, że ja tego nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, chyba, że ty potrafisz ... ![]() A co do drugiego "mam problem i szukam rozwiązania", w takim razie nikt nie musi szukać już rozwiązania, bo niby tym rozwiązaniem jest terapia, która nie mam pojęcia jak wygląda i jakiemu odsetkowi osób pomaga. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Divine - 17 Maj 2017 Pozostanę jednak przy własnym rozumieniu słowa "problem" ![]() (17 Maj 2017, Śro 0:00)EasyPeasy napisał(a): A co do drugiego "mam problem i szukam rozwiązania", w takim razie nikt nie musi szukać już rozwiązania, bo niby tym rozwiązaniem jest terapia, która nie mam pojęcia jak wygląda i jakiemu odsetkowi osób pomaga. A tego fragmentu zupełnie nie rozumiem. Równie dobrze można by napisać, że nie trzeba szukać kuracji dla choroby, bo kuracją tą są leki oraz operacja ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 17 Maj 2017 (17 Maj 2017, Śro 0:28)Divine napisał(a): Pozostanę jednak przy własnym rozumieniu słowa "problem" Piszesz jedno zaś drugie, to skoro tak to co z tym? -> "Poza tym nadmierna introspekcja prowadzi do tego, co ostatnio wkurzyło mnie w innym wątku - doszukiwanie się w sobie coraz to nowych fobii, problemów, zaburzeń osobowości, manii ( undefined ) i nie wiadomo czego tam jeszcze. Czy nie szkoda życia na takie rozmyślania nad sobą i szukanie n-tego zaburzenia?" przecież ktoś mógł paść ofiarą sugestii i błędnie podłączyć siebie pod daną fobię/cechę charakteru, co w takim razie z hipochondrykami? I przecież taki psycholog/psychiatra może bez problemu stwierdzić sobie, że jesteśmy tacy i owacy, tylko po to żebyśmy przychodzili do niego na terapię i dawali mu pieniądzę, w skrócie może wymyślić nam coś, żebyśmy korzystali z jego usług. Czyż nie?? (17 Maj 2017, Śro 0:28)Divine napisał(a): A tego fragmentu zupełnie nie rozumiem. Równie dobrze można by napisać, że nie trzeba szukać kuracji dla choroby, bo kuracją tą są leki oraz operacja ![]() A co tu jest do rozumienia, napisałeś, żebym przeczytał ostatni akapit, ostatni akapit to: "Inaczej wygląda to jednak w przypadku terapii. Jeżeli taka autoanaliza ma służyć wykrywaniu a nastepnie zmianie negatywnych schematów myślowych to jestem jak najbardziej za. Ogólnie moim zdaniem naszą postawą nie powinno być "mam problem, ale ja jestem beznadziejny", "mam problem, poszukam kolejnego" albo "mam problem, ale udaję że go nie ma" (patrz dalsza część Twojego posta), ale raczej "mam problem i szukam rozwiązania"." Więc jednoznacznie stwierdzasz, że "szukanie rozwiązania" polega na udaniu się na terapię ( bo jak sam wcześniej stwierdziłeś na własną rękę nie warto), więc napisałem Tobie, że skoro tak to: "A co do drugiego "mam problem i szukam rozwiązania", w takim razie nikt nie musi szukać już rozwiązania, bo niby tym rozwiązaniem jest terapia, która nie mam pojęcia jak wygląda i jakiemu odsetkowi osób pomaga." I w jakim stopniu pomogła Tobie terapia? Potrafisz iść do obcych osób i rozmawiać z nimi jak ekstrawertyk? Szybko się aklimatyzujesz? Nie masz problemu z płcią przeciwną? Z rozmową (długą) z kimkolwiek? RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - mak - 17 Maj 2017 DIVINE PISZE: (przepraszam ale nie nauczyłam się jeszcze cytować): Inaczej wygląda to jednak w przypadku terapii. Jeżeli taka autoanaliza ma służyć wykrywaniu a nastepnie zmianie negatywnych schematów myślowych to jestem jak najbardziej za. Ogólnie moim zdaniem