![]() |
Obsesja patrzenia - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://www.phobiasocialis.pl/forum-9.html) +--- Dział: Osobowość unikająca (https://www.phobiasocialis.pl/forum-39.html) +--- Wątek: Obsesja patrzenia (/thread-8571.html) Strony:
1
2
|
Obsesja patrzenia - martyyy19 - 05 Lut 2013 Witam! Przyznam że pierwszy raz zdecydowałam się napisać na forum takiego typu. A robię to gdyż nie mogę znaleźć zupełnie nic w internecie na temat mojego problemu ![]() Re: Obsesja patrzenia - Niedźwiadek - 05 Lut 2013 Tak. Dlatego już od sporego czasu w autobusie zawsze siadam za kabiną kierowcy lub stoję z przodu a w SKMce zwykle nie wchodzę w ogóle do przedziału. Zawsze jak patrzę tak jak Ty głównie kątem oka mam wrażenie, że każdy obserwuje mnie. Ciężko mi też gdzieś podziać wzrok a jak czyiś napotkam to szybki unik ![]() Re: Obsesja patrzenia - martyyy19 - 06 Lut 2013 oo myślałam że ja jestem tylko takim dziwakiem ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Re: Obsesja patrzenia - BlankAvatar - 06 Lut 2013 kiedys tak mialem. teraz sie sobie troche dziwie ze moglem tak to odczuwac wszystko bardzo Re: Obsesja patrzenia - Niedźwiadek - 06 Lut 2013 Wydaje mi się, że ma to związek z natężeniem fobii... kiedyś tak nie miałem a przynajmniej nie AŻ tak. Teraz się leczę ogólnie na fobię i myślę, że na to to też będzie rozwiązanie. patrzenie katem oka - Michal32 - 26 Lut 2015 czesc, mam podobny problem i fajnie ze o tym piszecie bo rowniez myslalem ze jestem odosobniony ![]() obsesja patrzenia - martyyy19 - 27 Lut 2015 Wyczytałam gdzieś że nasz układ wzrokowy zmienia się pod wpływem negatywnych emocji, u mnie to akurat prawda niedawno znowu do mnie powróciły wszystkie zaburzenia nerwicowe. Co ciekawe, w chwilach kiedy na prawde jestem zrelaksowana albo odstresowana objawy słabną, jeszcze dobrze mi robi jak się na czyms mocno skupie. Tylko pytanie jak to fachowo nazwać? bo mi niestety lekarze nie wierzą w te moje dolegliwosci, dodam ze mialam robiony test na zaburzenia psychotyczne i wyszedł negatywny więc halucynacje odpadają. Michał32 a Tobie się poprawia pod wpływem czegoś? mówiłeś o tym komuś? Też mam podobne doswiadczenia ze szkoły ![]() Re: Obsesja patrzenia - królik - 27 Lut 2015 ja staram się nie siadać w autobusie/tramwaju na miejscach, które są naprzeciwko siebie, żeby uniknąć jakiejś osoby na tym drugim siedzeniu. jeszcze jak miejsce jest przy oknie, to ok, mogę się gapić przez okno, ale jak miejsce jest na zewnątrz, to juz chyba tylko pozostaje gapić się w podłogę ![]() ![]() ![]() Re: Obsesja patrzenia - PMCL - 04 Mar 2015 Czyli cwana z ukrycia ![]() Re: Obsesja patrzenia - Sukces - 05 Mar 2015 Ha-ha boże mam to samo........... Kiedy jestem na palarni w pracy albo nie wiem ktoś siedzi obok mnie to mam wrażenie kątem oka, że ta osoba mnie obserwuje. Najgorzej jest gdy siadam w autobusie na przeciwko wszystkich to patrze zesrany w szybe albo gram na telefonie, bo mam wraznie, ze kazdy na mnie patrzy. Ah.. Re: Obsesja patrzenia - achino - 05 Mar 2015 To i tak jesteś kozak, bo ja w ogóle nie siadam naprzeciwko ludzi, wole stać. Ostatnio często w ogóle nie jestem w stanie jechać autobusem w dzień. Staram się jeździć w nocy - niestety w moim mieście jest teraz mnóstwo studentów w nocnych autobusach i tak naprawdę nie da się odbyć podroży komfortowo. Moim marzeniem jest prawo jazdy, ale obawiam się, ze będę przez cały czas kursu zażywał ogromne ilości benzo. A ja już ledwo ciągnę, boli mnie pod prawym żebrem ![]() Re: Obsesja patrzenia - PMCL - 05 Mar 2015 Czasami na szczęście udaje mi się to opanować i jest git ale jak mam jakiś nazwę to atak to robię się otumaniony i podejrzliwy tak jakby coś mną sterowało.Pomaga tylko wyjście w miejsce bez ludzi i ochłonięcie nie wspominając już o takich jazdach że może akurat ktoś mnie obserwuje z ukrycia Re: Obsesja patrzenia - shalafi - 05 Mar 2015 Nie mam takich lęków w autobusach i tramwajach jak te które tu opisujecie, z wyjątkiem gdy: a) byłbym obserwowany przez wygadaną grupę studenciaków czy innych "cool ziomków", b) osoba obserwuje mnie wyjątkowo uporczywie (a miałem takie przypadki - kontakt wzrokowy z moją osobą długi jak z obrazem w muzeum albo zwierzęciem w zoo, i to poirytowanie pomieszane z zazdrością, tzn. "cholera, czego się gapisz?" z "też chciałbym tak umieć"). Re: Obsesja patrzenia - Sukces - 06 Mar 2015 Nie wiem jak logicznie to wytłumaczyć, bo to jest po prostu głupie i nie ma na to wyjaśnienia.. Jedziesz sobie w busie, ale twój mózg mówi Ci, że ktoś Cię obserwuje ha-ha paranoja nei wiem czy to wynik jakieś choroby paranoidalnej czy po prostu niskiej samooceny i przykrych doświadczeń z przeszłosci? Mnie ogólnie sam fakt patrzenia w oczy wyprowadza z równowagi i dziwnie się zachowuje, ale juz jest lepiej bo "lecze się" przy dziewczynie która nie ma pojęcia co mi dolega (jestem dobrym aktorem). Ona widzi mnie jako pewnego siebie przystojnego typa którym nie wątpliwie jestem, ale w pracy czy gdziekolwiek indziej gdy jestem sam popadam poprostu w paranoje i czuje, ze inni na mnie patrzą i najchętniej to bym się po prostu ukrył bo wtedy potrafie robić wszystko bez stresu etc. Powiedzcie mi tylko czy wy też radzicie sobie z fobią etc paleniem papierosów ? W ogóle coraz częsciej przypomina mi się praprzyczyna moich dolegliwości mianowicie wszystko zaczeło się od terapii biorezonansowej (anty nikotynowej) 3 miesiące pozniej już bilo mi na mózg. Pozdrawiam wszystkich Re: Obsesja patrzenia - shalafi - 06 Mar 2015 Nie paliłem, nie palę i nie będę palić. Ale ciekawi mnie ilu wśród fobików palaczy (nie pamiętam czy był taki temat). Re: Obsesja patrzenia - Michal32 - 23 Mar 2015 fajnie ze piszecie, bo wiadomo ze nie jest sie odosobnionym w swoim nietypowym zaburzeniu ![]() ![]() wlasnie nigdy o tym nikomu nie mowilem bo wyadaje mi sie to takie wstydliwe ze ktos sobie pomysli ze jestem "jakis psychiczny", ale napisalem niedawno maila do poradni psyhoterapii w moim miescie gdzie wlasnie napisalem ze mam problem z obserwowanie ludzi katem