![]() |
Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: ZNAJOMI (https://www.phobiasocialis.pl/forum-63.html) +---- Wątek: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. (/thread-350.html) |
Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Nanami - 27 Lip 2008 . . . Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Neira - 27 Lip 2008 Moja obecna znajomość z dziewczyną którą znam od 11 lat, polega głównie na tym, że razem się wychowywałyśmy i dorastałyśmy. Kiedyś, gdy mieszkałyśmy blisko siebie, chodziłyśmy do tej samej szkoły, znałyśmy tych samych ludzi itp. to miałyśmy mnóstwo tematów do rozmowy. Od paru lat, w sumie nic nas nie łączy, a spotykamy się głównie z jej powodu, bo to zawsze ona inicjuje nasze spotkania. Teraz spotykamy się chyba raz na kilka miesięcy, a kontaktujemy sie ze sobą tylko przez maile. Skrzętnie przed nią ukrywałam alkoholizm mojego ojca, a teraz gdy mogę nazwać po imieniu moją chorobę, to nasze spotkania naprawdę mnie męczą, bo nie ufam jej na tyle, żeby powiedzieć jej o sobie prawdę. Nasze rozmowy głównie wyglądają tak, że to ona mówi a ja słucham. Niedawno zwróciłam uwagę na to, że jej to przeszkadza. Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Margot - 27 Lip 2008 Aż 1 ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Mysza - 27 Lip 2008 A ja uważam, że nie o ilość ale o jakość powinno chodzić w przyjaźni! Ludzie uważani za towarzyskich często mają ogromną liczbę kumpli, ale nie mają z kim pogadać na poważnie lub liczyć na pomoc w trudnych sytauacjach! Zresztą, wydaje mi się, że prawdziwa przyjaźń zdarza się dziś rzadko, a pojęcie "przyjaźni" straciło bardzo na wartości... Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Victor Mancini - 27 Lip 2008 kolegow mam kilka i kolezanek tez. Mimo wszystko to tylko znajomi... Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Jim - 28 Lip 2008 Kurczę, ja mam bardzo dużo znajomych, dużo koleżanek i kolegów i do tego kilka bliższych... Mam też przyjaciela i przyjaciółkę. Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - ZgarbionyFred - 28 Lip 2008 Jim napisał(a):Kurczę, ja mam bardzo dużo znajomych, dużo koleżanek i kolegów i do tego kilka bliższych... Mam też przyjaciela i przyjaciółkę. Farciarz z Ciebie, wiesz? Znajomych mam doslownie kilka i tak nie utrzymuje lub sporadycznie z nimi kontaktu, a o przyjaciolach lepiej nie wspominac. Zreszta sam nie jestem dobrym materialem na przyjaciela wiec nie dziwne ze ich nie mam...w koncu nic za darmo ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - SpawnLQX - 28 Lip 2008 Jim, ciesze sie, ze znalazles prawdziwych ludzi i to na wyciagniecie reki... Piekna rzecz, zostaje tylko Ci pogratulowac i cieszyc sie, ze jednak jest troche wartosciowych postaci na tej ziemi czy wodzie... nie wiem gdzie tam ich masz. Ale ogolnie super. ![]() Ja tam tez zawsze mialem od groma tych znajomych, tylko co to za znajomi ktorzy Cie oddadza za garsc dolarow... baaa mysle, ze wyzekli by sie mnie nawet za kopiejki w bilonie.... Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Niered - 28 Lip 2008 a tam ilosć ważna jest jakość! mam ze dwóch, ale z żadnym nie utrzymuje kontaktu codziennie, ale moge na nich polegać oni na mnie, po cholere mi sto znajomych ![]() ![]() nie przypominam sobie w ciągu kilkuletniej znajomości, aby z ust ktorwgoś z nich padły pod moim adresem jakies niemiłe słowa, przezwiska czy co tam , wygadałem się im o fobii, (tłumaczyłem, że jestem powalony, byłem u psychiatry) i co i nic, usłyszałem od nich że jeśli e mną jest coś nie w porządku to zdecydowana większość mieszkańców tego miasta musi być zdrowo popier*olona ![]() nie było smiechu z ich strony ale niedowierzanie własnie Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - aneczka36 - 28 Lip 2008 jeden przyjaciel płci męskiej (nie chłopak), jesteśmy jak brat i siostra, znamy się od ok 15 lat, jak idziemy razem w jakieś obce miejsce, to obcy zwracają się do nas: ,,słucham państwa" albo ,,niech pani powie mężowi, że ma iść do tego gabinetu" albo ,,ładny naszyjnik, pan kupi dla żony", te teksty są tak częste, że tylko wywołują nasz uśmiech ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Nitka - 28 Lip 2008 Ja nie mam co narzekać, znajomych mam ful, ale