naszą postawą nie powinno być "mam problem, ale ja jestem beznadziejny", "mam problem, poszukam kolejnego" albo "mam problem, ale udaję że go nie ma" (patrz dalsza część Twojego posta), ale raczej "mam problem i szukam rozwiązania". [/quote] Ja właśnie jestem w trakcie takiej pogłębionej analizy siebie samej, która ma mi pomóc w zmianie takich negatywnych schematów myślowych o sobie i innych. Chciałam, żeby pomógł mi psycholog lub psychiatra i pewnie tak się stanie, ale widzę że jest to jednak dużo pracy najpierw z samym sobą. Dla mnie powiedzenie "bądź sobą" dla mnie samej nigdy nie miało sensu z 2 względów: 1) nigdy nie wiedziałam kim naprawdę jestem i czego chcę (lubię to co inni, to wtedy może inni też mnie polubią) 2) a jeśli nawet w pewnych momentach wiedziałam (z wiekiem samo przychodzi) to bardziej patrzyłam na to czy innym będzie się to podobać czy nie niż na siebie. Zawsze najbardziej mnie zastanawiało co inni o mnie myślą, nie zwracając uwagi na to co JA o sobie myślę, a najczęściej oczywiście myślałam o sobie ŹLE. Z czasem zaczęły jeszcze dochodzić depresyjne myśli w stylu: nie mam już potrzeby i motywacji, żeby się dowiadywać kim jestem, nic mi się nie chce, jaki to ma sens, i tak wszyscy umrzemy. I mała dygresja: dla mnie myślenie o sobie nie oznacza patrzenie tylko na czubek własnego nosa ale: 1) przyjrzenie się samemu sobie, 2) zauważenia dobrego w sobie i pokochania tego, 3) zauważenie złego w przeszłości oraz wybaczenie tego sobie i innym (przeszłości nie można zmienić) 4) i skupienie się na poprawieniu tego na czym najbardziej mi zależy i co jest możliwe do poprawienia Jak w "The Oddyssey" Florence & the Machine: "Love yourself, forgive yourself. You can't love and forgive other people, when you first of all don't love and forgive yourself". Czyli dopiero w momencie gdy pokocham siebie i sobie wybaczę (oczywiście pomijając fobię, bo jej nie kochamy ![]() I dygresja od dygresji: dla mnie wstydzenie się samej siebie, było przyczyną rozwinięcia się fobii. Nie wiem jednak kiedy i dlaczego zaczęłam się siebie wstydzić. Ale to już temat do zupełnie innego wątku. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - masterblaster - 17 Maj 2017 "Bądź sobą" to mz. inaczej "rób co chcesz i jak chcesz, zmieniaj się albo nie zmieniaj" - coś jakby 'bezwarunkowa' akceptacja. Ale mam ważenie, że mówiąc coś takiego ludzie mają raczej na myśli: "bądź taki jak ja" RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 17 Maj 2017 (17 Maj 2017, Śro 9:42)mak napisał(a): Zobaczcie, że wielu ludzi tak ma, że jak przestanie być samolubem i patrzeć tylko na siebie (na przykład pomagając innym, angażując się coś), wtedy gdy paradoksalnie nie myślą o sobie, to wtedy pokazują siebie prawdziwego i zaczynają zapominać o tym, że się wstydzą samego siebie. Nie sądzę, żeby walka ze swoimi problemami, szukanie rozwiązania było samolubstwem, za nas nikt naszych problemów nie rozwiąże. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Divine - 17 Maj 2017 (17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a):(17 Maj 2017, Śro 0:28)Divine napisał(a): Pozostanę jednak przy własnym rozumieniu słowa "problem" A gdzie tu niby jest sprzecznosc? Skoro Ty koniecznie chcesz wiedziec czy jestes niesmialy, czy moze masz FS/OU (czyli "problem" wedlug Twojej terminologii), czy tez nie masz nic to proponuje Ci wizyte tam, gdzie moga to stwierdzic, jako ze sam nie jestem w stanie ocenic na podstawie Twoich postow (chyba pytales mnie o to wczesniej ![]() (17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a): przecież ktoś mógł paść ofiarą sugestii i błędnie podłączyć siebie pod daną fobię/cechę charakteru, co w takim razie z hipochondrykami? A o czym ja tu caly czas w kolko nawijam? Chocby tutaj "Poza tym nadmierna introspekcja prowadzi do tego, co ostatnio wkurzyło mnie w innym wątku - doszukiwanie się w sobie coraz to nowych fobii, problemów, zaburzeń osobowości, manii ( undefined ) i nie wiadomo czego tam jeszcze. Czy nie szkoda życia na takie rozmyślania nad sobą i szukanie n-tego zaburzenia?"? Wlasnie o psychologicznych hipochondrykach, ktorzy nierzadko na sile wyszukuja sobie kolejne problemy psychiczne, choc trudno powiedziec, czy te problemy istnieja naprawde. Jezeli jednak chodzi o zaburzenia lekowe jak np. FS to rzeczywiscie mozna generalnie uznac, ze "jesteśmy na tyle zdrowi, na ile się czujemy". Trudno wszak sobie wyobrazic, ze ktos wmawia sobie nadmierny lek spoleczny, skoro w danej sytuacji socjalnej rzeczywiscie go odczuwa. (17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a): A co tu jest do rozumienia, napisałeś, żebym przeczytał ostatni akapit, ostatni akapit to: "Inaczej wygląda to jednak w przypadku terapii. Jeżeli taka autoanaliza ma służyć wykrywaniu a nastepnie zmianie negatywnych schematów myślowych to jestem jak najbardziej za. Ogólnie moim zdaniem naszą postawą nie powinno być "mam problem, ale ja jestem beznadziejny", "mam problem, poszukam kolejnego" albo "mam problem, ale udaję że go nie ma" (patrz dalsza część Twojego posta), ale raczej "mam problem i szukam rozwiązania"." Więc jednoznacznie stwierdzasz, że "szukanie rozwiązania" polega na udaniu się na terapię ( bo jak sam wcześniej stwierdziłeś na własną rękę nie warto), więc napisałem Tobie, że skoro tak to: "A co do drugiego "mam problem i szukam rozwiązania", w takim razie nikt nie musi szukać już rozwiązania, bo niby tym rozwiązaniem jest terapia, która nie mam pojęcia jak wygląda i jakiemu odsetkowi osób pomaga." A gdzie ja napisalem, ze na wlasna reke nie warto? Cos mi sie wydaje ze nigdzie : ![]() ![]() ![]() Co ciekawe terapia Richardsa, ktora w moim przypadku jest jak najbardziej skuteczna jest wlasnie autoterapia. Ja do zadnego psychologa nie chodze i poki co nie zamierzam : ![]() (17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a):I w jakim stopniu pomogła Tobie terapia? Potrafisz iść do obcych osób i rozmawiać z nimi jak ekstrawertyk? Szybko się aklimatyzujesz? Nie masz problemu z płcią przeciwną? Z rozmową (długą) z kimkolwiek? NIe jestem jeszcze w pelni kompetentny do odpowiedzi na te pytania, jako ze moja terapia (czy tam autoterapia ![]() ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 18 Maj 2017 (17 Maj 2017, Śro 18:04)Divine napisał(a):(17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a):(17 Maj 2017, Śro 0:28)Divine napisał(a): Pozostanę jednak przy własnym rozumieniu słowa "problem" Przecież niedawno sam pisałeś -> " Niemniej wydaje mi się, że na polu zaburzeń związanych z lękiem społecznym panuje zasada "jesteśmy na tyle zdrowi, na ile się czujemy". " : ![]() (17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a): przecież ktoś mógł paść ofiarą sugestii i błędnie podłączyć siebie pod daną fobię/cechę charakteru, co w takim razie z hipochondrykami? _______________________________________________________________________________________________________ " A o czym ja tu caly czas w kolko nawijam? Chocby tutaj "Poza tym nadmierna introspekcja prowadzi do tego, co ostatnio wkurzyło mnie w innym wątku - doszukiwanie się w sobie coraz to nowych fobii, problemów, zaburzeń osobowości, manii ( undefined ) i nie wiadomo czego tam jeszcze. Czy nie szkoda życia na takie rozmyślania nad sobą i szukanie n-tego zaburzenia?"