![]() |
Fobik nauczycielem? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Szkoła, studia, praca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-20.html) +--- Wątek: Fobik nauczycielem? (/thread-6574.html) |
Fobik nauczycielem? - patusiaaa1 - 29 Sie 2011 No właśnie, kocham dzieci, pracowałam w kilku ośrodkach i radziłam sobie uważam że nawet bardzo dobrze (myślałam, że będzie gorzej) natomiast boje się strasznie wystąpień na apelach a i muszę zaznaczyć, ze biorę cały czas leki i jak tu pogodzić coś co się kocha z czymś nad czym nie mam kontroli czyli fobią? a może powinnam zrezygnować z tego zawodu? Czy fobik może być dobrym nauczycielem? Nie wiem co mam ze sobą począć... Re: Fobik nauczycielem? - Fan - 29 Sie 2011 ... Re: Fobik nauczycielem? - niesmialytyp - 29 Sie 2011 a nie idzie się jakos z tych apeli wymigać? ... - patusiaaa1 - 29 Sie 2011 Revenantos napisał(a):a nie idzie się jakos z tych apeli wymigać? Obecnie nie pracuję wychowuje dziecko hmmm co do apeli to wykręcałam się zawsze i przy każdej okazji wątpię czy mi ten stres minie ponieważ nawet leki czasami nie pomagają a studiując bo ciągle się dokształcam mam strasznego stresa przed wystąpieniami prezentacjami a to część mojego zawodu. Raz jest lepiej i radzę sobie z objawami innym razem tak źle ze już gorzej być nie może Re: Fobik nauczycielem? - niesmialytyp - 29 Sie 2011 w każdym razie uważam że z powodu takiej drobnostki jak apele nie powinnas (dziwne uczucie pisać na "ty" do nauczycielki ale tak się przyjęło w internecie) rezygnować z pracy którą lubisz. Chciałoby się gromko zakrzyknąć: "walcz z tym!" ale moim zdaniem jest to hasełko przereklamowane więc proponuję system 1/2, jakiego sam używałem na lekcjach WFu, czyli - jeden apel wymówka, drugi apel zacisnąc zęby i przetrwać, trzeci wymówka, czwarty znowu być i przeczekać itd. Re: Fobik nauczycielem? - patusiaaa1 - 29 Sie 2011 Revenantos napisał(a):w każdym razie uważam że z powodu takiej drobnostki jak apele nie powinnas (dziwne uczucie pisać na "ty" do nauczycielki ale tak się przyjęło w internecie) rezygnować z pracy którą lubisz. Chciałoby się gromko zakrzyknąć: "walcz z tym!" ale moim zdaniem jest to hasełko przereklamowane więc proponuję system 1/2, jakiego sam używałem na lekcjach WFu, czyli - jeden apel wymówka, drugi apel zacisnąc zęby i przetrwać, trzeci wymówka, czwarty znowu być i przeczekać itd. eee tam, nauczyciel też człowiek ![]() ![]() Re: Fobik nauczycielem? - aneczka36 - 31 Sie 2011 Jestem nauczycielką 15 lat. Gdybym miała dzisiaj możliwość wyboru studiów nigdy bym nie zdecydowała się na kierunek nauczycielski. Fobicy nie nadają się do zawodów, w których dużą rolę odgrywają relacje międzyludzkie, bo my odczuwamy silny lęk właśnie w relacjach z ludźmi, to się odbija na zdrowiu psychicznym. Mnie dużo wysiłku, płaczu, bezsennych nocy kosztowały problemy z ludźmi. Ale też dużo pracy włożyłam takiej merytorycznej, bo wiedziałam, że skoro z nawiązywania kontaktów jestem noga to przynajmniej porządnie nauczę i zostało to docenione. Mam problemy w kontaktach z rodzicami, zebranie to dla mnie jak wizyta u dentysty, którą trzeba przetrwać. Jestem po trzech terapiach grupowych, gdyby ludzie, z którymi mam do czynienia