![]() |
Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Brakuje Wam kontaktów intymnych? (/thread-160.html) |
Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - uno88 - 25 Mar 2012 Burzysz moją wizję świata, wszelkie zasady ,które od zawsze mi wpajano, co jest dobre ,a co nie, co przystoi ,a co nie przystoi. W ochronie własnego ego idę czytać inne tematy ![]() Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - potfur z bagien - 25 Mar 2012 Divine napisał(a):Nawet jeśli tam pójdziesz i nic nie zdziałasz, to i tak coś zyskasz - doświadczenie. W walce z FS na początku liczą się nie sukcesy, ale samo działanie. Gdy następny raz gdzieś się wybierzesz to będziesz już bardziej świadomy i spokojny. Kto nie próbuje, ten nie wygrywa.Ale nikt nie mówi o nie próbowaniu, wręcz przeciwnie Divine napisał(a):Poza tym ciekawi mnie, gdzie zatem 24-latek ma poznać tą miłość? Gdzie jest "niedziwne" miejsce do tego? Według statystyk (przynajmniej dla USA) większość małżeństw poznaje się w ramach spotkań, związanych z nauką bądź pracą (tak, nie jakieś tam podrywy w klubie, na ulicy etc.). Wniosek prosty: więcej uczysz się/pracujesz - masz większe szanse. Jeżeli zaś nigdzie nie wychodzisz, w obawie przed ewentualna porażką, to strzelasz sobie w stopę z panzerfausta.Czyli co zycie kończy sie po 24 latach? Czy po 24 zamyka sie nam koryto z wolnymi partiami? ![]() Divine napisał(a):10/10 Czy można zatem? Oczywiście, że tak!A kto mówi że nie, tylko jaki jest sens ekstrapolowac niefobików na fobików? Divine napisał(a):Co zatem powiedzieć o portalach randkowych, tam to dopiero się typuje i poluje. Tymczasem są one całkowicie akceptowalne społecznie. W krajach Zachodu poznaje się na nich nawet 10% przyszłych małżonków. Moim zdaniem poglądy takie jak ten wyżej nie tylko są bezproduktywne, ale na dodatek ograniczają nasza swobodę działania. Pytam: jaki jest racjonalny powód i sensowna korzyść, którą osiąga się z żywienia takiego podejścia? Drzewo poznaje się po owocach, a poglądy po ich użyteczności.Co mam powiedzieć? W głowie mi sie nie mieści cos takiego, ale to nei znaczy ze one nie istnieją albo że ja komus zabraniam takiego sposobu. Ciekawe jaki jest wskaźnik rozwodów wsród tych 10%? ![]() Divine napisał(a):Zrobienie tego (lub próba zrobienia tego), co opisano w zacytowanym fragmencie, już będzie znacznym sukcesem. Może ktoś o tym przynajmniej pomyśli, in spe.A więc moge poszycić sie wielkimi sukcesami ![]() BlankAvatar napisał(a):ale reszta to bullshit. lacznie z tym ze cie nie stac na 'socjalizowanie sie'. bo to malo miejsc gdzie mozna uczeszczac/przynalezec za darmo? No prosze cie? To że ty potrafisz zapisać sie na cokolwiek, nie znaczy ze każdy potrafi albo co gorsza powinien. Dla mnie bs-em jest zapisanie sie na byle jakie zajęcia tylko z desperackiej potrzeby znalezienia kogoś? Jaki jest sans w zapisaniu sie na np. darmowy kurs tańca, kiedy sie tańczyć nie lubie i nie potrafi? Czy robienie czegoś na siłe i niezdarnie jest wg Ciebie atrakcyjne dla płci przeciwnej (lub tej samej)? Czy może szukasz dziewczyny o silnym instynkcie macierzyńskim, która weźmiesz na litość? ![]() Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Zasió - 25 Mar 2012 Ja z checia poznam te darmowe miejsca inne niz zloty fanow RPG/fantastyki/modelarstwa itp (czym wcześneij trzeba sie interesować, choć odrobinę) oraz kluby z łupaniną, do ktorych nie chodziłbym z fobia czy bez (darmowe pod warunkiem, ze nie placisz za szatnie i nie chcesz niczego sie napic.. ale faktycznie, koszty