? Wlasnie o psychologicznych hipochondrykach, ktorzy nierzadko na sile wyszukuja sobie kolejne problemy psychiczne, choc trudno powiedziec, czy te problemy istnieja naprawde. Jezeli jednak chodzi o zaburzenia lekowe jak np. FS to rzeczywiscie mozna generalnie uznac, ze "jesteśmy na tyle zdrowi, na ile się czujemy". Trudno wszak sobie wyobrazic, ze ktos wmawia sobie nadmierny lek spoleczny, skoro w danej sytuacji socjalnej rzeczywiscie go odczuwa. " Przecież autoterapia (przeprowadzana przez osobę niekompetną, czyli nas samych albo bardziej mi chodzi o to, że nie, że przez nas samych, ale, że nieumiejętnie może również do tego prowadzić) ![]() _______________________________________________________________________________________________________ (17 Maj 2017, Śro 18:04)Divine napisał(a):(17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a): A co tu jest do rozumienia, napisałeś, żebym przeczytał ostatni akapit, ostatni akapit to: "Inaczej wygląda to jednak w przypadku terapii. Jeżeli taka autoanaliza ma służyć wykrywaniu a nastepnie zmianie negatywnych schematów myślowych to jestem jak najbardziej za. Ogólnie moim zdaniem naszą postawą nie powinno być "mam problem, ale ja jestem beznadziejny", "mam problem, poszukam kolejnego" albo "mam problem, ale udaję że go nie ma" (patrz dalsza część Twojego posta), ale raczej "mam problem i szukam rozwiązania"." A gdzie ja napisalem, ze na wlasna reke nie warto? Cos mi sie wydaje ze nigdzie : ![]() ![]() ![]() Co ciekawe terapia Richardsa, ktora w moim przypadku jest jak najbardziej skuteczna jest wlasnie autoterapia. Ja do zadnego psychologa nie chodze i poki co nie zamierzam : ![]() Dlaczego nie zamierzasz? I czym jest ta terapia i na czym polega? Skąd bierzesz info o niej (jak ją przeprowadzać). _______________________________________________________________________________________________ (17 Maj 2017, Śro 18:04)Divine napisał(a):(17 Maj 2017, Śro 8:24)EasyPeasy napisał(a): I w jakim stopniu pomogła Tobie terapia? Potrafisz iść do obcych osób i rozmawiać z nimi jak ekstrawertyk? Szybko się aklimatyzujesz? Nie masz problemu z płcią przeciwną? Z rozmową (długą) z kimkolwiek? 3) Umiarkowane problemy, czyli jakie? I potrzeba więcej niż terapia, czyli czego konkretnie : ![]() Może zechciałbyś wypowiedzieć się w tym temacie : ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Divine - 18 Maj 2017 W punktach, bo nie chce mi sie cytowac ![]() 1) Istotnie napisalem "Niemniej wydaje mi się, że na polu zaburzeń związanych z lękiem społecznym panuje zasada "jesteśmy na tyle zdrowi, na ile się czujemy". Zwroc tu uwage na "zaburzeń związanych z lękiem społecznym". NIe wydaje mi sie, aby hipochondria do nich sie zaliczala. Odnosnie lipnych diagnoz ze strony psychologa to byl nawet taki przypadek na forum ![]() 2) Wydaje mi sie, ze jesli podazamy za wytycznymi w ramach danej autoterapii (zakladam ze autoterapia opiera sie na jakiejs ksiazce czy innego rodzaju ustalonym planie) to chyba nie ma czego sie obawiac, mimo ze jak slusznie stwierdziles nie jest sie tutaj osoba kompetentna. Wszak z drugiej strony wiemy, ze ksiazka czy inny program w oparciu o ktory pracujemy wyszla spod reki fachowca. 