![]() |
Występy publiczne. - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Szkoła, studia, praca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-20.html) +--- Wątek: Występy publiczne. (/thread-156.html) |
Re: Występy publiczne. - sm - 13 Kwi 2008 ![]() Re: Występy publiczne. - gemsa84 - 13 Kwi 2008 jak miałam 6 lat zostałam wybrana do prowadzenia litani do Matki Boskiej. Szłam wtedy do wczesnej komunii. Nauczyłam się caluteńkiej na pamięć a jak wyszłam na środek, ksiądz poprostu sobie o tym zapomniał i sam zaczął prowadzić nabożeństwo...a ja sierotka klęczałam sobie przy ołtarzu i nie wiedziłam co zrobić. Do teraz to pamiętam... Potem się oberwało siostrze zakonnej od mojej mamy, że mnie nie zgarneła spod tego ołtarza ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - Neira - 13 Kwi 2008 Kiedyś, występowałam w kościelnym przedstawieniu, jako Trzeci Gap ![]() ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - wiewiorka - 15 Kwi 2008 A ja odmawiałam jedną modlitwę z różańca przy mikrofonie (jak jeszcze chodziłam do kościoła), i co? Z nerwów zaczęłam się okropnie śmiać... ![]() Re: Występy publiczne. - sm - 15 Kwi 2008 ![]() Re: Występy publiczne. - Użytkownik 219 - 15 Kwi 2008 Właściwie nie zaliczyłem zbyt wielu występów publicznych. W szkole potrafiłem się jakoś wtopić w tłum i nawet nie byłem specjalnie pytany na lekcjach. Ostatnie takie wystąpienie zaliczyłem jeszcze w liceum. Był to referat o holokauście, który miałem wygłosić na polskim jako wprowadzenie do tej tematyki. Sam się do niego zgłosiłem i w domu świetnie mi szło mówienie, więc byłem dosyć pewny siebie ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - Marcin1983 - 15 Kwi 2008 Ale straszny temat...delikatnie mówiac to nienawidze wystapien publicznych,jak tak mysle o przeszlosci i np odpowiedziach ustnych w szkole to szok.Najgorsze bylo to szybkie bicie serca i to że było mi gorąco...I jeszcze patrzenie innych na mnie,po prostu masakra... Re: Występy publiczne. - nolikeothers - 15 Kwi 2008 Ja również nie znoszę wystąpień publicznych!Mogę za to dostać w szkole dziesięć jedynek , a i tak nie wyjdę na środek klasy!Poprostu za żadne skarby.Nie czuję się pewnie , aby co kolwiek wygłaszać przed większą ilością osób.I unikam tego jak ognia! Re: Występy publiczne. - wtf?! - 15 Kwi 2008 Noo... ja będę musiał właśnie temat w szkole referować. Mało, że fobia to jeszcze nie bardzo wiem co mogę powiedzieć, bo temat jakiś powalony ![]() Ale z drugiej strony myślę sobie "dlaczego ja się tym do cholery przejmuję, co mnie obchodzi że inni się patrzą, mówią coś o mnie czy nawet się śmieją? Kim oni są żebym był uzależniony od ich zachowania? No ![]() Taa... tylko trzeba by to jeszcze wprowadzić w życie, taki sposób myślenia... Re: Występy publiczne. - gemsa84 - 15 Kwi 2008 Cytat:Od tego czasu już nie występuje publicznie (na studiach nie muszę) i jest mi z tym dobrzeszczęściarz ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - wtf?! - 16 Kwi 2008 Buhahahaha! No i odpowiedziałem! Ha! I to nawet dobrze odpowiedziałem, ha! I w dup*e mam tych po+ ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - Tomek90s - 20 Kwi 2008 Mój największy lęk, poprostu ciarki mnie przechodzą jak nauczyciel wybiera osobe do odpowiedzi i pada na mnie...Ostatnio baba od polskiego mnie wzieła do odpowiedzi to myślałem tylko żeby jak najszybciej wrócić do ławki, a to że cholernie się bałem tych 30 osób z klasy to jej przez cały czas powtarzałem że nic nie umiem