oka i odpisali ze tak, ze zajmuja sie tym. poki co zabraklo mi troche motywacji zeby tam zadzwonic ale mysle ze na dniach sie tam zamelduje, chociaz to nielatwe bo trzeba sie przyznac przed soba i innymi - terapeutka, czy jakas tam sekretarka, ze ma sie jakies zaburzenie. to chyba szczegolnie trudne dla mezczyzn, dla ktorych wzorzec spoleczny jest taki ze maja byc silni, twardzi, stabilni itp. mysle ze ogolnie kobietom latwiej leczyc sie z fobii czy zaburzen ze wzgledu na konotacje spoleczne i tez ze sa bardziej wylewne, wiecej mowia ![]() Pozatym zaczalem niedawno czytac ksiazke "terapia leku spolecznego" ktora udostepnil BlankAvatar na chomiku i tu podziekowania dla niego. takze mysle ze jestem na dobrej drodze, lepiej pozno niz wcale ![]() Re: Obsesja patrzenia - sensual30 - 04 Maj 2015 W takim razie i ja się przyznam "_ mam tak od bardzo dawna, od dzieciństwa praktycznie. Ale dopiero od wczoraj zaczynam zdawać sobie sprawę że to skutki fobii, do tej pory gdzy starałam się jakoś wyleczyć z trzęsących dłoni i wrażliwości to słyszałam od lekarzy że taka moja uroda... nawet nie macie pojęcia jak jest mi lżej gdy trafiłam tutaj i czytam że nie jestem sama na tym świecie. Re: Obsesja patrzenia - Grzegorz303 - 09 Wrz 2015 U mnie podobnie, wydaje mi się że "każdy" na mnie patrzy... ale jaka jest prawda? Większość ludzi na mnie nie patrzy... trzeba to sobie udowadniać powoli rozglądając się to przynosi od razu ulgę, gdy zobaczysz że większość osób na ciebie nie zwraca uwagi, a w gruncie rzeczy to ma cie w dup*e bo nie jesteś jakąś sławną gwiazdą ![]() Zanim zrobiłem terapie Richardsa sam to jakoś lepiej lub gorzej robiłem hehe Czasem też pomaga mi to: że gdy siedziałem np. w autobusie zupełnie przypadkiem patrze jak jakiś koleś wchodzi i kasuje bilet... i myślę " ![]() ![]() Wiec może to tez jakiś sposób spojrzeć na kogoś innego i jak my o nim myślimy. Dajmy na to pracujesz w sklepie i widzisz jak ktoś podchodzi prosi o kole, czerwieni się i widać że trochę się denerwuje? Przejął byś się tym i myślał o tym człowieku przez cały dzień, czy nawet nie zwróciłbyś na to uwagi wykonując swoją prace dalej jak robot? ![]() Albo na to samo wpadłem jak zobaczyłem jakaś plamę czy dziurę na spodniach kolegii... czy mnie to tak bardzo przeraża i czekam tylko żeby przeszukać go całego i znaleźć u niego plamę i go wyśmiać... no absurd ![]() Ja mam problem gdy ktoś lub ja kogoś złapie na spojrzeniu w oczy na ulicy zwłaszcza obcego... wtedy skacze mi lęk choć teraz już jest łatwiej po terapii, ale to chyba nr. 1 u mnie ![]() Nie wiem kiedyś w domu miałem taki obraz z damą jakąś, wiadomo że z obrazu widać że patrzy na ciebie pod każdym kątem gdziekolwiek stoisz i chyba sie bałem tego obrazu... moze od tego mi uraz został nie wiem choć wydaje sie to głupie ![]() Zresztą po co komu patrzeć w oczy? chyba nie musimy tego robić? ![]() Re: Obsesja patrzenia - Bojaźliwa - 10 Wrz 2015 Wy chociaż możecie pracować,mnie strach tak paraliżuje,że nie jestem w stanie nigdzie pracować,mam