![]() |
Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Depresja, dystymia (https://www.phobiasocialis.pl/forum-38.html) +--- Wątek: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? (/thread-3170.html) |
Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Sosen - 07 Sty 2012 To prawda, że cierpienie uszlachetnia. Ale inaczej to trzeba rozumieć. Cierpienie takie, które się przeżywa, doświadcza go. A doświadczyć i przepracować można tylko w kontakcie z drugim człowiekiem. Wtedy stajemy się wartościowsi, bogatsi o bagaż doświadczeń, które nam nie ciążą, a mamy z nich naukę. Codzienne męczenie się samemu ze swoim problemem niestety nie uszlachetnia, a powoduje gnuśnienie... PS. Przeraża mnie to, że ten temat tak odżył... PS2. Nie. Nie przeraża. Powoduje u mnie bezsilność i smuci. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Ranahilt - 07 Sty 2012 Chyba zamkną to forum wkrótce, jak tu tyle użytkowników ma sobie ochotę samemu zafundować w 2012 roku koniec świata nie licząc na majów ani innych gagatków. Ostatnio myślę, że najbliższe pół roku to moje być albo nie być, okres w którym zderzę się w mocny sposób z rzeczywistością, bo zniknie wspaniały parasol ochronny jakim jest szkoła. Nawet sobie tak umyśliłem, że to najlepiej by było zrobić w chwili sukcesu, by umniejszyć chociaż lekko swoją porażkę życiową i pocieszyć się, że i tak już więcej wstanie osiągnąć nie jestem. Wysiadam po dwakroć. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - HTM - 07 Sty 2012 Ciastkovic napisał(a):Chyba zamkną to forum wkrótceOby nie, bo jak patrzę na chamstwo, które się panoszy na tamtym forum w niektórych wątkach, to już wolałbym nic nie pisać. A najlepsza jest moderacja, która daje bany za byle co, a nie reaguje na obrażanie i poniżanie jednych użytkowników przez innych. Ciastkovic napisał(a):Ostatnio myślę, że najbliższe pół roku to moje być albo nie być, okres w którym zderzę się w mocny sposób z rzeczywistością, bo zniknie wspaniały parasol ochronny jakim jest szkoła. Nawet sobie tak umyśliłem, że to najlepiej by było zrobić w chwili sukcesu, by umniejszyć chociaż lekko swoją porażkę życiową i pocieszyć się, że i tak już więcej wstanie osiągnąć nie jestem. Wysiadam po dwakroć.Jestem w identycznej sytuacji, dałem sobie czas do końca roku, bo jak po ukończeniu szkoły moja sytuacja się nie poprawi, to pogorszy się drastycznie (100% izolacja od społeczeństwa) i nie będzie już dla mnie żadnej nadziei. @Ciastkovic, a ty się teraz leczysz farmakologicznie i/lub u psychologa? Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - bedzielepiej - 07 Sty 2012 Sosen napisał(a):To prawda, że cierpienie uszlachetnia. A ja słyszałem,że to człowiek uszlachetnia cierpienie ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Ranahilt - 07 Sty 2012 HTM napisał(a):@Ciastkovic, a ty się teraz leczysz farmakologicznie i/lub u psychologa?Nie, nie leczę się ani tak ani tak już. W 2 lata przeszedłem tyle różnych wariantów, że mi się nie dobrze robi. Farmakoterapia mnie niszczyła kompletnie, zamiast pomagać pogarszała nastrój doprowadzając w końcu do pewnego "incydentu". Potem próbowałem już samego psychologa + taka terapia grupowa ale niesprecyzowana na fobie tylko ogólne problemy. Ale jakoś się szybko zniechęciłem, mając w świadomości ,że jeśli powiem wszystko o czym myślę jest duże prawdopodobieństwo wysłania mnie do szpitala, więc jeśli to jest ich pomysł na leczenie to niech spier*****. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - HTM - 08 Sty 2012 Ehh, to mnie nie pocieszyłeś :-[ Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - wala - 08 Sty 2012 samobójstwo? gdzie tam! samobójstwo to ostateczny wybór w Twoim życiu, którego nie będziesz żałował. sztuką, jest wzięcie d*py w troki i pozbieranie się z tego społecznego ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - HTM - 08 Sty 2012 wala napisał(a):tak robią nic nie warci tchórze, którzy nie umieją radzić sobie z sobą i swoimi problemami.I tu jest pies pogrzebany, bo to jest wierny opis mojej osoby. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Ranahilt - 08 Sty 2012 Tchórzostwo czy odwaga, temat rzeka. Zresztą ja już o tym w tych kwestiach nie myślę. Chociaż zastanawia mnie co to kogo boli, że ktoś to zrobił, jego życie jego wybór. Dziwne jest budowanie własnej oceny na podstawie tego, że jest się lepszym tylko dlatego ,że się tego nie zrobiło i dalej po cichu wieść swój ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - gośćx - 09 Sty 2012 wala napisał(a):samobójstwo? gdzie tam! samobójstwo to ostateczny wybór w Twoim życiu, którego nie będziesz żałował. sztuką, jest wzięcie d*py w troki i pozbieranie się z tego społecznego I to pisze osoba, która boi się spać sama w pokoju.. Trochę pokory ![]() PS. a tak swoją drogą bardzo agresywny troll wam tu rośnie ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - uno88 - 09 Sty 2012 @Ciastkovic Może za takie myślenie odpowiedzialny jest jakiś mechanizm chroniący samoocenę? "Pogardzam sobą i całym swoim życiem ,ale znajdę grupę ludzi ,którymi będę pogardzać jeszcze bardziej." Zawsze jakiś bezpiecznik chroniący własny łeb i pozwalający wytrzymać ze sobą. Co do samobójstwa to prosta rzecz. Człowiek ,który stracił nadzieję spróbuje przełamać swój biologiczny instynkt samozachowawczy. Jeśli nie próbuje to znaczy ,że jakaś nadzieja jeszcze się tli. Jeśli nie da rady to znaczy ,że póki co instynkt jest od niego silniejszy. Nie ma w tym żadnej odwagi, siły ,czy heroizmu. Depresja jeśli nie jest kwestią organicznych uszkodzeń ,zależy w całości od pesymizmu. Samobójstwo to pesymizm i zabita nadzieja (na poprawę, na jakąkolwiek zmianę na lepsze). Optymizm i koncentracja na zewnątrz wg. Seligmana (którego książkę teraz czytam ![]() ![]() PoCo napisał(a):PS. a tak swoją drogą bardzo agresywny troll wam tu rośnieMyślę ,że raczej nonszalancko-prowokatywna motywatorka. W końcu intencje pomijając obrażanie ,można uznać za szlachetne ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Raven - 09 Sty 2012 Chęć życia to chyba najsilniejszy ludzki instynkt, cala reszta opiera się właśnie o niego. Wystarczy spojrzeć na statystki samobójstw, jak mały promil społeczeństwa decyduje się na ten krok (w Polsce to jest zaledwie 0,015 %, co najbardziej dziwi we wszystkich krajach o wiele więcej mężczyzn popełnia seppuku niż kobiet, hmm jesteśmy słabsi psychicznie? ). Patrząc na sytuacje w kraju, jak wiele osób żyje na skraju nędzy, jak wielu narzeka na swój los, to tych którzy palnęli sobie w łeb powinno być wielokrotnie więcej. A mimo to żyją dalej, nawet w najgorszym bagnie. Oczywiście ma na to wpływ psychika, ale sądząc po skali zjawiska musi być ona rzeczywiście całkowicie zniszczona żeby przezwyciężyć instynktowną chęć życia. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Ranahilt - 09 Sty 2012 Cytat:Z danych wynika, że próbę samobójczą częściej podejmują kobiety, ale to mężczyźni częściej popełniają samobójstwo (2–3 razy częściej). Można by powiedzieć, że mężczyźni są bardziej zdecydowani, by odebrać sobie życie i ich próby samobójcze, choć rzadsze niż u kobiet, są skuteczniejsze.Przynajmniej w jednym potrafimy być konsekwentni ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Sosen - 10 Sty 2012 A może po prostu facet ma gorzej, bo to wstyd, że sobie nie radzi, a powinien. Kobiecie łatwiej jest się przyznać do słabości. Facet jak już sobie nie radzi, to nie chcąc sobie przynieść wstydu decyduje się na tą ostateczność, zamiast sięgnąć po pomoc. Edit. \/ Do niżej \/ Pewnie tak. Nie ma to jak walnąć posta dla posta. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - SVR - 10 Sty 2012 Za bardzo generalizujesz, w sytuacji kobiety też ciężko się postawić. Choć oczywiście jest w tym trochę racji - u mnie na przykład nerwica strasznie gryzie się z mniemaniem o sobie, z jakimś wrodzonym perfekcjonizmem... i z ambicjami. