Atak fobi - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Inne zaburzenia lękowe (https://www.phobiasocialis.pl/forum-12.html) +--- Wątek: Atak fobi (/thread-4336.html) |
Atak fobi - Carmen4100 - 15 Mar 2010 Przepraszam za dwa oddzielne tematy, ale pozwoliłam już na dalsze komentarze by nie mętlić za bardzo. Przed 10min temu dostałam ataku fobi (?) i nadal w tym jestem. Moje ataki fobi wyglądają tak: strach przed niczym, rozglądam się gorączkowo, potem myśli o tym że każdy mnie nienawidzi, odrzucają, wyśmiewają, czemu tu nikogo przy mnie nie ma ?.. czemu każdy mnie wyśmiewa.. ?... Potem płacz.. i teraz płaczę. Najchętniej bym się położyła na podłodze z 1h i poczekać aż minie.. ale nie.. bo ciemno jest w drugim pokoju. Boję się, nie wiem czego. Może iść w kąt i się skulić ? Pomagało.. Do tego myśli samobójcze Nie wiem, co by było gdyby rodzice mnie wtedy wyciągneli na miasto.. Krzyczała bym, za dużo ludzi.. Nie, moi rodzice nie wiedzą o fobi, i się nie dowiedzą. Nie powiem im, raz mówiłam mamie o takich zachowaniam a w odp - koniec tematu. I tyle... czuje ze z kazdym atakiem jest gorzej... Potrzebuje pomocy.. ale tak bez rodziców.. Ani w sq, tylko od tak, jakąś Re: Atak fobi - lolek - 15 Mar 2010 Jeżeli czujesz lęk w samotności to nie można tego nazywać fobią społeczną. Carmen4100 napisał(a):Moje ataki fobi wyglądają tak: strach przed niczym Carmen4100 napisał(a):Potem płacz. Carmen4100 napisał(a):Boję się, nie wiem czego. Mi to wygląda na atak lęku napadowego, ewentualnie silny lęk uogólniony + labilność emocjonalna. Polecam hydroksyzynę. Tutaj powinna być doraźnie skuteczna. A na dłuższą metę to jakieś SSRI. Odwiedź lekarza Re: Atak fobi - Carmen4100 - 15 Mar 2010 A na dłuższą metę to jakieś SSRI. Odwiedź lekarza Jak pisałam: moi rodzice nie wiedzą o fobi i podałam rekację ich jak o tym mówiłam. A fobię mam, bo mam jej wszystkie objawy, od nieśmiałości po trudność z rozmową. Re: Atak fobi - lolek - 15 Mar 2010 Carmen4100 napisał(a):A fobię mam, bo mam jej wszystkie objawy, od nieśmiałości po trudność z rozmową. Ja tego nie kwestionuje, w żadnym wypadku. Tylko problem polega na tym, że obok fobii społecznej występować mogą też inne lęki np coś takiego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_l%C4%99ku_napadowego Może to być także mocno powiązane z fobią, przeplatać się. A co do rodziców to nie wiem co ci radzić. Jeżeli jesteś dorosła to nie potrzebujesz im niczego mówić, by odwiedzić psychiatrę. Re: Atak fobi - Carmen4100 - 15 Mar 2010 A co do rodziców to nie wiem co ci radzić. Jeżeli jesteś dorosła to nie potrzebujesz im niczego mówić, by odwiedzić psychiatrę.