![]() |
Z płcią przeciwną - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Z płcią przeciwną (/thread-40.html) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
|
Re: Z płcią przeciwną - marciano - 23 Lut 2011 freddy_krueger napisał(a):Mery, nie miałaś chyba szczęścia do facetów, wielu szarga te słowa, ale nie wszyscy... A inni w ogóle nie używają tych słów.... ![]() Powodzenia... shalafi ![]() A sex turystyka to zło szatana ![]() Re: Z płcią przeciwną - MHL - 23 Lut 2011 szlafi daj na luz bo chyba probujesz ze zwyklej dziewczyny zrobic aniola. Dzisiaj takie deklaracje na nikim nie robia wrazenia, predzej nowa bmka albo biceps nie mieszczacy sie w kadrze ![]() ![]() Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 23 Lut 2011 freddy_krueger napisał(a):Mery, nie miałaś chyba szczęścia do facetów, wielu szarga te słowa, ale nie wszyscy... nie.. ja akurat miałam wielkie szczęście do facetów. Dużo wnieśli do mojego życia, tylko po prostu nie jestem fanką nieprzemyślanego rzucania wielkimi słowami ![]() ![]() Co nie znaczy, że to słowo nie działa na kobiety jak afrodyzjak.. w pierwszej chwili. Re: Z płcią przeciwną - shalafi - 23 Lut 2011 Olka, oczywiście, że się bałem. Ale nie mam zamiaru dłużej wstydzić się samego siebie. Albo uważać się za kogoś gorszego..... No, przynajmniej nie w Jej towarzystwie ;-) Jeśli mam teraz kogoś poza rodziną, kto jest mi bliski jak nikt inny nigdy indziej (może nawet bardziej niż rodzina), to słowo "kocham" naprawdę nie jest przesadne. I nie obchodzi mnie, w którym miesiącu i na jakim etapie znajomości "powinno się" coś takiego mówić. Zresztą, Ona na razie ode mnie nie ucieka, więc wnioskuję, że z mojej strony błędu nie było. MHL, gdyby była zwykła, to bym się z nią nie zadawał ![]() Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 23 Lut 2011 shalafi napisał(a):I nie obchodzi mnie, w którym miesiącu i na jakim etapie znajomości "powinno się" coś takiego mówić.shalafi, ja jestem naturalistka i tak sobie powiedziałam, co myślę, tak trochę filozoficzno-biologicznie patrząc na sprawę. a tak w życiu, kiedy się co mówi, jest każdego indywidualnym wyborem ![]() Re: Z płcią przeciwną - coolstorybro - 23 Lut 2011 shalafi napisał(a):Olka, oczywiście, że się bałem. Ale nie mam zamiaru dłużej wstydzić się samego siebie. Albo uważać się za kogoś gorszego..... No, przynajmniej nie w Jej towarzystwie ;-) one nie uciekają od razu. chyba, że jest bardzo dojrzała i też Cie kocha. to nawet masz szanse na utrzymanie jej na dłużej. w innym przypadku przepadłeś : ] jest też 2 opcja, masz twardy charakter. ale z tego co widze mało tutaj takich fobików, no MHL ![]() Re: Z płcią przeciwną - shalafi - 24 Lut 2011 chudy2001 napisał(a):jest też 2 opcja, masz twardy charakter Dobry dowcip :-P Ale może po prostu lepiej sobie radzę, kiedy mam skupioną na sobie uwagę osoby, na której mi zależy. A problem pojawia się, kiedy o tą uwagę trzeba zawalczyć. Zresztą z każdym spotkanym człowiekiem tak mam. Re: Z płcią przeciwną - Luna - 24 Lut 2011 Cytat:est też 2 opcja, masz twardy charakterJa pomyślałam coś zupełnie przeciwnego : P Ale najważniejsze, że dziewczyna nie uciekła, czyli dobrze się dobrali ![]() Cytat:Chociaż Hiszpanie bez względu na wiek, już na dzień dobry mówią jak bardzo cię kochają, drugiego dnia planują z tobą pięcioro dzieci i budowę domu koło Barcelony a trzeciego dnia nie odbierają telefonu ![]() Re: Z płcią przeciwną - Znaki - 01 Mar 2011 Nie dawno pisałem jak to nie jestem samotny i brakuje mi kontaktu z kobietami. W tą sobote postanowiłem że ide do klubu, nie miałem zamiaru kolejnego weekendu siedzieć samemu zamknięty w pokoju. Ten ruch okazałbyć się strzałem w 10. Sukcesy to porozmawianie i zatańczenie ze starszą o 4 lata kobietą, dalej bardzo czuły taniec z rówieśniczką od której wziełem na końcu numer i już się umawiamy na następną impreze, może coś ruszy się w końcu w moim życiu towarzyskim. Trzymajcie kciuki, bo jestem na dobrej drodze ![]() Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 01 Mar 2011 Super wiadomość ![]() ![]() Re: Z płcią przeciwną - aga_p - 01 Mar 2011 vcbbc Re: Z płcią przeciwną - zxc - 01 Mar 2011 Nieźle Znaki, nieźle. Zazdroszczę Ci ale od razu Ciebie zdemotywuję, że Wg naukowców najlepiej mieć partnerkę o maksymalnie 2 a najlepiej roku różnicy ![]() 1) Ty jesteś nieśmiały czy odczuwasz lęk przed ludźmi (fs)? 