![]() |
Niska inteligencja emocjonalna? Egotyzm? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Nieśmiałość, Fobia społeczna (https://www.phobiasocialis.pl/forum-11.html) +--- Wątek: Niska inteligencja emocjonalna? Egotyzm? (/thread-374.html) Strony:
1
2
|
Re: Niska inteligencja emocjonalna? Egotyzm? - Smoklej - 09 Lut 2008 Billy the Mountain napisał(a):Mam obsesję na punkcie tego, jak mnie ludzie oceniają. Często mnie to paraliżuje i działa mocno cenzurując moje wypowiedzi (mówię głównie o internecie, bo poza nim jest mało okazji).Myślę, że spora ilość osób z obecnych na tym forum ma podobne... objawy. Jedni w większym, a inni w mniejszym nasileniu. Ja wypróbowuję ostatnio taki sposób. Staję przed lustrem i mówię do siebie: "Ale ty masz wstrętną mordę!". A potem sobie odpowiadam z uśmiechem: "Eee, wcale tak nie myślisz. Gdybym miał wstrętną mordę, to byś tak na mnie nie patrzył" ![]() ![]() ![]() Billy the Mountain napisał(a):Z drugiej strony mam ogromną potrzebę bycia zauważonym.No cóż mogę powiedzieć. Zauważyłem Ciebie ![]() ![]() Billy the Mountain napisał(a):Staram się o to na przeróżne sposoby, ale zawsze obawiam się negatywnych ocen. Przeraża mnie też sytuacja, kiedy próbuję zwrócić na siebie uwagę, a nikt nie daje po sobie znać, że mnie zauważa. Z trzeciej strony obawiam się, że przesadzę i wywołam odwrotny skutek do zamierzonego, tzn. będąc nachalnym zrażę do siebie ludzi. Mieszanka tych wszystkich stanów męczy mnie chyba od zawsze, ale ostatnio przybrała mocno na sile (chyba w związku z nawrotem mojej depresji).Wiesz co. Ja, odkąd pamiętam, miałem problemy z komplementami. Z przyjmowaniem i rozdawaniem ![]() ![]() ![]() ![]() A z kolejnej strony dodam, że ostatnio często mam wrażenie, że piszę nie na temat. Odjeżdżam. O, przy okazji. W poniedziałek odjeżdżam. A właściwie wyjeżdżam ![]() Billy the Mountain napisał(a):Męczy mnie to okrutnie i obawiam się, że jeżeli wkrótce nie zmienię sposobu myślenia, to będę musiał stąd uciekać, bo inaczej zwariuję do reszty.Taa, miałem podobne stany. Nawet raz myślałem, że jestem bliski przekroczenia granicy obłędu. Musiałem trochę wyhamować na jakiś czas. Oczywiście nie za bardzo. Trzeba znaleźć swój rytm. Cykl i amplitudę. I odfiltrować niepotrzebne zakłócenia. - Oł maj gad. Nie komentuję wszystkiego, bo się okaże, że jesteś moim bratem bliźniakiem jeszcze ![]() ![]() ![]() ![]() A dodatkowo, to ja nie lubię czytać. Także jeśli tego co napisałem nie przeczytacie, to wiedzcie, że Was rozumiem i jestem z Wami ![]() - Uwaga! Nie będę się nikomu tłumaczył z tego, co tu powyżej napisałem. Ha! Jeszcze czego. Fa... Mydło takie było ![]() Re: Niska inteligencja emocjonalna? Egotyzm? - stap!inesekend - 10 Wrz 2009 No cóż, ja się trochę nauczyłem, ale mam wrażenie, że bardziej idzie to z głowy niż z serca. Ale może dlatego mam problemy... no przede wszystkim z okazywaniem uczuć, bo jak się wgłębić, to tam się kłębi jak cholera. Czasem to mam ochotę jednocześnie krzyczeć (a krzyczeć niezbyt umiem, podziwiam te wszystkie nastolatki na koncertach), sklinać, być aniołem dobroci i bardzo bezpośrednio flirtować. Serio. Re: Niska inteligencja emocjonalna? Egotyzm? - tomjak - 10 Sty 2010 Psychiatra mnie pytała czy ja czasem płaczę. Ja nigdy nie płaczę i nigdy też nie śmieję się. Taki jakiś człowiek oziębły emocjonalnie. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio śmiałem się albo płakałem. Re: Niska inteligencja emocjonalna? Egotyzm? - Umbrella - 10 Sty 2010 Billy the Mountain napisał(a):Mam obsesję na punkcie tego, jak mnie ludzie oceniają. Często mnie to paraliżuje i działa mocno cenzurując moje wypowiedzi (mówię głównie o internecie, bo poza nim jest mało okazji). Z drugiej strony mam ogromną potrzebę bycia zauważonym. Staram się o to na przeróżne sposoby, ale zawsze obawiam się negatywnych ocen. Przeraża mnie też sytuacja, kiedy próbuję zwrócić na siebie uwagę, a nikt nie daje po sobie znać, że mnie zauważa. Z trzeciej strony obawiam się, że przesadzę i wywołam odwrotny skutek do zamierzonego, tzn. będąc nachalnym zrażę do siebie ludzi. Mieszanka tych wszystkich stanów męczy mnie chyba od zawsze, ale ostatnio przybrała mocno na sile (chyba w związku z nawrotem mojej depresji). Mam dokładnie tak samo, nie lubie być oceniana, wręcz mnie to przeraża, ale jednocześnie ogromnie pragnę być zauważona, doceniona i ciągle wydaje mi się że gdybym nagle zniknęła to ludzie nawet by tego nie zauważyli... |