![]() |
Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Inne życiowe problemy i sytuacje (https://www.phobiasocialis.pl/forum-22.html) +---- Dział: MIEJSCA PUBLICZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-65.html) +---- Wątek: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? (/thread-15230.html) Strony:
1
2
|
Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Sini - 16 Cze 2016 Czy ktoś zauważył, że fobia społeczna powoduje większa szansę zaczepienia przez obcą osobę? Dziesiątki razy spotykam się z sytuacją, w której jestem wybierany z całego tłumu ludzi z powodu tego, że mam reakcje lękową i jestem nadmiernie świadomy. A to pytanie o drogę, a to żeby pomóc wnieść walizkę, a to pytanie o godzinę, albo zaczepia mnie sprzedawca w galerii handlowej, który większość ludzi ignoruje, albo osoba rozdająca ulotki. Rozumiem, że takie np. spojrzenie na osobę szukającej kontaktu może zostać uznane jako zachęta do zagadania, ale nawet jeśli celowo unikam spojrzenia, albo daje inne negatywne niewerbalne sygnały to i tak mnie zaczepiają. Próbowałem się zachowywać normalnie to też tak jest. Najwidoczniej reakcja lękowa w jakiś sposób przyciąga ludzi jak pszczoły do miodu. Czemu tak jest? Dlaczego ludzie pytają o drogę kogoś przerażonego, którego jedyną odpowiedzią najczęściej jest zrobienie dużych oczu ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - vesanya - 16 Cze 2016 Ja nie zauważyłam takiej prawidłowości. Czasem ludzie mnie zaczepiają, ale raczej nie częściej niż innych. Może wzbudzasz sympatię swoim wyglądem? ![]() Inna opcja jest taka, że ludzie wolą zaczepić kogoś zalęknionego, bo takie osoby są zazwyczaj bardziej uległe i może się wydawać, że nie odmówią pomocy (a w trakcie zakupów - sprzedawca łatwiej wciśnie im towar). W dodatku zaczepiający odczuwa swoją psychiczną przewagę nad zaczepianym i to mu dodaje odwagi; ewentualnie czuje się na równi z zaczepianym, bo jest w danej sytuacji tak samo słaby/zagubiony jak on (chociaż z innych powodów). Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - BlankAvatar - 16 Cze 2016 https://pl.wikipedia.org/wiki/Urojenia_ksobne Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Ordo Rosarius Equilibrio - 16 Cze 2016 Ja nie wiem z czym sie to wiaze, ale chyba jednak mam podobnie. Do tego nosze sluchawki, a ludzie do mnie, masa osob wokol a jakis przybysz z obcego kraju z tlumu, mimo ze mam sluchawki w uszach podchodzi do mnie i mnie zagaduje i ja - fobik, ide z nim na przystanek i mu tlumacze ktoredy dojechac gdziestam kaleczac przy tym moj mowiony angielski. Zaczepiaja mnie chetnie ludzie starsi - gdy ide ulica potrafia zajsc droge i zapytac sie i znowu - caly moj asortyment wyciagac, robic pauze w odtwarzaczu, sluchawki i dopiero slucham i oczywiscie probuje pomoc. Takich sytuacji jest cala masa, ale nie wiem, czy to ma zwiazek z lekiem, raczej watpie, raczej inne czynniki maja na to wplyw. Wiesz, ludzie nie beda zaczepiac jakiegos dresika, ktory moze im powiedziec by s+ ![]() ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - nika32 - 16 Cze 2016 Nie wiem dlaczego, myślałam, że jak ktoś jest bardzo nieśmiały to nie będą zaczepiać a jednak często się zdarza, że zaczepiają, mnie często faceci zaczepiają z prośbą o jakieś grosze, jakieś 2 złote na kawę a później mówią: "dziękuję dobra kobieto", spotykam też cyganki w tramwajach, które zbierają pieniądze od obcych ludzi, ja zawsze daję, bo lubię pomagać, nieraz ludzie pytają się o drogę albo żeby przenieść jakiś wózek (staruszki) Wszystkie takie sytuacje mi się zdarzyły. Inni ludzie mają odwagę, żeby poprosić o pomoc. Ja bym nie miała odwagi zaczepiać obcych ludzi, nie umiem tego robić. