![]() |
Spanie w dzień - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Inne zaburzenia lękowe (https://www.phobiasocialis.pl/forum-12.html) +--- Wątek: Spanie w dzień (/thread-2108.html) |
Spanie w dzień - fobek - 07 Sty 2009 Ciekawi mnie zjawisko szybkiego męczenia się fobików po krótkim czasie (np. w szkole, pracy) i uczucie senności. Śpicie w dzień? Sam codziennie śpię od 1h do 2h po powrocie ze szkoły... Jak wstaje to wtedy mogę wrócić do codziennych czynności... Macie tak? Re: Spanie w dzień - Sosen - 07 Sty 2009 Mój kumpel zawsze śpi w dzień, też bez tego wytrzymać nie może. Ja akurat nigdy tego nie potrzebowałem. On na pewno nie ma fobii. Re: Spanie w dzień - Sugar - 07 Sty 2009 Nie śpię w dzień chociażbym była niezywa ze zmęczenia. Najwyżej mogę się położyc na chwilę. Jak jest jasno to nie zasnę nigdy. Re: Spanie w dzień - Fobislaw - 07 Sty 2009 Nigdy nie śpię w dzień, bo wiem, że nie zasnę. Najmniejszy dźwięk wyprowadza mnie z równowagi i w półśnie budzę się przerażony. Na noc biore tabletki nasenne. Do FS dołączyła nerwica lękowa. Re: Spanie w dzień - Whisper - 07 Sty 2009 Ja też nie zasnę w dzień. W ogóle ciężko mi się zasypia. Re: Spanie w dzień - wilku20062 - 07 Sty 2009 Ja również w dzień nie zasnę. Chociaż nie raz bywało ,że byłem bardzo zmęczony psychicznie nie fizycznie ,ale usnąć i tak bym nie usnął. W nocy nie mam problemu ze snem. Re: Spanie w dzień - dytko - 07 Sty 2009 a ja czasem przysypiam w dzien, jak wpadam w stany depresyjne albo jak zmieniam leki. teraz mam taki okres wlasnie - po zmianie lekow, codziennie zwijam sie na godzine w klebek pod kocem. jednak poza w/wym sytuacjami to nigdy. za to po nocach nie sypiam albo sypiam po 4 godziny. mam bezsennosc ![]() Re: Spanie w dzień - fobek - 07 Sty 2009 Podejrzewam że to wina nadmiernego wydzielania adrenaliny, po czym szybko się męczę psyhicznie. W połowie dnia czuję się tak wyczerpany, że usypiam... Próbowałem nie spać z tydzien ale nic zrobić nie mogłem. Re: Spanie w dzień - Kasumi - 07 Sty 2009 No no to ja się wybije, przez ostatnie 2 lata praktycznie nie bylo dnia zebym nie spała w dzien. Zaczeło się zwyczajnie od tego, że chodziłam późno spać, tak 2.30 zazwyczaj, rano wstawałam 7 z minutami bo do szkoły. W tej szkole zdychałam oczywiscie ze zmeczenia i jedyne o czym myslałam to to kiedy wreszcie będe mogła wrócić do domu i się kimnąć. Przychodziłam do domu, padałam na łóżko i spałam gdzieś powiedzmy do 19, po czym zycie zaczynało się na nowo. Tak w kółko. Wtedy to mysle, że juz taka norma 3h snu w dzien to mi sie wyrobiła. Potem jak się szkoła skonczyła i mogłam spać do południa to mimo to też spałam w dzień, tylko łeb mnie przez to bolał. To było tak ze ja nie spałam bo potrzebowałam snu, tylko np. z nudów, zeby jakos szybciej dzień minął i zaczął się mój ukochany wieczór, no i po prostu zeby zrobić sobie tą przerwe od życia. W ogóle mój organizm i moja psychika nie były zgodne, gdybym miała się wsłuchać w potrzeby organizmu to stwierdziłabym, że nie potrzebuje on tyle snu, tylko co z tego jak to moja głowa wiecznie chciała spac, nie miało znaczenia czy wypiłam np. kawe, organizm nie miał nic do gadania, jak "głowa" chciała spać to spałam i już. Kiedyś wypiłam bodajże burna wersje mocniejszą w celu właśnie zapobieżenia zaśnieciu, oczy mi po tym z deczka wyszły na wierzch... ale i tak poszłam spać, nie mówie ze spałam snem kamiennym, ale jakas tam drzemka była, a z reszta nie ważne czy sie spi czy tylko lezy z zamknietymi oczami, na jedno wychodzi - te 2h godz wyjete z zyciorysu... Obecnie walka ze spaniem w dzień trwa, różnie bywa, jak pójde późno spac a wstaje rano to wtedy pozwalam sobie na małe co nieco w dzien, ale nie jest pod tym wzgledem tragicznie tym bardziej, ze mam postanowienie chodzic teraz wczesniej spac, no prócz weekendów itp. 8) Jeszcze dodam, piszecie, że w dzień wrecz nie moglibyscie zasnąc... to ja mam odwrotnie, w nocy nie moge zasnąc a w dzień zawsze. Już się chyba nietoperz ze mnie zrobił xE Re: Spanie w dzień - Kaktus - 08 Sty 2009 Nie sypiam w dzień, nawet jak jestem zmęczony. Potem nie mógłbym