i odmawiam odpowiedzi... w końcu dała mi spokój i postawiła 1 z - ehh Poprostu żal ![]() Re: Występy publiczne. - magik - 20 Kwi 2008 jak ostatnio bylem pytany to bym sie poplakal tak mi glos drzal Re: Występy publiczne. - nolikeothers - 20 Kwi 2008 Ja jak nie umiem to mówię , ze chcę jedynkę!i porpostu nie idę , a te koemntarze klasy "NOOO IDŹ SPRÓBUJ" jeszcze bardziej pogłębiają lęk i strach , a jak umiem to i tak się stresuję , no , ale wtedy to już trzeba iść.Chociaż jjak coś umiem to się nawet nie zgłaszam. Re: Występy publiczne. - Emperor - 20 Kwi 2008 nolikeothers napisał(a):Ja jak nie umiem to mówię , ze chcę jedynkę!i porpostu nie idęJa też zawsze tak robiłem, o ile nie umiałem wszystkiego na 100%, bo wtedy to jakoś to wydukałem - ale to się zdarzało tylko na historii, o której często (zależy od tematu ![]() ![]() ![]() Za to na biologii mogłem dostać i z dwadzieścia pał, a i tak nic nie było mnie w stanie zmusić do odpowiedzi ![]() nolikeothers napisał(a):a te koemntarze klasy "NOOO IDŹ SPRÓBUJ" jeszcze bardziej pogłębiają lęk i strachNo właśnie, chociaż mnie to zazwyczaj bardzo, ale to bardzo wku*wiało, miałem ochotę wtedy tych, którzy krzyczą najgłośniej wypatroszyć, egoistyczna banda frajerów. Bo krzyczą tak TYLKO z jednego powodu - chodzi im o to, żeby sami nie poszli, bo a nuż trochę czasu zabiorę stojąc i czekając na wyrok. Zawsze potem czułem dziwną satysfakcję, jak po mnie dostawali pały, hehe myśleli że ich uratuję stojąc jak kretyn ku uciesze ich samych ![]() Re: Występy publiczne. - Neira - 20 Kwi 2008 nolikeothers napisał(a):Ja jak nie umiem to mówię , ze chcę jedynkę!i porpostu nie idę , a te koemntarze klasy "NOOO IDŹ SPRÓBUJ" jeszcze bardziej pogłębiają lęk i strach , a jak umiem to i tak się stresuję , no , ale wtedy to już trzeba iść.Chociaż jjak coś umiem to się nawet nie zgłaszam. Robię tak samo. Ludzie też gadają "No... idź, przecież to łatwe", a ja i tak nie idę, nawet jeżeli wiem, ze mogłabym dobrze odpowiedzieć. Czasem sie zdarza, że muszę odpowiedzieć (w końcu oceny z nikąd się nie biorą), ale jak czuję stres, to mam pustkę w głowie, i w sumie nie za bardzo mi to idzie. W szkole czuję strach cały czas związany z pytaniem... Zreszta nie tylko. We wtorek, polonista zadał na za zadanie, przygotowanie jakiegoś tematu, i przedstawianie go przed całą klasą (!!!!), a cała prezentacja ma trwać pięć minut... Już nawet wiem, co z niej dostanę. Re: Występy publiczne. - Billy the Mountain - 20 Kwi 2008 Ja zawsze miałem największe problemy z odpowiedziami na polskim, bo bałem się nauczyciela. Był taki jeden raz, że na początku lekcji ten nauczyciel powiedział: "no więc na to pytanie odpowie nam... X!", a ja luzacko rozłożony na krzesełku, pewnym głosem odpowiedziałem: "chyba jednak nie odpowie!" ![]() Re: Występy publiczne. - nolikeothers - 21 Kwi 2008 Billy the Mountain napisał(a):Ja zawsze miałem największe problemy z odpowiedziami na polskim, bo bałem się nauczyciela. Był taki jeden raz, że na początku lekcji ten nauczyciel powiedział: "no więc na to pytanie odpowie nam... X!", a ja luzacko rozłożony na krzesełku, pewnym głosem odpowiedziałem: "chyba jednak nie odpowie!"Ojojoj jak Ja bym chciała być taka odważna i móc tak powiedzieć.Przy okazji rozśmieszyłabym klasę , ale to nie moja działka. Neira napisał(a):W szkole czuję strach cały czas związany z pytaniem... Zreszta nie tylko.Ja też czuję ciągły strach związany z pytaniem...Nam pewnego dnia pani polonistka też zadała jakąś