![]() |
Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Inne zaburzenia lękowe (https://www.phobiasocialis.pl/forum-12.html) +--- Wątek: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny (/thread-560.html) |
Re: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - Mar - 25 Mar 2013 Ja mam taki dziwny wyraz twarzy jakbym była zła czy smutna, staram się wtedy uśmiechać ale to wygląda jeszcze gorzej ![]() Glucik napisał(a):Najgorsze, że czytałam gdzieś, że jak ktoś miał depresję, to nawet po wyjściu z niej twarz może już pozostać taka poszarzała, bez życia, z ponurym wyrazem twarzy! Ja po depresji mam twarz ponurą, ale można to zmienić, teraz np. częściej się uśmiecham i już jest o wiele lepiej ale i tak przyłapuje się na tej swojej ponurej minie. Kiedyś przejdzie jeśli podejmie się ku temu jakieś kroki ![]() Groźny wyraz twarzy - PMCL - 23 Gru 2013 Witam kilka osób zwróciło mi uwagę że zawsze mam groźną minę jak założę kaptur.Ostatnio jadąc autobusem ze szkoły znajomy mnie tyknął palcem na żarty i się obróciłem żeby zobaczyć o co chodzi a on do mnie zaczął żartować "jakie spojrzenie aż się przestraszyłem spojrzałeś się jakbyś chciał mnie zabić,aż włączył mi się instynkt ucieczki" ![]() Re: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - Manala19 - 02 Lut 2014 Witam wszytskich ![]() ![]() RE: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - żelka - 12 Paź 2017 Mi koleżanka z pracy powiedziałą, że robię śmieszne miny. Ostatnio, mi mówi nie rób takiej miny. Tyle, że ja chyba nie mam nad tym kontroli, twarz mi się sama wykrzywia. ![]() RE: - gemmaxx - 12 Paź 2017 (24 Kwi 2008, Czw 12:11)Lacrimamosa napisał(a): Też tak mam, miałam. Bo tabletki działają. Wczesniej- koszmar. Gdy się czymś zestresowałam , twarz po prostu zaczynała mi wariowac. Nie nazwałabym tego nawet miną...Straszne...Buźka mi sie dosłownie wykrzywiała w grymasie przerażenia! Rozumiesz, normalna rozmowa, ktoś mnie o coś banalnego pyta, a ja wyglądam, jakgdyby celował do mnie z pistoletu. W ogóle ta twarz się, hmmm, trzęsła wręcz...Mięśnie szalały...Chryste. To było straszne. Bardzo silne, intensywne doznanie. I mogło się to pojawic i zniknąc w ciagu sekundy. Jak wspomniałam-pomogły leki... Jakie leki? Sama muszę brać coś na uspokojenie, bo zaczynam się coraz gorzej czuć!!! RE: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - Lonely Boy - 15 Paź 2017 Prawdę mówiąc moja mimika twarzy mówi jedno,a ja czuję co innego.Muszę to robić bo żyję wśród innych ludzi i MUSZĘ wydawać się w miarę normalny - tzn. tacy jak oni.Nie ma miejsca na słabości,ból,cierpienie o płaczu to nie mam odwagi wspomnieć.Muszę się uśmiechać choć czuję jak mnie rozdziera wewnątrz... Muszę udawać że jest wszystko w porządku gdy NIC nie jest w porządku... Mam się śmiać wtedy gdy wszyscy się śmieją ALE tak nie robię. Dlatego często jestem odludkiem. To krwawi we mnie kiedy jestem sam.Ale takie jest życie,nikt nie mówił że będzie łatwo. Nikt też nie pytał mnie o zgodę na moje istnienie. RE: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - asleep - 15 Paź 2017 Ja mam z kolei tak, że z trudem mi przychodzi mieć naturalny wyraz twarzy. W stresujących sytuacjach chce mi się śmiać i wtedy albo się nerwowo uśmiecham/śmieję albo myślę sobie "nie śmiej się, nikt się nie śmieje więc zwrócisz na siebie uwagę uśmiechając się sama do siebie" i to oczywiście powoduje, że tym bardziej nie mogę opanować mojego śmiechu. I wtedy pewnie ten uśmiech/śmiech też nie jest do końca naturalny, jest taką zasłoną dymną a że w środku nie czuję radości, to na pewno to uśmiechanie się nie wygląda tak, jak się uśmiecham gdy czuję się radosna. I to jest moje przekleństwo, bo gdy robię coś wbrew sobie to mój organizm to czuje i chce z tym walczyć. Np. ostatnio miałam tak, że z kimś rozmawiałam, staliśmy bardzo blisko siebie i ta osoba mnie namawiała, żebym powiedziała jej coś o czym ja nie chciałam mówić. I niby było miło, zabawnie ale ja w środku czułam się fatalnie z tym, że nie potrafię bronić swoich granic i że ta osoba nie chce przestać mnie namawiać. I wtedy byłam ciągle uśmiechnięta ale nagle poczułam jakby jakiś skurcz mięśni twarzy i praktycznie uśmiech sam zszedł mi z buzi, momentalnie zmienił mi się wyraz twarzy. To było okropne, tym bardziej, że mój rozmówca to zauważył i skomentował, że chyba się zdenerwowałam. A ja wiem, że zdenerwowana byłam przez cały czas rozmowy, ale dopiero w tamtym momencie mój organizm już nie wytrzymał udawania i po prostu dopasował mój wyraz twarzy do tego, co naprawdę czułam. Mam też tak, że jak nie wyrażam mimiką żadnych emocji, jak np. czytam książkę lub po prostu siedzę i nic nie robię to wyglądam, jakbym była zła/smutna. Moje usta są naturalnie skierowane trochę w dół i do tego mam też "smutne oczy" i tych rzeczy nie mogę zmienić, ot taka moja uroda. Często jednak spotykałam się z komentarzami "uśmiechnij się", "co jesteś taka smutna" itp. Zawsze mnie to denerwowało ale też zaczęłam przez to uważać, że mój naturalny wyraz twarzy jest brzydki, że ja brzydko wyglądam jak się nie uśmiecham. Bałam się, że jak np. siedzę w autobusie i o czymś sobie myślę (mając ten naturalny wyraz twarzy, nie robiąc żadnych min) to ktoś spojrzy na mnie i pomyśli jaka to jestem brzydka. Stąd też to nerwowe uśmiechanie się sprawdza się u mnie w wielu sytuacjach, jednak od pewnego czasu próbuję to opanować i np. właśnie pozwalam sobie mieć "brzydki" wyraz twarzy, próbuję być bardziej ekspresyjna. RE: Moja mimika twarzy - robie dziwne miny - inferno - 09 Maj 2019 Odświeżam temat. Mi pomaga w takich sytuacjach żucie gumy. |