![]() |
Kobieta i lęk - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Kobieta i lęk (/thread-14630.html) |
Kobieta i lęk - psajko - 14 Mar 2016 Witam Jestem nowy na tym forum, nie mogąc sobie już dłużej radzić sam, postanowiłem trochę tutaj popisać a nawet się wyżalić. Zrobić cokolwiek by z tym ![]() Re: Kobieta i lęk - kasia92 - 14 Mar 2016 Umów się z nią przez internet/telefon na spotkanie na osobności, później będzie Ci łatwiej do niej podchodzić bo będziesz miał pewność, że jesteś mile widziany. Czy problem leży gdzieś indziej? Mi zawsze pomaga jak szczerze komuś powiem co czuję - mam na myśli "zawsze chcę podejść, ale trochę się krępuję", ja wolę się przyznać niż jak ktoś się ma domyślać i później słyszę po paru miesiącach "bo ja myślałam że ty mnie nie lubisz.." a ja się tylko stresowałam kogoś obecnością Re: Kobieta i lęk - psajko - 14 Mar 2016 kasia92 napisał(a):Umów się z nią przez internet/telefon na spotkanie na osobności, później będzie Ci łatwiej do niej podchodzić bo będziesz miał pewność, że jesteś mile widziany. Czy problem leży gdzieś indziej? Mi zawsze pomaga jak szczerze komuś powiem co czuję - mam na myśli "zawsze chcę podejść, ale trochę się krępuję", ja wolę się przyznać niż jak ktoś się ma domyślać i później słyszę po paru miesiącach "bo ja myślałam że ty mnie nie lubisz.." a ja się tylko stresowałam kogoś obecnością Troche to skomplikowane właśnie, bo razem studiujemy a ona jeszcze na dodatek pracuje na caly etat. Widujemy się na uczelni i od czasu do czasu u naszych wspólnych znajomych. Ciężko jest ją gdzieś wyciągnąć bo często jest zmęczona. Na uczelni wręcz mnie onieśmiela i nie mogę z nią na spokojnie pogadać, gdy bywaliśmy sami, za+ ![]() Re: Kobieta i lęk - fobiczka_1992 - 14 Mar 2016 Zwykle bywa tak, że jak nie oczekujemy za wiele, żyjemy jakimś tokiem, to nagle wszystko układa się po naszej myśli. Wiem, jakie to trudne jak zależy nam na kimś, a nie wiadomo od czego zacząć. To trudny temat, nie ma jednoznacznej recepty. Wiadomo, że łatwo powiedzieć, by mówić otwarcie o uczuciach, ale u nas, fobików, to przychodzi z ogromną, ba, monstrualną trudnością. Sądzę, że powinieneś sam wyczuć moment i z nią jakoś porozmawiać, zagadać. Albo standardowe zagranie. Jeżeli ona wie, co do niej czujesz, nie interesuj się nią, a może sama zagada, albo zwróci na siebie Twoją uwagę ![]() Re: Kobieta i lęk - 123user - 15 Mar 2016 Wyrzuć to z siebie i powiedz jej co do niej czujesz (oczywiście jakoś umiejętnie). Jak Cię odrzuci to szkoda było sobie nią głowę zawracać. Co zrobić aby w ogóle odważyć się zagadać? Wkurz się sam na siebie. Ale tak porządnie. Jeden kolega rzucił kiedyś na forum taki pomysł i przyznam, że mi to pomaga. Np. wyobraź sobie, że straciłeś u niej jakiekolwiek szanse, chociaż gdybyś w porę zagadał to bylibyście parą. Mnie taka myśl by zmotywowała do działania. Cytat:Jeżeli ona wie, co do niej czujesz, nie interesuj się nią, a może sama zagada, albo zwróci na siebie Twoją uwagę Tego bym nie polecał. To chyba tylko kobieta mogła taką radę dać. ![]() Re: Kobieta i lęk - fobiczka_1992 - 15 Mar 2016 Cytat:Jeżeli ona wie, co do niej czujesz, nie interesuj się nią, a może sama zagada, albo zwróci na siebie Twoją uwagę Cytat:Tego bym nie polecał. To chyba tylko kobieta mogła taką radę dać. No możesz mieć rację, nie mam idealnego rozeznania w takich sprawach, dlatego że nigdy nikt mi się na żywo nie podobał za bardzo ![]() ![]() ![]() Re: Kobieta i lęk - psajko - 15 Mar 2016 fobiczka_1992 napisał(a):Zwykle bywa tak, że jak nie oczekujemy za wiele, żyjemy jakimś tokiem, to nagle wszystko układa się po naszej myśli. Wiem, jakie to trudne jak zależy nam na kimś, a nie wiadomo od czego zacząć. To trudny temat, nie ma jednoznacznej recepty. Wiadomo, że łatwo powiedzieć, by mówić otwarcie o uczuciach, ale u nas, fobików, to przychodzi z ogromną, ba, monstrualną trudnością. Sądzę, że powinieneś sam wyczuć moment i z nią jakoś porozmawiać, zagadać. Albo standardowe zagranie. Jeżeli ona wie, co do niej czujesz, nie interesuj się nią, a może sama zagada, albo zwróci na siebie Twoją uwagę Poczekam na odpowiedni moment kiedyś na osobności postaram się jej wszystko powiedzieć. Dzięki za cheć pomocy ![]() Re: Kobieta i lęk - Sini - 15 Mar 2016 Byłem kiedyś zauroczony w gimnazjum, ale nie mogłem do dziewczyny zagadać przez fobię. W końcu związała się z innym kolesiem z klasy i tylko patrzałem jak się całują. Także radzę działać niż później żałować. Licz się też z tym, że możesz dostać kosza, ale to lepiej niż miałbyś na marne myśleć o niej miesiącami. Re: Kobieta i lęk - iLLusory - 15 Mar 2016 No właśnie, nie wiadomo, czy dziewczyna w ogóle chce.. Bo jakby chciała, to sama by sobie sięgnęła. No chyba, że również ma jakieś deficyty odwagi i się cyka. A jak ona nie chce, to nawet jak Tobie się zbierze na odwagę, to i tak nic z tego. Chyba, że ją zaczarujesz ![]() Re: Kobieta i lęk - psajko - 15 Mar 2016 Ja odnosze teraz takie wrażenie, że ona poprostu czekała na moment, w którym w jej kręgach towarzyskich się otworze, powiem głośno co myśle, bo spędziłem z nią 2 całe noce razem, byliśmy sami i byliśmy bardzo blisko ( bez seksu )dodatkowo kilka imprez na którch gadaliśmy sami w przerwie na papierosa więc, jednak to nie było takie jednorazowe. Wiecie, jak mnie to dobija gdy na uczelni nawet nie potrafie spojrzeć jej w oczy bo strach mnie paraliżuje. Zagadać do niej to już wogóle. Kilka razy zapytałem się jej jak w pracy i tyle, 20 sekund rozmowy i koniec. Re: Kobieta i lęk - GazowaneMleko - 15 Mar 2016 psajko napisał(a):spędziłem z nią 2 całe noce razem, byliśmy sami i byliśmy bardzo blisko Jest jakaś szansa żeby się to powtórzyło? |