![]() |
Spotkania. - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Spotkania. (/thread-61.html) |
Re: Spotkania. - struś - 12 Wrz 2007 nieskończoność napisał(a):oj postaraj się i przypomnij sobieJa mogę opisać swoją (naszą) historię. Otóż jakieś 3 lata temu po raz pierwszy trafiłam do psychiatry z tą moją depresją, a po jakimś czasie zalożyłam bloga o tym jak się lecze, swoich schizach itd ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Spotkania. - Lebowski - 12 Wrz 2007 Normanie M jak Miłość.. ![]() Re: Spotkania. - nieskończoność - 12 Wrz 2007 dziękuję Strusiu za tą historię ![]() OK Michał, poczekamy, będziemy cierpliwi ![]() Re: Spotkania. - LEON - 12 Wrz 2007 Cytat:OK Michał, poczekamy, będziemy cierpliwi Co Wy tak tego chłopaka napastujecie. ![]() Nieskończoność niech może zacznie się uzewnętrzniać, chętnie posłucham ![]() Re: Spotkania. - struś - 12 Wrz 2007 Lebowski napisał(a):Normanie M jak Miłość..Hehe, a no ![]() Re: Spotkania. - UpsyDaisy - 12 Wrz 2007 Ja nie byłam na radnce hmmm .... 14 miesięcy ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Spotkania. - Michał - 12 Wrz 2007 Oj, trzeba to zmienić. Bym się policytował, ale mi się coś przypomniało. Ale jeśli chodzi o to, jak długo jestem sam bez miłości, to uplasowałbym się gdzieś za środkiem stawki w kierunku jej początku (nie wiem jak bardzo "z początku"), może zrobimy taki wątek? Ile to już lat?... ale samotności. ![]() Re: Spotkania. - UpsyDaisy - 12 Wrz 2007 Lat samotności? Uuuu... to u mnie będzie jakieś 21 lat ![]() Nigdy nie miałam tego co trzeba. Nigdy nie czułam miłości. Nawet od rodziców. Tzn. rodziców mam dobrych i napewno mnie kochają, ale do 18 roku życia byłam przekonana, że jest inaczej. Jakoś nie umieli mi tego okazać. A związek miałam tylko jeden, a miłość w nim była fałszywa ![]() Już nawet nie mam nadzieji na prawdziwą miłość... Więc na randki przestałam chodzić... Re: Spotkania. - Michał - 12 Wrz 2007 Mi się nie chce dokładnie przypominać, ile lat? Ale będzie coś ok. 4, 5 lat. Jak dla mnie dużo za dużo. Re: Spotkania. - nieskończoność - 12 Wrz 2007 [quote="LEON"][quote] Co Wy tak tego chłopaka napastujecie. ![]() Nieskończoność niech może zacznie się uzewnętrzniać, chętnie posłucham ![]() czy to jest napastowanie?? nie wydaje mi się Leonie ![]() a co do mojego uzewnętrzniania, to chyba nie masz na co narzekać drogi Leonie, niewiele osób wie o mnie tyle co Ty ![]() Re: Spotkania. - Michał - 13 Wrz 2007 A! Własnie! Miałem się do tego ustosunkować. Nawet jeśli to było napastowanie, to było bardzo miłe (że ktoś chce poświęcić mi uwagę ![]() ![]() Nieskończoność, Tobie dedykuję opowieść o moim śnie. ![]() Re: Spotkania. - cynamonowa - 13 Wrz 2007 Michał napisał(a):Dlatego polecam się, zwłaszcza płci pięknej, jako przedmiot maltretacji (ale tylko tej miłej Jak miło. ![]() Michał napisał(a):Opowiem, bardzo chęnie, ale będzie mi do tego potrzebny nastrój. A może być lekko przyćmione światło, ogień w kominku i grzane winko (półwytrawne) z cynamonem ![]() Re: Spotkania. - Michał - 13 Wrz 2007 O ja nie mogę, już się rozmarzyłem. [Obrazek: buja_w_oblokach.gif] Bez światła poproszę, sam ogień w kominku i reszta. Ale liczę na towarzystwo. [Obrazek: jezyk1.gif] P.S. Ale Pani Goździkowej to podziękuję. [Obrazek: jezyk1.gif] Re: Spotkania. - WolfGhost - 01 Paź 2007 Ja tam pierwsza poważną miłość poznałem przez internet (polchat). Wieć jakoś poszło z górki. Po 3 latach sie popsuło ![]() ![]() Re: Spotkania. - logi - 01 Paź 2007 U mnie to wygladalo tak. Poznawalem panny na czatach i z niektorymi sie spotykalem jesli same chcialy i sie nie baly. Na poczatku stres przed spotkaniem, ale w trakcie randki juz mijal. kombinowalem tylko zeby bylo o czym rozmawiac. O dziwo nie bylo zle. Jedna taka ladna dziewczyna nawet byla mna zainteresowana, ale wtedy pojawila sie ONA - moja juz aktualnie ex. Wyczulem, ze jest zazdrosna o