![]() |
Problem ze samym sobą - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Osobowość unikająca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-39.html) +--- Wątek: Problem ze samym sobą (/thread-7503.html) |
Problem ze samym sobą - noveris241 - 08 Maj 2012 Siema... jestem nowym na tym forum. W sumie to dopiero wczoraj odkryłem u siebie fobie społeczną + osobowość unikającą... choc problem widziałem już dużo prędzej. Mam 17 lat, chodze do Technikum. Moje życie było grubo pogmatwane. Pierw mieszkałem z ojcem, potem z matką.. z tego powodu, że ojcec był hazardzistą i przegrał cały majątek. Teraz mieszkam z matką w jednym pokoju, z 20 metrów kwadratowych mieszkanie (myśle, że to po części również jest powodem mojej fobi). Wstydzę się i unikam jedzenia w miejscach publicznych, myśle wtedy, że wszyscy sie na mnie gapią. Tak samo idąc ulicą, nie chce patrzęc komuś w oczy w obawię, że ktoś źle o mnie pomyśli. No i oczywiście problemy z dziewczynami, nieskromnie mogę przyznać, że zbyt brzydki nie jestem (swoje powodzenie określe na 7/10). Moim problemem jest właśnie tu fobia, boje się spotykać z dziewczynami... z takimi co znam je długo, to nie. Kiedys w serii niefortunnych zderzeń (po imprezie, nawalony) stało się, że z kimś wszedłem w związek. Trwał on tydzień, balem się z nią rozmawiać, śmieszne, nie? Nie wierzę w Boga, uważam, że w życiu panuje karma (co dajesz to dostajesz). Jestem chory na 'kurza klatke piersiową' i mam wadę wzroku (-4) ale za to mam siły jak mało kto. Mam w bicepsie 34 cm (waga 61kg) a potrafie położyć na ręke osobe z 40~cm w bicepsie i która waży z 90kg, chociaż nigdy niczego nie trenowałem. Kiedyś mi zależało bardzo na pewnej dziewczynie (byłem chyba nawet zakochany), odrzucałą mnie ponad rok.. od tamtego czasu, jeżeli jakaś dziewczyna mi się spodoba to nie na dłużej niż tydzień. W tym roku miałem incydent, że zakochała sie we mnie dziewczyna, ona mi sie nawet podobała... wiązałem jakieś nadzieje na przełamanie się, ale w końcu jej powiedziałem, że nie jest w moim typie choć po prostu bałem się z nią nawet gadać na przerwach(kiedy ją widziałem, schodziłem na inne piętro). Nie jestem osobą która siedzi w domu, wręcz przeciwnie. Lubie śmigać na imprezki, na osiedlu siedzimy w wiele osób (miejska metropolia). Na imprezach nie mam problemów, grubo sie nawale (mam również dar mocnej głowy ![]() Re: Problem ze samym sobą - noveris241 - 20 Maj 2012 widze, ze nie nie ma tu osób chętnych do pomocy ![]() Re: Problem ze samym sobą - potfur z bagien - 22 Maj 2012 No ale jakiej pomocy oczekujesz? Pomocy nalezy szukać u psychologa lub psychiatry, ale to na pewno wiesz. Wiele z rzeczy, które opisujesz ma swoje konkretne wątki, więc lepiej dołączyć sie do tego co inni już napisali i tam pisac. Sporo osób ma problem z jedzeniem w miejscach publicznych i tam opisujemy swoje "wrażenia", co ma jakieś tam znaczenie terapeutyczne. |