PhobiaSocialis.pl
Z płcią przeciwną - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html)
+--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html)
+---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html)
+---- Wątek: Z płcią przeciwną (/thread-40.html)



Re: Z płcią przeciwną - koronka - 03 Sty 2009

Dziękuję Wam bardzo... nie byłam pewna, czy moja decyzja jest dobra...
Dziś w końcu spotkam się sama z przyjaciółką :Stan - Uśmiecha się:

Wiem, że ciężko mi będzie teraz pozbyć się tego człowieka..będzie nachodził, dzwonił... Najtrudniejsze przede mną...


Re: Z płcią przeciwną - vivi - 03 Sty 2009

Trzymam kciuki, Koronko! Powodzenia w detoksie :Stan - Uśmiecha się:
No i miłego spotkania z przyjaciółką. Korzystaj, ile wlezie :Stan - Uśmiecha się:


Re: Z płcią przeciwną - Kasumi - 03 Sty 2009

vivi napisał(a):Kasumi, ale chyba nie aż tak zaborcza? :Kitty - Uśmiecha się cwaniacko:
Ja również jestem - na zasadzie, że chcę koniecznie czuć się najważniejsza (co pociąga za sobą różne takie zachowania z pogranicza zaborczości, zazdrości i pokrewnych). Ciężko to osiągnąć, ale da się. Niemniej jednak w życiu nie blokowałabym drugiej osobie spotkań z bliskimi - w żadnych warunkach o_O
Jestem zaborcza w pełnym tego słowa znaczeniu. Jak kogoś lubie to zaczyna mi odbijać i tak, najchętniej zakułabym tego kogoś w kajdany w lochach mojej piwnicy, żeby był tylko mój. xP "Mój. Albo niczyj." - Jak to powiedziała w pewnej książce jedna kobieta-potworek przegryzając ukochanemu szyję. 8)

A teraz poważnie. Miałam kiedyś przyjaciółkę (zaborczość tyczy się również przyjaźni, nie tylko miłości), która była jedyną osobą, którą mogę rzeczywiście tak nazwać i faktem jest to, że usłyszała ode mnie parę razy słowo "zdrajca" (dokładnie jak pisze koronka) i w ogóle miałam jej za złe, że np. za długo rozmawia z kimś innym niż ja. Dzisiaj jak na to patrze z perspektywy czasu (było to dosyc dawno) to nie ukrywam, że jest mi wstyd. Nie wiem jaka jestem teraz, od tamtej pory myślę, że się troche udoskonaliłam, ale nie mam pojecia na ile w takiej sytuacji jestem w stanie panować nad sobą a na ile nie, jakoś nie mam na kim tego przetestować. Jednak wiem na pewno, że tej cechy nie da się pozbyć, czuje wręcz fizycznie, że to stale we mnie siedzi. Kolejny argument, że nie nadaje sie do ludzi, możecie mnie zlinczować, pozwalam xP
Z drugiej strony jak bym była tylko słodka i miła to by mnie tu nie było, prawda? :[

p.s. vivi, fajna fotka w avku, taka dimoniczna :3


Re: Z płcią przeciwną - Luna - 03 Sty 2009

Ja też trzymam kciuki za Ciebie, Koronko :Stan - Uśmiecha się:

Cytat:Z drugiej strony jak bym była tylko słodka i miła to by mnie tu nie było, prawda? :[
Ja jestem miła (choć nie słodka) i jednak tu jestem :Husky - Podekscytowany:

Kasumi, nie miałam pojęcia, że jesteś tak niebezpieczna :Stan - Niezadowolony - W szoku:

Ech, nie znoszę i nie rozumiem ludzi zaborczych. Poczucie wolności to dla mnie jedno z najważniejszych ludzkich praw :Stan - Uśmiecha się:
Zabrzmiało to jak z jakiegoś manifestu troszkę :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: Z płcią przeciwną - Kasumi - 03 Sty 2009

Luna napisał(a):Ech, nie znoszę i nie rozumiem ludzi zaborczych. Poczucie wolności to dla mnie jedno z najważniejszych ludzkich praw :Stan - Uśmiecha się:
Zabrzmiało to jak z jakiegoś manifestu troszkę :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Też nie wiem czy to rozumiem, musiałabym się zastanowić. Po prostu taka cecha, z którą się rodzisz i już (a może wytwarza się ona poprzez wpływ otoczenia, kto wie, ja w każdym razie jestem taka od dziecka). To tak jak ludzie porywczy, też ich nie rozumiem, dla mnie "wybuchanie" w każdej sytuacji to głupota, ale oni tacy są i nic nie poradzą. Można to wszystko okiełznać ale nigdy wyrwać z korzeniami.

p.s.
Luna napisał(a):Kasumi, nie miałam pojęcia, że jesteś tak niebezpieczna :Stan - Niezadowolony - W szoku:
No coś ty, to tylko moja chora wyobraźnia xP


Re: Z płcią przeciwną - Nanami - 03 Sty 2009

:Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:.


