![]() |
Brak samodzielności - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Inne życiowe problemy i sytuacje (https://www.phobiasocialis.pl/forum-22.html) +--- Wątek: Brak samodzielności (/thread-2430.html) |
Brak samodzielności - Floyd - 14 Lut 2009 Przez kilka lat towarzyszy mi fobia społeczna, którą teraz udalo mi się przygłuszyć. Problem w tym, że przez nią praktycznie całą młodość przesiedziałem w domu i...zdziczałem. W tym roku mam osiemnastkę, a muszę iść do lekarza - nie wiem czy mogę już iść sam, czy z rodzicem (trochę głupio to wygląda, taki chłop z mamą ![]() Re: Brak samodzielności - da1kon - 14 Lut 2009 Ja mam 20 lat ale bez pomocy mamy ani rusz. ![]() Re: Brak samodzielności - Gilraen - 14 Lut 2009 U mnie sytuacja przedstawiała się podobnie. Miałam 16 lat i nie wyobrażałam sobie samodzielnej wizyty u lekarza itp. Raz byłam po prostu zmuszona do tego, żeby iść sama. W sumie to chciałam też się trochę uniezależnić od rodziców ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Brak samodzielności - Floyd - 14 Lut 2009 Mnie najbardziej martwi kwestia papierkowa - co do takiego lekarza zabrać, o czym gadać, czy w ogóle jako niepełnoletni mogę się wybrać...hmm.. Re: Brak samodzielności - Gilraen - 14 Lut 2009 Właściwie dużo gadać nie musisz ![]() ![]() Re: Brak samodzielności - MK - 14 Lut 2009 hehe, teraz jak dziobę leki to śmiać mi się chcę jak patrzę na wasze urojone problemy ... ale jeszcze niedawno sam miałem takie same i w gruncie rzeczy wiem jak się czujecie Re: Brak samodzielności - Malutka74100 - 14 Lut 2009 Ej ja też taka nieusamodzielniona jestem. Tak samo do lekarza z mamą chodziłam,a jak poszłam raz sama to w ogóle w poczekalni do głowy dostawałam, tak się stresowałam. Gilraen dobrze mówi o tej terapii szokowej, bo trzeba w końcu trochę samemu, a nie ciągle z mamusią. A co do prawa jazdy ja też planuję iść w najbliższym czasie, stresuje się jak cholera, no ale myśle sobie, że co mam nie iśc przez tą ![]() Re: Brak samodzielności - Rock 89 - 14 Lut 2009 Ja długo wszędzie chodziłem z kimś, ale zmienić to naprawdę nie taka tragedia. Dzisiaj robiłem zakupy i płaciłem rachunki. Nic trudnego. Jak nie znacie się, to patrzcie jak to załatwiają inni ludzie. To wszystko naprawdę nie jest takie skomplikowane, trzeba tylko iść do przodu, wszystkiego można się nauczyć. W sumie wiem, jak to jest, kiedy tego wszystkiego się nie umie... też tak miałem, ale trzeba z tym walczyć, inaczej się nie da. Re: Brak samodzielności - Mike - 14 Lut 2009 Też mam z tym problem i generalnie wszystko staram się robić sam, rodzince nawet nie mówiąc gdzie i po co idę. Tak było z tymi game eventami, które notabene zakończyły się pomyślnie (foty, autografy etc.). Ale problem ten chyba dotyczy tylko osób u których któryś z rodziców był nadopiekuńczy i pewnie stąd nasza niska samoocena ("czy dam radę?"). Re: Brak samodzielności - Zwjeszak - 14 Lut 2009 Cytat:Ale problem ten chyba dotyczy tylko osób u których któryś z rodziców był nadopiekuńczy i pewnie stąd nasza niska samoocena ("czy dam radę?"). Cytat:Niestety i w drugą stronie, kiedy rodzice niby maja cie w d.... ale przy okazji wszystkiego sie czepiają i krytykują. powiem, że nawet wtedy, gdy stara jest jak w pierwszym cytowaniu, a stary w drugim Re: Brak samodzielności - Mike - 14 Lut 2009 U mnie matka nadopiekuńcza, a z ojcem mam taki kontakt jak z starą babą na przystanku w Poznaniu ![]() Zawsze krytykował, winił za wszystko, wymagał i cholera wie co, w dodatku lubi pić % to dochodzi jeszcze syndrom DDA. Re: Brak samodzielności - Nitka - 14 Lut 2009 A mój stary to dziwny typ, podobny do ojca Mika. Ale rownież kontaktu z nim nie utrzymuje, natomiast mama kiedys była bardzo nadopiekuńcza, teraz też troche dziwna