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Proxi - 16 Cze 2016 Niedawno jakiś "doradca"(nie wiem jak oni się nazywają) bankowy wyskoczył do mnie jakbym mu coś podebrał z kieszeni, zaczął się przedstawiać, podał mi rękę i chciał zaciągnąć do swojego stanowiska, ale powiedziałem, że nie mam czasu i sobie poszedłem. ![]() Nie raz zaczepiały mnie osoby które chciały się wygadać, najczęściej na przystanku i najczęściej pijani albo starsi, a ja zawsze się denerwowałem i dziwiłem czemu akurat ja, skoro wokół pełno lepszych rozmówców. A ostatnio zagiąłem jakiegoś menela który chciał wyciągnąć ode mnie pieniądze na piwo, niby nic takiego nie powiedziałem, zwyczajnie zaprzeczyłem, ale stanął wryty i wyglądał na mocno zdezorientowanego, jakby nie wiedział co się dzieje. ![]() Cytat:jestem nadmiernie świadomyTo zapewne jest główną przyczyną, nikt normalny nie będzie przeszkadzał komuś kto jest czymś mocno zajęty, rozmawia, pisze, czyta czy robi cokolwiek innego tylko wybierze tego który łapie kontakt z rzeczywistością. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - masterblaster - 16 Cze 2016 Może to przez jakiś instynkt opiekuńczy.. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - iLLusory - 16 Cze 2016 Nie zauważyłam, żebym była nader często zaczepiana. Wyjątek stanowią jedynie ci doradcy bankowi, którzy mnie napadają za każdym razem, gdy wdepnę do centrum handlowego. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Szary - 16 Cze 2016 Podpisuję się pod tym. Wnioski brzmią całkiem wiarygodnie. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Zasió - 16 Cze 2016 Nikt mnie nigdy nie zaczepia. Tzn. owszem, statystycznie raz na trzy lata może tak, ale ciągle? Widocznie jesteście wszyscy bardzo ładni i do tego życzliwie uśmiechnięci. Nie wyglądacie na dziwaków, ani na brzydali, podobacie się ludziom i dodatkowo wasz widok wywołuje pozytywne emocje. Ludzie aż garną się do kontaktu z wami. Swoją drogą, da sie to łatwo zestawić z opowieściami niektórych osób, jak łatwo jest kogoś poznać, jak ludzie są życzliwi, mili, że naturalnie wykazują zainteresowanie... Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Placebo - 16 Cze 2016 Może być to prawda bo nieśmiali na ogół sprawiają wrażenie milszych, łatwiejszych w obejściu, łatwiej się z takim dogadać. Może być to też tak jak napisała vesanya sympatyczny wygląd. Ja nawet miałam taką sytuację, że kobieta poprosiła mnie o zrobienie zdjęcia, chociaż wokół było wielu ludzi, a uzasadniła to tym, że niby wzbudziłam jej sumpatię (co mnie zdziwiło bo straszny ze mnie ponurak) Wydaje mi się, że z takimi łatwiej się dogadać, zaufać, nawet nakłonić do czegoś - kupna jakiegoś produktu itd... Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Zasió - 16 Cze 2016 Nie, nieśmiali nie robią takiego wrażenia. Robią je ładni, z przyjaznym wyrazem twarzy. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - PMCL - 16 Cze 2016 Ja nie mam przyjaznej twarzy, zazwyczaj na mnie patrzą ze zmarszczonymi brwiami Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - bajka - 16 Cze 2016 jezu, ale głupoty, jak to czytam, to mam wrażenie, że podskórnie raczej chodzi o poczucie wyjątkowości niż faktyczny problem/ zagwozdke z tym. zaczepiają przez przypadek, zaczepiają, bo stoisz najbliżej, zaczepiają, bo może masz przyjazny wyraz twarzy (co nie musi się wiązac z miłą aparycją) i tak w kółko... i to nieprawda, że ładni robią, a brzydsi nie, czy brzydcy ; ] przynajmniej z mojego punktu widzenia Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Szary - 16 Cze 2016 Ja się lubię uśmiechać do pań rozdających ulotki ![]() ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Ordo Rosarius Equilibrio - 16 Cze 2016 Jula, naprawde sugerujesz, ze nie jestem wyjatkowy? :< ani troche? :< Szaruś, ja tez sie usmiecham, w ogole do pan mijajacych mnie nierzadko, to naturalny moj odruch, od chlopcow z kolei w ogole ulotek nie biore, taki jestem niesympatyczny. O, jeszcze swiadkowie jehowy, centrum miasta, milion ludzi dookola, a czy szedlem z kims, czy sam - zaczepiali bezceremonialnie tez, ale oni jakos odkad bez sluchawek nie ruszam sie to nie zaczepiaja juz ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Tearedapart - 16 Cze 2016 Tez to zauwazylem, ale jeszcze nigdy nie zostalem zaczepiony towarzysko, tylko zawsze jak ktos chcial cos ode mnie wymusic, zapytac, po