2) Stresowałeś się podczas czegoś w klubie? Co to było? 3) Sam poszedłeś czy z kimś? Pewno, że ruszy u Ciebie bo zrobiłeś dosyć duży krok a jak wiadomo początki są najtrudniejsze. Jednakże trudno sobie wyobrazić typowego chorego na FS, który wychodzi z domu odpicowany sam na balety i zaznajamia się z nowymi osobami więc Twoja fobia może być łagodniejsza niż Ci się wydaje a zamiast tego twoim problemem jest nieśmiałość. Re: Z płcią przeciwną - Znaki - 01 Mar 2011 Byłem z kumplem. Objawy fs mam na pewno tylko w niektórych sytuacjach bardzo słabe a w niektorych dość silne, poczytaj mój wątek powitalny tam troche opisałem objawy. W klubie właściwie nie stresowałem się w ogóle, troche z bramka zagadałem itp z tym że po alkoholu co wiele wyjaśnia. Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 01 Mar 2011 zxc.. przecież napisał, że spotyka się z rówieśniczką zxc napisał(a):Twoja fobia może być łagodniejsza niż Ci się wydaje a zamiast tego twoim problemem jest nieśmiałość. mój ty panie. krew we mnie się gotuje jak widzę takie teksty. W ogóle jest możliwe, że w ogóle nie jest nieśmiały, tylko przezwycięża samą fobię (nie mówię,że tak jest na pewno, nie znam gościa, w każdym razie jest to możliwe), byćmoże był też pod wpływem alkoholu, który w większych ilościach zupełnie uśmierza lęk. Fobia i nieśmiałość to w ogóle dwie różne sprawy, niekiedy tylko występują razem. A razi mnie taka wypowiedź dlatego, że właśnie jestem przykładem osoby 'śmiałej' z fobią. Tym większe moje zażenowanie jak mam atak. Cytat:Fobia społeczna ze względu na niektóre ze swoich objawów może być mylona z nieśmiałością; nie jest z nią jednak związana w sposób ścisły. W jednym z badań wykazano, że na fobię społeczną cierpi około 49% osób nieśmiałych w znaczącym stopniu i 18% osób z nieśmiałością w granicach normywikipedia ale jest tam link do źródła 18% to dużo i proszę tych moich procentów tu nie dyskredytować i nie palić na stosie ![]() Re: Z płcią przeciwną - zxc - 01 Mar 2011 Wiem ale to też forum o nieśmiałości i już nie wiadomo co kto ma bo na pewno osoba, która jest tylko nieśmiała ma o wiele prościej. PS Poprzedni twój avatar był lepszy ![]() Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 01 Mar 2011 zxc napisał(a):PS Poprzedni twój avatar był lepszyhehe... czemu to? ![]() zmieniłam, za dużo krytyki przyjęła tamta pani na swoją biedną klatę jak na jeden dzień ![]() ![]() Re: Z płcią przeciwną - Znaki - 02 Mar 2011 Mary tą rówieśniczke poznałem dopiero na sali ![]() Re: Z płcią przeciwną - Hatori - 02 Mar 2011 Mary Jane napisał(a):zmieniłam, za dużo krytyki przyjęła tamta pani na swoją biedną klatę jak na jeden dzień Mary, ale jest cala rzesza ludzi, ktorym sie podobal :-D mam nadzieje, ze tamta pani jeszcze czasem wroci ![]() zeby nie bylo, ze tak sobie bezkarnie offtopuje, to napisze cos dla odmiany na temat To pewnie jest oczywiste, ale chyba czesto sie o tym zapomina, ze w kontaktach z plcia przeciwna(ale nie tylko) czesto jestesmy tak krytyczni wobec siebie, ze w konsekwencji blokujemy sie, stresujemy i zaczyna sie bledne kolo. To trudne, ale przydatne zeby byc wobec siebie bardziej wyrozumialym. Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 02 Mar 2011 Znaki napisał(a):Mary tą rówieśniczke poznałem dopiero na salitak, domyśliłam się, że na imprezie ![]() Masz dobre podejście, bo jak mówi dr Paul: zbyt duże ciśnienie jest złe ![]() Hatori, rzesza w liczbie 1 ![]() Re: Z płcią przeciwną - lambet - 02 Mar 2011 Hatori napisał(a):[quote="Mary Jane"] W moim przypadku wyrozumiałość nic by nie pomogła. Ja miałem bardzo niską samoocenę i to całkowicie zasłużoną. Samo zmniejszenie krytycyzmu wobec siebie nic by mi nie pomogło. Odczówałem wręcz paniczny lęk do dziewczyn i nie byłbym wstanie nawet zagadać do nich. Teraz jest znacznie lepiej, ale to dlatego że udało się osłabić fobię, poprawić wygląd zewnętrzny a co najważniejszego poprawić mowę. To ostatnie to był mój największy kłopot. Dość sporo się jąkałem, na dodatek podczas lęku odczuwałem ścisk w klatce piersiowej więc na dodatek zniekształcałem wyrazy. Kolejnym problemem było to, że na fobię cierpię od bardzo dawna,: możliwe że od zawsze taki byłem. Noi problem jest taki że nie wiem o czym rozmawiać z dziewczynami. Logiczne jest że skoro prawie nie odzywałem się do dziewczyn to się nie nauczyłem rozmowy. Całe szczęście, że w zakładzie gdzie pracuje połowa pracowników to kobiety i jest na kim trenować. Ale mimo wszystko nadal nie jestem w stanie poderwać dziewczyne czy nawet poprosić ją do tańca. Wynika to z nieśmiałości do dziewczyn, lekkich problemów z mową a także z powodu słabych umiejętnośći społecznych. Re: Z płcią przeciwną - haraczu - 02 Mar 2011 lambet napisał(a):[quote="Hatori"][quote="Mary Jane"] Jezusie i buddowie, ale Ci zazdroszcze! Mam wrażenie, że duży wpływ na skrzywienie mojej psychiki miała izolacja od kobiet - najpierw technikum, gdzie było ich trzy na krzyż. Następnie studiowałem na kierunku, który w tych czasach także przyciągał mało kobiet, a i obecnie w firmach większość samców. Znajomości klubingowe, czy wkręcanie się w różne towarzystwa trochę mi pomogło, ale faktem jest, że zdrowa koedukacja za młodu mnie ominęła szerokim łukiem i czuję to brzemię do dziś. Re: Z płcią przeciwną - Mary Jane - 03 Mar 2011 lambet napisał(a):Wynika to z nieśmiałości do dziewczyn, lekkich problemów z mową a także z powodu słabych umiejętnośći społecznych. To jest pewnie taki lęk przed nieznanym. Ogólnie mi się wydaje, że z kobietami rozmawia się podobnie jak z mężczyznami. Ja przynajmniej rozmawiam tak samo. Jest mnóstwo uniwersalnych tematów. Przy fobii najciężej było mi się nauczyć słuchać normalnie drugiej osoby i nie skupiać się na swoich jakichś odczuciach. Trudno jest reagować na to, co ktoś mówi, jak się nie słucha. No i przełamać się i brać aktywny udział w rozmowie, nawet gdy się głos łamie, jest zniekształcony itd. Czasem brakuje tchu, mówię sobie, że zaraz przejdzie i przechodzi. Re: Z płcią przeciwną - shalafi - 03 Mar 2011 Mary Jane napisał(a):Przy fobii najciężej było mi się nauczyć słuchać normalnie drugiej osoby i nie skupiać się na swoich jakichś odczuciach. Trudno jest reagować na to, co ktoś mówi, jak się nie słucha. No i przełamać się i brać aktywny udział w rozmowie, nawet gdy się głos łamie, jest zniekształcony itd. Czasem brakuje tchu, mówię sobie, że zaraz przejdzie i przechodzi. Dokładnie... Najgorsza podczas rozmowy jest ta pustka w głowie ![]() Re: Z płcią przeciwną - frezja - 04 Mar 2011 shalafi, po prostu idealnie to ująłeś. mogę się pod tym podpisać. Dodam jeszcze, że w dłuższej perspektywie w związku z faktem że "nie istnieję" w rozmowie, po fazie frustracji powstaje u mnie faza złości. Mimo że wiem że to wynika z mojego braku umiejętności, to wkurza mnie że ta osoba tak mnie traktuje (oczywiście to bzdura bo traktowanie jest normalne, ale i tak czuję to co czuję). Więc jak mnie wkurza, to zaczynam ją olewać skoro to co mówię/myślę nie ma znaczenia. I tak, znajomy za znajomym jeśli już są lub byli, to odpadają. Bo nie wiedzą, skąd nagle bierze się moja niechęć, a nawet jeśli się dowiedzą (niemożliwe), to i tak nie zrozumieją. Bardzo cenię sobie refleksyjne osoby, które mówią spokojnie i nie mielą jęzorem jak najęte nie widząc co się dookoła dzieje. Wtedy ja też mam czas żeby pomyśleć i okazję żeby powiedzieć co myślę. Przede wszystkim, mam wtedy możliwość usłyszenia siebie samej. Wydaje mi się że na tym polega prawdziwa rozmowa, że obie strony są ciekawe co druga strona powie i obie się interesują. To smutne, ale okazuje się że mając FS, jest się gorszym rozmówcą od każdej osoby na świecie ![]() ![]() ![]() Re: Z płcią przeciwną - nikaragua - 16 Mar 2011 To chyba tylko ja jestem jakaś nienormalna bo nigdy nie miałam chłopaka. Nawet żaden nie dotknął. Dosłownie ![]() |