![]() |
moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Pomoc (https://www.phobiasocialis.pl/forum-3.html) +--- Dział: Inne wątki związane z wychodzeniem z nieśmiałości i leczeniem fobii (https://www.phobiasocialis.pl/forum-47.html) +--- Wątek: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących (/thread-14660.html) |
moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - whitepigeon - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - FS250 - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - whitepigeon - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - FS250 - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - Judas - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - RedIsABeautiful - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - whitepigeon - 21 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - Judas - 22 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - whitepigeon - 22 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - BlankAvatar - 23 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - Zasió - 23 Mar 2016 Re: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - BlankAvatar - 23 Mar 2016 RE: - PannaJoanna - 05 Cze 2017 Chociaż jestem ateistką i nigdy w swoim życiu nie wierzyłam w istnienie Boga/demonów, to przyznaję w pewnym aspekcie rację whitepigeon: wydaje mi się, że jako ludzie jesteśmy strasznie zaabsorbowani swoimi myślami, które powodują różne uczucia (lęki, poczucie winy, poczucie beznadziei, złość; oczywiście też radość, miłość, ekstaza itd.. ![]() Dla mnie jako ateistki taką pomocną zmianą, "zwróceniem się do Boga", jest zwrócenie się na rzeczywistość - zamiast tkwienie w swojej głowie i nakręcanie się myślami. Istnieje tylko rzeczywistość, a nie to, co w głowie. Myśli to tylko myśli. Nie trzeba na nie reagować. Czuję teraz ogromną ulgę, choć wciąż pracuję nad zastąpieniem nawyków lękowych. Jest coraz lepiej. Być może to, co jedni nazywają Bogiem, w jakiś sposób związane jest z byciem w rzeczywistości tu i teraz? RE: moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących - Kris 66 - 20 Sie 2017 Potwierdzam z absolutnym przekonaniem,ten człowiek Whitepigeon mówi prawdę. Zobaczyłem jak sformułowany jest tytuł,zacząłem czytać wiedząc że padnie słowo Bóg. Moje doświadczenia są b podobne. |