juz znikome w porównaniu z kursem tanca, angielskiego albo patentem żeglarskim). Naprawdę, bo moze jestem zbyt zamknięty w czterech ścianach. Niestety czasy szkolnych kólek zainteresowań juz za mną. Dodajmy, zę faktycznie moze nie problemem, ale pewną niedogodnością w pójściu na kurs by poznać przyjaciół jest właśnie fakt, że ludzie tam idą w innym celu - odbycia kursu. Samo poznanie kogos moze byc naturalne oraz mozliwe, ale to dzieje sie przez przypadek. Na kurs mozna isc dla siebie, ale jak sie idzie z mysla, ze "pewnie kogos tam poznam", to moze rodzic frustracje i powodowac rozczarowanie i ciagle spinanie sie by fajnie wypasc. No a poznanie kogos na kursie odbywanym dla kursu, poznanie przez przypadek, skoro nie udalo sie to do tej pory na uczelni, jest dla mnie, przynajmniej w odniesieniu do fobikow, mocno nierealne i wymaga wielkiego scześcia. Oraz, biorac pod uwagę dotychczasowe doswiadczenia w kontaktach z ludxmi, ktorzy i tak dluzej niz na chwile mnie nei widza, tez zalatuje mi filmem - konkretniej filmowo-ksiazkową naiwnością i w zyciu niemal niespotykanymi zbiegami okoliczności typu "ktos do ciebie pierwszy zagada, albo nagle w restauracji obcy malarz zaprosi cie na weekend do Oviedo... (tak, film widziałem dopiero wczoraj na jedynce)). Jeśli sie to przytrafai, to chyba tym ogarnietym, i w tym problem...Błędne koło. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - BlankAvatar - 25 Mar 2012 no ok, przyznaje, ze nie ma dla ciebie ratunku Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Sosen - 25 Mar 2012 BlankAvatar napisał(a):ja zaryzykuje i powiem cos szalonego: ludzi mozna poznac wszedzie gdzie sa ludzie W przypadku osoby wycofanej można by powiedzieć, że jest na odwrót. Więc ludzi nie poznasz nigdzie, gdzie jesteś, dopóki się sobą nie zajmiesz. Wchodzenie w relacje z masą problemów ze sobą to mżonka, że relacja to naprawi. Trochę od d*py strony to wszystko. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - BlankAvatar - 25 Mar 2012 Sosen napisał(a):W przypadku osoby wycofanej można by powiedzieć, że jest na odwrót. Więc ludzi nie poznasz nigdzie, gdzie jesteś, dopóki się sobą nie zajmiesz. Wchodzenie w relacje z masą problemów ze sobą to mżonka, że relacja to naprawi. Trochę od d*py strony to wszystko.to fakt, trzeba sie najpierw troche podreperowac, ale poznawanie nowych ludzi jest czescia 'procesu leczniczego' przy fobii Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Zasió - 25 Mar 2012 BlankAvatar napisał(a):no ok, przyznaje, ze nie ma dla ciebie ratunku Takk też sie póki co czuję. Fajnie, ze sie zgadzamy ![]() Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Sugar - 25 Mar 2012 Proszę na temat. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - gość - 15 Cze 2012 Widocznie trafiłaś na kiepskiego partnera ![]() Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Gość - 15 Cze 2012 z uwagi na "dziwaczny" charakter ? czyli 1) wybierasz świadomie, bo tak chcesz czy 2) uważasz, że pewne cechy Twojego "dziwacznego" charakteru są nie do zaakceptowania ? Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - BlankAvatar - 15 Cze 2012 nie jestem pewien czy 'swiadomie', pachnie mocno racjonalizacja Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - mery - 02 Lip 2012 Ja jakoś wytrzymałam bez sexu, ale to raczej zasługa mojego wyrachowanego charakteru. