![]() |
Chodzenie do fryzjera? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Inne życiowe problemy i sytuacje (https://www.phobiasocialis.pl/forum-22.html) +---- Dział: MIEJSCA PUBLICZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-65.html) +---- Wątek: Chodzenie do fryzjera? (/thread-2532.html) |
Re: Chodzenie do fryzjera? - Ranger - 10 Mar 2010 ja zawsze chodzę do fryzjera poprzez swój lęk. tłumie go w sobie i jest mi z tym zle. zazwyczaj nic nie mówie jak mnie strzyże, a jak już się odezwę to mam wrażenie że powiedziałem coś złego. Re: Chodzenie do fryzjera? - anikk - 10 Mar 2010 Ja jestem sama fryzjerką dla siebie ![]() ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - Izabela - 13 Mar 2010 Ja chodzę już chyba kilka lat do pewnej pani fryzjerki, która jest już starsza i bardzo miła. Przyzwyczaiłam się do niej, a u kogoś innego czułabym się niepewnie dlatego nie chodzę. Re: Chodzenie do fryzjera? - girlfriendinacoma - 15 Mar 2010 ścinam sobie włosy sama. pomijając nieumiejętność rozmów o niczym z obcymi ludźmi, nienawidzę sytuacji w których ktoś za mną stoi. Re: Chodzenie do fryzjera? - 4 - 21 Kwi 2010 Niemal przez całe życie chodziłem się obcinać do tej samej pani. Dopiero zbyt duży wzrost ceny strzyżenia, zmusił mnie do zmiany lokalu. Sami chyba przyznacie, że dwadzieścia zł za proste obcięcie włosów przy pomocy maszynki i nożyczek, to trochę za drogo ![]() Zły fryzjer ! - voyager - 04 Sty 2012 Być może nie jest to zbyt powszechny problem, możliwe nawet, że dotyczy on wyłącznie mnie. Chodzi o to, że strasznie, ale to strasznie trudno jest mi zmusić siebie do odwiedzenia fryzjera ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Drugi aspekt to konwenanse. Nie wiem dlaczego, ale przyjęło się, że z fryzjerem trzeba dyskutować o pogodzie, życiu i innych pierdołach. Może większość kobiet przychodzi sobie do fryzjera na pogaduchy i teraz weszło to fryzjerowi w krew- nie wiem. Wiem tylko, że ja nie mam ochoty prawie wcale się odzywać, a odnoszę wrażenie, że fryzjer oczekuje konwersacji. Od jakichś 4 miesięcy nie byłem na strzyżeniu i czuje, że to już czas ale jakoś nie mogę się do tego zmusić. O ile jeszcze jakiś czas temu fryka ala Ashton Kutcher wydawała mi się dość spoko, to teraz po przejściu w fazę Ostina Powersa nie jest już najlepsza ![]() Nie chce wyglądać jak drechol więc samodzielne strzyżenie maszynką odpada :9 Czy ktoś z was też ma takie obawy odnośnie wizyt u fryzjera ?? Niby banalna sprawa, ale cholernie mnie to męczy od kilku tygodni więc postanowiłem sklecić taki post ! Re: Chodzenie do fryzjera? - BlankAvatar - 04 Sty 2012 yy tez mialem obawy zwiazane z fryzjerem jesli chodzi o pogawedke, ale zauwazylem ze duzo ludzi milczy, wiec jakos przestalem sie tym specjalnie przejmowac czasem pozostaje poczucie dyskomfortu, ale to tyle.. Re: Chodzenie do fryzjera? - Zgniłek - 04 Sty 2012 Wizyta u fryzjera faktycznie niesie ze sobą sporą dawkę stresu. Ja akurat mam to szczęście, że od lat chodzę do tej samej fryzjerki i się niejako przyzwyczaiłem. Początki były dość trudne i zawsze długo odwlekałem moment pójścia na obcięcie. Teraz chodzę wtedy kiedy muszę i staram się nawiązać choć minimalną dyskusję bo podobnie jak wy czuję, że tak należy. Dłuższe milczenie jest krępujące. Ale stres towarzyszy mi zawsze. Rzadko siedzę tak blisko innej osoby. Re: Chodzenie do fryzjera? - Petrus - 04 Sty 2012 Ja tam problemów z fryzjerem od strony fobii nigdy nie miałem, ale od kilku lat nie chodzę bo po prostu nienawidzę chodzić ze ściętymi kłakami za koszulką ![]() ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - voyager - 04 Sty 2012 Sor za powtórzenie tematu ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - uno88 - 04 Sty 2012 Fryzjer też człowiek ,więc boję się i jego/jej. Generalnie z tych samych powodów co każdego ,innego człowieka ,z którym muszę nawiązać jakąś sytuację społeczną. Re: Chodzenie do fryzjera? - 16marcin07 - 04 Sty 2012 Moja fryzjerka jest roztrzepana i z każdym znajdzie wspólny jezyk. Nawet z takimi mrukami jak ja ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - ostnica - 05 Sty 2012 Hihi, myślałam, że jestem nienormalna z tego typu lękiem ale czytam Was i uff... nie jestem jedyna ![]() Edit: no nie wyszlo - jeszcze z tydzien bede straszyc ludzi:] Re: Chodzenie do fryzjera? - voyager - 05 Sty 2012 Ja miałem się wybrać dziś ![]() ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - trash - 05 Sty 2012 Ja się już wybieram z pół roku ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - Wilk stepowy - 11 Sty 2012 Ja ostatni raz byłem 3 lata temu. Brat mnie kosi maszynką i jest lepiej niż u fryzjera ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - Wiedźma - 22 Sty 2012 Ostatnia wizyta? Jakieś półtora roku temu. Pomijając niechęć do rozmowy, największą przeszkodą jest dla mnie patrzenie na siebie w lustrze w obecności innych osób. Strasznie się wtedy spinam i moja mina wygląda nieszczególnie... Re: Chodzenie do fryzjera? - Gość - 23 Sty 2012 ... Re: Chodzenie do fryzjera? - SVR - 23 Sty 2012 Ojej, musiało być strasznie. Mnie ostatnio krzywo obcięła fryzjerka, do której chodzę właściwie od dziecka. Suka. Teraz poczekam kolejne kilka miesięcy, żeby znowu wyglądać jak bezdomny i wybiorę się do niej po raz kolejny. I nie, nie boję się tego. Mój lęk zawsze jest większy im dalej od domu, a zakład fryzjerski - tak się składa - jest całkiem niedaleko. Re: Chodzenie do fryzjera? - uno88 - 23 Sty 2012 Byłem niedawno i opitoliłem się ,że na 3 miechy starczy. Re: Chodzenie do fryzjera? - Raven - 23 Sty 2012 Hah, stosuje ta sama zasadę, ściąć się w miarę krotko i na parę miesięcy mieć spokój ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - Juka - 23 Sty 2012 SVR napisał(a):Mnie ostatnio krzywo obcięła fryzjerka, do której chodzę właściwie od dziecka. Suka.Hehe. Nie mam farbowanych włosów wymagających maskowania odrostów, ani jakiegoś szalonego miszmaszu na głowie, które musiałabym ciągle utrzymywać w ryzach, tak więc rzadko chodzę do fryzjera. Ale jak już pójdę, to zawsze wybieram salon z młodym wiekowo zespołem, który wydaje mi się ma świeższe spojrzenie i zbliżone do mojego poczucie estetyki. Wizyta gdzieś "U Bożeny" i wizja ścięcia na moherowy beret odstrasza mnie na tyle, że choćby było najbliżej i najtaniej, i tak ominę takie miejsce szerokim łukiem ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - mimmo26 - 23 Sty 2012 Jutro idę do fryzjera ![]() Już się zacząłem nakręcać, że dziwnie wyglądam, że się będzie we mnie wpatrywać bo mam jakieś dziwne miny lub coś w tym stylu i jeszcze te ![]() Półgodzinny koszmar ![]() Re: Chodzenie do fryzjera? - Gość - 23 Sty 2012 ... Re: Chodzenie do fryzjera? - Anemiczka - 25 Sty 2012 Też tak miałam. Poczekalnia pełna ludzi, w pomieszczeniu gdzie obcinają włosy kilka krzeseł i wielkie lustra, w których wszyscy się na siebie patrzą. Ciągle miałam wrażenie, że wszyscy akurat patrzą na mnie i rozmawiają na mój temat. Kuliłam się, opuszczałam głowę w dół, a fryzjerzy tracili cierpliwość, gdy co chwilę musieli powtarzać "głowa do góry", "trzymaj głowę prosto", a nie mogłam się przełamać, bo miałam wrażenie, że wszyscy są we mnie wpatrzeni. ![]() |