3) Sprawdz podpis admina tego forum - BlankAvatara. Tam sa stosowne linki. Sprawdz i sam ocen czy terapia Richardsa Ci sie podoba i czy Ci to pomaga. Nie kazdemu ona przypada do gustu, ale sprobowac mozna. 4) Musialbym napisac na ten temat elaborat, a obiecalem sobie swego czasu, ze nie bede juz poruszal takich tematow na tym forum. Nie dotrzymam jednak tej obietnicy ( ![]() ![]() 5) Na pewno wypowiem sie w temacie, ktory podlinkowales, ale moze w weekend. Niestety mam limitowany czas na pisanie tutaj ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 18 Maj 2017 (18 Maj 2017, Czw 17:05)Divine napisał(a): W punktach, bo nie chce mi sie cytowac Odpiszę później, bo zaraz jadę na siłownię. Ale na szybko odniosę się do 4 punktu, sprostujmy potrafisz podejść do dowolnej dziewczyny na tzw. mieście (galeria/kino/jak jest np. jakiś event Juwenalia/koncert/ulica) (gdziekolwiek) powiedzieć cześć, rozwinąć rozmowę i ją zainteresować, żeby spotkała się z Tobą kolejny raz czy bardziej potrafisz pogadać z jakimiś znajomymi przyjaciół/koleżankami ze szkoły (sory nie wiem ile masz lat)? Czyli w jakich związkach już byłeś (nie odpowiadaj jeśli pytanie zbyt prywatne), i trochę prawdy z tym "ciekawym życiem", ale z tego co obserwuję to nie jest ono niezbędne, niektórych "znajomych" życie polega na chlaniu w każdy weekend/czy tam spaleniu jointa/zapodania MDMA (extasy) lub coś w ten deseń, w tygodniu chodzą do pracy i w zasadzie to ich życie, więc ja takiego życia nie nazwałbym aż takim ciekawym, no chyba, że dla dziewczyn dostęp do THC/MDMA albo po prostu częste domówki są czymś przyciągającym. I ja powiedziałbym po moim ostatnim dłuższym kontakcie z dziewczyną (która zna mnie bardziej niż ktokolwiek inny, a znamy się (pisałem o tym) od 17 marca, że jednak kontakt z dziewczyną leczy/daje dużo rzeczy, byłem szczęśliwy naprawdę szczęśliwy, niczym się nie przejmowałem, problemy inne mnie nie interesowały, no chyba, że w moim przypadku, z uwagi na to, że mieszkam sam i mam mało kontaktu (i nie mam jednego rodzica, drugi jest, bo jest), aż tak to odczuwałem. Jak starasz się "rozciekawić" : ![]() ![]() ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - forac - 18 Maj 2017 (18 Maj 2017, Czw 17:05)Divine napisał(a): Moim zdaniem trzeba miec zycie, ktore nam sie podoba i do ktorego mozemy kogos zaprosic (nie uwazam ze milosc leczy z fobii i kasuje nasze problemy).a jeżeli nigdy nie uzyskasz satysfakcjonującego Cie życia ? ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 23 Maj 2017 (16 Maj 2017, Wto 23:53)Divine napisał(a): ... co się z Tobą porobiło? : ![]() ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Divine - 25 Maj 2017 Hej EasyPeasy, Obiecuję, że odpiszę w sobotę. Wcale nie zapomniałem o Twoich tematach. Po prostu ostatnio byłem tak zabiegany, że jedyne co mogłem tutaj robić to zerkać na nowe posty. Odpowiedzi na Twoje tematy wymagają głębszj refleksji, dlatego nie chciałem pisać ich na szybko ![]() ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 25 Maj 2017 (25 Maj 2017, Czw 21:05)Divine napisał(a): Hej EasyPeasy, Wybaczam ( to znaczy to żart, oczywiście rozumiem, że masz swoje życie i możesz być zabiegany i napiszesz kiedy zechcesz ![]() ![]() RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Chorong - 30 Maj 2017 Bycie sobą przy nieśmiałości.... Dla mnie to rozbija się o to do jekiego stopnia jesteśmy nieśmiali, jeśli jest to lekkie to powiedzenie to nie traci na znaczeniu. Bo taka znikoma nieśmiałośc nie będzie maskować naszych dobrych cech. Natomiast gorzej tutaj jak bycie nieśmiałym przykrywa wszystko co mamy do zaoferowania światu. Wtedy już tak różowo nie jest. Będąc w grupie oosba nieśmiałą musi często grać kogoś kimś nie jest, lub zmienić siebie na tyle aby pokazać tą swoją prawdziwą twarz bez wstydu i obaw. