![]() |
Jak się na to przygotować..? - Wersja do druku +- PhobiaSocialis.pl (https://www.phobiasocialis.pl) +-- Dział: Problemy i porady (https://www.phobiasocialis.pl/forum-14.html) +--- Dział: Relacje międzyludzkie (https://www.phobiasocialis.pl/forum-19.html) +---- Dział: O RELACJACH OGÓLNIEJ (https://www.phobiasocialis.pl/forum-77.html) +---- Wątek: Jak się na to przygotować..? (/thread-8876.html) Strony:
1
2
|
Jak się na to przygotować..? - Mandey - 21 Kwi 2013 Za tydzień spotykam się z kolegą z neta. Na początku myślałam że to niemożliwe ale jakoś się udało zaplanować. Miejscem spotkania będzie Kraków.. Boję się że przed spotkaniem sparaliżuje mnie strach.. A raczej chcę do tego podejść na luzie. Jak się do tego spotkania przygotować i czy wy mieliście okazję spotkać się z kimś kogo poznaliśce w internecie? ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - uno88 - 21 Kwi 2013 Miałem. Podejść na ludzie nie umiałem, a w kwestii przygotowania to wyłącznie tematy do rozmowy. Żeby niezręczna cisza nie trwała zbyt długo. Re: Jak się na to przygotować..? - niesmialytyp - 21 Kwi 2013 Nic z tym nie da się zrobić. Pierwsze spotkanie raczej z góry jest skazane na porażkę, trzeba się z tym po prostu oswajać, ja po pięciu różnych osobach nie mam już większych problemów ze spotkaniem się przez internet. Re: Jak się na to przygotować..? - Mandey - 21 Kwi 2013 Trzęsiawek dostanę, i co wtedy? ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - OtoJa - 21 Kwi 2013 Mandey napisał(a):Trzęsiawek dostanę, i co wtedy?I nic się nie stanie przecież ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - Piotr - 21 Kwi 2013 Spróbuj na siłę zagadywać do osób, z którym prawie nie rozmawiasz, to potem przy spotkaniu łatwiej Ci będzie znaleźć temat do rozmów. Trening czyni mistrza. Lepszej rady chyba nie wymyślę. Re: Jak się na to przygotować..? - masterblaster - 22 Kwi 2013 Myśleć o czymś innym (nie nakręcać myślenia wokół tego tematu), pójść i spotkać się tak jak by się przypadkiem wpadło na znajomą osobę.. Re: Jak się na to przygotować..? - Judas - 22 Kwi 2013 Proponuję się spóźnić, dlaczego? Gdybyś przyszła pierwsza to myślałabyś o tym co zrobisz, co on zrobi, jak wypadniesz itp. po prostu byś się zestresowała. Gdy się spóźniasz to nie będzie to Ci zawracało głowy, będziesz skupina na szybkim dotarciu na spotkanie a wtedy będziesz mogła mówić od razu z glowy. Człowiek jak coś mówi spontanicznie, bez przygotowania to wtedy jest wyluzowany, bo najgorzej jest wymyślić sobie tekst i czekać by go móc powiedzieć. Re: Jak się na to przygotować..? - Nieprzyjaciel - 22 Kwi 2013 Nie przejmuj się. Już sobie w głowie mącisz że fajnie Wam się gadało przez net a na żywo może być gorzej. Nic nie zakładaj, albo będzie ok albo nie, ale co z tego? ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - Zasió - 22 Kwi 2013 "Myśleć o czymś innym (nie nakręcać myślenia wokół tego tematu), pójść i spotkać się tak jak by się przypadkiem wpadło na znajomą osobę" Podpisuje sie obydwiema ręcami. Re: Jak się na to przygotować..? - aaron - 23 Kwi 2013 Mandey , w odpowiedzi na Twoje pytanie: swoją pierwszą dziewczynę poznałem wirtualnie , skromnie mówiąc przypadliśmy sobie do gustu od pierwszego spotkania , miło to wspominam ![]() ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - Mandey - 23 Kwi 2013 Dzięki wam.. eh macie rację.. dobre te wasze rady. No ale nie wiadomo czy w ogóle spotkanie się odbędzie.. ja się już nastawiłam, on chce zrezygnować. Dlatego że ja wyjeżdżam za granicę, nie spotkamy się już prawdopodobnie nigdy więcej. On się boi że mnie polubi i będzie tęsknić i zepsuje mi i sobie przez to życie. ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - MarszałekFoch - 23 Kwi 2013 A może on... się w tobie... ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - Zasió - 23 Kwi 2013 A moze, a nawet jeśli nie - faktycznie, ma rację.... Bo rozumiem, że kolega z fobią? Z fobia też bym się w takie spotkania nie bawił. Ktos powie - desperat ze mnie. Nie zaprzeczam, w pewnym stopniu zdecydowanie tak... ![]() Bo w internecie dalej sobie będziecie mogli "poklikać". Re: Jak się na to przygotować..? - Mandey - 23 Kwi 2013 Zas napisał(a):A moze, a nawet jeśli nie - faktycznie, ma rację.... Bo rozumiem, że kolega z fobią?Kolega nie z fobią, o mojej fobii wie ale pewnie nie wie jak ja odczuwam różne sytuacje ![]() MarszałekFoch napisał(a):A może on... się w tobie...rozmawiałam z nim raz przez telefon, miły chłopak. Właśnie boi się że on się może zakochać ![]() Ale niekoniecznie.. na początku on namawiał.. teraz ja namawiam ale mi jest ciężko namawiać bo sama się waham. I jeśli on nie będzie zdecydowany i nie będzie mnie namawiał.. to ja pomyślę że się narzucam i d*pa z tego będzie. A to zawsze jakieś doświadczenie..się spotkać i pogadać jakoś. Re: Jak się na to przygotować..? - Judas - 23 Kwi 2013 Typowa sytuacja, jedno czeka aż drugie zrobi coś konkretnego, drugie to samo. Widzę, że nie jest Ci obojętny, czemu rezygnujesz? Jak pojedziesz bez spotkania to będziesz żałować, uwierz, pożyj przez pewien czas chwilą, spotkaj się. Każdy by chciał idealny scenariusz, bez rozstań, ale nie na tym to polega by szukać najlepszej opcji a żeby samemu z ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - wikja - 24 Kwi 2013 Ja poznałam się przez neta z moim chłopakiem, co prawda zanim się spotkaliśmy tak normalnie, to rozmawialiśmy przez praktycznie 6 lat. Koniec końców to on był bardziej zestresowany ode mnie, tak że nie był w stanie się odezwać. Na tyle, że się przestraszyłam, że nie umie mówić. ![]() Strach jest normalny, byleby tylko ktoś pierwszy wydusił z siebie choć jedno słowo potem jest z górki ![]() A jak się przygotować? Nawet nie wiem, ubrałam się po prostu w swoje ulubione ciuchy, bo i tak w co bym się nie ubrała i tak nogi by mi się trzęsły ze stresu. ![]() A jeśli chodzi o odległość. Za granicą to faktycznie daleko. Nas dzieliła odległość Kraków - Białystok (6 godzin pociągiem). Nie powiem, ta odległość bolała strasznie, a zwłaszcza kilkumiesięczne oczekiwanie żeby znów się zobaczyć (podróże tanie nie są), ale nie żałowaliśmy tego, że się spotkaliśmy. Re: Jak się na to przygotować..? - uno88 - 25 Kwi 2013 W takiej sytuacji na jego miejscu też bym się nie spotkał. Nic nie zyska, a może stracić. Re: Jak się na to przygotować..? - Mandey - 25 Kwi 2013 uno88 napisał(a):W takiej sytuacji na jego miejscu też bym się nie spotkał. Nic nie zyska, a może stracić.Masz rację szczerze mówiąc. Re: Jak się na to przygotować..? - Piotr - 27 Kwi 2013 Przesadzacie z tym zakochiwaniem. Mam już prawie 27 lat, a tylko raz się zakochałem. Z całym szacunkiem do Ciebie, prawdopodobieństwo, że twój kolega się w Tobie zakocha po jednym czy dwóch spotkaniach wynosi jakieś 0,1% ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - dżizys - 27 Kwi 2013 Piotr napisał(a):Przesadzacie z tym zakochiwaniem. Mam już prawie 27 lat, a tylko raz się zakochałem. Z całym szacunkiem do Ciebie, prawdopodobieństwo, że twój kolega się w Tobie zakocha po jednym czy dwóch spotkaniach wynosi jakieś 0,1% Nie generalizuj ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - uno88 - 27 Kwi 2013 Tym bardziej jeśli ktoś jest nieśmiały, nie gada z dziewczynami i już stworzył sobie w głowie jakieś wyobrażenie. Wystarczy akceptowalny wygląd i mamy zauroczenie. Re: Jak się na to przygotować..? - Nut - 27 Kwi 2013 Mam dobre wspomnienia odnośnie takich spotkań. Fakt, że były to osoby które poznawałam przez dłuższy czas w internecie(rok, 1,5 roku). I mimo mojej przeokropnej nieśmiałości i kompletnej pustki w głowie jakoś się udało porozmawiać. Teraz chciałbym poznać w końcu osobę z którą piszę od 6 lat na gadu, ale hmmm, to z kolei jest tak długi czas, że moje obawy są większe. A może zostawić sprawy tak jak są i nigdy się nie spotkać(?) miałby to swój urok. Re: Jak się na to przygotować..? - Piotr - 27 Kwi 2013 uno88 napisał(a):Tym bardziej jeśli ktoś jest nieśmiały, nie gada z dziewczynami i już stworzył sobie w głowie jakieś wyobrażenie. Wystarczy akceptowalny wygląd i mamy zauroczenie. Jak jest taki kochliwy, to się umówi z następną dziewczyną i zapomni o Mandey ![]() Re: Jak się na to przygotować..? - dżizys - 27 Kwi 2013 Nut napisał(a):Mam dobre wspomnienia odnośnie takich spotkań. Dam Ci dobrą radę: rób jak uważasz ![]() Nie oszukujmy się... nasza osobowość na necie i w prawdziwym świecie jest inna. Czasem skrajnie różna. Takie wyjście ze znajomością do realu jest trochę krępujące i dziwne, bo niby kogoś świetnie znasz a tak naprawdę nie znasz w ogóle. Ale to nie znaczy, że głupie. Jak tak chcesz to działaj. Na co czekać? @Piotr: to Mandey powinna działać by nie poznał innej ![]() |