![]() |
Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? (/thread-980.html) |
Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 12 Sie 2008 Hircyn a Ty teraz do ktorej klasy idziesz? Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 12 Sie 2008 humanistyczno-prawna (rozszerzone historia, polski, wos z elementami prawa) Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 12 Sie 2008 ale teraz wybierasz sie do LO czy juz jestes w LO? Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 12 Sie 2008 no... pisałem że sie wybieram ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 12 Sie 2008 aaha, bo wydawalo mi sie ze wczesniej napisales ze juz jestes LO ![]() *** zaczynam miec watpliwosci czy dobrze robie ze nie ide ![]() *** czuje sie fatalnie, nie wiem co ze soba zrobic, kurcze... chce napisac chce isc w czwartek do tego ogradu botanicznego i robie wbrew sobie i nie ide ![]() ![]() Proszę używać opcji edytuj. Złączono. - Jim Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 12 Sie 2008 idz do tego ogrodu, ale nie przymilaj sie do tej dziołchy i tyle Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - nocomments - 12 Sie 2008 fox-1 napisał(a):brawo! podstawowa sprawa to zmienic podejście. pamiętaj, że jak Cię widzą, tak Cię piszą. więc jeśli ludzie widzą, że jesteś nieśmiały i zamknięty w sobie, to takie będą mieli o Tobie później mniemanie, nawet, jeśli się zmienisz. zacznij się uśmiechac, popraw sobie humor (np. kabarety na youtube-polecam ani mru mru-czerwony kapturek).Ja to robiłem przez cały zeszły rok, natomiast jeszcze wcześniejszy byłem nieśmiały. I mimo że jestem na luzie, stereotyp o mnie się zachował. Nie mam szans na odbudowanie wizerunku... PS. Koleś, miałem to samo. Najlepiej jest uważać, z kim się zadajesz... A ją sobię odpuść, albo daj jej do zrozumienia że coś straciła. Nie daj się być jej "waflem", że jak ona zagra tak zatańczysz a i tak nie odejdziesz. Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 13 Sie 2008 Hircyn żeby nie było! Jesteś w moim wieku też idziesz do LO, wydaje mi się że masz podobne cele. Więc wyznaczmy sobie cel razem ![]() ![]() Hah bedziemy sobie doradzac i sie wspeirac. Moja propozycja na cele: znalezc sobie dziewczyne NA POZIOMIE oraz poznac kilku milych ludzi i utrzymywac z nimi kontakt ![]() PS: Na naszej klasie zaproponowalem spotkanie na mim forum klasowym ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 13 Sie 2008 Hehe ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 13 Sie 2008 Bylem dzis z kolega w galerii lodzkiej (centrum handlowe) kupilem sobie nowe buty ;] bardzo kurcze orginalny kolor maja ![]() ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 13 Sie 2008 nooo, jutro czwartek ![]() ![]() ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - fox-1 - 14 Sie 2008 Koleś, kolejna forma rywalizacji to nie powinno byc znaleźc sobie dziewoję na poziomie, tylko zmieniac taką co tydzień xD a co tam z tym ogrodem wyszło w końcu? Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 Fox, nie chodzi o rywalizację, tylko o pokonywanie fobii. ![]() ![]() ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 14 Sie 2008 Wrocilem, widze teskniliscie ;] No wiec bylem spoko, porobilismy zdjecia, pokrecilismy sie itp... ;] A jesli chodzi o moje zachowanie bylo kurcze wyjatkowo zdecydowane ;] tzn. jak juz wracalismy do domu, to pojechalem przystanek dalej z nia (mieszka na piotrkowskiej- taka faja ulica w łodzi ;]). Zalorzylem ze ona bedzie wracac pietrkowska wiec ze sobie pojde z nia ;] jendak przystanek tramwajowy byl kawalek dalej za piotrkowska i musialem sie wrocic do piotrkowskiej (ale sie powtarzam ![]() ![]() Aaaa i jeszcze jedna ciekawa rzecz: jak juz mowilem robilismy zdjecia, ona chciala je miec wiec spytala sie czy mam kabel usb do aparatu przy sobie i przyjde do niej przezucic, odpowiedzialem ze nie mam i dodalem ze ona tylko mnie zaprasza tylko jak czegos chce... no i to niby koniec tego tematu ale tak tylko sie wydaje ![]() moze pozniej wiecej napisze ale teraz jestem zmeczony......... od 11 caly czas na nogach ;] Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 noooooooo i to mi się podoba ![]() ![]() ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - fox-1 - 14 Sie 2008 "chamski"? Hircynie, tu