![]() |
Z płcią przeciwną - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Z płcią przeciwną (/thread-40.html) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
|
Re: Z płcią przeciwną - Rumbajło - 01 Sty 2009 Twój post wywołał u mnie niezdrową reakcję. Zdarza się to czasem pomimo codziennych modlitw. leżenia krzyżem i biczowania. Dzisiaj dodatkowo za karę przeczytam ostatnie dziesięć encyklik papieża i chyba zacznę jeszcze raz czytać Biblię od początku. Zdecydowanie powinienem też się wyspowiadać, ale zaczyna brakować kościołów w okolicy, w których jeszcze o mnie nie słyszeli. ![]() Re: Z płcią przeciwną - Wafel - 01 Sty 2009 (...) Re: Z płcią przeciwną - vivi - 01 Sty 2009 Dokładnie. Podpisuję się obiema rękami pod wypowiedzią Wafla ![]() Re: Z płcią przeciwną - lochfyne - 01 Sty 2009 kate napisał(a):rumbajło napisał(a):nie rozumeim zabardzo Twojej wypowiedzi- mozesz jasniej?kate napisał(a):przewaznie jak sie spotykam to na zasadzie cos sie moze kroic Ja adwokatem kolegi nie jestem, ale chyba chodziło mu o to że kobietom jest "troszeczkę" łatwiej zawierać przyjaźnie czy też tworzyć związki. Bo inicjatywa rozpoczęcia znajomości czy dalszego jej kontynuowania leży w naszym kręgu kulturowym ZAZWYCZAJ po stronie faceta. Tak więc to facet musi wykonać ten pierwszy najtrudniejszy krok, a potem kolejne, przy czym to jednak kobieta o wszystkim decyduje ![]() Tak więc w przypadkach fobii społecznej płci pięknej jest "troszkę" łatwiej tworzyć związki. Gdyż nieśmiała kobieta może zostać poderwana, a nieśmiały fobik musi poderwać, co jest już trosze trudniejsze ![]() ![]() Nie chce broń Boże stwierdzić, że kobiety mają łatwiej i nie powinny mieć problemów. Bo na pewno mają, fobia społeczna to bardzo złożona przypadłość. Ale niewątpliwie facetowi jest "troszeczkę" trudniej ![]() Re: Z płcią przeciwną - kate - 01 Sty 2009 aaa ja juz rozumiem co on mial na mysli - dzieki za translacje ![]() anyway gadamy na gg a ja sie wlasnei czuje jak to Wafel napisal zagrozona- z jednym facetem jak sie spotykalam to musialam czasem lyknac jakis proszek-na uspokojenie przez co mialam mysli natretne ze sie ZMUSZAM do tego spotkania bo przeciez jestem lebisjka... i teraz znow jeszcze sie nie zaczelo a ja juz sie martwie bo bedzie dalej ze albo on zobaczy jaka ja brzydka i mnie odzrzuci albo ja bede musila dac mu kosza z powodu mojego stresa... czego tez nie lubie bo nie wiem jaki powod wtedy mu dac ![]() Re: Z płcią przeciwną - lochfyne - 01 Sty 2009 kate napisał(a):aaa ja juz rozumiem co on mial na mysli - dzieki za translacje Najgorzej jak oboje bedziecie miec stresa i nawzajem sobie dacie kosza z tego samego powodu, a nie porozmawiacie o swoich obawach, bo sie bedziecie wstydzi ![]() Re: Z płcią przeciwną - kate - 02 Sty 2009 no chyba nie sadzisz ze powiem facetowi ze mam nerwice i stresa z nim sie spotykac i ze nie wiem czy chce sie spotykac? ee wole by to umarlo smiercia jakas naturalna nie chcialabym mu sprawic przykrosci i powiedziec ze to nie moj typ ![]() Re: Z płcią przeciwną - lochfyne - 02 Sty 2009 W ten sposob na pewno nie, ale gdybyś my załóżmy siedzieli w domu, ja bym Cię wyciągał do pubu, albo na impreze do znajomych, a Ty byś mi powiedziała że nie masz ochoty, czasem masz wahania nastroju i nie masz ochoty nigdzie wychodzić, to po pierwsze wykazałbym zrozumienie... Po drugie "odwdzięczyłbym" sie taką samą szczerością i też pewnie wyznał coś podobnego. Nie ma ludzi idealnych. Nie widzę sensu wszsytkiego ukrywać. Kiedyś probowałem "grać" kogoś kim nie byłem i zawsze, prędzej czy później źle się to kończyło. Teraz żałuję że tylko czasem wykazywałem odrobinę szczerości... Wolalbym żeby coś się skończyło, lub nawet nie zaczęło przez prawdę niż przez klamstwo ktore prędzej czy poźniej i tak wyjdzie ![]() ![]() Re: Z płcią przeciwną - kate - 02 Sty 2009 Cytat:albo na impreze do znajomych, a Ty byś mi powiedziała że nie masz ochoty,ja to bym wolala szalec z nim w towarzystwie