ta panne, po jakims miesiacu gadania na gg. Po 3 miesiacach sie spotkalismy i jakos dalej poszlo. No, ale pozniej stwierdzila, ze jestem dziki i ze mnie juz nie kocha (to bylo po klutni). Tak mi to powiedziala. Rozpaczalem, plakalem, nawet przy niej, czego teraz zaluje bo powinienem byl ja olac. Ogolnie mam stracha przed kontaktami z nowymi ludzmi, szcegolnie z kobietami, ale w trakcie juz mi to mija. Na dokladke nie jestem taki niesmialy jakby sie moglo wydawac jesli chodzi o kontakty intymne. Tutaj jestem normalnym facetem - sam sie sobie dziwie jak to mozliwe. Ogolnie przez net poznalem osobiscie 4 dziewczyny. Z jedna zerwalem kontakt po miesiacu na rzecz mojej ex, z ex zerwalem kontakt po rozstaniu. Natomiast z jedna utrzymuje caly czas, ale teraz wyjechala do Anglii i wraca w styczniu, a z ostatnia to mam taki kontakt z przerwami bo ona jakas niezdecydowana jest. Raz mowi zebym przyjechal, pozniej mnie wystawia do wiatru, pozniej przeprasza i znowu to samo. Dziwna troche wiec trzymam ja na dystans. A teraz jestem sam od 10 miesiecy i strasznie mnie to dreczy bo cale zycie mam pod gorke. Re: Spotkania. - Smoklej - 10 Lis 2007 Eh, a ja chciałbym spotkać dziewczynę, która nie miała jeszcze żadnych doświadczeń. Powoli ją odkrywać, poczuć się w końcu jak zdobywca. Miałem dziewczyny. Ale, no właśnie. Byłem nieobecny. Wszystko było takie mechaniczne (dziewczyny były prawdziwe ![]() Bo musi być kurcze kontakt, jakaś więź, bliskość, szczerość, inaczej to jest takie puste. A teraz. Teraz wierzę już tylko w cuda. Ale cuda się zdarzają. Podobno koło osiemdziesiątki. Umówiłem się na randkę z samym sobą, ale nie poszedłem. Głupota Re: Spotkania. - magik - 10 Lis 2007 21 lat na karku i nigdy nie miałem dziewczyny. Brzydki nie jestem bo kiedyś chcieli mnie wziść na mistera klasy ![]() Re: Spotkania. - Gość - 10 Lis 2007 Ja chodzę na randki z piwem 8) Nikt inny mnie nie chce, to nawet lepiej, bo ja prócz fobii mam chyba Borderline... Szczególnie trudno jest mi utrzymywać z kimś bliższą znajomość, bo ciągle sobie wymyślam jakieś głupoty, iż "ta osoba" tylko udaje, że mnie lubi, że chce mnie wykorzystać, itp. ![]() ![]() Re: Spotkania. - Sugar - 10 Lis 2007 Smoklej napisał(a):Umówiłem się na randkę z samym sobą, ale nie poszedłem. Głupota To nie jest głupota. należy dbac o siebie. i kochac siebie. a tak pozatym to mógłbyś się zahaczyc gdzieś w psychiatryku, może co? 8) ![]() Re: Spotkania. - Smoklej - 10 Lis 2007 Cytat:a tak pozatym to mógłbyś się zahaczyc gdzieś w psychiatryku, może co? He, he, coś w tym jest. Re: Spotkania. - Lacrimamosa - 17 Lis 2007 A ja poznałam swojego narzeczonego na randce w ciemno. Wprost niesamowite. Ale facet wyglądał tak nieszczęśliwie(miał depresje),że od razu cała fobia mi przeszła. Tak poza tym, faceci mnie onieśmielają do tego stopnia,że unikam kontaktów z nimi- bezpośrednich. To wydaje mi się wypływa z tego,że kiedyś byłam bardzo samotna i okropnie mi zależało na tym, żeby zwrócić na siebie uwagę płci pzreciwnej. A pzrecież to się wiąże ze strachem przed oceną, odrzuceniem, upokorzeniem...No i dlatego teraz rozmowa , szczególnie z atrakcyjnym gościem sprawia mi katusze. Re: Spotkania. - Michał - 17 Lis 2007 He, he. Skąd ja to znam? [Obrazek: hmmm.gif] Re: Spotkania. - Użytkownik 219 - 17 Lis 2007 ... Re: Spotkania. - Emperor - 18 Lis 2007 Lightbulb, prawdopodobieństwo SPOTKANIA fobiczki jest bliskie zeru, z wiadomych powodów ![]() A nawet jeśli uda się spotkać taką osobę, to przecież zostaje problem zagadania i utrzymania w miarę spójnej rozmowy. No i jeszcze taka osoba musi się podobać fizycznie i charakterowo. Jednym, a właściwie dwoma słowami: Mission Impossible! ![]() Re: Spotkania. - Użytkownik 219 - 18 Lis 2007 No niestety, Emperor, niestety. Chyba należy przestać trwać w złudzeniach i spojrzeć bardziej realnie na życie (a przynajmniej próbować, tylko jak to zrobić ![]() |