sytuacja, z jednej strony trzyma krótko i boi się o wszystko,a z drugiej niby ma mnie gdzieś ; ) i jakby mnie czasem wogóle nie było. Hmm Re: Brak samodzielności - Matatjahu - 14 Lut 2009 Ja staram się chodzić wszędzie sam, ale moja matka jest nadopiekuńcza tak, że czasem aż mi głupio. Dorosły chłop i z matką do lekarza przychodzi... zawsze jak wychodzę to stara się na siłę zmusić mnie do tego, że mnie podwiezie czy coś Re: Brak samodzielności - Malutka74100 - 14 Lut 2009 Mike napisał(a):U mnie matka nadopiekuńcza, a z ojcem mam taki kontakt jak z starą babą na przystanku w Poznaniu Jaa no dokładnie. Tak samo, tak samo Re: Brak samodzielności - et - 14 Lut 2009 ![]() Re: Brak samodzielności - Mike - 14 Lut 2009 Widzicie ile nas łączy ![]() Re: Brak samodzielności - Floyd - 14 Lut 2009 Więzi niesamowite ![]() Wiecie co, jakoś się przestałem tym martwić. Musze przyznać, że moja fobia ma dziwny charakter - boję się tego, co ma być, ale jak już coś się dzieje, to 0 problemu...można to porównać do takiej stytuacji, że ktoś boi się wody, ale jak go wrzucą - to płynie. Poza tym w szkole czy wśród ludzi jestem duszą towarzystwa, rozbawiająca wszystkich i skupiająca na sobie uwagę... miałem jednak swego czasu rzeczy, które świadczyły o fobii - strach przed zakupami, strach przed odebraniem telefonu...dziś te rzeczy jakoś mi zniknęły. Poza tym przydał mi się post MK - urojone problemy. Luudzie, przecież lekarz ma tygodniowo masę takich ludzi jak my, damy radę ![]() Re: Brak samodzielności - ZgarbionyFred - 15 Lut 2009 Jakiś rok temu byłem z matką u lekarza, gdy wracaliśmy, powiedziałem że mogłem przecież sam iść, odpowiedź dostałem taką że lepiej nie bo nie mam pojęcia co i jak, ludzie często wpychają się w czyjąś kolejkę i doszłoby do tego że przyszedłbym do gabinetu jako ostatni. Ot taki epizodzik. Re: Brak samodzielności - Dragons86 - 15 Lut 2009 Tak mniej więcej licząc od 18ki sam chodzę po lekarzach.Dla mnie to byłby wstyd z matką iśc.Lekarz nie traktuje cię poważnie.Zamiast do ciebie będzie mówił do rodzica.Zwłaszcza gdy się młodo wygląda. Re: Brak samodzielności - Sugar - 15 Lut 2009 ja też sama, ale to dlatego, że lepiej już było iśc samemu niż tłumaczyc wszystko matce i znosic jej pierdzielenie. Re: Brak samodzielności - soulja - 15 Lut 2009 post usunięty przez autora Re: Brak samodzielności - shade - 15 Lut 2009 jedyna rada na niesamodzielność, to zrezygnować z "pomocy" mamusi i tatusia. ja już sobie z tym poradziłam, a pomocne było mieszkanie w internacie przez jakiś czas. Re: Brak samodzielności - wilku20062 - 15 Lut 2009 Ja miałem własnie takie problemy jak Ty bez mamy ani rusz. Zawsze i wszędzie bałem się iść sam. W domu przesiedziałem prawie całą młodość i każde wyjście było problemem. Zaczołem się leczyć i teraz jest dużo lepiej 99% spraw mogę załatwić sam. Wręcz nie mogę wysiedzieć w domu ciągnie mnie żeby wyjść. Mogę nawet wejść do restauracji coś zamówić i zjeść. Po to włąsnie zaczołem się leczyć. U Ciebie może jeszcze za wcześnie może jeszcze powinieneś poczekać. Re: Brak samodzielności - zdesperowanafobiczka - 19 Lut 2009 Doskonale wiem o czym mowicie. Ja tez boje sie niektore sprawy zqalatwiac sama. Z wyjsciem do lekarza, sklepem i poczta bardzo dobrze sobie radze ale najbardziej boje sie szkol oraz wszelkich biur. Pamietam jak kiedys gdy mialam zapisac sie do szkoly, strasznie ze soba walczylam. Gdy juz tam bylam, stresowalam sie bardzo,trzeslam sie i oblewalam potem. Mam tylko nadzieje ze za bardzo nie bylo widac ![]() ![]() Re: Brak samodzielności - Raff - 19 Lut 2009 Moim zdaniem trzeba stopniowo spróbować załatwiać rożne sprawy. Ja się bałem kupić biletu w sklepie którego nie znałem albo pójść do fryzjera, przez co koszmarnie wyglądałem. |