z domu nie chce mi się wychodzić heh ![]() ![]() ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ktoś - 30 Lip 2008 Hmm... ja mam 2 przyjaciół, z którymi spotykam się nieregularnie, nie często, ale i nie rzadko( w sumie można uznać że często). W sumie mogę powiedzieć że 3 ale z tym trzecim to się widziałem tylko w klasie, poza szkołą to nie, ale dobry był/jest z niego kumpel. Teraz idę do nowej szkoły, zaponałem się już z klasą, potem były rozmowy na gg. Sam sobie teraz nie wierze ale kiedy byłem na granicy załamania nerwowego wyżaliłem się jednej koleżance ze swojej choroby. Oprócz niej nie wie o mojej socjofobii NIKT, a jej nawet nie widziałem na oczy, ale wydaje się godna zaufania i obiecała nikomu nie powiedzieć. Do niedawna miałem też dziewczynę, ale to jeszcze chyba jest za świerze żeby o tym rozmawiać ![]() ![]() ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - nocomments - 30 Lip 2008 Prawdziwych kolegów mam w sumie 1, nie licząc siostry - nie zwierzam się jej całkowicie. Do tego "koledzy z ławki", z którymi kontakt się urywa od ostatniej do pierwszej godziny lekcyjnej. Z tym 1 kolegą spotykam się rzadko, ale bardzo go cenię za pomoc w trudnych chwilach, za wsparcie psychiczne (szczególnie przy mojej pierwszej i ostatniej miłości - byłej). I oczywiście za to, że można z nim pogadać. Jednak ostatnio wszyscy nabrali dynamiki, wszyscy coś robią, nie mają czasu, a ja mam czas zawsze. Inni pomyślą - fajnie, z drugiej strony dla mnie to gehenna... Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ktoś - 30 Lip 2008 Znam ten ból, ja tak mam praktycznie non stop. ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - magda87 - 31 Lip 2008 Ja bym bardzo chciała mieć jedną taką osobę, którą mogłabym nazwać przyjacielem. Niestety działam na zasadzie "wszystko albo nic" i nie toleruję "mniejszych" znajomości. Poza tym sukcesywnie odpycham ludzi po bliższym, według mnie zbyt bliskim, poznaniu. Pisałam gdzieś o tym w temacie o płci przeciwnej ![]() Mam na studiach jedną koleżankę, którą odpychałam w ten sposób wielokrotnie, nie odzywałam się wogóle przez tydzień, chociaż ona się do mnie "dobijała", ale nigdy jeszcze się ode mnie nie odwróciła i wytrzymała to wszystko, co jej zafundowałam. Mimo to nie jestem w stanie powierzyć jej którejś z moich tajemnic, i nie podzielę się np. muzyką (o, to u mnie drażliwy temat - jestem samolubna bardzo jeśli chodzi o Placebo), dlatego nie uważam jej za przyjaciółkę. Wogóle nie ufam kobietom, złe doświadczenia. I to tyle z rachunku bliskich i dalszych znajomych. Bilans wyszedł na 1 koleżankę z uczelni. Słabiutko, bez fobii mogło być lepiej... ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ktoś - 31 Lip 2008 Sądzę że powinnaś dać jej dostęp do siebie, w końcu nic nie tracisz ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - magda87 - 31 Lip 2008 I chyba na tym polega mój problem, żeby uświadomić sobie, że nic nie tracę. Bo odczuwam wręcz przeciwnie. Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ktoś - 31 Lip 2008 Skoro już zrozumiałaś gdzie leży problem to tylko wystarczy ten jeden raz się przełamać ![]() ![]() ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - magda87 - 31 Lip 2008 nie chcę się nad sobą użalać, ale po każdym takim przełamaniu miałam tęgiego kaca. łatwiej i bezpieczniej jest nic nie zmieniać ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ktoś - 31 Lip 2008 Wiesz, ja powiedziałem dziewczynie której jeszcze na oczy nie widziałem ![]() ![]() ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - lunia155 - 11 Sie 2008 hmmm trochę ich jest. przyjaciółkę i bliższego kolegę mam. parę koleżanek i kolegów. trochę znajomych Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Ktoś - 11 Sie 2008 W sumie to znajomi się nie liczą, bo to każdy człowiek którego znasz, nie ważne czy wróg czy przyjaciel ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - agnieszka1970 - 11 Sie 2008 Ja już nie mam żadnego nawet koleżanek nie mam ![]() ![]() Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - michal86 - 11 Sie 2008 ... Re: Ilość Waszych kole(żanek/gów), przyjaciół. - Wykastruj_Kocika - 20 Sie 2008 Ja mam dwie dosyć bliskie przyjaciółki no i wiadomo jakiśtam "znajomych" choćby ze szkoly. |