nie chodzi o to, żeby stac się chamskim, ale dumnym i wyniosłym, także niedostępnym. Jak byś był kobietą i miał wybrac faceta, to jaki by on był? 1) miły, nudny i przewidywalny, przy którym nic się nigdy nie dzieje i jedyne co Ci daje to uczucie miłości 2) zdecydowany, trochę nieprzewidywalny, taki, co nie jest na każde Twoje zawołanie, ma masę znajomych i jest ogólnie poważany, który daje Ci przyjemnośc, frustrację, ból, fascynację, ekscytację i wszystkie te emocje, na które razem składa się życie. no i który by to był? bo zdecydowana większośc kobiet wybiera jednak tego drugiego... Koleś, wg mnie jest ok, że tym razem z nią nie poszedłeś. dawaj jej odczuc przez najbliższy czas, że boli Cię to co zrobiła. ale, wg mnie, tam był jeden błąd. skoro już się tak na nią burasz, to czemu pozwalasz, żeby Cię prowokowała do akcji typu "1000 pożegnań"? jak się pożegnałeś, odwróciłeś i znowu poszedłeś w swoją stronę, to gdyby zawołała Cię jeszcze raz, to odwrócił byś się znowu i machał jej ręką po raz enty? ja bym to zrobił tak, że skoro raz się pożegnałem, to ona nie zasługuje na łaskę, żebym się do niej odwrócił po raz kolejny... jak w momencie, gdy już sobie szedłeś w swoją stronę, a ona jeszcze coś tam do Ciebie mówiła, to ja bym tylko podniósł rękę, nie odwracając się już i nie patrząc na nią, tak, żeby nie wyszło nietaktownie chce zdjęc? targuj się o nie... na pewno to nie Ty będziesz szedł do niej do domu je przegrac. skoro ją interesują, niech się sama fatyguje do Ciebie. <opcjonalnie> jak już przyjdzie, to nie wpuszczaj jej do środka-niech moknie na zewnątrz, jeśli będzie padac. a potem nie spiesząc się zgraj jej na płytkę czy na komórkę. jeśli nie masz odpowiedniego sprzętu to niech sama go taszczy, a jak się zapyta, dlaczego nie chcesz jej wpuścic, to wystarczy zwykłe "bo mam burdel/remont" Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 Fox, ja go tylko przestrzegam żeby się chamski nie stał, nie twierdze że był, uważam że zrobił dobrze. No ale z tym moknięciem na zewnątrz to chyba lekko przesadziłeś ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 14 Sie 2008 Zgadzam się z Hircynem ![]() Kurcze przez tą swoją nieśmiałość często głupio wychodzę ![]() Ahh dodam jeszcze że siedzieliśmy na takich skałach to poprosiła mnie żebym poszedł po jej torebkę która leżała kilka metrów dalej ![]() ![]() ![]() Ogólnie to nie jestem na nią jakoś szczególnie "zburany" ale już nie jestem taki dobry bo kiedyś bym powiedział: ale jestem kurcze dobry ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 No i tak właśnie to miało wyglądać ![]() ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 14 Sie 2008 heh ;] to co powiedzialem nie znaczy ze jestem juz taki calkowicie cool ;] musze jeszcze popracowac nad pewnoscia siebie ;] Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 teraz już z górki ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Koleś - 14 Sie 2008 hah teraz chce zebym wyslal jej zdjecia ;] powiedzialem ze narazie jestem zajety, wysle pozniej ;] Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 I dobrze ![]() Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - ZgarbionyFred - 14 Sie 2008 fox-1 napisał(a):1) miły, nudny i przewidywalny, przy którym nic się nigdy nie dzieje i jedyne co Ci daje to uczucie miłości 2) zdecydowany, trochę nieprzewidywalny, taki, co nie jest na każde Twoje zawołanie, ma masę znajomych i jest ogólnie poważany, który daje Ci przyjemnośc, frustrację, ból, fascynację, ekscytację i wszystkie te emocje, na które razem składa się życie. no i który by to był? bo zdecydowana większośc kobiet wybiera jednak tego drugiego... Chyba masz rację, na ogół dziewczyny, żeby się nie nudzić wybierają sobie takiego skomplikowanego, pełnego wigoru i życia faceta. Co im po samej miłości? Sama miłość najwidoczniej nie wystarczy jeśli to miałaby być jedyna rozrywka. Niestety, smutne ale prawdziwe. Ale zdarzają się rzecz jasna wyjątki, ale to tylko wyjatki. Chciałbym być typem tego drugiego. Re: Nieśmiałośc - brak dziewczyny? - Ktoś - 14 Sie 2008 Może jestes? tylko po prostu wmawiasz sobie że jesteś nudny? Ja kiedy miałem dla kogo żyć byłem zaradny, pełen wigoru, według niej byłem za bardzo natrętny, po prostu zagłaskałem kota na śmierć ![]() ![]() ![]() |