prezentację , ale na 3 minuty, ale ze względu na to , że jestem osobowością unikającą nie poszłam w tym dniu do szkoły. Słuchajcie najgorzej to jest jak nauczyciel patrzy w dziennik , zastanawia się 5 DŁUUUGICH minut i mówi "no to teraz do odpowiedzi pójdzie....."a Ja już przyspieszona akcja bicia serca , lęk , strach i tak bym nie poszła bo bym nie umiała , ale jest również strach przed złą oceną. Można też robić projekty na niektóre lekcje , aby podwyższyć sobie ocenę.Myślicie , ze bym nie chciała?Bardzo bym chciała , ale straaaach , streees , o NIE , NIE , NIE /NIGDY. Re: Występy publiczne. - Neira - 21 Kwi 2008 nolikeothers napisał(a):Słuchajcie najgorzej to jest jak nauczyciel patrzy w dziennik , zastanawia się 5 DŁUUUGICH minut i mówi "no to teraz do odpowiedzi pójdzie....."a Ja już przyspieszona akcja bicia serca , lęk , strach i tak bym nie poszła bo bym nie umiała , ale jest również strach przed złą oceną. Moje serce urządza taką akcję przec cały dzień. Do tego dochodzą przyspieszony i płytki oddech, drżące ręce i inne różne ciekawostki. Ech... No i taki stan nie opuszcza mnie nawet na weekend, bo w w piątek rano ja już wyobrażam sobie poniedziałek. Billy the Mountain napisał(a):Ja zawsze miałem największe problemy z odpowiedziami na polskim, bo bałem się nauczyciela. Był taki jeden raz, że na początku lekcji ten nauczyciel powiedział: "no więc na to pytanie odpowie nam... X!", a ja luzacko rozłożony na krzesełku, pewnym głosem odpowiedziałem: "chyba jednak nie odpowie!" Hahaha ![]() Mimo wszystko nie widzę siebie w takiej sytuacji. Co chwila ktoś mi powtarza, ze jako jedyna dziewczyna w klasie powinnam trzymać poziom, a nie wszystko olewać. Nauczyciele co jakis czas się na mnie wkurzają, bo jak osiągam szczyt mojego stanu w stresie, to się robię sztywna, i wyglądam tak jakbym patrzyła na wszystkich z góry. Niestety na nauczycieli też. Re: Występy publiczne. - LostSoul - 21 Kwi 2008 Billy the Mountain napisał(a):Był taki jeden raz, że na początku lekcji ten nauczyciel powiedział: "no więc na to pytanie odpowie nam... X!", a ja luzacko rozłożony na krzesełku, pewnym głosem odpowiedziałem: "chyba jednak nie odpowie!" Kurcze,niezłe... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - Emperor - 21 Kwi 2008 Ja za jakieś 3 godziny będę miał okazję do małych "występów" publicznych, tzn. odpowiedzi, dżizas, jak ja nie lubię tych ćwiczeń. Mimo że babka jest całkiem fajna, i dla oka i dla ucha ![]() Niech ktoś zrobi za mnie pracę domową, dam 2 zł (na bułkę ![]() Re: Występy publiczne. - Victor Mancini - 21 Kwi 2008 Wystepy publiczne to byl zawsze koszmar dla mnie. Re: Występy publiczne. - nolikeothers - 21 Kwi 2008 Najgorzej jest też jak trzeba podejść do mapy na geografii.... ![]() ![]() Re: Występy publiczne. - Kaktus - 21 Kwi 2008 Najgorsze jest robienie zadań przy tablicy. Nie dość, że wszyscy gapią się ci w plecy, to jeszcze trzeba szybko i logicznie myśleć :] Re: Występy publiczne. - nolikeothers - 21 Kwi 2008 Mnie też stresuje wf , kolejka za tobą , a Ty musisz robić to co Ci każą.Albo gra w kosza , no co?Stoję jak słup i chodzę po tej pieprzonej sali , ani biegać , ani nic bo niektórzy się gapią , a bynajmniej Ja mam takie wrażenie...Zawsze w poniedziałek i rano mam wf wchodzę do szkoły , oddech coraz płytszy , serce szybciej bije , stres , strach , lęk , nie masz siły już iść .Ale trzeba cóż..co zrobisz?nic nie zrobisz!Dlatego zawsze się spóźniam po 15 minut na początku.Bo wtedy szybciej mija czas. |