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 30 Maj 2017 (30 Maj 2017, Wto 12:47)Chorong napisał(a): Bycie sobą przy nieśmiałości.... Sugerujesz, że nieśmiałość to nie cecha charakteru, a choroba, defekt? RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Chorong - 30 Maj 2017 Nie, nieśmiałość to nie choroba, to problem który powoduje kolejne problemy. Da się go przezwyciężyć ale do tego tzreba dużo nakładów pracy nad sobą RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 30 Maj 2017 (30 Maj 2017, Wto 17:16)Chorong napisał(a): Nie, nieśmiałość to nie choroba, to problem który powoduje kolejne problemy. Da się go przezwyciężyć ale do tego tzreba dużo nakładów pracy nad sobą Choroba to też problem ... Poza tym poza własnymi nakładami trzeba, nakładów otoczenia, w którym się poruszamy (pozwolenia na zmianę/wsparcia). RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Chorong - 30 Maj 2017 pozwolenia na zmiane? Nie rozumiem, jeśli chce się zmienić, walczyć z nieśmiałością to wystarczy moje wewnętrzne przekonanie, nie potzrebuje pozwolenia od osób trzecich. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 30 Maj 2017 (30 Maj 2017, Wto 17:50)Chorong napisał(a): pozwolenia na zmiane? Nie rozumiem, jeśli chce się zmienić, walczyć z nieśmiałością to wystarczy moje wewnętrzne przekonanie, nie potzrebuje pozwolenia od osób trzecich. i nigdy nie zrozumiesz dopóki nie przeczytasz całego tematu i nie pomyślisz, że jeśli inne osoby mają zakorzenione w sobie, że jesteś osobą nieśmiałą i niezbyt za Tobą przepadają wśród tego towarzystwa pozostaniesz nieśmiały na zawsze, a co najwyżej będziesz mógł sobie monologi prowadzić RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - Chorong - 30 Maj 2017 Nie potrzebuje czytać całego tematu by wyrazić swoje zdanie na dany temat. Nie mam na to czasu. Sam walcze z nieśmiałoscią od lat, znam kilka osób ktore też mają z tym problem i nigdy nie spotkałem się opinią ze do walkie z tym, zmian w sobie potrzeba pozwolenia srodowiska. Jeśli tak jest dla niektórych, to sorry, ale to są chore relacje i zależność od drugiej osoby. I to w pierwszej kolejności trzeba zmienić RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - nika32 - 31 Maj 2017 Nie uważam, że należy "być sobą", bo jeśli ma się zaburzenia psychiczne, zaburzenia osobowości to trzeba się leczyć czyli starać się zmienić. RE: "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... - EasyPeasy - 27 Cze 2017 (30 Maj 2017, Wto 18:03)Chorong napisał(a): Nie potrzebuje czytać całego tematu by wyrazić swoje zdanie na dany temat. Nie mam na to czasu. Nie zrozumienie tematu, chodzi o to, że możesz chcieć, a i tak się tego nie dokona, jeśli będziesz w środowisku nie lubiącym Cię, za to, że byłeś nieśmiały i przy Twojej zmianie coraz bardziej będą Cię nieakceptowali ... i w ich towarzystwie nadal będziesz małomówny, bo nie pozwolą Tobie zabierać głosu itp. tyle w temacie |