w pracy o tym się dowiedzieli, od razu bym wyleciała, jedna terapia była na dziennym oddziale nerwic, tam właśnie mi zdiagnozowano fobię społeczną, jakiś czas też brałam leki. I pomyśleć, że taki popapraniec jak ja ma wpływ na młodego człowieka. A swoją drogą ciekawe jak wielu nauczycieli ma problemy ze sobą i nikt z otoczenia tego nie wie? Re: Fobik nauczycielem? - patusiaaa1 - 31 Sie 2011 aneczka36 napisał(a):Jestem nauczycielką 15 lat. Gdybym miała dzisiaj możliwość wyboru studiów nigdy bym nie zdecydowała się na kierunek nauczycielski. Fobicy nie nadają się do zawodów, w których dużą rolę odgrywają relacje międzyludzkie, bo my odczuwamy silny lęk właśnie w relacjach z ludźmi, to się odbija na zdrowiu psychicznym. Mnie dużo wysiłku, płaczu, bezsennych nocy kosztowały problemy z ludźmi. Ale też dużo pracy włożyłam takiej merytorycznej, bo wiedziałam, że skoro z nawiązywania kontaktów jestem noga to przynajmniej porządnie nauczę i zostało to docenione. Mam problemy w kontaktach z rodzicami, zebranie to dla mnie jak wizyta u dentysty, którą trzeba przetrwać. Dziękuje ci za tą wypowiedź dała mi ona dużo do myślenia ponieważ strasznie się obawiam tego jak robić to co lubię i nie zatracać przy tym siebie, swojej psychiki Re: Fobik nauczycielem? - Dragons86 - 05 Wrz 2011 Unikając wszystkich stresowych sytuacji twoja psychika wcale się nie polepszy.Tylko może być gorzej.Wtedy sytuacje które powodowały umiarkowany stres mogą być nie lada wyzwaniem. Najlepiej wo gule zamknąć się w domu przed ludźmi.I wtedy żadnego stresu.Niestety tak się nie da.Przyszło nam życ w takich czasach ze każdy od nas wymaga bardzo wiele.Wszyscy sa nastawieni na sukces,rozwój.Trzeba się jakos w tym odnalezc albo zginąć. Re: Fobik nauczycielem? - dominik - 13 Wrz 2011 dr.Richards autor terapii "Jak wyjść z fobi społecznej" jest....nauczycielem w szkole podstawowej. piszesz że lubisz dzieci...tylko nie lub za bardzo :-D hehe mówiąc poważnie to naprawdę nie ma żadnej możliwości wyłgania się z uczestnictwa w apelu? a zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym jak naprawdę wyglądasz? a może jakbyś zobaczyła siebie na filmie to była byś zdziwiona że po 1 nikt na Ciebie nie patrzy, a po drugie że może nie wyglądasz tak strasznie jak to sobie wyobrażasz. przetestuj to. patrząc od strony psychiatrycznej jeśli bierzesz leki i lęki jeszcze są to poproś swojego lekarza żeby podbił dawkę. lęki nie mają być tylko mniejsze. tego ma wogóle nie być jeśli farmakoterapia ma przynieść skutki. Re: Fobik nauczycielem? - plamka123 - 13 Wrz 2011 Przedszkole uczy fobika być pewnym siebie, kilka ośrodków i się sam nauczy, wszystko kontrolować,otworzy się, przedszkole jest wstanie nauczyć pewności siebie, gdy człowiek poczuje ze panuje nad grupą, że grupa się go słucha, i że coś znaczy, ja właśnie się tego uczę, starszaki mnie słuchają, maluszki dziewczynki tak, ale chłopcy niektórzy nie, dzisiaj ten chłopiec głuchoniemy co się nim zajmuje, 3 latek, dwa razy wbił mi zęby, po prostu ugryzł mnie, nie radze sobie z nim wcale i jeśli mnie wyleją nie zależny mi, pójdę do innego przedszkola na staż. Dzisiaj byłam z starszakami i panią na spacerze i starszaki bardzo ładnie się mnie słuchały ![]() |