tam czuje sie rozprezona i nie anonimowa stres dopiero bylby sam na sam o to tu chodzi.. ![]() ja nie chce sie z nim dzielic zadna czastka mnie- w sensie bym miala mowic o nerwicy czy tym ze bralam leki nie jak wiem ze nie bedziemy ze soba- takie cos moglabym powiedziec po conamniej roku czasu jakbym wiedziala ze to cos powaznego a nie powiem mu co i jak a potem dowiedza sie o tym znajomi i wszyscy... o nie dziekuje Re: Z płcią przeciwną - Exodus - 02 Sty 2009 ... Re: Z płcią przeciwną - lochfyne - 02 Sty 2009 kate napisał(a):Cytat:albo na impreze do znajomych, a Ty byś mi powiedziała że nie masz ochoty,ja to bym wolala szalec z nim w towarzystwie tam czuje sie rozprezona i nie anonimowa stres dopiero bylby sam na sam o to tu chodzi.. Ano właśnie, jest dokładnie tak jak kolega Exodus napisał. Mogę się pod tym wszystkim podpisać. Jak to jest poważny związek i czujesz coś na prawdę do tej osoby, to naturalnym jest że masz do tej osoby zaufanie i możesz być szczera... Jak jesteś w niepoważnym związku to oczywiście lepiej nic nie mówić. Tylko z drugiej strony, nie rozumiem po co być w niepoważnym związku z kimś komu nie można zaufać i na dodatek z kimś w towarzystwie kogo źle się czujesz... ![]() No ale to już chyba Twoja, słodka, młodzieńcza tajemnica... Re: Z płcią przeciwną - Wafel - 02 Sty 2009 (...) Re: Z płcią przeciwną - magg. - 02 Sty 2009 ojooj, poczatki niby piekne ale dla nas najtrudniejsze. facet musi sie okazac wielka cierpliwoscia zeby cos z tego wyszlo konkretnego. dobrze ze ten koles trzyma sie z Twoimi znajomymi: skojarz.. nie bedziesz musiala poznawac jego jakichs tam ludzi... nie bedziesz musiala tak czesto bywac z nim sam na sam.. no i bedzie weselej ![]() a jak sie cos popsuje miedzy wami.. to tez nie jest koniec swiata. tez to przezywalam i jakis czas z nikim nie chcialam sie widziec ale teraz sie z niektorym nawet przyjaznie... Re: Z płcią przeciwną - vivi - 02 Sty 2009 A ja na przykład nie rozumiem, dlaczego wszyscy robią z fobii takie wielkie tabu. Dżiz, przecież to normalne - jedni mają arachnofobię, a inni socjofobię i co z tego? Jak dla mnie, to to jest wyłącznie kwestia ujęcia zestawu cech w pewne ramy. Nazewnictwa innymi słowy. Jeśli ktoś zna taką Kate dobrze (czyt. jej znajomi), to i tak wie, że dziewczyna ma problemy z różnymi socjologicznymi kwestiami. Czy nazwie to chorobliwą nieśmiałością, dziwactwem, samotnictwem czy fobią to już jest chyba obojętne. Ja tam wszystkich dookoła oświeciłam, jak już doszłam do wniosku, że to socjofobia ![]() Natomiast leki... kurde, każdy bierze jakieś leki. Jedni na problemy z lękiem, inni na trawienie, a jeszcze inni - bo mają cukrzycę. Nie mam pojęcia, skąd ten wstyd. A uświadamianie kogoś po ROKU, że się ma takie a takie problemy, to moim zdaniem pomyłka. Oznacza to rok półprawd i uników w najlepszym wypadku, a czystych kłamstw i hipokryzji w najgorszym. Poza tym to popieram chłopaków wypowiedzi. ![]() Re: Z płcią przeciwną - kate - 02 Sty 2009 lochfyne- narazie zadnego zwiazku nie ma- ja natomiast staram sie by go nie bylo ![]() przywklam do samotnosci mimo ze mi ciezko z nia... Cytat:"Jeśli ktoś zna taką Kate dobrze (czyt. jej znajomi), to i tak wie, że dziewczyna ma problemy z różnymi socjologicznymi kwestiami. Czy nazwie to chorobliwą nieśmiałością, dziwactwem, samotnictwem czy fobią to już jest chyba obojętne. " Ci znajomi nakorat nie znaja mnei tak dobrze by wiedziec o mnie cokolwiek- nie widzialam sie z nimi rok jakis... i to sa tylko znajomi od imprezy do innego spotkania takze nie wiedza ze mam nerwice ![]() chcialabym go poznac dobrze ale bez nastawiania sie jego na zwiazek od poprostu miec kolege nowego ,zaprzyjaznic sie a jak sie po drodze zaurocze nim to wtedy bede ew zainteresowan aja zwiazkiem co do brzydkosci- co facet moze wiedziec o moim wygladzie kiedy popil i widzilam mnie zaledwie pare godzin? mysle ze jak sie spotkamy to przyjrzy mi sie dokaldnie i sam steiwirdzi ze sa