prostu cos chcial, a jak mu odpowiedziałem(zazwyczaj nie wiem tego o co pytaja, raz jakis Ruski skin pytal cos po rusku i zdziwiony, ze ja nie panimajet odszedl podburmuszony), to ludzie odchodzili bez slowa jakby przed chwila w ogole do mnie nie zagadali ![]() ![]() ![]() ![]() Ludzie jak psy wypatruja slabosc w drugim osobniku i chca go wykorzystac, tak juz jest niestety. A ja nie wygladam na kogos zyczliwego, bron Boze. Nardziej jak nieogolony menel idacy we mgle ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Szary - 16 Cze 2016 Ostatnio siedziałem sobie ze znajomą na ławce przed akademikiem i podszedł do nas jakiś schlany koleś. Zaczął powtarzać jakieś "Habadia" i tak powtarza, powtarza. Patrzymy się na siebie z koleżanką. Ja sobie pomyślałem, że to może nazwa jakiegoś odległego akademika, którego szuka czy coś, ale jakoś nie mogliśmy się dogadać. W końcu okazało się, że to po prosty zwykły polski student, który chciał potrenować swoje językowe skille i zapytał "How are ya?". Śmiechu nie było końca. #historia #jak #z #chwili #dla #ciebie Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Zasió - 16 Cze 2016 Gdyby ludzie wyczuwali słabość, to by znaczyło, że słaby nie jestem. Orodo sie czepiają, mnie nie - czyli to jednak musi byc aparycja i miły wyraz twarzy. A u mnie? Nawet moje nowe prfumy na nikogo jak widać nie działają... Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Placebo - 16 Cze 2016 W takim razie musi więcej czynnikówna to wpływać ale, że ludzie wyczuwają słabość to prawda i nie jeden fobik się o tym w życiu przekonał Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Tearedapart - 16 Cze 2016 Aparycja i mily wyglad twarzy? Haha, zebys Ty mnie zobaczyl, to bys sie zdziwil ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - niesmialytyp - 17 Cze 2016 Tak, znacznie zwiększa szansę na konfrontację zwłaszcza z osiedlowymi osiłkami. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Sini - 17 Cze 2016 U mnie też to nie jest kwestia dobrego wyglądu. Twarz mam przeciętną, ubiorem się nie wyróżniam. Czasem szukają kogoś silnego do pomocy i mimo iż jestem mizernej postury i mam chude ręce to pomijają przechodzących większych i silniejszych facetów i celowo wybierają mnie np. bym miał ciągnąć wózek z dzieckiem po stromych schodach. Coś w tym może być z wyczuwaniem słabości. Jak mam fobię to jestem uległy. Może to widać i dzięki takiej przewadze psychicznej ludzie nie boją się odrzucenia. I zawsze pytają, bo czegoś chcą, a na odmowę reagują czasem nadzwyczaj chamsko tak jakby wiedzieli, że mogą sobie na to bezkarnie pozwolić. Najgorsi są alkoholicy, bezdomni, matki z dziećmi tzw. "święte krowy" i kobiety, które uważają, że jak jestem facetem to mam im usługiwać. Z ich strony jest większa szansa na negatywne reakcje, ale to są takie grupy roszczeniowe. Albo to urojenia i za bardzo zwracam na to uwagę przez to, że każda taka sytuacja to lęk. Dużo podróżuje po mieście, pieszo i komunikacją publiczną więc może to kwestia pecha. Wolałbym w to wierzyć, albo w to, że jestem sympatyczny, a nie, że mam bycie ofiarą wypisane na czole ![]() Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - masterblaster - 17 Cze 2016 Fobika łatwo zagadać, bo nie trzeba zabiegać o jego uwagę - sam "skanuje" otoczenie spodziewając się reakcji na jego osobę (chociażby zgadując co ktoś sobie o nim pomyślał).. Re: Czy fobia zwiększa szansę bycia zaczepionym na ulicy? - Zasió - 19 Cze 2016 Tak tak, fobię ludzie wyczuwają z odległości 5 km, czytają w myślach, a fobik skanuje (a jednocześnie jest przerażony i uległy!)... i co jeszcze? Zdecyduje sie, bo raz każdy pisze, że "ludzie na ulicy maja nas i to co robimy oraz jak wyglądamy w dup*e", a teraz okazuje się, że przeciętni ludzie, chcąc zapytać kogoś o drogę, najpierw szukają w tłumie ofiary, najlepiej fobika, zamiast szybko zapytać o tę drogę kogoś, kto jest pod ręką... Prawda jest taka, że albo jesteście ładni i przyjaźnie wyglądacie, albo te historie o notorycznym zaczepianiu to bujdy... |