spać w nocy, a niemożność zaśnięcia w nocy jest dla mnie znacznie gorsza od nawet największego zmęczenia w dzień. Re: Spanie w dzień - MaryLou - 08 Sty 2009 Ja jestem dziwna, mam takie okresy w życiu, że to czy śpię 4h czy 20h nie robi mi żadnej różnicy bo i tak jestem niewyspana. Potem tygodniami mogę spać po 3-4h dziennie i więcej nie mogę mimo, że chciałabym, gdy to trwa dłużej muszę ratować się Imovane. Drzemki w dzień to norma, gdy czuję, że nastrój zbliża się do niebezpiecznie depresyjnej granicy idę spać aby nie mieć głupich pomysłów. Re: Spanie w dzień - dytko - 08 Sty 2009 a takie okresy spania / niespania miewasz cyklicznie na przemian? potrafisz powiedziec, co je wywoluje? czy np. okresom niespania towarzyszy jakies ogolne pobudzenie, a kiedy przysypiasz - stany depresyjne? Re: Spanie w dzień - MaryLou - 08 Sty 2009 Nie wiem, ciężko powiedzieć. Raczej nie miewam okresów pobudzenia, tylko chwilowe ale nie trwają dłużej niż godzinę, więc to raczej nie to ![]() ![]() Re: Spanie w dzień - fobek - 08 Sty 2009 No mam identycznie to samo co Kasumi. te 2h godz wyjete z zyciorysu... ![]() Re: Spanie w dzień - Niered - 08 Sty 2009 u mnie jest taki problem, że ja nie potrafię spać 1 czy 2 godzin ![]() Jak idę spać i nie nastawię sobie budzika to śpię do północy, może tyle organizm potrzebuje ![]() Re: Spanie w dzień - Whisper - 08 Sty 2009 Cytat: zeby jakos szybciej dzień minął i zaczął się mój ukochany wieczór To ciekawe bo ja ogólnie też uwielbiam wieczór. W dzień jestem taki przymulony, nic mi się nie chcę, a wieczorem jak wszyscy są już zmęczeni to ja akurat ożywam. Ciekawe czy reszta też tak ma? Re: Spanie w dzień - Kasumi - 08 Sty 2009 Niered... xDD rozśmieszyłeś mnie ![]() w sumie tez mam czesto tak jak ty, ze mówie sobie "przespie sie godzinke", nastawiam budzik, budzik dzwoni po tej godzinie a ja zamiast wstac albo nastawiam ta durną 'drzemke' co mi potem dzwoni co chwila przez kolejna godzine xD albo w ogóle budzik wyłączam i z rezygnacją mówie "a tam, spie dalej" xP Re: Spanie w dzień - Ktoś - 08 Sty 2009 ja praktycznie nigdy nie śpie w dzień, jedynie jak jestem bardzo zmęczony fobicy mają chyba problem (przynajmniej ja mam) z uprawianiem sportu czy innych aktywności, jeśli ktoś się na nich patrzy, nie jesteśmy więc często do wysiłku przyzwyczajeni i mozemy się szybko męczyć... ale tak jak mówie, to zależy kto ile czasu poświęca doskonaleniu się fizycznie... ja troche za mało, ale wydaje mi się, że średnią zawyżam ![]() Re: Spanie w dzień - dytko - 08 Sty 2009 fobek napisał(a):Podejrzewam że to wina nadmiernego wydzielania adrenaliny, po czym szybko się męczę psyhicznie.i ja mysle, ze tu cos jest na rzeczy. sama nagminnie 'zasypiam' stres - po prostu uciekam w sen i to mimo woli, gdy sie bardziej niz normalnie stresuje... Re: Spanie w dzień - Prodigy - 08 Sty 2009 dytko napisał(a):fobek napisał(a):Podejrzewam że to wina nadmiernego wydzielania adrenaliny, po czym szybko się męczę psyhicznie.i ja mysle, ze tu cos jest na rzeczy. sama nagminnie 'zasypiam' stres - po prostu uciekam w sen i to mimo woli, gdy sie bardziej niz normalnie stresuje... Zgadzam się w stu procentach, ja też zasypiam stres , a do tego dochodzą nie przespane noce. Re: Spanie w dzień - magik - 10 Sty 2009 Rzadko kiedy uda mi sie zasnac w ciagu dnia, a jak juz po takim spaniu wstane to jestem polzywy. Re: Spanie w dzień - Nadzieja - 15 Sty 2009 Ja prawie zawsze muszę się wdzień chwilę przespać Re: Spanie w dzień - Exodus - 15 Sty 2009 ... Re: Spanie w dzień - fobek - 15 Sty 2009 hehe, to mam cos podobnego ![]() Re: Spanie w dzień - Matatjahu - 15 Sty 2009 Staram się nie spać w dzień ale to na prawdę trudne. Wracam ze szkoły i jestem tak zmęczony, że nie ma mowy o jakichkolwiek czynnościach wymagających czy to wysiłku fizycznego czy psychicznego. Jak położę się o 16 to śpię do 20 (jak nastawie budzik to wcześniej ale budzę się zmęczony tak jak wcześniej) potem biorę się za lekcje i znowu kimać się kładę i tu lipa bo nie mogę zasnąć, leżę w łóżku do 2-3 i negatywne myśli o jutrzejszym dniu się nasilają... ogólnie przerąbane ![]() |