ladniejsze... najgorszy jest moj stres- nie chcialabym mu mowi co tym- dla niego to by bylo cos nienormlanego- ze mozna sie stresowac z kimss sam na sam powiedzialby pewnie przezciez to takie mile a ty masz stresa?... Re: Z płcią przeciwną - Wafel - 02 Sty 2009 (...) Re: Z płcią przeciwną - kate - 02 Sty 2009 hmm moze i tak a ja mam mysli ze to szkoda faceta niech sobie znajdze zdrowa ,ladniejsza itd takie mam poczucie wartosci Re: Z płcią przeciwną - Wafel - 02 Sty 2009 (...) Wproszenie... - koronka - 03 Sty 2009 Wybaczcie, że wpraszam się tak bez pardonu ![]() otóż niesamowicie zaciekawiła mnie historia z panią w czerwonym... i chciałam może opowiedzieć kilka sytuacji, które mi się przytrafiły... Ja generalnie rzecz biorąc nie miałam problemów z nawiązywaniem kontaktów, ale miałam problem z utrzymaniem "związku", dostosowaniem się do drugiej osoby... Pewnie wszystkie moje związki rozpadły się przeze mnie i przez lęk, że teraz już przez wszystkie lata będę musiała się podporządkowywać. A może trafiałam na nieodpowiednich mężczyzn... W obecnej chwili spotykam się z człowiekiem, który jest niesamowicie zaborczy... i szczerze mówiąc... w tej sytuacji czuję się okropnie... Najbardziej frustrujące jest to, że w tym związku (dla tego mężczyzny) spotkanie się z najlepszą przyjaciółką (bez jego obecności) jest czymś w rodzaju zdrady... coś przeokropnego.. ![]() zastanawiam się tylko, czy wycofać się w miarę szybko, kiedy człowiek od drugiego człowieka nie uzależnił się jeszcze... Czy podjąć kolejne próby walki aby podtrzymać tą znajomość? ![]() Re: Z płcią przeciwną - Prodigy - 03 Sty 2009 Skoro bardzo przeszkadza ci jego zaborczość to nad czym się zastanawiać . Z resztą nie sugeruj się moimi wypowiedziami bo ja się w zasadzie nie znam na tym. Re: Wproszenie... - lochfyne - 03 Sty 2009 koronka napisał(a):Wybaczcie, że wpraszam się tak bez pardonu A może po prostu powiedzieć prawde, co czujesz. Że przeszkadza Ci jego zaborczość i choć nie chcesz go urazić czujesz czasem potrzebę spotkania się ze znajomymi bez niego. Jeśli wytłumaczysz że na tych spotkaniach nie robisz nic zlego, ani też nie obgadujesz go czy coś w tym stylu to jeśli jest Ciebie wart na pewno zrozumie ![]() Re: Wproszenie... - koronka - 03 Sty 2009 "A może po prostu powiedzieć prawde, co czujesz. Że przeszkadza Ci jego zaborczość i choć nie chcesz go urazić czujesz czasem potrzebę spotkania się ze znajomymi bez niego. Jeśli wytłumaczysz że na tych spotkaniach nie robisz nic zlego, ani też nie obgadujesz go czy coś w tym stylu to jeśli jest Ciebie wart na pewno zrozumie ![]() Przeprowadzałam już kilka rozmów na ten temat... Dobrze jest przez kilka dni, później powtarza się ta sama sytuacja. Re: Z płcią przeciwną - vivi - 03 Sty 2009 Koronko, znam takie sytuacje. Uciekaj :\ On się nie zmieni, naprawdę - zresztą z tego co mówisz, to nawet nie stara się na stałe wprowadzić zmiany po rozmowach z Tobą. Facet absolutnie nie ma prawa zabraniać Ci widywać się samej z przyjaciółmi czy znajomymi. Nie jesteś jego własnością, jakimś... ubezwłasnowolnionym, głupim dziewczątkiem! Ani on nie ma prawa tak Cię traktować, ani Ty obowiązku takiego zachowania znosić. Niech spływa i żałuje, a Ty znajdź jakiegoś wartościowego człowieka, który Cię w pełni doceni i dla którego oczywiste będzie, że każdy potrzebuje odrobiny prywatności. Powodzenia ![]() Re: Z płcią przeciwną - Kasumi - 03 Sty 2009 vivi napisał(a):On się nie zmieni, naprawdęsi, potwierdzam, sama jestem zaborcza i wiem, że to nie jest coś co mija Re: Z płcią przeciwną - vivi - 03 Sty 2009 Kasumi, ale chyba nie aż tak zaborcza? ![]() Ja również jestem - na zasadzie, że chcę koniecznie czuć się najważniejsza (co pociąga za sobą różne takie zachowania z pogranicza zaborczości, zazdrości i pokrewnych). Ciężko to osiągnąć, ale da się. Niemniej jednak w życiu nie blokowałabym drugiej osobie spotkań z bliskimi - w żadnych warunkach o_O Gorzej, jeśli Koronka jest zakochana w nim. |