![]() |
Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: RODZINA (https://www.phobiasocialis.pl/forum-64.html) +---- Wątek: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! (/thread-5861.html) |
Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - Ciasteczkowy - 16 Mar 2011 Mam już dość, to jest już apogeum tego strachu. Dziś się nie ciekawie wydarzyło (nie będę o tym pisał). Chce z tym skończyć i udać się do psychologa : /. Problem w tym że mam 16lat i muszę mieć zgodę rodziców. Udało mi się ochłonąć i cały czas myślę jak to powiedzieć. Nie chce mówić dlaczego chce iść (boję się że mnie rodzice wyśmieją i oleją jak to było kiedyś ale to z innego powodu). Proszę o jakieś rady. Chce to powiedzieć nawet i dziś. Prosić Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - Kaszamanna - 16 Mar 2011 Trochę bez sensu, że trzeba mieć zgodę rodziców ![]() Nie wiem, jacy są twoi rodzice, więc ciężko coś doradzić. Ja czasami próbowałam wkraczać na ten temat, ale wtedy mówili, że przesadzam. Kiedyś pękłam i opowiedziałam to szczegółowo jak to się na mnie odbija i zaczęli sie nad tym zastanawiać. Skoro musisz mieć ich zgodę to nie widzę innego wyjścia ![]() Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - ListekListek - 16 Mar 2011 Jak nie wiesz co masz mówić to mów prawdę ![]() ![]() Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - BlankAvatar - 16 Mar 2011 nie 'histeryzuj' i staraj się powiedzieć coś co by mogło ich przekonać, że potrzebny ci psychol. jak się boisz wyśmiania, to nie musisz mówić wprost o swoich problemach. zawsze możesz zwalić na coś a la depresja + jakieś niepokojące objawy i że w sumie nie wiesz co ci jest, ale bardzo Cię to niepokoi. 'cała prawdę' możesz powiedzieć innym razem, na razie zastanów się, co by mogło ich przekonać (trochę przestraszyć?). pomiń to czego mogliby nie zrozumieć lub się wstydzisz bardzo. możesz porównać swój 'przypadek' do kogoś z rodziny czy otoczenia (bo nie wierze, że wszyscy wokół są okazami zdrowia). to tyle ode mnie. ciężko mi doradzać, bo nie byłem w podobnej sytuacji. myślę jednak, że jeśli ktoś w twoim wieku na spokojnie, powie o jakichś niepokojących rzeczach i sam wspomni, że myśli o psychologu, to wywiera dość konkretne wrażenie na rodzicu.. no i nie musisz mówić obojgu na raz. to nie formalna uroczystość. ![]() Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - niesmialytyp - 16 Mar 2011 u mnie matka jest zbyt prostym człowiekiem mówiąc łagodnie żeby zrozumieć ten problem, a ojciec zawsze był mi najgorszym (bo i jedynym) wrogiem. W końcu powiedziałem mu o co chodzi i jak w bajce zmienił się i teraz stara się mi pomagać. A matka jak nie rozumiała o co chodzi tak nadal nic nie rozumie w tej materii. Co właściwie mówiłem? Chyba wszystko w nerwach bo wówczas ojciec mnie sprowokował i jakoś tak wyszło. Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - pawel91 - 17 Mar 2011 nie musisz mowic ze masz fobie spleczna jak cie to tak boli ja powiedzialem ze mam niepokój , lęki i tak nie zrozumieli albo poprostu powiedz ze chcesz isc do psychologa bo sie zle czujesz nie musisz im sie spowiadac Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - Ciasteczkowy - 19 Mar 2011 Będzie to raczej długi post i chyba będzie dotyczył wielu rzeczy. Nie chciało mi się zabierać za pisanie jego, ale chyba trzeba. Co się wydarzyło kilka dni po założeniu tematu? Nie rozmawiałem z rodzicami, udało mi się jako tako rozwiązać te nieciekawe wydarzenie i fartem uniknąłem spotkania. Dlaczego nie porozmawiałem? Dlatego że miałem z+ ![]() Zastanawiałem się czy jestem normalny, nieśmiały a może wpadłem w dziwny obłęd. Na czym polega mój obłęd? Nie potrafię się zdefiniować określić kim jestem. Ostatnimi dniami różnie się zachowywałem. Dziwiłem się że potrafię być taki. Nie wiem czy jestem nadal nieśmiały czy zdrowy. Nie potrafię ustalić swojego zdania na jakikolwiek temat. Doszedłem do wniosku że wszytko można odkręcić kota ogonem. Coś jak yin-yang, albo czarne może też być białe (dziwnie to brzmi). Może prościej np. zaletę można zamieć w wadę, a wadę w zaletę, i tak można zrobić ze wszystkim. Nic już nie wiem ![]() Chyba to wszystko o czym myślałem i czułem. Nie wiem czy ktoś to zrozumie 3 razy redagowałem. ~~~~~~ Nie opisywałem dokładnie zdarzeń bo boję się że kiedyś ktoś się dowie o forum ze znajomych, rodziny itd po moich postach. Re: Jak powiedzieć rodzicom o problemach! - Thanatos - 20 Mar 2011 Ciasteczkowy napisał(a):udało mi się jako tako rozwiązać te nieciekawe wydarzenie i fartem uniknąłem spotkania.Tylko, że problem może powrócić i co wtedy? ![]() Niepokojąca jest ta niepewność siebie... I podejrzewam, że nie wiesz co mógłbyś powiedzieć na wizycie u psychologa, stąd odwlekasz to. Z drugiej strony, czy uda Ci się samemu ogarnąć ten chaos? Miałem tyle lat co Ty, kiedy borykałem się z podobnymi myślami, byłem na rozstaju dróg. |