![]() |
Chorobliwa zazdrość - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RELACJE ROMANTYCZNE (https://www.phobiasocialis.pl/forum-61.html) +---- Wątek: Chorobliwa zazdrość (/thread-32832.html) |
Chorobliwa zazdrość - RoseLedger - 27 Lis 2019 Hejka. Nie znalazłam odpowiedniego wątku gdzie mogłabym się podpiąć, więc zakładam swój temat. Chodzi o to, że jestem strasznie zazdrosna o chłopaka poznanego przez internet z którym nigdy się nawet nie widziałam. Nie jest to taka lekka zazdrość, tylko chorobliwa podchodząca wręcz pod poważne zaburzenie. Na początku było cudownie po prostu, a później zaczęło się psuć (wiem z jakiego powodu, trochę i z jego winy, ale głównie z mojej). Znamy się prawie pół roku, a od trzech miesięcy praktycznie każda nasza rozmowa kończyła się sprzeczką, bo nie rozumiał dlaczego nie chciałam mu zdj wysyłać i ciągle wracał do tego, a mnie to denerwowało. Nie mieliśmy kontaktu ze 20 dni, wysłałam mu wczoraj dwa buziaki ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() RE: Chorobliwa zazdrość - vesanya - 27 Lis 2019 Właściwie dlaczego nie chcesz wysłać swojego zdjęcia? Facet prawdopodobnie doszedł do wniosku, że skoro po pół roku - co prawda wirtualnej, ale jednak - znajomości, nadal nie chcesz pokazać zdjęcia, to wynika z tego, że jesteś brzydka i ukrywasz to przed nim, żeby nie zwiał. Pewnie nie ma już ochoty tracić czasu i energii na relację z kimś, kto może mu się z wyglądu nie spodobać. Jeśli Wasza relacja ma znamiona czegoś więcej niż tylko przyjaźń, to wygląd jest bardzo ważnym czynnikiem decydującym o tym, czy rzeczywiście coś więcej z relacji wyniknie. Chłopak woli odpuścić i zbudować relację z kimś, kto na pewno mu się podoba fizycznie. Nie wygrasz z ładną laską z insta będąc wirtualną znajomą bez twarzy, taka jest brutalna prawda ;c Edit. Jeśli on wie dokładnie, jak wyglądasz, tylko na bieżąco mu nie chcesz wysyłać kolejnych zdjęć, to inna sprawa, wtedy powyższe nie ma zastosowania. RE: Chorobliwa zazdrość - RoseLedger - 27 Lis 2019 (27 Lis 2019, Śro 0:33)vesanya napisał(a): Właściwie dlaczego nie chcesz wysłać swojego zdjęcia?Nie chodzi o to, że w ogóle nie wie jak wyglądam. Na portalu na którym się poznaliśmy miałam zdjęcia, później przenieśliśmy się na Fb gdzie mam chyba ze trzy. Wysyłałam mu też dużo innych. Nie jestem brzydka i zdaję sobie z tego sprawę, spodobałam mu się, przynajmniej tak mówił i on nie chce zdjęć tylko mojej twarzy, ![]() ![]() RE: Chorobliwa zazdrość - vesanya - 27 Lis 2019 Ok, właśnie dopiero potem się skapnęłam, że może źle zinterpretowałam Twój post i edytowałam swój ![]() RE: Chorobliwa zazdrość - RoseLedger - 27 Lis 2019 Ale już nawet pomijając temat zdjęć to jak mam odpuścić i nie nakręcać się głupotami? RE: Chorobliwa zazdrość - vesanya - 27 Lis 2019 Trudne pytanie. Na Twoim miejscu w ogóle bym się starała za bardzo nie wkręcać w czysto wirtualną znajomość w takim romantycznym sensie. Wirtualne przyjaźnie moim zdaniem są jak najbardziej możliwe, ale wirtualny związek... hm. Mam do tego bardzo sceptyczne podejście. Wydaje mi się, o ile dobrze pamiętam, że już kiedyś wkręciłaś się w taką relację na odległość, gdzie przez długi czas w ogóle się nie widzieliście. Czy nie lepiej byłoby poznać kogoś na miejscu, mieszkającego w Twoich okolicach? Początkowo przez internet, jeśli tak jest Ci łatwiej, ale z możliwością szybszego przeniesienia relacji do "realu"? Może czułabyś się pewniej, gdybyś miała tę drugą osobę bliżej siebie i na co dzień (czy tam raz na tydzień na przykład) w realnym życiu? Wtedy łatwiej stwierdzić i uwierzyć w to, że ktoś jest zaangażowany emocjonalnie i traktuje relację poważnie. Przekładałoby się to na większe zaufanie do drugiej osoby i mniejszą skłonność do zazdrości. Tak mi się wydaje. Ja bym się czuła dużo bardziej niepewnie w relacji czysto wirtualnej. RE: Chorobliwa zazdrość - Karol1991 - 27 Lis 2019 Miałem kiedyś koleżankę w internecie i bardzo ja lubiłem. Pisaliśmy sobie na gg codziennie prawie, ale często nie wiedziałem co napisać. Nigdy nie miałem na tyle odwagi, żeby wysłać jej moje zdjęcie. Jakieś 3 lata temu kontakt całkowicie się urwał, poznała jakiegoś gościa i odeszła z gg. W internecie to ciężko jest utrzymać dobre relacje, nawet jeśli trwały wiele lat. RE: Chorobliwa zazdrość - RoseLedger - 27 Lis 2019 (27 Lis 2019, Śro 9:33)vesanya napisał(a): Trudne pytanie. Na Twoim miejscu w ogóle bym się starała za bardzo nie wkręcać w czysto wirtualną znajomość w takim romantycznym sensie. Wirtualne przyjaźnie moim zdaniem są jak najbardziej możliwe, ale wirtualny związek... hm. Mam do tego bardzo sceptyczne podejście. Wydaje mi się, o ile dobrze pamiętam, że już kiedyś wkręciłaś się w taką relację na odległość, gdzie przez długi czas w ogóle się nie widzieliście. Czy nie lepiej byłoby poznać kogoś na miejscu, mieszkającego w Twoich okolicach? Początkowo przez internet, jeśli tak jest Ci łatwiej, ale z możliwością szybszego przeniesienia relacji do "realu"?No tylko chodzi o to, że ja zakładając konto na tamtym portalu nikogo nie szukałam. On od początku mówił, że szuka dziewczyny. Przez kilka dni naszej znajomości ja go trochę olewałam, ale mimo wszystko świetnie nam się pisało i po jakichś 2 tygodniach utwierdziłam, że się z nim spotkam. On od początku to nastawiał na związek, prosił bym poczekała na niego, że na pewno nie będę tego żałować, że to będzie związek idealny itd. Ogólnie on jest z moich okolic i niedługo wraca na stałe, kiedyś nawet mówił, że znajdzie pracę w moim mieście, żeby mieć mnie na codzień. Ja też nie wierzę w związki na odległość. A co do tego poprzedniego to wkręcałam się, ale z tamtym spotykaliśmy się i w ogóle to było co innego ![]() (27 Lis 2019, Śro 9:48)Karol1991 napisał(a): Miałem kiedyś koleżankę w internecie i bardzo ja lubiłem. Pisaliśmy sobie na gg codziennie prawie, ale często nie wiedziałem co napisać. Nigdy nie miałem na tyle odwagi, żeby wysłać jej moje zdjęcie. Jakieś 3 lata temu kontakt całkowicie się urwał, poznała jakiegoś gościa i odeszła z gg.A no właśnie, dlatego boję się że to już całkiem ![]() ![]() |