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - twoja stara - 15 Lip 2012 BlankAvatar napisał(a):Zas i potfur z bagien twoje wcale lepsze nie jest, czepiasz sie innych, a sam co??????? ![]() a ja jakby co mialam w zycu tyle seksu, ze mi starczy na kilka zyc he he he he ![]() Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Adidas - 02 Sie 2012 Aktualizacja Mam 30 lat i 3 miesiące i nigdy nie miałem dziewczyny Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - ZgarbionyFred - 02 Sie 2012 I co w związku z tym? Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Niered - 02 Sie 2012 Słabe. Zamiast narzekać, lepiej uzbieraj te dwie stówki i sobie ulżyj. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - uno88 - 03 Sie 2012 Podobno przy diecie frutariańskiej u mężczyzny potrzeba seksu zanika ,więc może warto pogodzić się z losem i dopisać do nieudacznictwa nieco ideologii ? Wyłączając przy tym cierpienie z powodu braku i jednocześnie podwyższając swoją samoocenę na tle rzeszy prymitywnych i zezwierzęconych osobników jedynie przez przypadek nazywanych rozumnymi. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Niered - 03 Sie 2012 Pewnie dieta działa... Można też w drugą stronę, czyli postawić na dietę wysokobiałkową(np. cielęcina, ryby), niskowęglowodanową, niskotłuszczową za razem. Przy tym dużo ostryg(cynku), migdałów, szpinaku, może jakiś suplement typu maxatin(nie stosowałem jeszcze) ![]() Wydaje mi się jednak, że popęd płciowy i rozum to rozdzielne pojęcia. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Zasió - 03 Sie 2012 Dwie stówy mówicie? nie za tanio? Przecież ktoś tu radził, na forum znaczy sie, a może i w watku, że jakąś ekskluzywna lepiej, one chyba więcej biorą za roboczogodzinę? ![]() Jak tylko 200, to trzeba było mi wcześniej powiedzieć... <sięga po telefon> (A co, też sobie lubię popluć jadem, jak wprowadzamy nowy klimat na FS, to na całego. A jak to poprawia samopoczucie!) Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Niered - 03 Sie 2012 Wydaj ile chcesz, na kogo chcesz. Słaby jad, ale na pewno nie zachęca do nawiązania dalszej konwersacji Yellow_Light_Colorz_PDT_31 Niektóre się widocznie nie doceniają, równie dobrze mogłyby wołać 7k za 5minut np. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Zasió - 03 Sie 2012 Słaby, ale działa - to najważniejsze. I tak jestem dumny, wysoka samoocena to podstawa w podrywie. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Sugar - 03 Sie 2012 Proszę pisać na temat. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Amandil - 19 Sie 2012 Mam trzydzieści lat i nigdy nawet nie pracowałem . Oczywiście żadna dziewczyna nawet na mnie nie spojrzała . Strasznie brakuje mi kontaktów intymnych ale np prostytucją zwyczajnie się brzydzę. Gdyby w naszym kraju kastracja była legalna chętnie by się jej poddał ale jest to zabronione a nie stać mnie na Szwecję czy Danię. Gdyby to było możliwe wolałbym być aseksualny. Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - afik - 20 Sie 2012 Szkoda ucinać, nawet nie wiesz, może kiedyś się przyda :-) Co zrobisz jak kiedyś spotkasz tą jedyną ? Co jej wtedy powiesz ? Przypomniała mi się piosenka: Kury - Nie mam jaj Re: Brakuje Wam kontaktów intymnych? - Atumn - 20 Sie 2012 Amandil nie idz na łatwiznę ![]() w życiu nie ma tak, że wszystko albo nic. chciałbyś być kastratem, bo wtedy miałbyś proste wyjaśnienie czemu jeszcze nie współżyłeś. ja miałam podobnie z ludźmi. Skoro nie mam przyjaciół, to wygodniej było mówić sobie, że ludzi nie lubię, nie potrzebuję i mam ich gdzieś. takie działania sa o tyle bezsensowne, że nie prowadzą do czegokolwiek, co można by nazwać zdrowym. dobrym. |