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Raven - 10 Sty 2012 Mysle ze Sosen ma sporo racji, nie od dzis wiadomo ze kobiety o wiele lepiej sobie radza z rozladowywaniem emocji. Kiedy maja jakis problem to ida sie wyplakac do kolezanki, my zas czesto tlumimy zlosc i smutek w sobie co jest o wiele gorszym rozwiazaniem. No i do tego dochodzi wspomniana juz presja spoleczenstwa, to facet ma byc podpora rodziny wiec jesli mu sie nie udaje jest uwazany za nieudacznika Ale tutaj powstaje zgrzyt bo czemu wtedy plec piekna czesciej probuje popelnic samobojstwo? I czemu nam czesciej sie to udaje? Ciezko wyciagnac z tego jakies w miare logiczne wnioski ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - uno88 - 10 Sty 2012 Kobiety 2 razy częściej chorują na depresję ,niż mężczyźni (USA). Podejmują również więcej prób samobójczych. To tak a propos ich otwartości mówienia o problemach i wglądu we własne emocje. Właśnie tyle te rzeczy są warte. Dla mnie po prostu nie są w stanie przezwyciężyć instynktu samozachowawczego. Chwytają się lajtowych sposobów jak garść tabletek popita alkoholem. Facet się wiesza i tyle. Różnice między tymi dwoma sposobami działania są bardziej ewolucyjne ,niż kulturowe. Tylko w tak wypaczonych pod względem społecznym państwach jak Chiny i Turcja, więcej samobójstw popełniają kobiety. Wnioski są oczywiste: facet podejmuje decyzję i się jej trzyma ,a kobieta kręci się jak ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - soulja - 10 Sty 2012 ,, Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - wala - 10 Sty 2012 PoCo napisał(a):wala napisał(a):samobójstwo? gdzie tam! samobójstwo to ostateczny wybór w Twoim życiu, którego nie będziesz żałował. sztuką, jest wzięcie d*py w troki i pozbieranie się z tego społecznego Tym postem rozbawiłaś mnie do łez. A najbardziej wyrażeniem " ![]() ![]() ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - haraczu - 10 Sty 2012 [quote="wala"]Wiem co mówię i jak wyszłam z tego ![]() Jak usprawiedliwiasz swoją kompetencję w tak ważkim temacie? Jak już pisałem jestem po próbie samobójczej i przeżyłem udanego samobója kolegi. Jest to jeden z niewielu tematów, na który naprawdę poważnie boję się wypowiadać. Cokolwiek. Z mojego doświadczenia wynika, że dla osoby już zdecydowanej, mniej lub bardziej świadomie, na zakończenie życia, Twoje słowa będą w najlepszym razie niezrozumiałe lub głupie, w gorszym, choć chyba dotyczyć to będzie prędzej osób mniej zdeterminowanych, mogą być przyczynkiem do przekroczenia progu samobójstwa w umyśle, do decyzji. Uważam to za skrajną nieodpowiedzialność z Twojej strony. Mogłabyś mieć nawet rację, jeśli swój apel kierowałabyś do osoby, której problemy i psychikę znasz, tymczasem rzucasz przekaz w net do ludzi w różnym stanie, o różnych osobowościach, których siłą rzeczy znać nie możesz w wystarczającym stopniu. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - HTM - 10 Sty 2012 Nie chcę się mądralować, ale to jest chyba zbyt poważny temat na takie wycieczki osobiste i powinna się tym zająć moderacja. Bo to, co tutaj niektórzy piszą można porównać do wykorzystywania katastrofy smoleńskiej do celów politycznych. Są pewne granice. I mam nadzieję, że moderacja usunie ten post, i te z powyższych, które są niestosowne. PS. Jeżeli to i tak poleci do kosza, to pozwolę sobiej jeszcze skomentować jedną wypowiedź. wala napisał(a):Myślisz, że jeżeli na podstawie moich jakże 11 postów możesz ocenić moją miesięczną pensje oraz ilu partnerów w swoim życiu mam?No to ładnie się przedstawiłaś opisując co dla ciebie najważniejsze. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - badb0keh - 10 Sty 2012 wala napisał(a):Myślisz, że jeżeli na podstawie moich jakże 11 postów możesz ocenić moją miesięczną pensje oraz ilu partnerów w swoim życiu mam? Mylisz się, koleżanko. Heh! PoCo został koleżanką. ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - Luna - 10 Sty 2012 Na razie nic nie usuwam. Darujcie sobie wycieczki osobiste i próby nawracania wszelkich potencjalnych samobójców. To zdecydowanie nieodpowiedni temat. I koniec offtopu. Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - trash - 10 Sty 2012 icy napisał(a):[quote="wala"]Wiem co mówię i jak wyszłam z tegoDokładnie. Nie powinno się podchodzić do tak złożonego problemu bo "też tak miałem i ja wiem o co chodzi" ![]() Re: Myśli samobójcze, jak sobie z nimi radzić? - gośćx - 10 Sty 2012 wala napisał(a):Sposób w jaki napisałam do autora pytania jest bardzo często używany w psychologii. Ma w zamiarach doprowadzenia człowieka do najgorszego stanu aby poczuł, że wszystko może zacząć od nowa. Sama byłam w bardzo podobnym stanie. Ciekawy sposób, doprowadzenie u osoby chorej (tak, wiele osób tutaj przechodzi jednocześnie depresję) do jeszcze większego poczucia winy. No cóż, co kraj to obyczaj. |