PhobiaSocialis.pl
Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - Wersja do druku

+- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html)
+--- Dział: Nieśmiałość, Fobia społeczna (https://www.phobiasocialis.pl/forum-11.html)
+--- Wątek: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( (/thread-276.html)

Strony: 1 2 3


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - vesanya - 02 Cze 2019

(02 Cze 2019, Nie 14:44)paranormal987 napisał(a): śmieją się nawet z tego, że istnieją.
Dobra faza.


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - evergreen - 02 Cze 2019

(02 Cze 2019, Nie 14:44)paranormal987 napisał(a): śmieją się nawet z tego, że istnieją.
To fajnie akurat, będą miec ubaw do końca życia.


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - kapcie - 02 Cze 2019

otóż nie
po prostu nastolatkowie tacy są, zwłaszcza dziewczyny
gdzieś tak po dwudziestym roku zycia cichną i z wiekiem zaczynają normalnie rozmawiać w miejscach publicznych, oczywiście z wyjątkami,zdarzają się baby 40+ które drą jape jakby miały 15 lat.
Natomiast młode dziewuchy to zawsze krzyczą i piszczą, to normalne. To nie narkotyki,to hormony :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:

A co do tematu to mnie też wybuchy śmiechu młodych ludzi denerwują,zwłaszcza jak są takie naprawdę głośne i częste np w pociagu/komunikacji miejskiej, kiedy musze tam siedzieć,wyjść nie moge i musze to znosić. Nie wiem czy to zazdrość jakaś bo zazwyczaj moja pierwsza myśl, że przecież z tych nieśmiesznych rzeczy to się można śmiać ciszej :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: niektóre śmiechy ludzi są jakieś takie wymuszane, jakby chcieli żeby wszystkich wkurzało dookoła

jeszcze tak w gimnazjum i liceum to miałam schizy, że jak na ulicy mijam śmiejących sie ludzi - to na pewno ze mnie!
Okropne uczucie, od razu zaczynasz sie zastanawiać co z tobą nie tak, czy ci ptak nasrał na głowe, czy mam dziure w spodniach na dup*e a może po prostu głupio wyglądam i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy?

Czasem aż ma się wrażenie,że ci obcy ludzie mijając cię od razu wiedzą co masz w głowie,o czym myślisz, znają twoje problemy i się z nich śmieją, albo jakbyś miał na czole wypisane że masz fobie społeczną, nie masz znajomych i jesteś przegrywem. Na szczęście już mi chyba całkowicie przeszło.
Poza tym ja ciągle słucham muzyki na słuchawkach poza domem więc tym bardziej mi przechodnie zwisają.


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - Niered - 02 Cze 2019

Niech się śmieją z czego chcą. Dopóki nie biegną z baseballami to jest ok
Róbcie swoje i zakladajcie, że to nie z Was a nawet jeśli to i tak róbcie swoje i też się usmiechajcie, bo wysmiewanie innych bez ich udziału to chamstwo, zakładanie z góry, że wszyscy ludzie to chamy też jest nie w porzadku. W towarzystwie chodzi o to żeby się śmiać i ludzie wypracowują mechanizmy w konkretnych grupach na wywolywanie go, więc szanse, że ludzie będą się śmiać są wysokie albo nawet pewne bez względu czy idzie jakiś sztywniak czy nie.


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - Pan Foka - 02 Cze 2019

O, przypomniało mi się, że miałem tak zwracać ludziom uwagę




RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - Placebo - 24 Lis 2019

Od zawsze tak miałam. Ktoś się w moim otoczeniu zaczyna śmiać a ja zamiast też zacieszać to zaczynam się czuć niezręcznie i spinać...


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - Mor - 24 Lis 2019

Śmiech to zdrowie, więc niech się śmieją. Ja przy ludziach nie potrafię, a równowaga musi być. W dawnych czasach też mogło mi się wydawać, że to ze mnie (bo i nieraz tak było), ale dawno się z tego wyleczyłem.


RE: Mierzi mnie jak ktoś się śmieje... :( - Siódmy - 04 Cze 2021

Rzeczywiście, można mieć takie wrażenie, że się z nas śmieją jak się słyszy śmiechy, ale można się jakoś przekonywać, że to jednak nie z nas. Można też skupić się na czymś innym.


This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.