![]() |
Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Depresja, dystymia (https://www.phobiasocialis.pl/forum-38.html) +--- Wątek: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? (/thread-3170.html) |
Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Mike - 02 Mar 2010 Religia uznaje samobójstwo za zabójstwo czy trafiłbyś do piekła, a nie do nieba ![]() ![]() ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - panpanpan - 02 Mar 2010 Niestety, ale nie mogę absolutnie zgodzić się z tobą. Czy był kiedyś taki moment w historii, że Bóg objawił się i rzekł, ze wszyscy samobójcy palą się w piekle. Wątpie, nie slyszalem takiej konferencji prasowej Boga. Natomiast Watykan to nie żaden dla mnie Mentor w tej kwestii. Trochę dziwne byłoby przebywanie w piekle Teda Bundy, ktory zamordowal 60kobiet, i Jurka, który skoczył z mostu, poniewaz utracil pracę,bank zabral mu dom, i wyladowal pod mostem. Wiesz co to załamanie nerwowe? Ja juz parę razy chcialem popelnic samobójstwo, ale go nie popełnię, poniewaz jestem ateistą. Wiem, ze lepiej być tutaj na imprezie, zwiedzać, pływać, czytać aż do momentu jak sama matka natura wysle mnie do swiata robaków. Pozdrawiam i zycze milego dnia. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - trash - 02 Mar 2010 Cytat:Religia uznaje samobójstwo za zabójstwo czy trafiłbyś do piekłano nie koniecznie ![]() Co to tematu , to chyba każdy brał kiedyś pod uwagę takie ostateczne rozwiązanie . Sam kilka razy mniej lub bardziej poważnie szykowałem sobie śmierć (i nieraz brakowało mi tylko dosłownie zrobić jeden krok) ,akurat jestem niewierzący, ale dla mnie to nie miało znaczenia ... po protu zawsze w ostatnim momencie włączał mi się jakiś hamulec ... instynkt samozachowawczy . W końcu po dość długim miotaniu się doszedłem do wniosku ze chyba nie jestem w stanie tego zrobić, więc żyję dalej ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Mike - 02 Mar 2010 Samobójców trzeba wspierać, a nie dołować ![]() I nie mówić "weź się w garść" ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - lochfyne - 02 Mar 2010 Kasumi napisał(a):klocek napisał(a):Nie myśl, że rozwiążesz jakiś problem po prostu umierając.a to zdanie akurat jest bez sensu : D bo kto umiera po to, żeby problemy się rozwiązały, umiera się po to żeby znikneły! Cóż za ateistyczne myślenie, sugerujesz że po śmierci nic nie ma? ![]() A na poważnie, śmierć to tylko ucieczka. Myślisz że na prawdę jesteś wszystkim obojętny? Pomyśl ile wyrządziłbyś przykrości ludziom dookoła. Na pewno są ludzie dla których wiele znaczysz, choć być może nie potrafią tego Ci okazać w sposób w jaki byś oczekiwał. Odwagą jest zostać tu, na tym świecie i próbować walczyć z tymi wszystkimi problemami. Odwagą jest pomimo przeciwności żyć dalej i iść małymi kroczkami swoim tempem do przodu. Odwagą jest coś zostawić po sobie dla potomnych, zaistnieć w pamięci bliskich. I nie potrzeba do tego wielkich czynów, wystarczy przeżyć swoje życie godnie i bez krzywdzenia innych. Przemyśl to wszystko jeszcze raz, idź na spacer do lasu, albo wyjdź na pobliską górę, zobacz jak świat wygląda z dystansu. Zaraz wiosna, ptaszki, kwiatuszki, trawka i tym podobne pierdoły. Ale w tych pierdołach, w tych szczegółach też można odnaleźć piękno. Trzeba tylko dobrze popatrzeć. Z ludźmi jest podobnie. Czasem trzeba też zmienić siebie i to cholernie trudne. Jak się 20 lat uczyło złego myślenia to nie można tego zmienić w miesiąc. Trzeba wiele pracy, czasem się nie udaje i dopada człowieka zmęczenie, zniechęcenie, obojętność. Ale po pewnym czasie znowu przychodzi siła do walki o siebie i o swoje życie. I znowu wraca nadzieje i chce się żyć. Pomyśl czy nigdy nie było takich momentów w twoim życiu że miałeś ochotę żyć? Jeśli miałeś, to znaczy że teraz też możesz! Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Sugar - 02 Mar 2010 Samobójstwo nie jest żadnym rozwiązaniem. Jeśli dusza jest w złym stanie emocjonalnym umierając, będzie cierpiała długo potem. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Mike - 02 Mar 2010 Nie ma żadnych dowodów na życie po śmierci. Poza tym tych religii jest masa. Samobójca nie myśli o bliskich tylko o sobie, by zniknąć. Nie przejmuje się wtedy rodziną. O ile normalnie się nimi przejmuje. Polecam książkę "Weronika postanawia umrzeć", w tamtym roku już pojawiła się jej ekranizacja, która w mojej opinii nie dorasta do pięt książce - mówi ten, co nie znosi czytać książek. Świat jest piękny tylko trzeba to dostrzec. Poznawanie nowych ludzi, jakieś hobby (ja np. fotografia, którą porzuciłem kilka miesięcy temu, ale to było naprawdę fajnie) i masa innych rzeczy. Grunt to nie siedzieć zamkniętym w czterech ścianach i użerać się z rodzinką. Gdy mój brat popełnił seppuku to tylko matka nie chciała dzwonić po ambulans (w ostatku tego nie zrobiła, a ja wywęszyłem co to za lek i jakie ma działanie, w ostatku wyszło że nie miał szans ...umrzeć, mimo że to była mieszanka z alkoholem ![]() Jeden z tych dni w których matka nie była zła na mnie ![]() Poza tym jakiś czas temu 14 latka popełniła samobójstwo dlatego, że jej młodszy brat uniemożliwił skorzystanie z komputera ![]() Warto walczyć, bo jest niezły fun. Trzeba tylko się nauczyć żyć i czerpać z tego przyjemność, co obecnie totalnie mi nie wychodzi. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Danika - 02 Mar 2010 Wczoraj miałam ogromnego doła, płacz, myśli o wszystkim co mi sprawia ból i od tego taka beznadzieja i potworny lęk. Wzięłam tabletkę. Pomogło. Dziś jest lepiej. Mam tak od czasu do czasu i to zawsze mija. Ludzie nie myślcie o śmierci. Ja dokładnie rozumiem ten Wasz stan, ale to jest przejściowe. Naprawdę. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Kasumi - 02 Mar 2010 lochfyne napisał(a):ale to ni ma związku 8) faktem jest, że samobójstwo pozwala uciec od tych ziemskich problemów, a co nas czeka w ewentualnym życiu pośmiertnym to (według katoli) albo cierpienie za grzechy, albo życie bez jakichkolwiek problemów w wiecznej błogościKasumi napisał(a):klocek napisał(a):Nie myśl, że rozwiążesz jakiś problem po prostu umierając.a to zdanie akurat jest bez sensu : D bo kto umiera po to, żeby problemy się rozwiązały, umiera się po to żeby znikneły! ![]() co do tematu, to największy ból jest taki, że i tak nie ma sensu pisać takich rzeczy. niby człowiek robi co może, puka w tę swoją trumnę, ale i tak nikt tu nikomu, tak na prawdę nie jest w stanie pomóc. można se tylko pogadać "nie rób tego", ew. "rób", nic więcej Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - lochfyne - 02 Mar 2010 Dajcie spokój już z tymi duszami i problemami po śmierci. Od czasów kiedy religia wymyśliła dusze, odkryliśmy że człowiekiem steruje mózg... Na terapii rozmawialiśmy o samobójstwie. I myśl o nim mają chyba wszyscy. Warto się jednak zastanowić co tak na prawdę by było, gdybyśmy odeszli w taki sposób. Poza tym każdy ma jakieś marzenia, niektóre są oderwane od rzeczywistości i nigdy sie nie zrealizują. Inne są trudne do osiągnięcia, ale przy odpowiednim wysiłku kiedyś być może uda się je osiągnąć. A jeszcze inne są na wyciągnięcie ręki... Warto pomyśleć o tym wszystkim. Ja nie mam zamiaru odchodzić z tego świata zanim nie zjem prawdziwej pizzy w małej włoskiej pizzeri i nie napiję się francuskiego wina nad Sekwaną... ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Kasumi - 02 Mar 2010 to ja swego czasu gadałam podobnie, że "jest jeszcze pare rzeczy, które chce obejrzeć i przeczytać" i dlatego umierać jeszcze nieczas 8) a potem mi się przestało chcieć czegokolwiek. gorzej jak sie traci umiejętność odczuwania przyjemności, to już nie tak łatwo się "omamić" pragnieniami. ale ostatnio mi znowu jakby smakuje spanie, dobre i to o, i ostatnio jakaś animke oglądałam - a od jakiegoś 1,5 roku na nic z tych rzeczy nie miałam ochoty. i pare książek ostatnio przeczytałam do końca....... hm, normalnie muszę rzec, że lepiej ze mną he he (ale idzie wiosna, to sie znowu wsio popiepszy : < ) Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - soulja - 02 Mar 2010 ... Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Danika - 02 Mar 2010 Przecież z najgorszej deprechy można się podnieść. Wiem to jestem własnym obiektem badawczym. Od 11 lat się leczę i na ogół jest naprawdę dobrze. Skierujcie myślenie na te rzeczy dla których warto żyć. Nieraz zwykła błahostka wnosi masę radości. ![]() ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - slawomir - 03 Mar 2010 napisałem zeby sie tak o wyzalic. nie chce mi sie czytac tego wszystkiego, za duzo piszecie Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - lochfyne - 03 Mar 2010 slawomir napisał(a):napisałem zeby sie tak o wyzalic. nie chce mi sie czytac tego wszystkiego, za duzo piszecie Streszczę Ci wszystkie posty - nie zabijaj się, bo szkoda życia. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - gośćx - 03 Mar 2010 lochfyne napisał(a):Dajcie spokój już z tymi duszami i problemami po śmierci. Od czasów kiedy religia wymyśliła dusze, odkryliśmy że człowiekiem steruje mózg... Gdybym był tego pewny na 101% to już by mnie tu nie było. Życie w takim kształcie nie miałoby sensu... Myślę, że niepewność istnienia czegoś po śmierci utrzymuje wielu ludzi przy życiu. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Mike - 03 Mar 2010 Ja żyję po to by i tak zdechnąć przez religię i durną nadzieję że kiedyś będzie lepiej i nie mam różowego pojęcia jak się pozbierać. Ale zabijać się póki co nie zamierzam. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - lochfyne - 03 Mar 2010 Zatem nie będę was wyprowadzał z błędu, bo jeszcze się okaże że mam Was na sumieniu... Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Sugar - 03 Mar 2010 PoCo napisał(a):lochfyne napisał(a):Dajcie spokój już z tymi duszami i problemami po śmierci. Od czasów kiedy religia wymyśliła dusze, odkryliśmy że człowiekiem steruje mózg... tak, właśnie, to powinna być pewność, ponieważ każdy człowiek posiada duszę. to nie jest wymysł religii. każdy dodatkowo może to sprawdzić sam, iż posiada nie tylko ciało. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Mike - 03 Mar 2010 Zabijając się zabijamy masę fajnych chwil, które być może czekają przed nami. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - soulja - 03 Mar 2010 ... Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - pawel91 - 11 Mar 2010 zabij swoje ego i idz na terapie ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - bruce - 11 Cze 2010 Myśli samobójcze można tylko czasowo zagłuszyć. Nie można od nich uciec. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - klocek - 12 Cze 2010 Cytat:Myśli samobójcze można tylko czasowo zagłuszyć. Nie można od nich uciec.Zagłuszanie i uciekanie w ogóle nie jest dobrą strategią. Myśli samobójcze są objawem depresji i trzeba ją po prostu wyleczyć, to znikną. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - bruce - 12 Cze 2010 klocek napisał(a):trzeba ją po prostu wyleczyć Nic prostszego. |