męża ,który pracuje a ja czuję się jak pasożyt ![]() Re: Obsesja patrzenia - Grzegorz303 - 10 Wrz 2015 No ja tam nie mam ani pracy ani żony ![]() Nie przejmuj się to nie twoja wina w końcu... przecież gdyby nie ten lęk to byś pracowała, a to nie twoja wina że czujesz lęk ![]() Nie win się za coś za co nie ponosisz winy, to tak jakby ktoś bez nóg winił by się że nie może chodzić do sklepu... bądz dla siebie wyrozumiała. Re: Obsesja patrzenia - Bojaźliwa - 11 Wrz 2015 Dziękuję,takie wypowiedzi są ukojeniem dla mnie Re: Obsesja patrzenia - PannaJoanna - 20 Wrz 2015 Też często mam takie dziwne domysły, wystarczy że ktoś idzie z naprzeciwka, a automatycznie włącza się lęk. Z tym, że mi przy tym towarzyszą natrętne myśli przekonujące mnie, że ta osoba na pewno uważa, że jestem zła/dziwna/brzydka/głupia, jednym słowem NIE TAKA, JAKA POWINNAM BYĆ. To się dzieje, kiedy jestem sama. Jeśli idę z osobą, która wiem, że chociaż częściowo mnie akceptuje, nie czuję się taka zła. Stresuję się, bo mam wdrukowane, że zawsze robię coś nie tak, ale nie obawiam się wtedy zbliżających się obcych osób. Myślałam o tym sporo i doszłam do wniosku, że moje fobiczne zachowanie pasuje idealnie do poglądów mojej matki na mój temat, jakie nie omieszkała mi od młodości wykładać. Często wypominała mi, że powinnam być bardziej podobna do niej, że jestem zła i nikt mnie nie polubi. A dla niej akceptacja innych i szeroooookie grono znajomych do zabawy to Jedyna Słuszna Miara Człowieczeństwa. Więc, wychodzi z tego, nie spełniałam wymagań własnej matki. Stąd brak akceptacji siebie i lęk w obecności obcych - bardzo chcę, żeby mnie akceptowali, bo przestanę być wtedy złą osobą, ale wiem, że jestem zła, więc mnie nie polubią. Pętla zamknięta. Być może trywialne, ale może akurat komuś taka przykładowa analiza się przyda. Re: Obsesja patrzenia - CzaRnoksiężnik z Śląska - 21 Wrz 2015 Przez większość życia, bardzo często patrzałem na ludzi z pogardą. To tylko takie patrzenie. Naprawdę do większości osobników nie miałem złych intencji. Od jakiegoś czasu zaczynam się znacznie więcej uśmiechać do ludzi, głównie do kobiet. Bardzo lubię patrzeć na kobiety. Piękny widok. Re: Obsesja patrzenia - Milczek - 08 Lis 2015 Największym problemem dla mnie jest gdy spojrzę na kogoś i akurat ta osoba też na mnie patrzy, w oka mgnieniu wybucha we mnie pożar, poza tym czuję, jakby ktoś z bicza strzelił mi w plecy. Zawał. A kiedy po prostu czuję, że ktoś mnie obserwuje, to za nic nie potrafię podnieść wzroku. Pamiętam jak kiedyś czekałam w poczekalni autobusowej, usiadło naprzeciwko mnie dwóch chłopaków, chyba z 40 min gapiłam się w książkę, a milimetry przed sobą czułam jakby mur szklany, jak w klatce jakiejś. Unieruchomienie. Straszne doświadczenie. Re: Obsesja patrzenia - Judas - 08 Lis 2015 Milczek, jak czujesz się obserwowana i myślisz, że ktoś Cię specjalnie, z premedytacją obserwuje, jak gdyby Cię śledził, czy coś, to spójrz na zegarek, i jak ta osoba zrobi to samo, to znak, że jesteś obserwowana. |