Re: Z płcią przeciwną - vivi - 03 Sty 2009

Fajne z Was dziewczyny... Umiecie mówić o takich sprawach. Przyznać się do błędów. To naprawdę fantastyczne :Stan - Uśmiecha się:

W przypadku przyjaźni ja mam te zaborczościowe odchyły znacznie bardziej nasilone. Zdecydowanie. Kiedy z kimś jestem, to ta osoba ma pełne, naturalne prawo widywać się ze swoimi znajomymi, przyjaciółmi, rodziną itd. Dowolnie.
Z przyjaciółmi bywa różnie, ale za zdradę traktuję na przykład niezabranie mnie gdzieś (na zasadzie że wybrał/a inne towarzystwo, a mnie tam nie chce). Pewnie, że nie będę się pchać na spotkanie fanklubu haftującego kaszubskie wzorki, ale jeśli w grę wchodzi normalne wyjście/impreza w większym gronie, to jest mi po prostu przykro, jeśli mnie przyjaciel/ółka nie zabierze. Tak samo przykro mi jest, kiedy taka osoba w większym gronie za mało ze mną rozmawia albo nie zauważa moich nastrojów.
Matko, to brzmi strasznie :Stan - Niezadowolony - Martwi się:
Najgorzej to chyba jednak jest w sytuacji, kiedy przyjaciel/ółka poznaje kogoś nowego. Od razu zaczynam walkę o pozycję, czuję się zagrożona i w zasadzie z miejsca stwierdzam, że przegram. Na pewno mnie oleje, bo tamta osoba jest fajniejsza. To strasznie męczące - nigdy nie jestem pewna nikogo. Ech -_-

Ps. Dzięki, Kasumi :Stan - Uśmiecha się:


Re: Z płcią przeciwną - kate - 03 Sty 2009

napisalam mu smsa ,nie wczoraj jak sugerowal tylko dzis

i nie wiem ale czuje jakbym sie zmuszala do tego i do tego spotkania:Stan - Niezadowolony - Smuci się:


Re: Z płcią przeciwną - vivi - 03 Sty 2009

To się nie spotykaj, kobieto! :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: Nic na siłę :]


Re: Z płcią przeciwną - kate - 03 Sty 2009

to zostane sama:Stan - Niezadowolony - Smuci się:

ja wogole juz z zycia sie wycoguje
w szkole nawet na referet nie ide co przed klasa trzeba mowic...


Re: Z płcią przeciwną - Prodigy - 06 Sty 2009

Ja nie wyobrażam sobie żeby związku z osobą która nie ma fobii. Ciężko jest chyba zrozumieć innym co naprawdę przeżywamy. Z drugiej strony chciałbym mieć laske która by mnie może rozkręciła, ale tu znowu problem jak na taką trafić jak ma się fobie.


Re: Z płcią przeciwną - kate - 07 Sty 2009

ja fobii nie mam a nerwice i na jedno wychodzi bo tak samo boje sie spotkania mimo ze to ja czesto rozkrecam atmosfere ... ale jak stres zlapie to wyjde ze nie rozkrece:Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: Z płcią przeciwną - Perdida - 11 Sty 2009

Ostatnio coraz bardziej marzy mi się wielka Miłość.


Re: Z płcią przeciwną - Rock 89 - 11 Sty 2009

All you need is love. Czasem w to naprawdę wierzę. Myślę, że takie coś mogłoby mi pomóc. Jest taka jedna, co ją lubię, nawet z nią czasem rozmawiam!! Albo staram się przynajmniej. Fobii chyba nie ma, ale też jest raczej nieśmiała. Ogólnie to parę lat temu szło mi z dziewczynami jak po gruzach na kolanach i bez ochraniaczy. Teraz jest tylko kiepsko, więc cieszę się z postępów, jakie poczyniłem.


