![]() |
Moja krotka historia, potrzebuje pomocy. - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Nieśmiałość, Fobia społeczna (https://www.phobiasocialis.pl/forum-11.html) +--- Wątek: Moja krotka historia, potrzebuje pomocy. (/thread-3647.html) |
Moja krotka historia, potrzebuje pomocy. - Mackos112 - 02 Wrz 2009 Moja krótka opowieść moge zaczac jednym prostym slowem, ktore opisuje cala moja sytuacje czyli " ![]() ![]() ![]() Re: Moja krotka historia, potrzebuje pomocy. - Samek - 02 Wrz 2009 Witaj Mackos112. ![]() Cóż można Ci poradzić? Pewnie jest na forum wiele mądrzejszych ludzi ode mnie i oni dadzą Ci jakąś skuteczną radę, ktory rozwiąże Twój problem. Ja sądzę, że główną przyczyną Twojej dolegliwości jest niska samoocena (zresztą większość nas tutaj ma ten sam problem). Nie polecał bym żadnych leków chemicznych bo zadziałają skutecznie ale na krótki czas i przy okazji zatrują organizm. Należy się natomiast zastanowić nie nad likwidacją skutków ale usunąć przyczynę. Najprościej było by zmienić otoczenie, czyli ludzi na bardziej przyjaznych i serdecznych, którzy by Cię rozumieli i akceptowali. Nieraz jest to bardzo trudnei dlatego należy się jakoś uodpornić na zaczepki tępogłowych rówieśników. Możesz spróbować z codzienną relaksacją lub afirmacją, która doskonale działa na podświadomość i ją kształtuje. Może to się wydać trochę bezsensowne ale mnie taka afirmacja bardzo kiedyś pomogła. Jej treść brzmi: "Życie samo mnie wspiera. Ufam wszechświatowi. Swobodnie obdarzam miłością i zaufaniem. Jestem odważny i niezależny" Inna z afirmacji , którą stosowałem to : Jestem wolny. Patrzę w przyszlość swobodnie ponieważ życie jest wieczne i wypełnione radością. Patrzę kochającymi oczami. Nikt nie może mnie zranić." Te afirmacje działają na podświadomość najlepiej, gdy wymawia się je na głos codziennie , patrząc w lustro, czyli mówiąc do siebie. Gdy wymawiając je przyjdzie Ci myśl, że to bzdura to znaczy, że podświadomość nie nie przyjęła jeszcze jej. Dopiero , gdy wymawiając formułkę całkowicie ją zaakceptujesz i dostrzeżesz zmiany w stosunku do ludzi i świata wtedy Twoja podświadomość zaakceptowała afirmację. Życzę powodzenia. ![]() Re: Moja krotka historia, potrzebuje pomocy. - Sosen - 02 Wrz 2009 Jeśli chcesz szybkiej pomocy to leki są w sam raz. Tylko że to jest pomoc okresowa, nawet SSRI. Doraźnie możesz dostać benzodiazepiny, które działają przeciwlękowo przez 6-10 godzin, tranxene chyba 12. Na dłuższe leczenie przyjmuje się antydepresanty, wspomniane SSRI. Pomagają po paru tygodniach, czasem nawet do 2-3 miesięcy trzeba czekać na efekt. Może być też tak, że nie zadziała a Ciebie jakiś lek w ogóle, wtedy musisz spróbować z innym. Ale te 2 miesiące musisz co najmniej brać. To tyle o lekach. Na dłuższą metę na fobię społeczną - bo tak wyglądasz - stosuje się terapie, głównie poznawczo behawioralne. Pracujesz nad myśleniem, a później przełamujesz te lęki. Zainteresuj się, jest wiele poradników które można dostać w internecie, albo kupić książki terapeutyczne. Są też terapie grupowe fobii społecznej, podobno najskuteczniejsze. Ale tylko w większych miastach polskich. Jest 4 czy 5 takich ośrodków. Możesz też skorzystać z terapii psychodynamicznych, ale to jest praca na lata. Szukasz przyczyn, przez które wystąpił ten objaw. Terapie poznawczo behawioralne trwają parę miesięcy. No to by było na tyle. Masz działy na forum o leczeniu, zajrzyj tam. |