[/quote] Dopiero 16 lat czekam do 18, jeśli dożyje przez to.. Re: Atak fobi - lolek - 15 Mar 2010 Ja bym nie czekał. Re: Atak fobi - Carmen4100 - 15 Mar 2010 a ja nie mam wyjścia dziękuję za podanie linku, akurat w połowie masz rację że też to mogę mieć... do tego astma i alergia Jakoś daję sobię radę z pół fobią i pół lękiem. Ale te lęki to chyba mam ze stresu i odrzucenia przez innych w gim. od podst., do tego stres że nie zdam bo przez tą fobie przy nauce nachodzą mnie myśli że i tak mi się nie uda, i ciągnie mnie do kompa gdzie mogę odpocząć od wszystkiego.. i tak już cały trzeci rok omijam naukę Re: Atak fobi - lolek - 15 Mar 2010 W zasadzie głównym orężem w zwalczaniu wszystkich lęków tak, czy inaczej są SSRI. Czy masz fobię społeczną, czy nerwicę natręctw czy lęk paniczny i tak dostaniesz, któryś z antydepresantów. Proste rozwiązanie i w dużej mierze skuteczne. A taką hydroksyzynę na doraźny lęk to ci nawet lekarz rodzinny zapisze. Nie rozumiem więc, dlaczego "nie masz wyjścia". Re: Atak fobi - Luna - 15 Mar 2010 Carmen, wybierz się może do rodzinnego lekarza i powiedz o tych napadach lęku. A nuż Ci coś przepisze, jak to już Lolek napisał. A z rodzicami może jednak warto porozmawiać, raz nie zareagowali na próbę rozmowy, może zareagują następnym razem Powiedz np. że jesteś bardzo nieśmiała, to przeszkadza Ci w szkole przy odpowiadaniu i rozmawianiu z koleżankami, sama nie możesz tego zwalczyć i chciałabyś wybrać się do psychologa albo psychiatry. Możesz dodać, że chodzenie do tych specjalistów jest teraz modne Re: Atak fobi - Carmen4100 - 15 Mar 2010 pierwszy raz słyszę o takich rzeczach. a czemu nie mam wyjścia ? bo jak mówię cały czas że rodzice nie wiedzą o mojej fobi i o lękach, i podawałam ich reakcję na to. Dzięki Luna dodałaś mi ciut nadziei Postaram się wytłumaczyć mamie bo ojciec to wszystko na krzyki.. Mam nadzieję że będzie dobrze i powiem jak było Re: Atak fobi - lolek - 15 Mar 2010 To też zależy jakiego masz lekarza rodzinnego, bo niektórzy są na tyle kompetentni, że mogą uznać, że sami będą cię leczyć. Mają do tego prawo, tyle, że większość z nich to niedouczone konowały i jak usłyszą "lęki społeczne" to od razu skierują do psychiatry. Ja co prawda nie "leczę się" u lekarki rodzinnej, a u psychiatry, ale zdarzało mi się przychodzić do rodzinnej po recepty i wypisywała. Tylko jakoś nigdy nie odważyłem się o benzo prosić, bo już tak głupio jakoś Re: Atak fobi - pawel91 - 15 Mar 2010 Idz do psychologa i uporaj się z wydarzeniami z przeszlosci bo to one tak na Ciebie wplywaja . Wspolczuje ci ale daje ci nadzieje bo ja juz tak nie mam wlasciwie lęk już tylko przy mocnym wydarzeniu i nie jest juz paralizujacy , terapia pomaga Re: Atak fobi - Luna - 15 Mar 2010 Spróbuj, Carmen, ja też się długo czaiłam Trzymam kciuki, młoda jesteś, zrób wszystko, żeby nie mieć potem poczucia zmarnowanych lat Re: Atak fobi - Carmen4100 - 19 Mar 2010 właśnie niedawno mnie "przyjaciółka" - jeśli moge to coś tak nazwać - zostawiła. dlaczego ? poznałyśmy się na blogu ze swojego ulubionego filmu ulubionego twórcy. po jakimś czasie poszła na inny film tego samego twórcy i... nie wracała 3tyg. a na profilu deviantart'a udzielała się często z inną już kumpelą. o tym filmie na którym poszła. to taka kumpela która zmienia ludzi jak filmy. przez to wpadłam w większe załamanie; pozbawiła mnie całkowitych uczuć bo ja jej wierzyłam i byłam na krańcu lęków i fobi. teraz przez to ataki lęków się zwiększają, nie wytrzymuje |