![]() |
Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Inne życiowe problemy i sytuacje (https://www.phobiasocialis.pl/forum-22.html) +--- Wątek: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji (/thread-32321.html) |
Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - Dowolna - 11 Maj 2019 Na pewno każdy z Was ma tak, że o niektórych momentach z życia chciałby zapomnieć... Ale czy udaje Wam się to? Mam taki mechanizm obronny, że najtrudniejsze momenty skutecznie wypieram ze swojej pamięci. Tzn. nie na tyle, że kompletnie nie jestem w stanie sobie takiej rzeczy przypomnieć, ale nigdy bez np. czyjegoś wspomnienia o danej sprawie lub innego silnego bodźca nie wracam do tych sytuacji. Mam nawet kilka rzeczy, o których postanowiłam nikomu nie mówić i na ich miejsce wymyśliłam jakieś alternatywne historie, w które po powtórzeniu ich wiele razy sama uwierzyłam. Przez dłuższy czas jakoś aktywnie nie przeszkadzało mi to w życiu, aż w pewnym momencie zauważyłam, że to się dzieje częściej niż zdawałam sobie sprawę i ze mój mózg próbuje mnie w ten sposób oszukiwać. xD Niby fajnie, że nie pamiętam tych złych rzeczy, ale staje się to kłopotliwe gdy np. idę na terapię i rozmawiam o tym, jak się czułam w ostatnim tygodniu, odpowiadam, że było raczej w porządku, bez większych dramatów, a później bliska osoba po gadce "jak było na sesji" uświadamia mi, że przecież zeszły tydzień stał u mnie pod znakiem paranoji i histerii. Ma ktoś z Was coś podobnego? RE: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - Użytkownik 100618 - 11 Maj 2019 Ze wspomnień o bardziej znaczących sytuacjach nie pamiętam szczegółów, samo się tak dzieje. Po dłuższym czasie powraca do mnie tylko sam fakt zdarzenia z nielicznymi szczegółami. Ale jednak to roztrząsam gdy czuję, że schemat się powtarza. Też nie wiem co mówić na terapii po pytaniu "jak minął tydzień?". W sumie to zapominam i o złych, i miłych wspomnieniach. Może dlatego, że te wszystkie emocje stały się bez znaczenia. RE: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - Onigirinori - 11 Maj 2019 Raczej nie zastępuje niczym wspomnień ale często zapominam o złych. Choć niektóre wciąż mnie czasem dręczą. RE: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - bajka - 11 Maj 2019 To chyba dobrze, że się nie pamięta o złych doświadczeniach, lepiej tak, niż je je roztrząsać, a co do terapii to mówiłaś o tym terapeucie? Spytaj, może dobrym pomysłem będzie zeszycik, w którym będziesz zapisywać taka sytuację i emocje które się pojawiły. Chociaż jw. lepiej się zapytać bo to też t oche brzmi, jak ćwiczenie pamięci w niecnym wobec samej siebie celu. ![]() . RE: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - Punkt Izolowany - 11 Maj 2019 O najbardziej smuteczkowych wspomnieniach staram się w ogóle nie myśleć. A, gdy już nachodzi mnie jakiś przykry flashback, lubię wyobrażać sobie, jak oddzielam się od niego czymś w rodzaju tarczy, albo, gdy nikogo wokół mnie nie ma wykonuje gest w stylu dajmy na to pstryknięcia palcami. Czasami pomaga. RE: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - Dowolna - 11 Maj 2019 @bajka Jeszcze nie, ale pogadam przy najbliższej okazji. Z tym zeszytem to też niezły pomysł, choć w głębi niesamowicie mnie to śmieszy - większość osób pewnie wolałaby pisać o tym co je cieszy, a ja spisywalabym te najgorsze chwile. Mogłabym go nazwać np. "Mroczne Zakręty". ![]() RE: Wypieranie z pamięci trudnych sytuacji - dziewczyna z naprzeciwka - 12 Maj 2019 No bo rozpamiętywanie przykrych sytuacji nie jest wskazane, jedyne co trzeba sobie z nich zapamiętać, to jak nie znaleźć się w nich ponownie. |