Re: Z płcią przeciwną - Niered - 11 Sty 2009

kate napisał(a):ja fobii nie mam a nerwice i na jedno wychodzi bo tak samo boje sie spotkania mimo ze to ja czesto rozkrecam atmosfere ... ale jak stres zlapie to wyjde ze nie rozkrece:Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

to za ogólnie - bo nerwice lękowe, to inaczej zaburzenia lękowe a fobia społeczna to dopiero jedno z takich właśnie zaburzeń :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: mówiąc inaczej wszyscy mamy nerwicę...


Re: Z płcią przeciwną - Sosen - 11 Sty 2009

Offtopując lekko powiem tylko, że na zachodzie już rezygnują z pojęcia nerwica, bo jest zbyt ogólne i nie opisuje problemu.


Re: Z płcią przeciwną - kate - 12 Sty 2009

wiec scislej mam nerwice natrectw i chyba w malym stopnu lękową

a zreszta wszystko sie wiaze i naklada na siebie
czy to lękowa prowadzi do fobii czy to netęctwa prowadza do fobii jeden diabel:Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Re: Z płcią przeciwną - vivi - 12 Sty 2009

A jak tam z tamtym kolesiem, Kate?
Spławiłaś czy może przemogłaś się i poszłaś z nim na piwo? :]


Re: Z płcią przeciwną - Sugar - 12 Sty 2009

jakim kolesiem! ja bym poszła na piwo...


Re: Z płcią przeciwną - vivi - 12 Sty 2009

Zajrzyj wstecz, Sugar. Kate opisywała swoje rozterki związane z jakimś kolesiem. Nie chciała się z nim spotkać, ale nie chciała też być samotna, więc szukała kłamstwa, żeby przypadkiem nie dowiedział się, że spotkania sam na sam ją stresują :]


Re: Z płcią przeciwną - Ktoś - 12 Sty 2009

wow... temat się cholernie rozkręcił a ja nawet tego nie zauważyłem :Stan - Uśmiecha się - LOL:
zreszta... w sumie nie mam nic nowego do powiedzenia...
radzenie sobie z płcią przeciwną
BUHAHAHAHA :Stan - Uśmiecha się - LOL:
JA?
Ja sobie nie radzę :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Teraz się wole wycofywać 8)


Re: Z płcią przeciwną - Victor Mancini - 13 Sty 2009

ja sobie z soba nie radze obecnie, a gdzie tu plec przeciwna


Re: Z płcią przeciwną - Sugar - 13 Sty 2009

fobik napisał(a):ja sobie z soba nie radze obecnie, a gdzie tu plec przeciwna

co sie dzieje?


Re: Z płcią przeciwną - Margot - 13 Sty 2009

No tez ciekawa jestem.


niepowodzenia w zwiazkach - goguś - 20 Lis 2009

Witam
Mam powazny problem,obawiam się ze juz nigdy nie znajdę dziewczyny,milości swojego zycia,mam juz 30 lat,choruje od 20 roku zycia na fobie,przeraza mnie ta mysl że nigdy nie znajde kobiety poniewaz to jest dla mnie glówny cel,ale czy osiagalny?fobia zżarla mi 10 lat życia,,przez 5 lat siedzialem w domu bez zadnej roboty,od jakiegos roku jest lepiej,bo nareszcie trafilem z lekiem który przynióśł poprawe w 80%,dalej strach sie pojawia ale juz mniej,pracuje chodze na studia,jestem bardziej odwazny ale cos jest takiego we mnie co odpycha partnerke,czy to ta niesmialość,ostatnio poznalem przez serwis randkowy kobiety w wieku 24 latmila ,sympatyczna,widac bylo ze sie angażowala,byla spokojna to juz myslalem ze to ta jedyna,tyle sobie nadziei narobilem,tyle zaangazowania a ona mnie tak poprostu porzucila,laska trafila mi sie raz na ruski rok,czlowiek byl taki zadowolony,że to ona,nawet mnie nie zdazyła do domu zaprosic,to co moglo byc takiego,jestem przystojny,spokojny,dobry,niesmialy,podczas spotkania bylem malo zdecydowany i chcialem ja pierwszy pocałować,jak moge sie z tego odrodzic z tego odrzucenia,a gdzie szukac juz nie mam pomyslów,jak powstac po takiej porazce,szukac czy sama znajdzie?


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.